Czy ja przesadzam?

16.02.05, 08:30
Nie wiem, co o tym wszystkim mysleć? Może to ja niepotrzebnie panikuję?
Posłuchajcie.
Staramy się od ok. 7 m-cy (w sumie) i niestety, jak dotąd nic. Pomyslałam, że
warto byłoby sprawdzić, czy wszystko ok, może jakieś badania hormonów...
Poszłam do mojego lekarza - to facet niezbyt rozmowny, ale zawsze uważałam
go za solidnego (wyleczył mi nadżerkę, z którą miałam długo problem).
Powiedziałam więc, że się staramy itd. W odpowiedzi usłyszałam, że: problem
bardzo często leży po stronie mężczyzny, więc od niego należałoby kiedyś tam
zacząć - kiedyś, bo na pewno nie teraz, a najlepiej to za rok mam przyjść,
jak się nie uda; że przyczyn takiego stanu może być bardzo dużo, jedne są
usuwalne, inne nie, ale jest teraz tyle metod pozaustrojowych... A tak w
ogóle to oczywiście mam wyluzować, poczekać do lata, pojechać na urlop i na
pewno się uda. Wszystko pięknie, tylko że czas leci i wolałabym cokolwiek
sprawdzić teraz, niż za ten rok dowiedzieć się, że mozna było ewentualny
problem zlikwidować już dawno, a nie dopiero wtedy zaczynać wszystkie
badania... Dziewczyny, powiedzcie, czy nie przesadzam, ale czuję się
jak "zepchnięta" po prostu...
    • krysia_waw Re: Czy ja przesadzam? 16.02.05, 08:47
      Jezeli miałabym cos doradzic. To zmien lekarza. Jezeli starasz sie 7 miesiecy i
      masz nastepne 12 ponawiac starania i dopiero jak nie bedzie efektu zgłosci sie
      do lekarza, to chyba przesada. A faktycznie lepiej w pierwszej kolejnosci
      zbadac meza. Meską chwilowa niepłodnosc jest zdecydowanie szybko wyleczyc, bez
      kosztownych i skomplikowanych badan. Jezeli nic nie wykarze, to wowczas nalezy
      wykonac reszte badan. Przyczyn moze byc wiele, poza oczywiscie takze tą
      psychiczna. Niestety nasze organizmy takie sa - ze jak cos bardzo chcemy, to
      czesto nastepuje blokada i nic nie wychodzi.
      Jestem dobrej mysli.
      A mialas testy Ewy ? Mi pomogly i to w pierwszym miesiacusmile

      Czego i Tobie serdecznie zycze.
      Pozdrawiam
      Krysia
      • tola79 Re: Czy ja przesadzam? 16.02.05, 09:53
        Dziękuję Dziewczyny Kochane za tak szybkie odpowiedzi smile)) czyli jednak nie
        przesadziłam. Myslę o zmianie lekarza, bo jakoś nie mogę się pogodzić, że mam
        po prostu tylko czekac.. A testy od Ewy zamówiłam i własnie czekam smile
      • tola79 Re: Czy ja przesadzam? 16.02.05, 10:06
        Zapomniałam : gratulacje!!! i trzymam za Was kciuki smile))
    • beti1977 Re: Czy ja przesadzam? 16.02.05, 08:58
      Ja też staram się 7 miesięcy i też nic. W zeszłym miesiącu powiedziałam dośc i
      wybraliśmy się z mężusiem na badania. Okazało się, że wszystko jest ok i teraz
      jakby się troszke uspokoiłam. Wiem, że muszę uzbroić się w cierpliwośc a w
      końcu się uda. Moja rada dla Ciebie - zrób to samo - zróbcie z mężem badania a
      bęziesz wiedzieć na czym stoisz. Jeśli coś jest nie takl to może można łatwo
      to "naprawić" a jeśli wszystko ok to się uspokoisz. Nerwy na pewno w zaciążeniu
      nie pomogą...
      Pozdrawiam
      Beata
      • kmalczyk Re: Czy ja przesadzam? 16.02.05, 09:10
        my tez sie staramy juz 7 msc i nic kolejne rozczarowania. wlasnie zaczelam brac
        CLO moze po tym sie uda jestem pelna nadzieii i wiary ze i wam sie uda
        trzymajmy sie razem.nie czekaj idz do inneggo lekarza przynajmniej powinien dac
        ci jakies leki i podstawowe badania. ale nie martw sie nie jestes sama jestem z
        toba.
    • portalegre Re: Czy ja przesadzam? 16.02.05, 09:36
      Witaj!

      Nie, na pewno nie przesadzasz.
      Koniecznie zbadaj sobie poziom hormonow, a maz niech zbada nasienie.
      Ja poszlam do lekarza po 4 nieudanych probach - i co? Okazalo sie, ze mam tak
      wysoki poziom prolaktyny, ze o zajsciu w ciaze nie moglo byc mowy. Moglabym sie
      wyluzowywac nawet przez 10 lat, a w ciaze bym nie zaszla...
      Takze piep.... o tym, zeby "nie myslec", "wyjechac na urlop" to tylko zwodzenie
      lekarzy i narazanie nas na frustracje i stres, ktore dopiero moga byc przyczyna
      prawdziwych problemow - w psychice. (Nota bene probowalismy takze na uropie,
      totalnie wyluzowani i nic z tego oczywiscie nie wyszlo.)
      Idz do innego lekarza i nie daj sie zbyc.
      Pozdrawiam i zycze powodzenia!
      • badarka Re: Czy ja przesadzam? 16.02.05, 10:00
        portalegre napisała:
        > Ja poszlam do lekarza po 4 nieudanych probach - i co? Okazalo sie, ze mam tak
        > wysoki poziom prolaktyny, ze o zajsciu w ciaze nie moglo byc mowy. Moglabym
        > sie wyluzowywac nawet przez 10 lat, a w ciaze bym nie zaszla...

        Ha, jakbym siebie czytała. Identyczna sytuacja!

        Dziewczyny dobrze Ci radzą, zmień lekarza, jest tu przecież forum o
        ginekologach, więc łatwo można wybrać. Zrób podstawowe badania: nasionka,
        monitoring owu, hormony... Bo faktycznie może się okazać, że to jakaś pierdoła,
        łatwa do wyleczenia, a Ty się tylko będziesz frustrować niepotrzebnie.
        powodzenia! smile
    • mik78 Re: Czy ja przesadzam? 16.02.05, 09:40
      Nie przesadzasz. Ja również chciałabym wiedzieć co jest grane. Staramy się 9
      miesięcy z testami owul. i nicccc. Mój lekarz powiedzaiał ,że tak samo jak Twój
      z tym tylko ,że mamy starać się jeszcze 3 miesiące o potem zaczniemy od mężusia
      bo często problem leży po stronie mężczyzny, ale do jasnej ch....y po co mamy
      czekać lepiej wiedzieć wcześniej i się leczyć . Ja jestem ogółnie osobą
      niecierpliwą a przy tym rodzice mojego męża to na mnie wywierają presję "kiedy
      bedą mieli wnuka". Ja chyba dostanę na głowę a moją koleżankę z pracy to
      chyba "uduszę" bo jest w 5 miesiącu ciąży głaszcze się po brzuchu i beszczelnie
      mówi o urokach ciąży. Dla mnie beszczelnie bo wie jak bardzo mi zależy na ciąży.

      Wiesz cieszę się ,że nie jestem sama. ...może się zaprzyjażnimy...
      Pozdrawiam.
      • tola79 Re: Czy ja przesadzam? 16.02.05, 10:01
        Boże, dziewczyny, nawet nie wiecie, ile mi pomogłyście tymi dobrymi słowami. Bo
        tak naprawdę to do tej pory nie miałam o tym wszystkim z kim porozmawiać.
        Oczywiście jest mój mąż, ale jednak co kobieta, to kobieta smile Na formum
        goszczę od niedawna, ale jestem pod wrażeniem waszej wiedzy i staram się z niej
        korzystać. Co do lekarza, to na pewno pójdę do innego, tylko jak znaleźć
        naprawdę dobrego? Może słyszałyście o takim w Radomiu? I naprawdę bardzo się
        cieszę, że mam Was smile)) Jeszcze raz bardzo, bardzo dziekuję za zainteresowanie
        i pomoc smile)) Pozdrawiam Wszystkie smile Buziaki-przytulaki
        • badarka Re: Czy ja przesadzam? 16.02.05, 10:12
          przejrzyj przede wszystkim gagatkowe forum:
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=18090
          a u góry masz linka do lekarzy na nfz:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19585&w=11971513&v=2&s=0
Inne wątki na temat:
Pełna wersja