Prywatnie czy państwowo?

19.11.04, 07:15
Mam pytanko o to czy chodzicie do gina prywatnie czy pędzicie do przychodni?
jak wiadomo prywatny kosztuje a czy może zrobić coś więce?
Wysyłając na badania i tak idzie się do prywatnego laboratorium.
Jak traktują Nas państowi i czy inaczej prywatni. Nie jestem zdecydowana a
pieniądzę z prywatnych wizyt znajdą się na inne cele.
Pozdrowionka Pa pa.
    • lidek0 Re: Prywatnie czy państwowo? 19.11.04, 08:18
      mbm76 napisała:

      > Mam pytanko o to czy chodzicie do gina prywatnie czy pędzicie do przychodni?
      > jak wiadomo prywatny kosztuje a czy może zrobić coś więce?
      > Wysyłając na badania i tak idzie się do prywatnego laboratorium.
      > Jak traktują Nas państowi i czy inaczej prywatni. Nie jestem zdecydowana a
      > pieniądzę z prywatnych wizyt znajdą się na inne cele.
      > Pozdrowionka Pa pa.


      Nie bardzo rozumiem, że i tak idzie się do prywatnego labolatorium. Cytologię
      czy posiew masz na NFZ. Moim zdaniem jeżeli chodzi tylko o kontrolę, cytologie
      czy walkę z bakteriami warto na NFZ.Poza tym wszystko zależy od lekarza nie
      tego czy płacisz czy nie, przynajmniej nie zawsze.
      • mbm76 Re: Prywatnie czy państwowo? 19.11.04, 09:03
        Dzięki za odzew!
        Już tłumaczę o co mi chodziło. Na badania hormonalne, toxo i różyczkę dostaje
        się od lekarza i idzie się do prywatnego laboratorium bo NFZ nie refunduje
        takich badań. Przynajmniej u mnie tak jest.
        A dokładniej pytam czy pewniej i LEPIEJ traktowane czujecie się chodząc do gina
        prywatnie czekając na Malucha? Wiem, że zależy to od lekarza, ale przy
        zmanierowanym środowisku lekarzy różnie nas traktują w przychodni. Czasami są
        przypadki niekompetentnego traktowania w prywatnym gabinecie.
        Może teraz będzie jaśniej.
        Pozdrowionka Pa.
    • gosia152 Re: Prywatnie czy państwowo? 19.11.04, 09:09
      ja przez całą ciążę chodziłam do poradni w szpitalu w którym później urodziłam,
      ale wybrałam sobie lekarza który był wtedy zastępcą ordynatora, teraz jest
      ordynatorem, i było wiadomo że jakby co to wszystko załatwi. Jestem zadowolona
      bo przez przypadek był też przy porodzie, tak że prowadził mnie od początku do
      końca
      • mbm76 Re: Prywatnie czy państwowo? 19.11.04, 09:30
        Gratuluję to Ci się trafiło. Ja mam obawy co do ordynatorów, oni mają tysiąc
        innych zajęć organizacyjnych a My to dodatek.
    • nelkeas Re: Prywatnie czy państwowo? 19.11.04, 10:32
      ja uważam, że jednak lepiej jest isc prywatnie, bo wtedy lekarz jest milszy i
      ma więcej czasu, ale czy bardziej pomoze to juz raczej nie bylabym tego taka
      pewna
    • anetka.sk Re: Prywatnie czy państwowo? 19.11.04, 10:44
      Ja chodzę prywatnie i jestem zadowolona, mimo że muszę płacić, ale jakoś
      psychicznie czuję się lepiej.
    • magdulka26 Re: Prywatnie czy państwowo? 19.11.04, 10:51
      Dokładnie ,ja też chodzę prywatnie do gina ,a w dodatku muszę do niego jechać
      45 km bo nie mieszka w moim mieście.Ale jestem zadowolona pomimo tych
      dojazdów.Wiem że mnie wysłucha,doradzi i nie zbywa mnie kiedy mam wątpliwości.
    • paula08 Re: Prywatnie czy państwowo? 19.11.04, 11:07
      Ja chodze prywatnie, wiem, ze moge przedstawic wszystkie moje problemy, czuje
      sie komfortowo. Ale nie to mnie sklonilo, by chodzic prywatnie. Wczesniej
      chodzilam panstwowo, b.mila pani doktor, wszystko OK, ale uwazam, ze taki
      lekarz majacy praktyke tylko w przychodni nie ma takiej wiedzy jak ten
      pracujacy w szpitalu- tam spotyka sie ze zdecydowanie wieksza iloscia roznych
      przypadkow, ciagle sie ksztalci. dlatego wybralam lekarza ktory pracuje w
      szpitalu, a ja moge do niego chodzic tylko prywatnie. Gdyby przyjmowal gdzies
      na NFZ to oczywiscie bym z tego skorzystala.
      • megi78 Re: Prywatnie czy państwowo? 21.11.04, 23:50
        dawno temu chodziłam panstwowo ale nie miałam wiekszych problemów ze
        zdrowiem,jak zaszłam w ciąże tylko prywatnie.po jakims czasie poszłam państwowo
        na kontrole po przedwczesnym porodzie i zostałam załatwiona za
        przeproszeniem "na odpierdol" wiecej juz sie nie skłonię na przychodnie
        państwową to tylko strata czasu i nerwów.do tego wszystkiego lekarz nie dał mi
        nawet jednego skierowania na badania w takim przypadku jak moj.czym predzej
        wybrałam sie do najlepszego lekarza w miescie,ktory jednoczesnie niezle sie
        ceni ale byłam tak bardzo zadowolona ze az sie niespodziewałam!podszedł do mnie
        fachowo, dał skierowanie na serie roznych badan i powiedział ze sie ostro za
        mnie wezmie zebym jak najpredzej mogla miec dzidziesmile
Pełna wersja