nitka111 07.02.05, 20:45 Idąc tropem informacji w dzisiejszej Kronice znalazłam coś fajnego: www.policjainaczej.republika.pl/prl/ 212.191.1.130/~disney/nostalgia/ łza się w oku kręci, pamiętacie??? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
gagat100 Re: Podróż sentymentalna :)))) 08.02.05, 09:42 to były czasy ................ pomietacie gume do skakania ?? teraz tego nie widac :o( jakie bajki teraz są okropne !!! a zimą RELAXY hihhhiii Odpowiedz Link
nitka111 Re: Podróż sentymentalna :)))) 08.02.05, 17:34 Dokładnie!! hihiii A kto pamięta Bajkę o delfinie Umie? Ja pamiętam, kolega - rówieśnik również, jego żona 3 lata młodsza - już nie, ale mój mąż (w tym samym co ona wieku) pamięta. Odpowiedz Link
joannajarek Re: Podróż sentymentalna :)))) 08.02.05, 20:28 Kochana Niteczko! Bardzo, bardzo dziekuje za te wspomnienia. Dokladnie pamietam wszystko, nawet sobie pospiewalam z Telesforem i Teodorem bo mialam taka sama plyte w domu. Inne bajki tez powrocily, nawet te bardzo stare( mam 36 lat wiec pamietam nawet Pieska w kratke).Jak to bylo dawno. Delfina Uma ogladalam juz jako nastolatka ale tez bardzo mi sie podobal. Takie animowane, zagraniczne filmy nie byly przeciez tak powszechne jak teraz. Pozdrawiam serdecznie. PS.Niedlugo dolacze do Waszego forum.Asia Odpowiedz Link
nitka111 Re: Podróż sentymentalna :)))) 09.02.05, 16:16 Cieszę się, że spodobały się Wam wspomnienia. A propos gumy mam wspomnienia teraz jużśmieszne ale wtedy....... Byłam już w 8 klasie i uczyłam skakać mojąmłodszą siostrę, nie zauważyłam, że guma była rozciągnięta na dwóch taboretach dokładnie pod lampą która miała ostry koniec. Podskoczyłam i oczywiście uderzyłam sięw głowę, skończyło się na pęknięciu kości czaszkowej ale strachu się najadłam. Aha mój tato proponował abym przy okazji dolała sobie oleju do głowy , bo pewnie przy tym się wylał. Nie skorzystałam ale egzaminy do LO i tak zdałam ;DDD. Mój synek słucha Pankracego i bardzo mu się podoba. Odpowiedz Link
suslak Re: Podróż sentymentalna :)))) 09.02.05, 16:26 Dzięki Ci!!! Mam haka na mojego hasbądzia - nie wierzuł mi, że mam u rodziców znaczek z obrazkiem "Jestem przyjacielem Gapiszona", bo nie pamiętał Gapiszona! Ha teraz mam dowód, że Gapiszon istnieje :o) Odpowiedz Link