portalegre
10.02.05, 11:20
juz pisalam o tym w innym watku - mam takie wyniki:
progesteron - 20,43 ng/ml (norma w fazie lut. 4,7 - 18)
prolaktyna - 32,8 ng/ml (norma 3,4 - 24,1)
Poszlam do ginki, a ona powiedziala, ze progesteron niezle, ale prolaktyna za
wysoka i skierowala mnie na jej badanie z obciazeniem, zeby sprawdzic czy
jest owulacja.... Wspominala tez cos o bromku, ale decyzje bedzie mogla
podjac dopiero jak zobaczy wyniki tego badania.
Cykle mam reguralne jak w zegarku, testy owulacyjne zawsze mi wychodza (wiem,
nie swiadczy to o owulacji), skok temperatury zawsze tez mam, choc czasem
troszke spozniony w stosunku do spodziewanego dnia owulacji, ale jest...
Czy ja moge wiec nie miec owulacji? Niczego juz z tego nie rozumiem.
Przeraza mnie tez perspektywa brania bromka, i bez tego fatalnie sie czuje
pracujac dlugo i intensywnie, a jak mi dojdzie do tego bromek, to chyba juz
nie wyrobie na zakretach
Co Wy o tym wszystkim sadzicie?
Pozdrawiam!