misia100
20.01.05, 10:22
Naprawdę się udało , jeszcze nie może to do mnie dotrzeć , w tamtym cyklu
miałam ciążę biochemiczną , postanowiliśmy odpocząć i pojechaliśmy 8.01.2005
na narty do Włoch , totalny luz , cały dzień na nartach, w piątek 14.01.2005
miałam dostać @ a tu nic , wróciliśmy w niedzielę i zrobiłam test wieczorem .
Zobaczyliśmy piękne 2 krechy. W poniedziałek rano BETA = 1666, w środę =
4715 , lekarz powiedział że miszczostwo świata. Idę w sobotę na 20.00 na
wizytę , to się odezwę . Narazie czuje się dobrze , jem dużo , lekko mnie
mdli i czesto sikam aha najważniejsze strasznie bolą mnie piersi. Zapomniałam
napisać owulację miałam 01.01.2005 rok i działaliśmy 31.12.2004 , mój mąż
miał wtedy urodziny i chciałam zrobić mu prezent i nawet nie pomyśleliśmy że
to będzie taki super prezent. jesteśmy naprawdę szczęśliwi. Nowy rok zaczął
się extra : mąż nowa praca , nasze maleństwo i w marcu budowa domu . Jestem
taka szcęśliwa.
Misia