No i po wizycie...

25.11.04, 16:54
Sama nie wiem czy mam się cieszyć czy załamać. Cieszę się ponieważ wszystko
ładnie sie zagoiło, wyniki badań oki. Hormony dostałam do zrobienia chyba
wszystkie możliwe, ale tylko dlatego, że... jak powiedziała ginka... że skoro
da mi to spokój to proszę bardzo, bo ona nie widzi zdrowotnych powodów do
takich badań. Czyli to też dobre wieści, ale ... musze zaszczepić się na
różyczkę, gdyż nie mam przeciwciał, a to oznacza 3 miesiące czekania ze
staraniami sad(((((((( Mogłabym to zignorować, nie szczepić się, ale po moich
przejściach, nie mam ochoty martwić się w ewentualnej ciąży , jeszcze
różyczką.

P.S. Wynik cytologii w poniedziałek, a nadżerka narazie się sama goi.
    • pamietka Re: No i po wizycie... 25.11.04, 17:28
      Kinguś smile głowa do góry!
      trzy miesiące miną nim się obejrzysz, a w tym czasie porobisz sobie te
      hormonki,męża przygotujesz i weźmiecie się cała parą do robótki wink
    • magdulka26 Re: No i po wizycie... 25.11.04, 17:36
      Dokładnie ,zgadzam się z pamietką smile) szybko zleci jak z bicza strzelił.
    • gagat100 Re: No i po wizycie... 25.11.04, 19:12
      To sa super wiadomosci !!!!
      • tromysza Re: No i po wizycie... 25.11.04, 19:24
        najważniejsze, że wszystko dobrze!!! a przez ten miesiąc możemy czekać razem,
        bo ja mam zakaz seksu sad((((((((( buuuuuuuuu
    • agadibi Re: No i po wizycie... 25.11.04, 21:20
      Oczywiście - masz się cieszyć. To są bardzo dobre wiadomości!
      Cieszę się, że wszystko OK.
      A co do tych trzech miesięcy, powiem Ci, ze naprawdę da się wytrzymać. Mój gino
      co prawda tak sprytnie zaplanował mi badania, że naprawdę nie miałam jak się
      "znarowić" wcześniej. On twierdzi, że te trzy miesiące naprawdę warto odczekać,
      chociaz doskonale wie, że kazda z nas najchętniej natychmiast znowu chciałaby
      być w ciąży...
      Zaszczep się, poczekaj, ile trzeba, i do działania! Powodzenia!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja