weekendowe pogaduszki

12.03.05, 09:32
no i stało się!

Nowy wątek powstał!!!
    • cytrusowa pszczolaasia i inne 12.03.05, 09:34
      ciekawe, czy sie juz wyspalas...
      Pewnie wy wszystkie poza asiulą i mną jeszcze spicie lub co innego milego
      robiciewink
      W każdym razie zamiast @ plamienie...obiecujący znak....smile
      • pszczolaasia1 Re: pszczolaasia i inne 12.03.05, 09:39
        ja nie śpię o d 7 rano... czytałam sobie poprzednie wątki, bo ja jestem
        walnięta... w normalny tydzień jak budzę się o 6.20 to normalnie czuję, że
        jeszcze z 2 godziny mogłabym spać... a w weekendy 7 rano... po prostu.
        kompnięta jestem...
      • pszczolaasia1 Re: pszczolaasia i inne 12.03.05, 09:40
        no i właśnie doczytałam, że jedna_chwilka ma na imię Jagoda... mój boziu, tak
        mi się to imię podoba, zawsze chciałam, żeby moja córa tak na imię miała... a
        jak tam nasza Jagódka ??? cisza??? powtarzam się, ale czyżby czyżyk?????
        • cytrusowa Re: pszczolaasia i inne 12.03.05, 09:48
          a propos imion - dla chlopca mamy obcykane, ale dla dziewczynki nie za bardzosad
          Tak po cichu to chcę noją siostrę uszczęśliwić i dzidzię (jeśli Bóg nam ją da)
          nazwać jej imieniem - Monika, ale z drugiej strony te owocowe imiona tak mi sie
          podobają...Jagódka....Malinka....
          • kinga38 Re: pszczolaasia i inne 12.03.05, 09:51
            Witam Was dziewczynki.Jakoś nie moglam spac,obudziłam się juz o 8.A wczoraj
            połozyłam o 3(bylismy w knajpce).Jakie macie plany na weekend???
            • cytrusowa Re: pszczolaasia i inne 12.03.05, 09:54
              ja tam nie mam żadnychsad
              Lekki sprzątanie, mężuś dzis tapetuje przedpokój. Może pojadę sobie po kwaity
              do sklepu, tylko jak znwou zaczną cos do mnie gadac po szwabsku to sie
              zdenerwnewink
              • pszczolaasia1 Re: pszczolaasia i inne 12.03.05, 09:55
                ja mam dzisiaj imprę w domu, wpadają znajomi... wpadnijcie i wy rozpoczynamy o
                18-stej. będą kanapeczki z duuuużą ilością czosnku- uwielbiamy.... no i winko
                oczywiście.... zapraszamy...
          • pszczolaasia1 Re: pszczolaasia i inne 12.03.05, 09:54
            no widzisz, my mamy układ z michem dla dziewczyny ja, dla chłopca on. i wiesz
            co wymyślił????? IVO LUB IWAN.... lepiej żebyśmy mieli same córki... nie można
            dziecka od początku życia krzywdzić... ja ostatecznie zgodzę się na tomasz (tak
            on ma na imię) no i on zaaprobował mój wybór pod warunkiem, że na drugie będzie
            iwan lub ivo...
            • pszczolaasia1 Re: pszczolaasia i inne 12.03.05, 09:57
              na razie sprzątamy chacjendę, zara idziemy na zakupki kupić wam cóś????
              • cytrusowa Re: pszczolaasia i inne 12.03.05, 10:04
                ja poproszę Tyskie, bo tu nie ma takiego dobrego piwka...
                I ogórki kiszone plus kapusta kiszona, bo tak mi tego tu brakuje...
                • pszczolaasia1 Re: pszczolaasia i inne 12.03.05, 10:14
                  nie ma problema... ze mną jak z dzieckiem mówisz i masz...
                  • cytrusowa Re: pszczolaasia i inne 12.03.05, 10:15
                    ach, och
    • jedna_chwilka Jagoda nadaje :))) 12.03.05, 10:25
      Dziewczynki - dzień dobry.
      Nie śpię o 8.00 ale musiałam poczekać aż PAN wyjdzie żeby się podłączyć smile
      Krótko popiszę bo tak; na targ się nie wywlokłam, o 13.00 babka będzie oglądała
      chatę w świetle dziennym - muszę trochę na szmacie polecieć, a potem skoczę na
      te zakupy, bo jedzenie nie mamy...
      Muszę pójść poczytać co tam wczoraj popisałyście...
      Pszczola - jaka Ty jesteś mi bliska - znaczy wszystkie jesteście, bo ja kocham
      czosnek w każdej postaci smile))
      Cytrusowa olej szwaba - mów do niego po polsku smile)) niech się uczą języków
      obcych!
      Aha i jeszcze wczoraj nic nie było, bo zasnęłam od razu po przyłożeniu głowy do
      poduszki i PAN nie mógł mnie dobudzić...
      W kwestii zasadniczej - nadal nic, w poniedziałek sprawdze
      • kinga38 do cytrusowa 12.03.05, 10:28
        a gdzie mieszkasz w SZWABII???Ja w Magdeburgu.
        • jedna_chwilka no gdzieście tam poszły 12.03.05, 10:35
          a w szkole uczyli takiej piosenki
          "piękna jest nasza ziemia
          i piękny nad nią błękit
          i piękne nasze miasta
          gdy co dzień praca tętni..."
          Pamiętacie to?
          Musieliśmy śpiewać na akademiach sad
          • pszczolaasia1 Re: no gdzieście tam poszły 12.03.05, 10:38
            ja pamiętam: pust wsiegda budiet slonce, pust wsiegda budiet nieba, pust
            wsiegda budiet mama, pust wsiegda budu ja..... chore jeszcze to pamiętam!!!!!!!
            • cytrusowa hi, hi, hi 12.03.05, 10:44
              a ja już po snadanku ale przed poranna toaleta.
              Gadacie o czosnku...też lubię, ale moj ukochany tatuś przebija wszystkich -
              czeka na weekend jak na zbawienie, bo w sobote rano nażera sie czosnku, ale
              pozniej daje....ja tam z czosnkowej rodzinysmile

              Czosnek był wczoraj,w zapiekance ze szpinakiem!
              A dzis od rana bede zionąć rybą, bo znalazlam tu w tych szwabach makrelę
              wędzoną! Trzeba dostarczać sobie mikorelementów, szczególnie jak się chce
              dzidzię, no nie?

              Jak tak dalej pójdzie, to nasz wątek będzie miał podwątek "te, którym się
              udało" wink
              Ale to jeszcze musimy chwile poczekać, czyż nie drogie panie?
              • asiulka1976 Re: hi, hi, hi 12.03.05, 10:45
                ja tez lubie ale nie swierzy raczej w czymś, np twarozku, miesie ale swierzego
                podgryzajac NIe zjem surprised))
              • pszczolaasia1 Re: hi, hi, hi 12.03.05, 10:47
                oj tak, a jak lubisz jeść makrelkę? bo ja rozdrabniam, dodaję drobno pokrojoną
                cebulkę, jajo na twardo, ogórasek kiszony, oliwę z oliwek sól, pieprz do smaku
                i kurde.... można jeść łychami.... ale lepiej na kanapkę....
                • cytrusowa Re: hi, hi, hi 12.03.05, 10:53
                  no ja też tak lubie makrelke, ale tu nie ma ogorkow kiszonych, ewentualnie
                  konserwowe ale raczej slodkawe - nie sprofanuje wiec makrelki.
                  A tak a propos past rybnych: szprotka, twarozek, cebulka plus przyprawy.
                  to smak mojego dziecinstwa.
                  Szkoda, ze tu niewykonalny, bo przecież tu też nie ma twarożku, kuzwa.
                  Jest coś podobnego, ale to nie tosad

                  A Kolonia ladne miasto, i owszem. W centrum, i na centralnej ulicy ze sklepami
                  mówią po angielku, fakt. ale ogólnie to niesad
                  Ale ja tam zaczynam najpeirw pytaniem, czy mowią po angielsku, jak nie, to na
                  migi, bo ja niewiele jeszcze potrafie po szwabsku. Choć coraz wiecejsmile
                  • jedna_chwilka Re: hi, hi, hi 12.03.05, 11:02
                    a propos ryb
                    też lubie je w tych konfiguracjach jak wy
                    ale przedwczoraj wtrąbiłam puchę szprot w pomidorowym sosie

                    a czosnek surowy da się zjeść na ciemnym pieczywie posmarowanym prawdziwym
                    masłem, potem plasterki czosnku cieniutkie i zielony ogorek w platerkach zeby
                    czoch przykryc - pyszka
        • cytrusowa szwabia 12.03.05, 10:36
          Koeln
      • pszczolaasia1 Re: Jagoda nadaje :))) 12.03.05, 10:37
        to potwierdza (ta senność) moje podejrzenia moja droga Jagódko... a
        czosneczek.... tak mogę go jeść w każdej postaci, surowy, pieczony, gotowany,
        wszystko byle z czosnkiem... no może karpatka teściowej może być bez.
        • jedna_chwilka Re: Jagoda nadaje :))) 12.03.05, 10:46
          niee tam, mowie Wam - opóźnia się.
          Bo to przecież nie jest tak, że chciało mi się spać w ciągu dnia albo coś tylko
          o takiej godzinie jak zazwyczaj kiedy wstaje o 6.15 i jestem po całym tygodniu
          ciężkiej pracy - nie upartywałabym tu jakichś objawów, no dajcież spokój
          Ale Quick Vue na poniedziałek w razie gdyby nie przyszła - kupię smile
          Cytrusowa - byłam w Kolonii kiedyś...i podobało mi się, tam dużo ludzie po
          angielsku gada, nie czeba po szwabsku
    • asiulka1976 Re: weekendowe pogaduszki 12.03.05, 10:43
      No to i ja sie melduje, wstałam około 9-tej a raczej obudził mnie M proszac o
      szklanke wody (kac-gigant) wywlokłam sie z łozka bo pomyslalam ze jak ja bede
      miec kaca to on tezmi tą wode przyniesie, podajac mu szklanke w powiewnej
      koszulce wciagnął mnie do łózka hhmmm potem po drodze do łazienki potem pod
      prysznicem hhmmm oj działo sie działo a teraz śpi jak to faceci.....
      Ja mam kiebskie plany weekendowe po 12-tej przychodzi tato robi nam zabudowe
      okienna na ksiazki i bibeloty, wieczorem wyjazd do marketu a jutro
      (postanowilismy dzis) wypad do <a href="http://www.rewa.pl/>rewy</a> po tym
      cypelku mozna chodzić trzymajac sie za rece - nigdy tam nie bylismy!!!
      a jutro wieczorem imieniny tesciowej uncertain
      • asiulka1976 Re: weekendowe pogaduszki 12.03.05, 10:44
        łojoj link sie nie udał , moze teraz www.rewa.pl/
      • pszczolaasia1 Re: weekendowe pogaduszki 12.03.05, 10:45
        nie!!!! no to są poważne plany!!!! a szczególnie, że tak miło się zaczęło, to
        kto wie? pozdrowionka.
        • pszczolaasia1 Re: weekendowe pogaduszki 12.03.05, 10:49
          dobra dziewczęta ida do sklepu, to miało być tyskie, kiszone ogórasy i kapusta
          tak?
        • jedna_chwilka Re: weekendowe pogaduszki 12.03.05, 10:50
          Widzisz Asiulka - jak Ci sie fajosko dzień zaczął!
          Ja mam czadową i kochaną teściową, więc cieszyłabym się idąc do niej...
          ale jutro nie mam takiej szansy, bo PAN pracuje też i jutro sad
          • jedna_chwilka Re: weekendowe pogaduszki 12.03.05, 10:51
            Pszczola - kapusta mi sie na ten bigos przyda smile)) kup mi małą golonkę do tego
            i śliwki suszone, bo chwilowo mi wyszły...
            • asiulka1976 Re: weekendowe pogaduszki 12.03.05, 10:56
              a ja ide zajadać pyszne kanapeczki z bułeczkami ktore sama upiekłam PYSZNE sa !
              ide ze sniadankiem do łozka ........

              tylko nie piszcie za duzo !!! poczekajcie na mnie !!!
    • jedna_chwilka Zaprosiłam do Nas 12.03.05, 11:04
      Nitke, bo sie wczoraj podłamała - wiecie o tym, bo każda z Was ją pocieszała.
      Dziś już troszkę z nią lepiej ale dobrze by było żeby się troszku wyluzowała.
      Mam nadzieję, że nie macie nic na przeciw smile))
      • cytrusowa Re: Zaprosiłam do Nas 12.03.05, 11:18
        no pewnie, niech się dziewczyna rozerwie!!!!
        Zapraszamy!!!!
        • cytrusowa oho! 12.03.05, 12:32
          wszystkie zniknęły. Jestem tu sama jak palecsad
    • jedna_chwilka No dobra zaczynam oficjalnie sobotę 12.03.05, 11:12
      wstaję składam wyrko, sprzątam...potem zakupki
      Czy Wy o czymś wiecie o czym ja nie?? Bo tak se coś gadacie czasem o Jagodzie,
      • asiulka1976 Re: No dobra zaczynam oficjalnie sobotę 12.03.05, 11:17
        no i jestem z kanapeczkami, maz spi jak zabity i wiecie co wyszukałam
        umamy.homestead.com/koncepcja_nat.html
        hhhmmmm
        • pszczolaasia1 Re: No dobra zaczynam oficjalnie sobotę 12.03.05, 12:42
          no więc tak, tyskie, kapucha i ogórasy do cytrusowej. Jagódka kapucha, śliwki i
          co tam jeszcze chciała. dla wszystkich ciasteczeka, paluszki i winko, piwko do
          wyboru...
          • jedna_chwilka o kurczę, żeby to jeszcze 12.03.05, 12:47
            real był...a tak po wizytacji wdziewam kapote i biegne do Carrefoura zamiast
            targu...
            o rety ale jest pogoda pod psem sad
            się nie chce wychodzić
            • pszczolaasia1 Re: o kurczę, żeby to jeszcze 12.03.05, 12:48
              u nas w gdyni nawet nawet odwilż i czasem słonko wyjdzie!!!
              • jedna_chwilka Re: o kurczę, żeby to jeszcze 12.03.05, 12:50
                u nas w Wwie do bani
                o matko! jeszcze na gielde kwiatowa musze wskoczyc bo nie mam z czego palm
                zrobic a za tydzien niedziela palmowa
                • cytrusowa Re: o kurczę, żeby to jeszcze 12.03.05, 12:55
                  ojoj, fakt - niedziela palmowa za tydzień!
                  A ja już będę w domku, w Gdańsku - hip, hip - hurra!

                  Dzięki za Tyskie i kiszonkismile

                  Tu teraz slonko, ale przed chwilą zamieć była i jakiś śnieg z deszczem padal.
                  Gupia pogoda jak cholera
                  • pszczolaasia1 Re: o kurczę, żeby to jeszcze 12.03.05, 13:36
                    no cześć dziewczyny... cisza taka u nas dziwna, więc chciałam wam powiedzieć,
                    że dzisiejsza impra będzie na ostro. zrobione są już kanapeczki z twarożkiem z
                    2 główkami czosnku (czujecie jak zionę!!!!!) kiszonymi ogórasami, konserwowymi
                    ogorasami, rzodkiewą, ogórasem surowym (szkoda, że to nie wiosna- wszystko to
                    byloby lepsze) i szczypiorem, do tego duuuuużooooo pieprzu.... i winko dla dam,
                    wóda dla panów...
                    • cytrusowa Re: o kurczę, żeby to jeszcze 12.03.05, 13:37
                      o ja cie krece - ale wyżerka. Mój wyjadłby Wam wszystko - już to widze, hihi. A
                      jeszcze jak do wódeczki, to w ogóle...
                      Poezja

                      Faktycznie, ajkaś cisza tu zaległasad
                      • pszczolaasia1 Re: o kurczę, żeby to jeszcze 12.03.05, 14:23
                        może dlatego, że dziewczyny na zakupy się porozłaziły. a tak sobie
                        przestudiowałam nasz poprzedni wątek i jak myslisz sąsiadeczko, co się dzieje z
                        kruszyną, czyżby dołączyła do naszej Jagody?
                      • jedna_chwilka ale fajnie będzie na bibce u Pszczol... 12.03.05, 14:29
                        wyszla ta kobitka...kurde balans mam zagwozdke bo nalega na obniżenie
                        ceny...PAN mi tlumaczy ze mam walczyć o nasze ale ja juz jestem tak zmeczona,
                        ze chcialabym juz stad pojsc dzies indziej...
                        taki ruch zmobilizuje PANA do dzialan w zakresie poszukiwan wiecej niz 1
                        pokoju, bo w takim mieszkamy teraz...
                        a tej kobitce tak dobrze z oczu patrzylo i mowila mi o swoich perypetiach
                        zyciowych - nie zawsze sie takie rzeczy mowi obcym nie?
                        A to się porobilo...mowilam, ze coś tam na jednym wątku nie halo i ze jakos nie
                        tak sie z tym czuję...widze ze sie doczytalyscie smile Fajnie że zaprosilyście
                        Sabi do nas.
                        Kurde! Jak ja tu przychodze to nikogo nie ma sad
                        Jest taka pogoda, że odwlekam wyjscie. Jejku jeszcze nie wyjde i bedzie bez
                        zakupow...Zamiast usiasc do zoltej kartki i zapisac co kupic, to ja nienormalna
                        piszę w necie i to bynajmniej nie liste zakupow.
                        • pszczolaasia1 Re: ale fajnie będzie na bibce u Pszczol... 12.03.05, 14:41
                          a dlaczego nie napisz. ja lubie czytać listy zakupów smile)) usiłuję wysłać ci
                          moje 3 zdjęcia, ale na razie wolno idzie.... no i to będzie z innego adresu,
                          nie gazetowego.
                          • cytrusowa taaa 12.03.05, 14:45
                            jedna_chwilko, moge się powymądrzac w sprawie mieszkania?
                            Rok temu sprzdawalam, to mogę Ci co nieco opoweidziec
                            • asiulka1976 Re: taaa 12.03.05, 15:16
                              sprzedawałas ?? myslalam ze kupowałas ??


                              Co u mnie , okazalo sie ze M złapał jakiegos wiruska i trzba skakac przy nim
                              same wiecie jak facet chory co to znaczy, tato wierci wiertara - juz mam dość !
                              Bułeczki w pierkarniku dochodzą do sienie , mniam, mniam....
                              A na wieczór winko czerwone chłodzi sie w lodówce surprised))
                              • pszczolaasia1 Re: taaa 12.03.05, 15:24
                                jakie bułeczki????? ja bym chciała przepis na czosnkowe, albo cebulowe, albo
                                wogle bułeczki samorobne.....
                                • asiulka1976 Re: taaa 12.03.05, 15:33
                                  he a moze muffinki ??
                                  z tego co pamietam mozna wszystko wrzucac, zobacz na moja stronke
                                  www.muffinki.blog.onet.pl a te co ja robie to mysle ze czosnek tez mozna dac na
                                  razie robie drugi raz, pierwsze z przepisu a te z makiem- no jeszcze pol godz i
                                  bede wiedziec hihihi
                                  • asiulka1976 muffinki 12.03.05, 15:34
                                    muffinki.blog.onet.pl/
                                    na dole jest lista wszystkich wystarczy kliknąć

                                    oraz forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=21521944
                                    • pszczolaasia1 Re: muffinki 12.03.05, 15:37
                                      ja bym chciała bułeczki.... asia prosi bułeczkę prooosi.... smile)) a wiesz
                                      asiulek, że u mnie cisza, to było tylko takie plamionko i nic.... cisza.
                                      • asiulka1976 pszcolko........ 12.03.05, 15:43
                                        tak jak Ci pisalam po poronieniu wszystko mozliwe ........
                                        mogłas uwazac z M w dni plodne a one Cie przechtrza i mogly byc wtety kiedy nie
                                        mylalabys ze mogły byc np.4dc !! plamienie moze byc spowodowane wachaniem
                                        hormonów jak i ciaza hiihhiihhii
                                    • asiulka1976 bułeczki :O)) 12.03.05, 15:44
                                      jeszcze nie robiłam forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=21480160
                                      • asiulka1976 bułeczki :O)) 12.03.05, 15:48
                                        1. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=17605128&v=2&s=0
                                        2. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=17021933&v=2&s=0
                                        3. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23433&w=17822346&v=2&s=0
                                      • pszczolaasia1 Re: bułeczki :O)) 12.03.05, 15:49
                                        dosałam sobie to forum do ulubionych i zobaczymy, a co do ewentualnej... hmmmm.
                                        ciąży.... to mój gin by mnie chyba zabił... a poza tym bardzo bym nie chciała,
                                        zeby następna moja ciąża rozpoczęła się od plamienia nawet niewielkiego...
                                        jeden taki okaz starczy mi na całe życie. no chyba, że skońcyłoby się lepiej
                                        niż ostatnio smile
                                        • pszczolaasia1 Re: bułeczki :O)) 12.03.05, 15:52
                                          a poza tym płodny śluz był wtedy, kiedy miał być. no a teraz tego plamionka nie
                                          ma!!! uciekło... i niech nie wraca...
                                          • asiulka1976 Re: bułeczki :O)) 12.03.05, 16:09
                                            oj powiem Tobie ze ja topamietam jak po 2 po poronieniu poszlam do gina i on
                                            stwierdzil ze super czas na poczecie ale NIe dla mnie ze to za wczesnie ,
                                            czasem mysle dlaczego go posłuchalam, ale napewno mial racje ! zdecydowanie
                                            było za wczesnie ale teraz juz jestem zwarta i gotowa do przyjecia goscia u
                                            mnie w brzuszku ale z etrminem 9 miesiecy ani krocej ani dluzej ;o))


                                            Moze Ci sie cykle rozlegulowały,hmmm a tempka jaka ??
                                • cytrusowa asulka 12.03.05, 15:33
                                  najpierw sprzedawałam mieszkanie siostry, potem z mężusiem kupowaliśmy.
                                  A propos - teraz jak pojedziemy, odbieramy. Niezła złośliwośc losu, no nie?
                                  Teraz będzie stalo puste i czekalo na nassad
                                  • asiulka1976 Re: asulka 12.03.05, 15:35
                                    wynajmijcie !! i to koniecznie zawsze na opłaty bedzie, wiesz znajomym coby nie
                                    zniszczyli......
    • nitka111 Re: weekendowe pogaduszki 12.03.05, 16:31

    • asiulka1976 hallo !!!! 12.03.05, 16:32
      hej wczoraj do 19-tej bylo 200 postow dzis rekordu chyba nie pobijemy hihihihi

      Mezulek spi, bułeczki pyszne, tata poszedł wiec cisza w domu, Czekam na 18-ta i
      otwieram winko bo jakos glupawo mi o tej godz juz pić hihihihih
      • kruszyna75 Re: hallo !!!! 12.03.05, 16:44
        dzieńdoberek Dziewczyny smile
        Ja dopiero zasiadłam do kompa, no i oczywiscie pierwszy krok ku Wam, od razu po
        tytule rozpoznałam, że to nasz wątek.
        Nie będę mówic o kórej wstałam dzisiaj, ale ze mnei zawsze był śpioch smile
        Za to jestem już po zakupach obiedzie i po..... fryzjerze. Tak, postanowiłam
        zrobić sobie dzień piękności.
        A, i męczą mnie dzisiaj lekkie nudności, może to znak?????
    • nitka111 Melduję się :)))..... 12.03.05, 16:33
      ....ale na razie chwilowo, zaraz mnie mężuś wyrzuci sprzed kompa. A ja sobie
      siądę i będę kończyć sweterek, już się nie mogę doczekać jak go ubiorę. Ale
      chyba poczekam do świąt, hihihi.
      • cytrusowa nitka 12.03.05, 16:46
        to Ty robisz na drutach?
        Ojej, to obraz mojego dzieciństwa - mama robiła, jak byłam mała, potem
        zaniechała i babcia do końca robiła. Najczęsciej skarpety lub czapeczki dla
        mniesmile
        Oj, jak mi Babuni brakuje...
      • cytrusowa rekord 12.03.05, 16:48
        siłą rzeczy dzis go nie pobijemy, bo w końcu mamy dzień wolny od pracy, hihi.
        Nasi panowie są w domu, więc dużo innych rzeczy jest do roboty. A do tego
        domowa krzxątanina...
        Ja wstawilam brokułki do piekarnika i niedługo będziemy jeść.
        a to mój ślubny rzyca mięchem na prawo i lewo - tapetuje przedpokój.
        Naprawde, nie wiedzielismy, ze niemcy mają az tak krzywe ścianywink
        • asiulka1976 Re: rekord 12.03.05, 16:57
          Tak rekordu nie pobijemy surprised(
          cytrusku snieg wali strasznie mam go juz dosc, jak bedziesz w domu czekam na
          spotkanko z Toba moze skrzykniemy sie z pszczolkaasia na winko ??
          • cytrusowa Re: rekord 12.03.05, 16:59
            Yo!
            no pewnie, ze na winko trza sie skrzyknąc. Tylko musicie być zdecydowane na
            bank, bo ja przyjeżdżam w niedziele i zostaje do Poniedziałku Wielkanocnego.
            Najlepiej byłoby sie skrzyknąc tak do środy, czwartku - no nie?
            Bo potem wszyscy w szale przygotowań...
            Ja sie pisze!
    • nitka111 Re: weekendowe pogaduszki 12.03.05, 17:03
      Robie , o tego roku. smile Sąsiadka, która robi stwierdziła że umiem no to robię i
      umiem!!! Nabrałam wprawy i już sama wymyślam wzory.
      Najbiedniejszy jest mężuś, bo siłą rzeczy na niego robi się najdłużej, więc ma
      najmniej. Natomiast Bartuś .....prędzej wyrośnie niż we wszystkim pochodzi smile.
    • asiulka1976 pszczolkaasiu 12.03.05, 17:15
      mials wyslac zdjecia na forum i gdzie one ???
    • kruszyna75 Re: weekendowe pogaduszki 12.03.05, 17:19
      Mój Mąż gra sobie na swoim kompie (jak to dobrze, że mamy dwa!!!), ja tutaj na
      forum, oj podoba mi sie ta sobota, a jeszcze mam obiecany spacerek.
      Jutro wybieramy sie do kina. Polecicie cosik? Tylko prosze, żadnych smutasów bo
      ostatnio bylismy na "Za wszelką cenę" i się poryczałam jak bóbr. Może tym razem
      cos śmiesznego?
      • kruszyna75 Re: weekendowe pogaduszki 12.03.05, 17:23
        Zapomniałam jeszcze powitać nitkę111. Witaj, dobrze, że tu jesteś smile))
        Dobrze, że już lepiej, zobaczysz ułoży sie wszystko i zanim się obejrzysz a
        będziesz robic sweterki w baaaaardzo małym rozmiarze. Mało tu takich
        historii... A jak by cię znów zły humor naszedł to szybciutko tu pisz, wygadasz
        się.
        • cytrusowa Re: weekendowe pogaduszki 12.03.05, 17:56
          ach te sweterki robione na drutach...
          a piszalam już, że mam wciaz skarpety uszyte przez ukochaną Babunię? A nie ma
          już jej 8 lat.
          Nigdy ich nie wyrzucęwink

          Uff, juz po obiadku, nażarłam się jak świnka, coś mam fazy na zapiekanki - dzis
          byla z makaronem i brokulami. ale jutro trza zmienic repertuar.
          • kruszyna75 do Cytrusowej 12.03.05, 18:26
            Cytrusowa, jak przedpokój? Wytapetowany?
            • cytrusowa Re: do Cytrusowej 12.03.05, 18:33
              ach, to większa sprawa - jeszcze tak z 40 procent do wytapetowania. a Właściwie
              30. Bo to taki glupi przedpokoj.
              Była przerwa na jedzonko, teraz M wrocil do pracy i robi. Mysle ze za dwie
              godz. skończy. A wtedy usiadziemy, wezmę piwko z sokiem i bedę sie delektować!!!

              Teraz delektuje sie rozowami z Wamismile
              Miód na zbolałą duszęsmile
              • kruszyna75 Re: do Cytrusowej 12.03.05, 18:46
                oj to się namęczy.
                Ja ze swoim od dwóch miesięcy negocjuję zrobienie małych poprawek w domciu, ale
                jakoś się nie pali, zreszta ja też, bo fajniej tu siedzieć. Ale trzeba bedzie
                się zmotywować i zrobić, zwłaszcza, że dotyczy kabelków na wierzchu, które nie
                za bardzo mi się podobają smile
              • jedna_chwilka Dziewczęta...witam popołem 12.03.05, 18:46
                Niteczko, fajnie, że jesteś z nami - my mamy ogólnie w głowach nie tak ale jak
                trzeba poważnie to dajemy radę
                A propos - jakie były zakłady w zwiazku z moimi niby objawami???No co?
                Bo ja chyba plamię...to w takim razie w poniedział będzie dla mnie 1dc.
                Kurde zazdroszcze Wam, że się spotkacie. Też bym kciała buuuu
                Aha - bigos wstawiłam smile
                • kruszyna75 Re: Dziewczęta...witam popołem 12.03.05, 19:57
                  Chwilka, to nie będziesz testować w poniedziałek? sad(( To znaczy, że ja sama?
                  • jedna_chwilka Re: Kruszynko... 12.03.05, 20:58
                    a co ja mam w poniedział sprawdzać jak mi się zaczęło plamienie...
                    no dla dotrzymania Ci towarzystwa to mogę i ten argument do mnie przemawia smile))
                    aaaa zatestuję dla Ciebi Kochana - nieeee, no bo nie mogę Cię zawieźć.
                    A jak Ty się czujesz?
                    • cytrusowa ah 12.03.05, 21:02

                      • jedna_chwilka Re: ah 12.03.05, 21:06
                        Co tak wzdychasz? Stało się coś?
                        Skończony przedpokój?
    • nitka111 hihihihhi 12.03.05, 19:40
      A ja swojego to czasem siłą powstrzymuję, bo cały czas coś by w mieszkanku
      robił, Bartek oczywiście z nim, więc mam więcej sprzątania i małego Bobka (
      Budowniczego) do domycia smile))).
      • cytrusowa Re: hihihihhi 12.03.05, 19:46
        oj już ja to widze - duzy z mlotkiem i gwozdziami, a pod nogami maly sie kreci
        z mini mloteczkiem. I wszędzie chce dotknąc, puknąc itp.
        • nitka111 Dokładnie 12.03.05, 19:53
          Przynosi swoją skrzynkę , ale cały czas pyta:
          Możesz mi pożyczyć swój "śrubontek" ?
          lub
          Zamienimy się ?
          • cytrusowa Re: Dokładnie 12.03.05, 19:57
            ojoj, dobre!
            • kruszyna75 Re: Dokładnie 12.03.05, 20:00
              nitka, ale sie ubawiłam, naprawdę masz rozbrajającego synka smile))
              U mnie niestety wszytko musi nabrać mocu urzędowej, swoje odstać w pakamerce i
              dopiero potem można robić... np. listy przypodłogowe do kuchni mają się
              świetnie nieprzytwierdzone od 3 m-cy. Oj, ciekawe ile jeszcze, hi, hi, hi.....
              • nitka111 Re: Dokładnie 12.03.05, 20:04
                Ja mam już drugiw flizy w kuchni, bo nie podobało mu się jak ułożył, a
                mieszkamy tu 3 lata smile)).
          • jedna_chwilka Re: Dokładnie 12.03.05, 21:01
            Super są takie akcje. Szczególnie dla tych którzy to obserwują - mają radochy
            po pachy z takim szkrabami co naśladują smile
    • nitka111 Humor mi się poprawił :))) 12.03.05, 20:01
      Moje maleństwo śpi, mężuś w pracy, więc czas na dobrą książkę i herbatkę.
      • kruszyna75 Re: Humor mi się poprawił :))) 12.03.05, 20:15
        a co czytasz?
        • nitka111 Ostatnio wszystko... 12.03.05, 20:22
          .. Dołęgi - Mostowicza, uwielbiam klimat lat 20-stych i 30-stych, eeeeh gdyby
          nie widmo wojny.....mogłabym w tych latach żyć. Ale na boku mam odłożoną
          Emilkę, bo po filmie w telewizji, oraz dyskusji na e-mamie zatęskniłam do
          książek Montgomery. Cykl o Ani już skończyłam. smile)))
          • jedna_chwilka a ja Anię mogę oglądać tylko tę 12.03.05, 21:05
            co ostatnio leciała, jakoś innej nie mogę.
    • jedna_chwilka no i patrzcie 12.03.05, 21:11
      czy nie mam racji...co się loguję, to Was tu nie ma.
      Nitka czyta, Pszczolka imprezuje, Cytrusowa, Kruszynka, Asiulka - co z Wami??
      • cytrusowa ok 12.03.05, 21:14
        bo cóż - my ogladaliśmy Kryminalnych, męzuś zakończł tapetownaie, co nie
        oznacza, że caly przedpokoj jest wytapetowanysad - zabraklo kleju.

        A mi sie humor spsol, bo w Kryminalnych w ostatniej scenie był ojciec po
        zalamaniu nerwowym i przypomnialo mi się, jak ja kiedys cierpiałam. Dopiero po
        jakims czasie doszlam, ze to byla deprecha, i to konkretna. Mężuśm i o tym
        przypomnial i wezbralo we mnie - smutek mnie ogarnął
        • jedna_chwilka Re: ok 12.03.05, 21:18
          ja się poryczałam...
          mam tak, ryczę na filmach (nawet rysunkowych dla dzieci).
          Czasem zabieram do kina mojego 6 letniego siostrzenca ale zwrócił mi uwagę, że
          jeśli będę tak płakała jak na Pinoki i Gdzie jest Nemo, to nie będzie ze mną
          chodził do kina sad
      • nitka111 Ja jeszcze jestem.... 12.03.05, 21:16
        ale zaraz uciekam. Zadałam pytanie i wyszedł nowy wątek, co tu sięostatnio
        dzieje. Z tego co wiem to nie ja pierwsza wink. No ale może ktoś odpowie.
        Pa pa
        • jedna_chwilka Niteczko - ja Ci tam odpowiedziałam 12.03.05, 21:20
    • jedna_chwilka Do Cytrusowej 12.03.05, 21:24
      Kochana...uśmiechnij się nawet jeśli wspomnienia są bolesne.
      Mężuś Cię utuli, pogłaszcze po główce, bo to w nim przecież masz teraz
      wsparcie...
      Nie marw się.
      Pośród rozlicznych swoich talentów i umiejętności posiadam również zdolność
      odganiania złych samopoczuć i myśli:
      A kysz!!!!!
      • cytrusowa Re: Do Cytrusowej 12.03.05, 21:37
        no pewnie, ze posiadasz - od razu mi lepiej.
        Tylko nie lubie wracać do tego, co kiedyś bylo. A czasem mimochodem i przez
        przypadek sie wraca. No ale dobrze, że jest mężus - od razu mnie utulił, dał
        buziaka i obiecał, że już nie bedzie tego tematu poruszał.

        Jak tam spędzanie wieczorku?
        Czyżbyśmy tylko my zostały? Reszta imprezuje lub zbiża się z małżonkiem?
        Parzy się. Parzy. Strasznie mi sie to słowo podobasmile
        • jedna_chwilka Re: Do Cytrusowej 12.03.05, 21:42
          ja co najwyżej mogę sobie zaparzyć....herbatę.
          Pan Mąż pracuje i wróci o 3 podchmielony, bo już mi to zapowiedział i musi
          wstać o 7ej rano, więc mam go zwlec.
          Kochana, czy to takie nielogiczne że cena mojego mieszkania hipotecznego jest o
          5 tys. większa od spółdzielczego?
          Jakiego użyć argumentu? bo ta kobitka zdaje się nie zauważać różnicy...
          nie mam już siły
          • jedna_chwilka no to idę już - papatki 12.03.05, 21:54
            wykąpię się i położę maseczkę..., może te dzioby mi się zagoją wreszcie
            Całuski Dziewczynki, Dobranoc.
            Balangowiczki - zameldujcie się (jutro albo w pon.) choć jednym słowem, żeby
            było wiadomo jak się bawiłyście.
            Jagódka
          • cytrusowa Re: Do Cytrusowej 12.03.05, 21:56
            argument?
            Proszę bardzo - poweidz jej, że mieszkanie kupuje i nie musi sie bawić w
            członkostwo w spółdzielni, jakieś problemy z tym zwiazane...
            I o wiele szybciej będzie mogla sie wprowadzić - wystarczy Wam wizyta u
            notariusza, niemile panie ze spoldzielni odpadają. Poza tym na pewno Wasze
            mieszkanko jest po remaoncie, wypieszczone, wychuchane. A spółdzielcze pewnie
            byłoby w gorszym stanie...

            Przypomnialo mi sie jak sprzedawalam to mieszkanie siostry - byl gosciu, mlody
            koles, wciąz mu coś nie pasowalo i niezdecydowany był. Kręcił nosem.
            Dodam, ze u mnie byla ciut inna syt, bo mieszkanie bylo w oslawionych w
            Trójmieście falowcach - nic milego, ale przyzwoite. Po babci, remontu nie
            robiliśmy, tylko po śmierci babci wynajmowalismy.
            No i chyba najwyrazniej przeszkadzalo mu, ze nie wyremontowane, a to ze nie ma
            kablowki!!! - jakby se nie mogl sam zalozyc. No istrasznie probowal sie
            targowac. Powiedzialam mu na wstępie ile mu moge spuscic i nic poza tę granicę,
            no znow krecil nosem. i sie nie zdecydowal.
            Sprzedalam szybko mieszkanko, po okolo 2 tyg chyba. I wiesz, ze ten typ
            zadzwonił??? Bo niby sie namyslil. Powiedzialam mu, ze za dlugo sie namyslal i
            szukal jak najtanszego.
            Ale był wkurzony, hihi. Mlody cwaniak

            A ta babka od Ciebie to chyba chce Was wziąć na litośc, wiesz? Bo kiedyś tam
            napisalas, ze mowila cos o trudnej sytuacji itp.
            Jeśli zalezy wam na sprzedaży ale nie chcecie az tak opuszczać, jak ona chce,
            zastosuj stary chwyt handlowy - powiedz, że masz tez innego klienta i musisz mu
            dać odpowiedz np. do konca nast. tygodnia. I powiedz, ze jemu podalas wyzsza
            cene, bo nowy i ze tylko dla niej zanizylas, bo "pani tak mila, mowi, ze ma
            pani problemy, a poza tym bardzo jmmilo sie z panią rozmawia i takie pierdoly.
            Daj jej czas do namyslu, pare dni.
            Ale mozliwosc jest taka, ze odpusci.
            A jesli odpusci, to bedzie znaczylo, ze wcale nie byla zdecydowana, tylko
            liczyla na waszą litośc i ze uda jej sie na was wycisnąć jak najniższą cene.

            Ciekawe komu kupuje to mieszkanie??? Założe sie, że pod wynajem
    • jedna_chwilka Do kingi38 12.03.05, 21:36
      Czy skórę trzeba przetrzepać?! - czekaj z tym testowaniem dla własnego dobra.
      Lepiej mile być zaskoczonym niż się smutno rozczarować.
      Cierpliwa bądź.
      Jak się czujesz powiedz.
    • kruszyna75 Chwilka :) 12.03.05, 22:16
      rozczuliłaś mnie tym, że będziesz testować ze mna do towarzystwa smile)))) Oj
      dobrze, że ktoś będzie wtedy ze mną chociaż telepatycznie...
      Pół dnia miałam mdłości ale już przeszły, objawy mam, ale strasznie się boję
      rozczarowania wiec na pewno poczekam do poniedziałku, to w końcu tylko jeszcze
      neidziela..... a może fasolka juz tam ze mnie chichocze, że panikara jestem.
      • kruszyna75 Dobranoc 12.03.05, 22:45
        Dobranoc Dziewczyny, ja już kompa wyłączam i idę w ślady Nitki i ide czytać...
        w łóżeczku i będę czekać na mojego M., który jest nałogowcem jeżeli chodzi o
        gry komputerowe wiec pwno jeszcze sobie pogra.
        Buziaki i do jutra
        • pszczolaasia1 dzień dobry dzisiaj 13.03.05, 08:55
          niestety wczoraj z Wami dłużej nie mogłam pogadać bo mój tygrys chciał sobie
          pograć w kompa, a potem goście jak szrańcza jaka się zlecieli... jeśli chodzi o
          spotkanie, nie ma problemu. jeśli chodzi o zdjęcia to wysłałam zdjęcia i czekam
          na ich pojawienie się.
          • pszczolaasia1 Re: dzień dobry dzisiaj 13.03.05, 08:57
            niestety wczoraj, a lepiej powiedzieć dzisiaj, nie zdążyłam posprzątać
            mieszkanka, więc musiałam się zabrać za to dzisiaj rano. mój tygrys śpi, więc
            mam chwilę dla was... ale wy pewnie jeszcze śpicie... no nic poczytam sobie
            jeszcze raz coście powypisywały jak mnie nie było... i dalej trzymam pięści za
            nasz dwie niewiadome....
            • pszczolaasia1 do asiulki 13.03.05, 09:05
              cykle to nie wiem czy mi się rozregulowały, bo to ma być 1 @ od poron. a temki
              nigdy nie mierzyłam i nie będę tego robić, bo nawet termometru w domu nie
              mam...
              a teraz zmiana tematu...
              jeśli chodzi o mężczyzn przy remontach to powiem wam, że mój P lubuje się w
              remontach tu postukać, to porawić, w nieskończoność poprawiać, aż mnie to
              denerwuje. nawet nie wyobrażacie sobie jak ideał jest trudno osiągnąć!!!!
              przymierzamy się do remontu łazienki i kuchni, na razie odkładamy kasę, siłą
              powstrzymałam go od rozwalenia już ścian, coby jednak było jakieś intymne
              miejsce, gdzie można PODSTAWOWE potrzeby załatwić, tłumacze mu kochanie
              najpierw kasa, od rozwalenia ścian szybciej nie napłynie niestety, ale on już
              ma wizję już lata z taśmą mierniczą liczy, dodaje dzieli, mamy już pięć opcji
              kibelka, który ma 1,2 szerokości i 3m długości. specjalnie nie można poszaleć ,
              ale nie dla niego.... wszystko jest możliwe. może zrobi z tego łazienkę taką
              dużą coby się jakuzzi zmieściło... hmm.. rozmarzyłam się...
    • kingakw Re: weekendowe pogaduszki 13.03.05, 09:08
      Gratuluje wam dziewczynki kondycji smile)) Od rana do nocy smile)) Buziaki...
      • pszczolaasia1 Re: weekendowe pogaduszki 13.03.05, 09:16
        a jak tam nasze dwie niespodzianeczki, śpią jeszcze?
        • cytrusowa Re: weekendowe pogaduszki 13.03.05, 09:50
          dzień dobry milym paniom.
          Właśnie wstałam, zaparzylam kaweke w expresie i jednoczesnie zdążylam pomyć
          naczynka z wczorajszego jedzonkasmile

          U nas tapetowanie sie przedluza, bo sie moj zdenerwowal - i ja sie nie dziie,
          taki glupi przedpokój mamy i krzywe ściany. Ahh, to mieszkanie to historia na
          osobny wątek. Ale napisze jendo - wynajmować mieszkanie w Polsce to pestka w
          porówaniu z Niemcami.
          Dobrze, że w Polsce mamy juz swojesmile
          Pszczolaasia, do której imprezka trwala?
          • pszczolaasia1 Re: weekendowe pogaduszki 13.03.05, 10:04
            do 2-giej a ja wstałam jak zwykle o 7 rano. chciałabym sobie kiedyś pospać do
            10-tej jak niektórzy potrafią....
            • pszczolaasia1 Re: weekendowe pogaduszki 13.03.05, 10:18
              właśnie wywaliłam mojego pana z wyra, niebędzie tam spać i gnić, kiedy żonka
              się nudzi.... oj nie jest zadowolony, oj nie.... smile)))) na szczęście wiem, jak
              ugłaskać tego niedźwiedzia... smile)))
              • pszczolaasia1 Re: weekendowe pogaduszki 13.03.05, 10:21
                cytrusowa, a może coby męża rozładować, to podrzucę ci drugie piwko (tyskie)
                daj chłopakowi, niech się napije, zostało mi trochę wódeczki od wczoraj też
                mogę podrzucić, kanapki niestety wszystkie zjedli.. więc niestety, tylko zapach
                tego czosnku wciąż krąży w powietrzu.... ale jak chcesz wódzie, piwko, soczek
                do tego nie ma problemu, mogę podrzucić.
        • jedna_chwilka Pszczolko Czesc i dziewczynki tez 13.03.05, 11:55
          Kochana ja zatestuje jutro tylko dla dotrzymania towarzystwa kruszynce, taki
          wyraz solidanosci na watku smile))
          a to tylko dlatego, ze od wczoraj plamie...wczoraj bardzo delikatnie i chyba w
          poniedzialek to bedzie poczatek kolejnego dla mnie cyklu
          Ale wszystko jest jak najbardziej ok.
          p.s. wstalam po 7ej bo PANA mialam zwlec z łóżka przecież, ale szwendam sie po
          domu...ugotowalam zupe kalafiorowa, buraki, i zamarynowalam mieso, jeszcze
          musze zrobic ciasto nalesnikowe, to obtocze w nim boczniaki i usmaze do
          mieska smile
    • pszczolaasia1 na rozruch takie tam małe.... 13.03.05, 10:24
      Słyszałem, że twoja żona rozbiła twoje nowe Porsche. Stało jej się coś?
      - Jeszcze nie, zamknęła się w łazience...
      * * *
      Dylemat: w płonącym domu znajdują się twoja teściowa i adwokat. Możesz uratować
      tylko jedną osobę. Co wybierzesz - pójście do restauracji, czy do kina?
      • cytrusowa ooo 13.03.05, 10:27
        oo, z tym tyskim i wodeczką to dobry pomysłsmile
        • pszczolaasia1 Re: ooo 13.03.05, 10:32
          dobra rzucam.........łap!!!!!!! o cholera rozwaliłam ci monitor. sorry!!!!
          przeproś męża, mam nadzieję, że się nie gniewa, jest tam jescze z pół
          literka... pszczoła przeprasza!!!!
          • pszczolaasia1 Re: ooo 13.03.05, 10:32
            dobra muszę kończyć pojawię sie później mój pan chce grać, narka!!!!
            • asiulka1976 okropny weekend !!!! 13.03.05, 11:09
              Juz w piatek wiedzialam ze nie bedzie taki piekny surprised((
              Najpierw "pogryzłam" sie ze slubnym, potem okazalo sie ze chyba jest lepiej ale
              chwile pozniej ze nie bo ON chory i z dzisiejszej wspanialej wycieczki do rewy
              nic nie bedzie bbuuuuuu jeszcze dzis do tesciowej ktora pewnie zapakuje w
              torebeczke pelno lekow dla synka jakbym to ja miala pusta apteczke wwrrr na
              dodatek NIE MAM owu i w tym cyklu nikłe szanse bbbuuuu wiec niteczko murowane
              ze odwiedze Cie w kwietniu (2-gi weekend)a dlatego iż zaczełam chodzic na
              cwiczenia aby troszku kilko zrzucić taka spora dawka wysiłku mogła spowodowac
              zahamowanie wzrastania pęcherzyków, stąd miałam objawy typowe dla wzrastania
              (czyli sluz). Jednak tak porządna dawka ćwiczeń mogła byc sygnałem dla
              podwzgórza, że organizm jest zagrozony (to taki dziwny twór, który decyduje,
              czy w naszym organizmie ma szanse do rozwoju ciąża- nie mamy na niego wpływu,
              aby zmienił zdanie i pozwolił funkcjonować przysadce, która wydziela z kolei
              hormonypobudzające wzrastanie i dojrzewanie (FSH)oraz powodujące owulację(LH).
              Wiec znów czeka mnie kolejny cykl bbbbuuuuuuuuu nie bedzie prezentu na pierwsza
              rocznice slubu i testowania w wielkanoc nie bedzie II kresek surprised(((
              • cytrusowa weekend 13.03.05, 11:17
                aaa, jaka ładna pogoda się wreszcie zrobiła - słoneczko świeci, szkody tylko że
                jest dopiero plus 5sad
                A ponoć w srodę lub czwartek ma być aż plus 15 - nie mogę sie doczekaćsmile

                My już po śniadanku, leniuchujemy. Potem wyprawa do kościółka i ciekawe co
                dalej...
    • asiulka1976 Re: weekendowe pogaduszki 13.03.05, 11:42
      teraz ja przyszłam i nikogo nie ma bbuuu
      • cytrusowa Re: weekendowe pogaduszki 13.03.05, 11:46
        nie, no śasiadka, ja jestem
        • jedna_chwilka No i ja Babeczki... 13.03.05, 12:01
          Cytrusowa - dzieki za rade, postanowilam nie ulegac namowom kobiety i zaraz do
          nie j z ta informacja zadzwonię.
          U nas też jest ładniutko, słonko wygląda - tylko dlaczego przeraża mnie ta góra
          prasowania???
    • jedna_chwilka ASIULKA!!! 13.03.05, 12:05
      No nie załamuj się.
      Szklanka zawsze do połowy pełna!!! a nie pusta.
      Weź od teściowej te lekarstwa dla ślubnego, bo po co mają się u niej marnować a
      Ty będziesz miała na waciki smile)
      Patrz jakie piękne słońce jest za oknem smile a jutro będzie nowy dzień smile
      • asiulka1976 Re: ASIULKA!!! 13.03.05, 12:34
        oszaleje, nie wiem czy dojdzie ta wiadomosc bo net zaczął strajkować i jedna
        strona otwiera sie okolo 5 min jak wogole sie otworzy wwrrrr
        Tak an waciki bede miec bo znajac tesciówke tonie tylko tabletki właduje do
        torby, pewnei wyjdziemy z pomidorkami, cytrynkami, pomarańczki włozy i pewnie
        jakis "ładniutki" kawałeczek mięska wwrrrr
        Dobra wyłaczam kompa bo oszlaleje z takim wolnym net-em !
        • pszczolaasia1 Re: ASIULKA!!! 13.03.05, 14:16
          dobrze, że weekend się kończy, bo nasz wątek zacznie odżywać, jakoś tak lepiej
          nam w tygodniu wychodzi niż na weekend... Jagódko może to plamienie wcale nie
          jest na @ hmm???
          • pszczolaasia1 Re: ASIULKA!!! 13.03.05, 14:49
            a tak wogle to chciałabym powiedzieć, że jak ktoś tutaj coś pisze o żarełku to
            mógłby od razu przepisk podać, mnie np. męczą te żeberka w sosiku musztardowym
            o których Jagoda pisała... was nie? asiulek to chociaż linki poda...
    • nitka111 Re: weekendowe pogaduszki 13.03.05, 16:26
      Cześć dziewczynki, ja dopiero teraz bo wcześniej mężuś spał nie chciałam go
      kompem budzić. Poza tym jakbym weszła to zaraz za mną Bartuś i zaczęłoby się:
      A kiedy tatuś wstanie? - jak odeśpi po pracy
      Mogę go już obudzić? - nie, tatuś całą nac pracowal
      Lub włażenie na niego i obkładanie maskotkami, żeby mu się smacznie spało, co
      jak wiadomo zaraz go obudzi ( ciekawe czemu?)
      • pszczolaasia1 Re: weekendowe pogaduszki 13.03.05, 17:05
        mam młodszego brata o 16 lat. jak był mały a tata wracał z pracy i odsypiał (bo
        pracuje w nocy- jest kierowcą w piekarni) to Kuba wchodził mu na głowę i
        świecił latarką we włosy. na pytanie co robi odpowiadał cichutko,żeby go nie
        obudzić- szukam u tatusia robaczków, żeby je wypłoszyć... kiedyś był chory miał
        gorączkę i musiał leżeć w łóżku. tata nie mógł spać dopóki nie wyzdrowiał i
        nie "sukał lobaczków"... słodkie. dzieciaki są słodkie. ja mam trójkę
        rodzeństwa. mieszkamy w domu wielorodzinnym mojej babci- stary przedwojenny
        dom. jak byliśmy mali było nas 9-ciu wnuków babcia mówiła, że nie może za nami
        nadążyć (miała nas dość- byliśmy trochę.... żywi), a teraz mamy od mojej
        kuzynki małą 2-letnią Julię i babcia mówi,że ona jest tak samo żywa jak nasza 9-
        tka razem wzięta, ale chce więcej, bo tęskni za tym. no my też...
        • nitka111 hiihihii 13.03.05, 17:34
          dobre, na robaczki mój jeszcze nie wpadł. Mój mąż jest drogowcem, czyli w zimie
          odśnieżanie ( kierowca), a w lecie asfalty ( operator rozścielacza). Czyli
          właśxiwie nie ma go w domu całymi dniami. Od początku zimy pracuje non stop na
          nocach - 7 dni w tygodniu. więc ostatnio co wieczór mam wycie, że tatuś nas
          zostawił, muszędzwonić wieczorem i tatuś musi mu powiedzieć dobranoc. Jak
          ostatnio wyjątkowo poszedł n dzień, to rano było wycie, że tatuś nas opuścił i
          nigdy nie wróci. Nie wiem co mu się oststnio ubzdurało.
          • pszczolaasia1 Re: hiihihii 13.03.05, 17:46
            wiesz tatuś jest tatuś, mamusia to mamusia. dzieciaki najlepiej by chciały cały
            czas je mieć przy sobie, pod ręką.
            • pszczolaasia1 Re: hiihihii 13.03.05, 17:50
              moja siostra była bardzo zazdrosna o tatę. nie pozwala mamie do niego się wręcz
              zbiżać. kiedyś dostała autentycznej histerii bo.... zgolił brodę. mama za to
              miała swojego synusia, który notabene był zszokowany jak ponownie zaszła w
              ciąże z moim najmłodszym bratem (chodziło o to, że mama jest jak dziewica
              maryja niepokalana, a tu się okazuje, że oni TO ROBIĄ!!!!) ja jestem najstarsza
              i musiałam to wszystko ogarnąć. na szczęście "moje" dzieci są już samodzielne,
              a moja siostra jest sama w ciąży, więc teraz będę ciocią!
              • pszczolaasia1 Re: hiihihii 13.03.05, 17:51
                nitko czy tylko my tutaj dzisiaj zaglądamy???
                • nitka111 Na to wygląda 13.03.05, 18:03
                  Pewnie reszta coś ciekawszego do roboty.
                  Moi "chłopcy" tańczą w drugim pokoju, a ja mam chwilęspokoju. Trzymaj kciuki,
                  bo właśnie dzwonili od męża z pracy, że na razie ma nie iść do ósmej ( wtedy
                  mają dzwonić co dalej), tylko jedna noc, żebym miała się do kogo przytulić.
                • nitka111 Na to wygląda 13.03.05, 18:06
                  Chora jestem i tak mi smutno samej w łóżeczku, wzięłam sobie w nocy Bartusia
                  jak się obudził, ale nie chcę go zarazić, więc nie chciałam się za bardzo
                  przytulać, ale jak słyszę jego: "moja ty kochana mamusieńko", nie mogę się
                  opanować. Efekt już jest, bo zaczął kaszleć, jutro chyba oboje do lekarza.
                  • pszczolaasia1 Re: Na to wygląda 13.03.05, 18:10
                    oooo biedaczki!!!! trzymam kciuki za obecność mężusia...
                  • pszczolaasia1 Re: Na to wygląda 13.03.05, 18:10
                    ale mam nadzieję, że to przeziębienie a nic poważniejszego?
                    • pszczolaasia1 mój 13.03.05, 18:13
                      ślubny odsypia właśnie imprę wczorajszą.... baaaardzo boli go dzisiaj głowa...
                      umiera... ja się czuje dzisiaj dobrze, ale ja po prostu mierzę siły na
                      zamiary...
                      • pszczolaasia1 Re: mój 13.03.05, 18:18
                        weszłam sobie na twój link i muszę Ci powiedzieć, że (nie wiem czy tak można
                        powiedzieć w stosunku do chłopca, żeby nie zapeszyć) masz ślicznego synka i
                        jest bardzo rezolutny prawda?
                        • cytrusowa jestem 13.03.05, 18:18
                          melduje sie. Zwarta i gotowa na dalsze pogaduszki. Teraz szybko wchlonę pizze i
                          bedziem gadac
                          • pszczolaasia1 Re: jestem 13.03.05, 18:22
                            i jak tam wytapetowane? flaszka się przydała?
                            • nitka111 No dopisalam nowe!!! 13.03.05, 18:43
                              Czasem nie nadążam pisać, a potem nie pamiętam i muszę na raty smile)
                    • nitka111 Re: Na to wygląda 13.03.05, 18:15
                      Ja też mam nadzieję, katar mi już przechodzi, ale płuca to sobie zaraz wypluję,
                      jak moje kochanie będzie to przynajmniej mnie spirytusem natrze, bo samej to mi
                      trochę nie wyszło. Bartka tak nacieram i zwykle pomaga, ale ostatnio miał
                      zapalenie ucha, potem zatoki, więc się już trochę boję na zapas. Kurczę a do
                      tego roku to prawie nie chorował.
                      • pszczolaasia1 Re: Na to wygląda 13.03.05, 18:18
                        to chyba najgorsze co może być jak dziecko boli ucho... nijak nie można mu
                        pomóc...
                    • nitka111 hihihihihi 13.03.05, 18:18
                      Skąd ja to znam, mój często po imprezie śpi z miednicą w objęciach, bo go
                      inaczej do łóżka nie wpuszczę, żołądek ma wrażliwy biedaczek wink. A tak to się
                      przynajmniej obudzi i zdąży wyjśC.
                      • pszczolaasia1 Re: hihihihihi 13.03.05, 18:21
                        mój kiedyś przyżekał wodzowi wielkie ucho: nigdy więcej, przyżekam ci, nigdy
                        więcej. przkryłam go kocem coby z gołym tyłkiem nie świecił i nie zmarzł, a
                        poza tym pies nie wiedział co się dziej i go tam (znaczy się po tyłku) lizał...
                        trzeba przyznać, że od tego czasu się pilnuje... w każdym razie obudził się nad
                        ranem czule przytulony do wodza...
                    • nitka111 Jest baardzo...... 13.03.05, 18:31
                      ....rezolutny, czasem aż za bardzo, muszę dopisać nowe teksty smile.
                • kruszyna75 Re: hiihihii 13.03.05, 18:34
                  cześć dziweczyny, no nareszcie zasiadłam przed kompem. Zrobiliśmy sobie dzisiaj
                  wyjściową niedzielę.
                  Po przebudzeniu mój Mąż przypomniał mi o kinie, więc poszlismy na Constantina.
                  Chyba któraś z Was była? Film jak film, ale na Keanu można było sobie popatrzeć.
                  Poszusowaliśmy potem na basen, a potem Mąż stwierdził, że bez sensu, żebym
                  teraz sie narobiła przy obiedzie i zamówiliśmy pizzę z pieczywem czosnkowym,
                  mniam, mniam
                  Oczywiście przeczytałam o czym sobie gadałyście do tej pory, żeby nie było
                  jestem na czasie smile))
                  • pszczolaasia1 Re: hiihihii 13.03.05, 18:37
                    i jak się czujesz? jakieś.... symptomiki? wiesz czego?
                    • kruszyna75 Re: hiihihii 13.03.05, 18:43
                      no takie jak do tej pory, to znaczy wysoka tempka, chyba powiększone piersi
                      (chyba, bo tak mi sie zdaje ale ja już nie wiem) no i na narazie nie ma @ i nie
                      ma nawet bóli przed (zawsze miałam). Qurczaki, fajowsko by było, ale tak sobie
                      dzisiaj obiecałam, że jeżeli nie wyjdzie to nie będę schizować smile
                      • pszczolaasia1 Re: hiihihii 13.03.05, 18:46
                        to co jutro teścik? trzymam pięści!!!! daj znać bo się nie wiedzieć czemu
                        ekscytuje tym czy ci się udało, a w sumie tak krótko się znamy...
                    • cytrusowa Re: hiihihii 13.03.05, 18:46
                      wytapetowane? Jeszcze nie - ale teraz już niewiele zostało.
                      Rano śniadanko i leniuchowanie, potem wyprawa do Polskiego kościoła. Po
                      kościele wypad na miasto - na lody i kawę do Włocha. Pycha.
                      Ale dziś w nocy zle spałam, głowę czuję i mam mdłości. Ale chyba to od karku,
                      czaem tak amm. Wziełam paracetamol, zjadlam, ale dalej mnie mgli. Ble. Nie
                      lubie tego.
                      No ale nic to. Życie.
                      Mężyś sjestuje po obiadokolacji, potem moze dalej pobawi sie z tapetami, ale to
                      jeszcze niepewne.
                      • pszczolaasia1 Re: hiihihii 13.03.05, 18:49
                        no daj mu wreszcie spokój nienasycona kobieto!!!! niech se chłop odpocznie...
                        trochę... niech zbiera siły...smile))))
                        • cytrusowa Re: hiihihii 13.03.05, 18:54
                          no wiec teraz odpoczywa. Wczoraj wieczorem tez odpoczywal. Jemu juz sie po
                          prsotu nie chce, hihih.
                          A ja go nie zmuszam, wręcz przeciwnie
                          • pszczolaasia1 Re: hiihihii 13.03.05, 18:57
                            jednym słowem wykończyłaś go po prostu smile)))
                      • kruszyna75 Dziewczyny... 13.03.05, 18:55
                        Wiecie, byłam dzisiaj w Kościele i pomodliłam się za Was wszystkie. I nie tylko
                        o te nasze starania, ale też po prostu, żebysmy zawsze były kochane i
                        szczęśliwe przez całe życie. Tak jakoś strasznie się cieszę, że trafiłam na ten
                        wątek, naprawdę.
                        Pszczaolasiu, dzięki za te kciuki, wiem, że krótko sie znamy, bo i ja krótko tu
                        jestem. Ale nawet jeżeli jutro albo kiedy indziej ujrzęte dwie to i tak tu
                        zostanę, bo mi sie tu podoba.
                        • pszczolaasia1 Re: Dziewczyny... 13.03.05, 18:59
                          wiesz, mi też się tutaj podoba.
                          • pszczolaasia1 Re: Dziewczyny... 13.03.05, 19:03
                            tutaj jest tak wesoło co nie? podoba mi się to, że jesteśmy w stanie się
                            rozerwać, pogadać o czymś innym niż tylko o tym na co wszystkie przecież
                            czekamy tak bardzo... smile)) ale mimo to mamy poczucie humoru i niezałamujemy
                            się... wkońcu lecą do nas bociany i cytrusowa do nas przyleci razem z tymi
                            bocianami... będzie dobrze szczerze w to zaczynam, naprawdę, wierzyć smile))
                            • cytrusowa Re: Dziewczyny... 13.03.05, 19:12
                              no kiedyś na pewno do mnie przylecąsmile
                              Ale teraz wykorzystam szanse i musze sie zabac za zęby. A jest tego sporo, buuu
                              Dziewczyny, piękne w tym naszym pisaniu jest właśnie to, ze potrafimy i o czymś
                              innym mowić niż tylko o dziecku, którego pragniemysmile
                              O!
                              Ale jestem mądra, no nie? Chyba najmlodsza i najmądrzejsza...wink
                              • pszczolaasia1 Re: Dziewczyny... 13.03.05, 19:16
                                no jak przecież wszystkie jesteśmy młode, dopiero niedawno skończyłyśmy 18
                                lat!!! a jeśli chodzi o zęby.... tak... ja też muszę.... się za nie wziąść...
                                tak...i bociany razem z tobą do nas przylecą a my im pomachamy i wtedy nam
                                zrzucą co nieco z kapustą smile))
                                • cytrusowa Re: Dziewczyny... 13.03.05, 19:17
                                  hahaha, n oto sie szykujcie, bo ja przyjeżdżam w następny weekendwink
                                • nitka111 Re: Dziewczyny... 13.03.05, 19:19
                                  i znowu mi sięcos przypomniało, nie mogęmieć więcaj niż 18, bo mój tata mówi
                                  zawsze do mojej mamy: " przcieżnie masz już 18-stu lat ......... tylko 19-
                                  ście". No to ja nie mogębyć od niej starsza wink))))))))))
                                  • pszczolaasia1 Re: Dziewczyny... 13.03.05, 19:31
                                    no!!!!!!
                              • nitka111 Re: Dziewczyny... 13.03.05, 19:17
                                Hihihih, to mi przypomia jak kiedyś myślałam że jestam najmłodsza. Na wakacjach
                                graliśmy w badmingtona, od słowa do słow stwierdziłam , że ja coś tam bo jestam
                                najmlodsza. A na to chłopak, a z którego jesteś ( że rok się zgadza
                                wiedzieliśmy ) miesiąca, ja że listopad, on też . No to ja że 20, i tu mnie
                                zagiąl bo był z 30-stego.
                                • pszczolaasia1 Re: Dziewczyny... 13.03.05, 19:22
                                  tak tak pozory myłą smile))) ja mam przyjaciółkę, która jest młodsza ode mnie o 2
                                  lata i nie byłoby w tym problemu, tylko, że do nie świerzo poznani ludzie
                                  mówili do niej "proszę pani", a do mnie "cześć"... nie ma śmiacia...
                                  straaasznie się denerwowała. teraz jak skończyłyśmy "18" lat różnica się
                                  zatarła i generalnie wyglądamy na równolatki, zresztą to przecież tak naprawdę
                                  żadna różnica, le jak się ma te 20 lat to można się wściec... smile))
                                  • nitka111 No właśnie !!1 13.03.05, 19:28
                                    Mój mąż jest 3 lata młodszy, ale ci co nas nie znają myślą zawsze że jest
                                    starszy i nie mogą uwierzyć.
                                    • pszczolaasia1 Re: No właśnie !!1 13.03.05, 19:30
                                      ja ci niteczko powiem, że mój mąż jest 8 lat starszy ode mnie, a ci co nas
                                      znają a nie wiedzą ile mamy lat dają nam po 25 lat nie wiem czemu... podobno
                                      tacy wariaci jesteśmy...
                                      • pszczolaasia1 Re: No właśnie !!1 13.03.05, 19:33
                                        no i obydwoje jesteśmy urodzonymi gawedziarzami.... co chyba widać po ilości
                                        moich postów...
                              • kruszyna75 Re: Dziewczyny... 13.03.05, 19:20
                                A propos basenu, o którym pisałam. Ja sie dopiero uczę. No właśnie stara baba i
                                dopiero sie uczy, ale co mi tam, nauczę się i basta. ostatnio zaczęłam pływać z
                                taką piankową rurą pod pachami no i moge już pływac sama. Niestety od tej rurki
                                obtarłam sobie dzisiaj skórkę pod pachą, troszkę boli... ale to co, zadowolona
                                jestem z siebie smile
                                • pszczolaasia1 Re: Dziewczyny... 13.03.05, 19:24
                                  no my też jesteśmy z koleżanki dumne!!!! brawo kruszyna!!!! ja umiem pływać,
                                  ale na takie odległości coby zawsze ewntualnie mieć dno pod nóżkami... na
                                  basenie nie ma problema.... ja mieszkam nad morzem, a boje się wody,
                                  paranoja... a i mam klaustrofobię....
                                  • pszczolaasia1 Re: Dziewczyny... 13.03.05, 19:26
                                    i zapomniałam o najważniejszym- BOJĘ SIĘ BURZY Z PIORUNAMI!!!!!!!! to jest
                                    okropne normalnie. stara a głupia... ale są z tego jakieś korzyści, zawsze
                                    misiek musi mnie tulić.... smile))
                                • cytrusowa basen 13.03.05, 19:24
                                  kruszyna75, to ja Cie zastrzele - mój ślubny nie potrafi pływać!!!
                                  Jak mi to powiedzial na początku znajomośc, nie wierzylam mu dlugo, myślalam,
                                  ze padne!
                                  Do tej pory do konca nie moge mu uwierzyc, choc widzialam na wlasne oczy. To
                                  znaczy potrafi sie utrzymac, kawalek przeplynie, ale to musi byc woda do pasa.
                                  I cholernik nie chce sie nauczyc, twierdzi ze mu to wystarczy.
                                  A ja tak chce mu pomóc...
                                  Bo planuje chodzic z dzidzią na besen, no i tak widze obrazek: moj mezus i
                                  synuś razem na baseniesmile
                                  • pszczolaasia1 Re: basen 13.03.05, 19:27
                                    nieee do tego czasu to się nauczy zobaczysz!!!
                                  • kruszyna75 Re: basen 13.03.05, 19:31
                                    spoko, na basenie dla niemowlaków woda płytkasmile)))
                                    A tak na serio na pewno sie nauczy jak zobaczy jak synuś śmiga po wodzie,
                                    weźmie go ambicja smile))
                                    ja pływam na razie na średnim, ale może następnym razem albo za 2 tyg. odważę
                                    sie pójść na tor dla początkujących.
                                    • pszczolaasia1 Re: basen 13.03.05, 19:34
                                      trzymamy kciuki!!!! ja w basenie uwielbiam pływać, bezpiecznie, w miarę płytko,
                                      no i przystojni ratownicy....
                                      • nitka111 Re: basen 13.03.05, 19:39
                                        Oj ale mi smaka na basen narobiłyście, ja uwielbiam pływać najchętniej bym z
                                        wody nie wychodziła, zresztą mój mąż również. A im głębiej tym lepiej (
                                        oczywiscie w granicach rozsądku), mam kartę ( zresztą zaraz je znieśli) ale na
                                        żółty czepek niestety mam za dużą wadę wzroku.
                                        A może by tak pójść na basen jak wyzdrowieję...............
                                        • pszczolaasia1 Re: basen 13.03.05, 19:42
                                          a jaką masz wadę bo ja -5,75 noszę kontakty i niestety nie mogę sobie zrobić
                                          tej laserowej operacji, bo mam jakiś tam nie ten kształt rogówki, także za 30
                                          lat będę ślepa i już pewnie nie będę widzieć monitorka i nie popiszę sobie tu z
                                          wami sad
                                        • kruszyna75 Re: basen 13.03.05, 19:49
                                          żółty czepek? Sorki, może pytanie głupie, ale ja się nie znam...
                                          • pszczolaasia1 Re: basen 13.03.05, 19:53
                                            dobra dziewczyny mój Pan wstał, zły jak nie wiem co... idę go ugłaskać. do
                                            jutra... znowu do roboty.... ech życie, muszę zacząć grać w totka....ale jutro
                                            znowu wam posypię trochę kawałów. nara siara!!!! kruszyna daj znać...
                                          • nitka111 No to po koleji 13.03.05, 19:56
                                            Mam 4.0D i 4,5D, po ciąży dopiero po roku mi poleciało i w sumie wyrównała się
                                            wada. Operacja to moje marzenie, zobaczymy, na razie chcęurodzić wszystkie
                                            zaplanowane dzieci smile.
                                            Żółty czepek to po prostu ratownik, zawsze może się przydać smile
                                            • kruszyna75 Re: No to po koleji 13.03.05, 20:08
                                              aaaa, to taki ŻÓŁTY CZEPEK.... nie wiedziałam. No, człowiek całe zycie się
                                              uczy. Dzięki Nitka.
                                              • jedna_chwilka Ja tylko na chwilkę 13.03.05, 20:22
                                                chciałam tylko zameldować, że przyszłam do Was, poczytałam, pośmiałam się po
                                                cichutku (bo PAN nie lubie jak siedze dlugo w necie i na dodatek jeszcze smieje
                                                sie nie wiadoomo z czego i do kogo - tak mówi, aaa i że mu to przeszkadza!) i
                                                uprzejmie donoszę, iż
                                                1. przepis na żebra będzie - tylko ja gotuję kurka na oko, więc proporcję mogą
                                                być średnio dokładne
                                                2. PAN umi pływać (żółty czepek) i ja też ale tylko pływać. W wakacje
                                                pojechaliśmy (oprócz standardowo Białogóry i UWAGA Pszczola - Dębek!!!) do
                                                przyjaciol do Kościerzyny nad jezioro i pływaliśmy Omegą - ja pierwszy raz -
                                                krde jaka frajda!
                                                3. Bardzo jest mi miło, że dobrze się tu czujecie i że oprócz tego jedynego
                                                celu samego w sobie umiemy być normalne inaczej, tzn. jesteśmy wesołe, mamy
                                                normalne życia i fajnie ze sobą się dogadujemy - no bardzo mię się to podobuje
                                                p.s. i bardzo mi przykro, że nad morzem jest raz w roku latem, no koło Krakowa
                                                to nawet bywam częściej, bo mamy Babcię w Jaworznie...wierzę w to że się
                                                spotkamy...
                                                4. Kruszyna - tzn jaką masz temperaturę co???
                                                pewnie jeszcze tu dziś wpadnę nomen omen na chwilkę smile ale gdyby nie, to do
                                                jutra Kochane Moje
                                                ASIULKA! Teściowa chce dobrze dla swojego syna i dla Ciebie bo jesteś jego
                                                żoną, bierz to co Ci daje, bo robi to z serca a nie łaski.
                                                Cmoki ogromne i dla Bartusia tez
                                                aaaa i jeszcze - mój PAN też jest młodszy ode mnie i też nie widać albo tak
                                                mówią przez grzeczność
                                                Papatki
    • kruszyna75 Pa, pa 13.03.05, 20:11
      Dziewczyny, ja chyba narazie wypadam bo właśnie dojrzałam, ze w jedynce jest
      film z Benem Affleckiem. Idę oglądać.
      • nitka111 Re: Pa, pa 13.03.05, 20:18
        Ja też uciekam, w końcu mężuś jest w domu muszę to wykorzystać. Niestety ze
        względu na @@ , tylko się poprzytulam sad.
        • asiulka1976 super ......... 13.03.05, 20:30
          super znow przyszlam i nikogo nie ma wszystkie sie pozegnały surprised((
          jutro pierwsza zaklada nowy watek surprised))
          pozdrówka do jutra.
          • cytrusowa taaaa 13.03.05, 23:00
            no i ja sie pojawiłam.
            I zostałam tu sama?
            • kruszyna75 :(((((( 14.03.05, 08:12
              Ponieważ Asiulka chciała założyć nowy wątek więc piszę tutaj.
              Teścik wyszedł negatywny, szkoda.... Niestety zaraz po teście zauważyłam
              leciutkie plamienie więc myślę, że @ przyjdzie najpóźniej za dwa dni.
              Ech, ale mój Mąż powiedział, żebym się nie martwiła, że się tym zajmiemy
              (hmmmm.....) i tak jakoś raźniej mi sie na serduszku zrobiło, bo do tej pory to
              jednak trzymał się tak troszkę z boku a teraz wiem, że on też naprawdę chce i
              jakby troche mniej się boi smile
              • pszczolaasia Re: :(((((( 14.03.05, 08:18
                ojej przykro mi...
                • jedna_chwilka jest nowy watek... 14.03.05, 09:13
                  też mi przykro Kruszynko smile)
                  Nie martw się na nas też przyjdzie czas...
                  i pamiętaj
                  "Nadzieja zawsze umiera ostatnia"
                  całuję Cię najmocniej i rozumiem...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja