cytrusowa pszczolaasia i inne 12.03.05, 09:34 ciekawe, czy sie juz wyspalas... Pewnie wy wszystkie poza asiulą i mną jeszcze spicie lub co innego milego robicie W każdym razie zamiast @ plamienie...obiecujący znak.... Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: pszczolaasia i inne 12.03.05, 09:39 ja nie śpię o d 7 rano... czytałam sobie poprzednie wątki, bo ja jestem walnięta... w normalny tydzień jak budzę się o 6.20 to normalnie czuję, że jeszcze z 2 godziny mogłabym spać... a w weekendy 7 rano... po prostu. kompnięta jestem... Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: pszczolaasia i inne 12.03.05, 09:40 no i właśnie doczytałam, że jedna_chwilka ma na imię Jagoda... mój boziu, tak mi się to imię podoba, zawsze chciałam, żeby moja córa tak na imię miała... a jak tam nasza Jagódka ??? cisza??? powtarzam się, ale czyżby czyżyk????? Odpowiedz Link
cytrusowa Re: pszczolaasia i inne 12.03.05, 09:48 a propos imion - dla chlopca mamy obcykane, ale dla dziewczynki nie za bardzo Tak po cichu to chcę noją siostrę uszczęśliwić i dzidzię (jeśli Bóg nam ją da) nazwać jej imieniem - Monika, ale z drugiej strony te owocowe imiona tak mi sie podobają...Jagódka....Malinka.... Odpowiedz Link
kinga38 Re: pszczolaasia i inne 12.03.05, 09:51 Witam Was dziewczynki.Jakoś nie moglam spac,obudziłam się juz o 8.A wczoraj połozyłam o 3(bylismy w knajpce).Jakie macie plany na weekend??? Odpowiedz Link
cytrusowa Re: pszczolaasia i inne 12.03.05, 09:54 ja tam nie mam żadnych Lekki sprzątanie, mężuś dzis tapetuje przedpokój. Może pojadę sobie po kwaity do sklepu, tylko jak znwou zaczną cos do mnie gadac po szwabsku to sie zdenerwne Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: pszczolaasia i inne 12.03.05, 09:55 ja mam dzisiaj imprę w domu, wpadają znajomi... wpadnijcie i wy rozpoczynamy o 18-stej. będą kanapeczki z duuuużą ilością czosnku- uwielbiamy.... no i winko oczywiście.... zapraszamy... Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: pszczolaasia i inne 12.03.05, 09:54 no widzisz, my mamy układ z michem dla dziewczyny ja, dla chłopca on. i wiesz co wymyślił????? IVO LUB IWAN.... lepiej żebyśmy mieli same córki... nie można dziecka od początku życia krzywdzić... ja ostatecznie zgodzę się na tomasz (tak on ma na imię) no i on zaaprobował mój wybór pod warunkiem, że na drugie będzie iwan lub ivo... Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: pszczolaasia i inne 12.03.05, 09:57 na razie sprzątamy chacjendę, zara idziemy na zakupki kupić wam cóś???? Odpowiedz Link
cytrusowa Re: pszczolaasia i inne 12.03.05, 10:04 ja poproszę Tyskie, bo tu nie ma takiego dobrego piwka... I ogórki kiszone plus kapusta kiszona, bo tak mi tego tu brakuje... Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: pszczolaasia i inne 12.03.05, 10:14 nie ma problema... ze mną jak z dzieckiem mówisz i masz... Odpowiedz Link
jedna_chwilka Jagoda nadaje :))) 12.03.05, 10:25 Dziewczynki - dzień dobry. Nie śpię o 8.00 ale musiałam poczekać aż PAN wyjdzie żeby się podłączyć Krótko popiszę bo tak; na targ się nie wywlokłam, o 13.00 babka będzie oglądała chatę w świetle dziennym - muszę trochę na szmacie polecieć, a potem skoczę na te zakupy, bo jedzenie nie mamy... Muszę pójść poczytać co tam wczoraj popisałyście... Pszczola - jaka Ty jesteś mi bliska - znaczy wszystkie jesteście, bo ja kocham czosnek w każdej postaci )) Cytrusowa olej szwaba - mów do niego po polsku )) niech się uczą języków obcych! Aha i jeszcze wczoraj nic nie było, bo zasnęłam od razu po przyłożeniu głowy do poduszki i PAN nie mógł mnie dobudzić... W kwestii zasadniczej - nadal nic, w poniedziałek sprawdze Odpowiedz Link
jedna_chwilka no gdzieście tam poszły 12.03.05, 10:35 a w szkole uczyli takiej piosenki "piękna jest nasza ziemia i piękny nad nią błękit i piękne nasze miasta gdy co dzień praca tętni..." Pamiętacie to? Musieliśmy śpiewać na akademiach Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: no gdzieście tam poszły 12.03.05, 10:38 ja pamiętam: pust wsiegda budiet slonce, pust wsiegda budiet nieba, pust wsiegda budiet mama, pust wsiegda budu ja..... chore jeszcze to pamiętam!!!!!!! Odpowiedz Link
cytrusowa hi, hi, hi 12.03.05, 10:44 a ja już po snadanku ale przed poranna toaleta. Gadacie o czosnku...też lubię, ale moj ukochany tatuś przebija wszystkich - czeka na weekend jak na zbawienie, bo w sobote rano nażera sie czosnku, ale pozniej daje....ja tam z czosnkowej rodziny Czosnek był wczoraj,w zapiekance ze szpinakiem! A dzis od rana bede zionąć rybą, bo znalazlam tu w tych szwabach makrelę wędzoną! Trzeba dostarczać sobie mikorelementów, szczególnie jak się chce dzidzię, no nie? Jak tak dalej pójdzie, to nasz wątek będzie miał podwątek "te, którym się udało" Ale to jeszcze musimy chwile poczekać, czyż nie drogie panie? Odpowiedz Link
asiulka1976 Re: hi, hi, hi 12.03.05, 10:45 ja tez lubie ale nie swierzy raczej w czymś, np twarozku, miesie ale swierzego podgryzajac NIe zjem )) Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: hi, hi, hi 12.03.05, 10:47 oj tak, a jak lubisz jeść makrelkę? bo ja rozdrabniam, dodaję drobno pokrojoną cebulkę, jajo na twardo, ogórasek kiszony, oliwę z oliwek sól, pieprz do smaku i kurde.... można jeść łychami.... ale lepiej na kanapkę.... Odpowiedz Link
cytrusowa Re: hi, hi, hi 12.03.05, 10:53 no ja też tak lubie makrelke, ale tu nie ma ogorkow kiszonych, ewentualnie konserwowe ale raczej slodkawe - nie sprofanuje wiec makrelki. A tak a propos past rybnych: szprotka, twarozek, cebulka plus przyprawy. to smak mojego dziecinstwa. Szkoda, ze tu niewykonalny, bo przecież tu też nie ma twarożku, kuzwa. Jest coś podobnego, ale to nie to A Kolonia ladne miasto, i owszem. W centrum, i na centralnej ulicy ze sklepami mówią po angielku, fakt. ale ogólnie to nie Ale ja tam zaczynam najpeirw pytaniem, czy mowią po angielsku, jak nie, to na migi, bo ja niewiele jeszcze potrafie po szwabsku. Choć coraz wiecej Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: hi, hi, hi 12.03.05, 11:02 a propos ryb też lubie je w tych konfiguracjach jak wy ale przedwczoraj wtrąbiłam puchę szprot w pomidorowym sosie a czosnek surowy da się zjeść na ciemnym pieczywie posmarowanym prawdziwym masłem, potem plasterki czosnku cieniutkie i zielony ogorek w platerkach zeby czoch przykryc - pyszka Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: Jagoda nadaje :))) 12.03.05, 10:37 to potwierdza (ta senność) moje podejrzenia moja droga Jagódko... a czosneczek.... tak mogę go jeść w każdej postaci, surowy, pieczony, gotowany, wszystko byle z czosnkiem... no może karpatka teściowej może być bez. Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: Jagoda nadaje :))) 12.03.05, 10:46 niee tam, mowie Wam - opóźnia się. Bo to przecież nie jest tak, że chciało mi się spać w ciągu dnia albo coś tylko o takiej godzinie jak zazwyczaj kiedy wstaje o 6.15 i jestem po całym tygodniu ciężkiej pracy - nie upartywałabym tu jakichś objawów, no dajcież spokój Ale Quick Vue na poniedziałek w razie gdyby nie przyszła - kupię Cytrusowa - byłam w Kolonii kiedyś...i podobało mi się, tam dużo ludzie po angielsku gada, nie czeba po szwabsku Odpowiedz Link
asiulka1976 Re: weekendowe pogaduszki 12.03.05, 10:43 No to i ja sie melduje, wstałam około 9-tej a raczej obudził mnie M proszac o szklanke wody (kac-gigant) wywlokłam sie z łozka bo pomyslalam ze jak ja bede miec kaca to on tezmi tą wode przyniesie, podajac mu szklanke w powiewnej koszulce wciagnął mnie do łózka hhmmm potem po drodze do łazienki potem pod prysznicem hhmmm oj działo sie działo a teraz śpi jak to faceci..... Ja mam kiebskie plany weekendowe po 12-tej przychodzi tato robi nam zabudowe okienna na ksiazki i bibeloty, wieczorem wyjazd do marketu a jutro (postanowilismy dzis) wypad do <a href="http://www.rewa.pl/>rewy</a> po tym cypelku mozna chodzić trzymajac sie za rece - nigdy tam nie bylismy!!! a jutro wieczorem imieniny tesciowej Odpowiedz Link
asiulka1976 Re: weekendowe pogaduszki 12.03.05, 10:44 łojoj link sie nie udał , moze teraz www.rewa.pl/ Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: weekendowe pogaduszki 12.03.05, 10:45 nie!!!! no to są poważne plany!!!! a szczególnie, że tak miło się zaczęło, to kto wie? pozdrowionka. Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: weekendowe pogaduszki 12.03.05, 10:49 dobra dziewczęta ida do sklepu, to miało być tyskie, kiszone ogórasy i kapusta tak? Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: weekendowe pogaduszki 12.03.05, 10:50 Widzisz Asiulka - jak Ci sie fajosko dzień zaczął! Ja mam czadową i kochaną teściową, więc cieszyłabym się idąc do niej... ale jutro nie mam takiej szansy, bo PAN pracuje też i jutro Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: weekendowe pogaduszki 12.03.05, 10:51 Pszczola - kapusta mi sie na ten bigos przyda )) kup mi małą golonkę do tego i śliwki suszone, bo chwilowo mi wyszły... Odpowiedz Link
asiulka1976 Re: weekendowe pogaduszki 12.03.05, 10:56 a ja ide zajadać pyszne kanapeczki z bułeczkami ktore sama upiekłam PYSZNE sa ! ide ze sniadankiem do łozka ........ tylko nie piszcie za duzo !!! poczekajcie na mnie !!! Odpowiedz Link
jedna_chwilka Zaprosiłam do Nas 12.03.05, 11:04 Nitke, bo sie wczoraj podłamała - wiecie o tym, bo każda z Was ją pocieszała. Dziś już troszkę z nią lepiej ale dobrze by było żeby się troszku wyluzowała. Mam nadzieję, że nie macie nic na przeciw )) Odpowiedz Link
cytrusowa Re: Zaprosiłam do Nas 12.03.05, 11:18 no pewnie, niech się dziewczyna rozerwie!!!! Zapraszamy!!!! Odpowiedz Link
jedna_chwilka No dobra zaczynam oficjalnie sobotę 12.03.05, 11:12 wstaję składam wyrko, sprzątam...potem zakupki Czy Wy o czymś wiecie o czym ja nie?? Bo tak se coś gadacie czasem o Jagodzie, hę Odpowiedz Link
asiulka1976 Re: No dobra zaczynam oficjalnie sobotę 12.03.05, 11:17 no i jestem z kanapeczkami, maz spi jak zabity i wiecie co wyszukałam umamy.homestead.com/koncepcja_nat.html hhhmmmm Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: No dobra zaczynam oficjalnie sobotę 12.03.05, 12:42 no więc tak, tyskie, kapucha i ogórasy do cytrusowej. Jagódka kapucha, śliwki i co tam jeszcze chciała. dla wszystkich ciasteczeka, paluszki i winko, piwko do wyboru... Odpowiedz Link
jedna_chwilka o kurczę, żeby to jeszcze 12.03.05, 12:47 real był...a tak po wizytacji wdziewam kapote i biegne do Carrefoura zamiast targu... o rety ale jest pogoda pod psem się nie chce wychodzić Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: o kurczę, żeby to jeszcze 12.03.05, 12:48 u nas w gdyni nawet nawet odwilż i czasem słonko wyjdzie!!! Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: o kurczę, żeby to jeszcze 12.03.05, 12:50 u nas w Wwie do bani o matko! jeszcze na gielde kwiatowa musze wskoczyc bo nie mam z czego palm zrobic a za tydzien niedziela palmowa Odpowiedz Link
cytrusowa Re: o kurczę, żeby to jeszcze 12.03.05, 12:55 ojoj, fakt - niedziela palmowa za tydzień! A ja już będę w domku, w Gdańsku - hip, hip - hurra! Dzięki za Tyskie i kiszonki Tu teraz slonko, ale przed chwilą zamieć była i jakiś śnieg z deszczem padal. Gupia pogoda jak cholera Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: o kurczę, żeby to jeszcze 12.03.05, 13:36 no cześć dziewczyny... cisza taka u nas dziwna, więc chciałam wam powiedzieć, że dzisiejsza impra będzie na ostro. zrobione są już kanapeczki z twarożkiem z 2 główkami czosnku (czujecie jak zionę!!!!!) kiszonymi ogórasami, konserwowymi ogorasami, rzodkiewą, ogórasem surowym (szkoda, że to nie wiosna- wszystko to byloby lepsze) i szczypiorem, do tego duuuuużooooo pieprzu.... i winko dla dam, wóda dla panów... Odpowiedz Link
cytrusowa Re: o kurczę, żeby to jeszcze 12.03.05, 13:37 o ja cie krece - ale wyżerka. Mój wyjadłby Wam wszystko - już to widze, hihi. A jeszcze jak do wódeczki, to w ogóle... Poezja Faktycznie, ajkaś cisza tu zaległa Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: o kurczę, żeby to jeszcze 12.03.05, 14:23 może dlatego, że dziewczyny na zakupy się porozłaziły. a tak sobie przestudiowałam nasz poprzedni wątek i jak myslisz sąsiadeczko, co się dzieje z kruszyną, czyżby dołączyła do naszej Jagody? Odpowiedz Link
jedna_chwilka ale fajnie będzie na bibce u Pszczol... 12.03.05, 14:29 wyszla ta kobitka...kurde balans mam zagwozdke bo nalega na obniżenie ceny...PAN mi tlumaczy ze mam walczyć o nasze ale ja juz jestem tak zmeczona, ze chcialabym juz stad pojsc dzies indziej... taki ruch zmobilizuje PANA do dzialan w zakresie poszukiwan wiecej niz 1 pokoju, bo w takim mieszkamy teraz... a tej kobitce tak dobrze z oczu patrzylo i mowila mi o swoich perypetiach zyciowych - nie zawsze sie takie rzeczy mowi obcym nie? A to się porobilo...mowilam, ze coś tam na jednym wątku nie halo i ze jakos nie tak sie z tym czuję...widze ze sie doczytalyscie Fajnie że zaprosilyście Sabi do nas. Kurde! Jak ja tu przychodze to nikogo nie ma Jest taka pogoda, że odwlekam wyjscie. Jejku jeszcze nie wyjde i bedzie bez zakupow...Zamiast usiasc do zoltej kartki i zapisac co kupic, to ja nienormalna piszę w necie i to bynajmniej nie liste zakupow. Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: ale fajnie będzie na bibce u Pszczol... 12.03.05, 14:41 a dlaczego nie napisz. ja lubie czytać listy zakupów )) usiłuję wysłać ci moje 3 zdjęcia, ale na razie wolno idzie.... no i to będzie z innego adresu, nie gazetowego. Odpowiedz Link
cytrusowa taaa 12.03.05, 14:45 jedna_chwilko, moge się powymądrzac w sprawie mieszkania? Rok temu sprzdawalam, to mogę Ci co nieco opoweidziec Odpowiedz Link
asiulka1976 Re: taaa 12.03.05, 15:16 sprzedawałas ?? myslalam ze kupowałas ?? Co u mnie , okazalo sie ze M złapał jakiegos wiruska i trzba skakac przy nim same wiecie jak facet chory co to znaczy, tato wierci wiertara - juz mam dość ! Bułeczki w pierkarniku dochodzą do sienie , mniam, mniam.... A na wieczór winko czerwone chłodzi sie w lodówce )) Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: taaa 12.03.05, 15:24 jakie bułeczki????? ja bym chciała przepis na czosnkowe, albo cebulowe, albo wogle bułeczki samorobne..... Odpowiedz Link
asiulka1976 Re: taaa 12.03.05, 15:33 he a moze muffinki ?? z tego co pamietam mozna wszystko wrzucac, zobacz na moja stronke www.muffinki.blog.onet.pl a te co ja robie to mysle ze czosnek tez mozna dac na razie robie drugi raz, pierwsze z przepisu a te z makiem- no jeszcze pol godz i bede wiedziec hihihi Odpowiedz Link
asiulka1976 muffinki 12.03.05, 15:34 muffinki.blog.onet.pl/ na dole jest lista wszystkich wystarczy kliknąć oraz forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=21521944 Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: muffinki 12.03.05, 15:37 ja bym chciała bułeczki.... asia prosi bułeczkę prooosi.... )) a wiesz asiulek, że u mnie cisza, to było tylko takie plamionko i nic.... cisza. Odpowiedz Link
asiulka1976 pszcolko........ 12.03.05, 15:43 tak jak Ci pisalam po poronieniu wszystko mozliwe ........ mogłas uwazac z M w dni plodne a one Cie przechtrza i mogly byc wtety kiedy nie mylalabys ze mogły byc np.4dc !! plamienie moze byc spowodowane wachaniem hormonów jak i ciaza hiihhiihhii Odpowiedz Link
asiulka1976 bułeczki :O)) 12.03.05, 15:44 jeszcze nie robiłam forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=21480160 Odpowiedz Link
asiulka1976 bułeczki :O)) 12.03.05, 15:48 1. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=17605128&v=2&s=0 2. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=17021933&v=2&s=0 3. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23433&w=17822346&v=2&s=0 Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: bułeczki :O)) 12.03.05, 15:49 dosałam sobie to forum do ulubionych i zobaczymy, a co do ewentualnej... hmmmm. ciąży.... to mój gin by mnie chyba zabił... a poza tym bardzo bym nie chciała, zeby następna moja ciąża rozpoczęła się od plamienia nawet niewielkiego... jeden taki okaz starczy mi na całe życie. no chyba, że skońcyłoby się lepiej niż ostatnio Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: bułeczki :O)) 12.03.05, 15:52 a poza tym płodny śluz był wtedy, kiedy miał być. no a teraz tego plamionka nie ma!!! uciekło... i niech nie wraca... Odpowiedz Link
asiulka1976 Re: bułeczki :O)) 12.03.05, 16:09 oj powiem Tobie ze ja topamietam jak po 2 po poronieniu poszlam do gina i on stwierdzil ze super czas na poczecie ale NIe dla mnie ze to za wczesnie , czasem mysle dlaczego go posłuchalam, ale napewno mial racje ! zdecydowanie było za wczesnie ale teraz juz jestem zwarta i gotowa do przyjecia goscia u mnie w brzuszku ale z etrminem 9 miesiecy ani krocej ani dluzej ;o)) Moze Ci sie cykle rozlegulowały,hmmm a tempka jaka ?? Odpowiedz Link
cytrusowa asulka 12.03.05, 15:33 najpierw sprzedawałam mieszkanie siostry, potem z mężusiem kupowaliśmy. A propos - teraz jak pojedziemy, odbieramy. Niezła złośliwośc losu, no nie? Teraz będzie stalo puste i czekalo na nas Odpowiedz Link
asiulka1976 Re: asulka 12.03.05, 15:35 wynajmijcie !! i to koniecznie zawsze na opłaty bedzie, wiesz znajomym coby nie zniszczyli...... Odpowiedz Link
asiulka1976 hallo !!!! 12.03.05, 16:32 hej wczoraj do 19-tej bylo 200 postow dzis rekordu chyba nie pobijemy hihihihi Mezulek spi, bułeczki pyszne, tata poszedł wiec cisza w domu, Czekam na 18-ta i otwieram winko bo jakos glupawo mi o tej godz juz pić hihihihih Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: hallo !!!! 12.03.05, 16:44 dzieńdoberek Dziewczyny Ja dopiero zasiadłam do kompa, no i oczywiscie pierwszy krok ku Wam, od razu po tytule rozpoznałam, że to nasz wątek. Nie będę mówic o kórej wstałam dzisiaj, ale ze mnei zawsze był śpioch Za to jestem już po zakupach obiedzie i po..... fryzjerze. Tak, postanowiłam zrobić sobie dzień piękności. A, i męczą mnie dzisiaj lekkie nudności, może to znak????? Odpowiedz Link
nitka111 Melduję się :)))..... 12.03.05, 16:33 ....ale na razie chwilowo, zaraz mnie mężuś wyrzuci sprzed kompa. A ja sobie siądę i będę kończyć sweterek, już się nie mogę doczekać jak go ubiorę. Ale chyba poczekam do świąt, hihihi. Odpowiedz Link
cytrusowa nitka 12.03.05, 16:46 to Ty robisz na drutach? Ojej, to obraz mojego dzieciństwa - mama robiła, jak byłam mała, potem zaniechała i babcia do końca robiła. Najczęsciej skarpety lub czapeczki dla mnie Oj, jak mi Babuni brakuje... Odpowiedz Link
cytrusowa rekord 12.03.05, 16:48 siłą rzeczy dzis go nie pobijemy, bo w końcu mamy dzień wolny od pracy, hihi. Nasi panowie są w domu, więc dużo innych rzeczy jest do roboty. A do tego domowa krzxątanina... Ja wstawilam brokułki do piekarnika i niedługo będziemy jeść. a to mój ślubny rzyca mięchem na prawo i lewo - tapetuje przedpokój. Naprawde, nie wiedzielismy, ze niemcy mają az tak krzywe ściany Odpowiedz Link
asiulka1976 Re: rekord 12.03.05, 16:57 Tak rekordu nie pobijemy ( cytrusku snieg wali strasznie mam go juz dosc, jak bedziesz w domu czekam na spotkanko z Toba moze skrzykniemy sie z pszczolkaasia na winko ?? Odpowiedz Link
cytrusowa Re: rekord 12.03.05, 16:59 Yo! no pewnie, ze na winko trza sie skrzyknąc. Tylko musicie być zdecydowane na bank, bo ja przyjeżdżam w niedziele i zostaje do Poniedziałku Wielkanocnego. Najlepiej byłoby sie skrzyknąc tak do środy, czwartku - no nie? Bo potem wszyscy w szale przygotowań... Ja sie pisze! Odpowiedz Link
nitka111 Re: weekendowe pogaduszki 12.03.05, 17:03 Robie , o tego roku. Sąsiadka, która robi stwierdziła że umiem no to robię i umiem!!! Nabrałam wprawy i już sama wymyślam wzory. Najbiedniejszy jest mężuś, bo siłą rzeczy na niego robi się najdłużej, więc ma najmniej. Natomiast Bartuś .....prędzej wyrośnie niż we wszystkim pochodzi . Odpowiedz Link
asiulka1976 pszczolkaasiu 12.03.05, 17:15 mials wyslac zdjecia na forum i gdzie one ??? Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: weekendowe pogaduszki 12.03.05, 17:19 Mój Mąż gra sobie na swoim kompie (jak to dobrze, że mamy dwa!!!), ja tutaj na forum, oj podoba mi sie ta sobota, a jeszcze mam obiecany spacerek. Jutro wybieramy sie do kina. Polecicie cosik? Tylko prosze, żadnych smutasów bo ostatnio bylismy na "Za wszelką cenę" i się poryczałam jak bóbr. Może tym razem cos śmiesznego? Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: weekendowe pogaduszki 12.03.05, 17:23 Zapomniałam jeszcze powitać nitkę111. Witaj, dobrze, że tu jesteś )) Dobrze, że już lepiej, zobaczysz ułoży sie wszystko i zanim się obejrzysz a będziesz robic sweterki w baaaaardzo małym rozmiarze. Mało tu takich historii... A jak by cię znów zły humor naszedł to szybciutko tu pisz, wygadasz się. Odpowiedz Link
cytrusowa Re: weekendowe pogaduszki 12.03.05, 17:56 ach te sweterki robione na drutach... a piszalam już, że mam wciaz skarpety uszyte przez ukochaną Babunię? A nie ma już jej 8 lat. Nigdy ich nie wyrzucę Uff, juz po obiadku, nażarłam się jak świnka, coś mam fazy na zapiekanki - dzis byla z makaronem i brokulami. ale jutro trza zmienic repertuar. Odpowiedz Link
cytrusowa Re: do Cytrusowej 12.03.05, 18:33 ach, to większa sprawa - jeszcze tak z 40 procent do wytapetowania. a Właściwie 30. Bo to taki glupi przedpokoj. Była przerwa na jedzonko, teraz M wrocil do pracy i robi. Mysle ze za dwie godz. skończy. A wtedy usiadziemy, wezmę piwko z sokiem i bedę sie delektować!!! Teraz delektuje sie rozowami z Wami Miód na zbolałą duszę Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: do Cytrusowej 12.03.05, 18:46 oj to się namęczy. Ja ze swoim od dwóch miesięcy negocjuję zrobienie małych poprawek w domciu, ale jakoś się nie pali, zreszta ja też, bo fajniej tu siedzieć. Ale trzeba bedzie się zmotywować i zrobić, zwłaszcza, że dotyczy kabelków na wierzchu, które nie za bardzo mi się podobają Odpowiedz Link
jedna_chwilka Dziewczęta...witam popołem 12.03.05, 18:46 Niteczko, fajnie, że jesteś z nami - my mamy ogólnie w głowach nie tak ale jak trzeba poważnie to dajemy radę A propos - jakie były zakłady w zwiazku z moimi niby objawami???No co? Bo ja chyba plamię...to w takim razie w poniedział będzie dla mnie 1dc. Kurde zazdroszcze Wam, że się spotkacie. Też bym kciała buuuu Aha - bigos wstawiłam Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: Dziewczęta...witam popołem 12.03.05, 19:57 Chwilka, to nie będziesz testować w poniedziałek? (( To znaczy, że ja sama? Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: Kruszynko... 12.03.05, 20:58 a co ja mam w poniedział sprawdzać jak mi się zaczęło plamienie... no dla dotrzymania Ci towarzystwa to mogę i ten argument do mnie przemawia )) aaaa zatestuję dla Ciebi Kochana - nieeee, no bo nie mogę Cię zawieźć. A jak Ty się czujesz? Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: ah 12.03.05, 21:06 Co tak wzdychasz? Stało się coś? Skończony przedpokój? Odpowiedz Link
nitka111 hihihihhi 12.03.05, 19:40 A ja swojego to czasem siłą powstrzymuję, bo cały czas coś by w mieszkanku robił, Bartek oczywiście z nim, więc mam więcej sprzątania i małego Bobka ( Budowniczego) do domycia ))). Odpowiedz Link
cytrusowa Re: hihihihhi 12.03.05, 19:46 oj już ja to widze - duzy z mlotkiem i gwozdziami, a pod nogami maly sie kreci z mini mloteczkiem. I wszędzie chce dotknąc, puknąc itp. Odpowiedz Link
nitka111 Dokładnie 12.03.05, 19:53 Przynosi swoją skrzynkę , ale cały czas pyta: Możesz mi pożyczyć swój "śrubontek" ? lub Zamienimy się ? Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: Dokładnie 12.03.05, 20:00 nitka, ale sie ubawiłam, naprawdę masz rozbrajającego synka )) U mnie niestety wszytko musi nabrać mocu urzędowej, swoje odstać w pakamerce i dopiero potem można robić... np. listy przypodłogowe do kuchni mają się świetnie nieprzytwierdzone od 3 m-cy. Oj, ciekawe ile jeszcze, hi, hi, hi..... Odpowiedz Link
nitka111 Re: Dokładnie 12.03.05, 20:04 Ja mam już drugiw flizy w kuchni, bo nie podobało mu się jak ułożył, a mieszkamy tu 3 lata )). Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: Dokładnie 12.03.05, 21:01 Super są takie akcje. Szczególnie dla tych którzy to obserwują - mają radochy po pachy z takim szkrabami co naśladują Odpowiedz Link
nitka111 Humor mi się poprawił :))) 12.03.05, 20:01 Moje maleństwo śpi, mężuś w pracy, więc czas na dobrą książkę i herbatkę. Odpowiedz Link
nitka111 Ostatnio wszystko... 12.03.05, 20:22 .. Dołęgi - Mostowicza, uwielbiam klimat lat 20-stych i 30-stych, eeeeh gdyby nie widmo wojny.....mogłabym w tych latach żyć. Ale na boku mam odłożoną Emilkę, bo po filmie w telewizji, oraz dyskusji na e-mamie zatęskniłam do książek Montgomery. Cykl o Ani już skończyłam. ))) Odpowiedz Link
jedna_chwilka a ja Anię mogę oglądać tylko tę 12.03.05, 21:05 co ostatnio leciała, jakoś innej nie mogę. Odpowiedz Link
jedna_chwilka no i patrzcie 12.03.05, 21:11 czy nie mam racji...co się loguję, to Was tu nie ma. Nitka czyta, Pszczolka imprezuje, Cytrusowa, Kruszynka, Asiulka - co z Wami?? Odpowiedz Link
cytrusowa ok 12.03.05, 21:14 bo cóż - my ogladaliśmy Kryminalnych, męzuś zakończł tapetownaie, co nie oznacza, że caly przedpokoj jest wytapetowany - zabraklo kleju. A mi sie humor spsol, bo w Kryminalnych w ostatniej scenie był ojciec po zalamaniu nerwowym i przypomnialo mi się, jak ja kiedys cierpiałam. Dopiero po jakims czasie doszlam, ze to byla deprecha, i to konkretna. Mężuśm i o tym przypomnial i wezbralo we mnie - smutek mnie ogarnął Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: ok 12.03.05, 21:18 ja się poryczałam... mam tak, ryczę na filmach (nawet rysunkowych dla dzieci). Czasem zabieram do kina mojego 6 letniego siostrzenca ale zwrócił mi uwagę, że jeśli będę tak płakała jak na Pinoki i Gdzie jest Nemo, to nie będzie ze mną chodził do kina Odpowiedz Link
nitka111 Ja jeszcze jestem.... 12.03.05, 21:16 ale zaraz uciekam. Zadałam pytanie i wyszedł nowy wątek, co tu sięostatnio dzieje. Z tego co wiem to nie ja pierwsza . No ale może ktoś odpowie. Pa pa Odpowiedz Link
jedna_chwilka Do Cytrusowej 12.03.05, 21:24 Kochana...uśmiechnij się nawet jeśli wspomnienia są bolesne. Mężuś Cię utuli, pogłaszcze po główce, bo to w nim przecież masz teraz wsparcie... Nie marw się. Pośród rozlicznych swoich talentów i umiejętności posiadam również zdolność odganiania złych samopoczuć i myśli: A kysz!!!!! Odpowiedz Link
cytrusowa Re: Do Cytrusowej 12.03.05, 21:37 no pewnie, ze posiadasz - od razu mi lepiej. Tylko nie lubie wracać do tego, co kiedyś bylo. A czasem mimochodem i przez przypadek sie wraca. No ale dobrze, że jest mężus - od razu mnie utulił, dał buziaka i obiecał, że już nie bedzie tego tematu poruszał. Jak tam spędzanie wieczorku? Czyżbyśmy tylko my zostały? Reszta imprezuje lub zbiża się z małżonkiem? Parzy się. Parzy. Strasznie mi sie to słowo podoba Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: Do Cytrusowej 12.03.05, 21:42 ja co najwyżej mogę sobie zaparzyć....herbatę. Pan Mąż pracuje i wróci o 3 podchmielony, bo już mi to zapowiedział i musi wstać o 7ej rano, więc mam go zwlec. Kochana, czy to takie nielogiczne że cena mojego mieszkania hipotecznego jest o 5 tys. większa od spółdzielczego? Jakiego użyć argumentu? bo ta kobitka zdaje się nie zauważać różnicy... nie mam już siły Odpowiedz Link
jedna_chwilka no to idę już - papatki 12.03.05, 21:54 wykąpię się i położę maseczkę..., może te dzioby mi się zagoją wreszcie Całuski Dziewczynki, Dobranoc. Balangowiczki - zameldujcie się (jutro albo w pon.) choć jednym słowem, żeby było wiadomo jak się bawiłyście. Jagódka Odpowiedz Link
cytrusowa Re: Do Cytrusowej 12.03.05, 21:56 argument? Proszę bardzo - poweidz jej, że mieszkanie kupuje i nie musi sie bawić w członkostwo w spółdzielni, jakieś problemy z tym zwiazane... I o wiele szybciej będzie mogla sie wprowadzić - wystarczy Wam wizyta u notariusza, niemile panie ze spoldzielni odpadają. Poza tym na pewno Wasze mieszkanko jest po remaoncie, wypieszczone, wychuchane. A spółdzielcze pewnie byłoby w gorszym stanie... Przypomnialo mi sie jak sprzedawalam to mieszkanie siostry - byl gosciu, mlody koles, wciąz mu coś nie pasowalo i niezdecydowany był. Kręcił nosem. Dodam, ze u mnie byla ciut inna syt, bo mieszkanie bylo w oslawionych w Trójmieście falowcach - nic milego, ale przyzwoite. Po babci, remontu nie robiliśmy, tylko po śmierci babci wynajmowalismy. No i chyba najwyrazniej przeszkadzalo mu, ze nie wyremontowane, a to ze nie ma kablowki!!! - jakby se nie mogl sam zalozyc. No istrasznie probowal sie targowac. Powiedzialam mu na wstępie ile mu moge spuscic i nic poza tę granicę, no znow krecil nosem. i sie nie zdecydowal. Sprzedalam szybko mieszkanko, po okolo 2 tyg chyba. I wiesz, ze ten typ zadzwonił??? Bo niby sie namyslil. Powiedzialam mu, ze za dlugo sie namyslal i szukal jak najtanszego. Ale był wkurzony, hihi. Mlody cwaniak A ta babka od Ciebie to chyba chce Was wziąć na litośc, wiesz? Bo kiedyś tam napisalas, ze mowila cos o trudnej sytuacji itp. Jeśli zalezy wam na sprzedaży ale nie chcecie az tak opuszczać, jak ona chce, zastosuj stary chwyt handlowy - powiedz, że masz tez innego klienta i musisz mu dać odpowiedz np. do konca nast. tygodnia. I powiedz, ze jemu podalas wyzsza cene, bo nowy i ze tylko dla niej zanizylas, bo "pani tak mila, mowi, ze ma pani problemy, a poza tym bardzo jmmilo sie z panią rozmawia i takie pierdoly. Daj jej czas do namyslu, pare dni. Ale mozliwosc jest taka, ze odpusci. A jesli odpusci, to bedzie znaczylo, ze wcale nie byla zdecydowana, tylko liczyla na waszą litośc i ze uda jej sie na was wycisnąć jak najniższą cene. Ciekawe komu kupuje to mieszkanie??? Założe sie, że pod wynajem Odpowiedz Link
jedna_chwilka Do kingi38 12.03.05, 21:36 Czy skórę trzeba przetrzepać?! - czekaj z tym testowaniem dla własnego dobra. Lepiej mile być zaskoczonym niż się smutno rozczarować. Cierpliwa bądź. Jak się czujesz powiedz. Odpowiedz Link
kruszyna75 Chwilka :) 12.03.05, 22:16 rozczuliłaś mnie tym, że będziesz testować ze mna do towarzystwa )))) Oj dobrze, że ktoś będzie wtedy ze mną chociaż telepatycznie... Pół dnia miałam mdłości ale już przeszły, objawy mam, ale strasznie się boję rozczarowania wiec na pewno poczekam do poniedziałku, to w końcu tylko jeszcze neidziela..... a może fasolka juz tam ze mnie chichocze, że panikara jestem. Odpowiedz Link
kruszyna75 Dobranoc 12.03.05, 22:45 Dobranoc Dziewczyny, ja już kompa wyłączam i idę w ślady Nitki i ide czytać... w łóżeczku i będę czekać na mojego M., który jest nałogowcem jeżeli chodzi o gry komputerowe wiec pwno jeszcze sobie pogra. Buziaki i do jutra Odpowiedz Link
pszczolaasia1 dzień dobry dzisiaj 13.03.05, 08:55 niestety wczoraj z Wami dłużej nie mogłam pogadać bo mój tygrys chciał sobie pograć w kompa, a potem goście jak szrańcza jaka się zlecieli... jeśli chodzi o spotkanie, nie ma problemu. jeśli chodzi o zdjęcia to wysłałam zdjęcia i czekam na ich pojawienie się. Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: dzień dobry dzisiaj 13.03.05, 08:57 niestety wczoraj, a lepiej powiedzieć dzisiaj, nie zdążyłam posprzątać mieszkanka, więc musiałam się zabrać za to dzisiaj rano. mój tygrys śpi, więc mam chwilę dla was... ale wy pewnie jeszcze śpicie... no nic poczytam sobie jeszcze raz coście powypisywały jak mnie nie było... i dalej trzymam pięści za nasz dwie niewiadome.... Odpowiedz Link
pszczolaasia1 do asiulki 13.03.05, 09:05 cykle to nie wiem czy mi się rozregulowały, bo to ma być 1 @ od poron. a temki nigdy nie mierzyłam i nie będę tego robić, bo nawet termometru w domu nie mam... a teraz zmiana tematu... jeśli chodzi o mężczyzn przy remontach to powiem wam, że mój P lubuje się w remontach tu postukać, to porawić, w nieskończoność poprawiać, aż mnie to denerwuje. nawet nie wyobrażacie sobie jak ideał jest trudno osiągnąć!!!! przymierzamy się do remontu łazienki i kuchni, na razie odkładamy kasę, siłą powstrzymałam go od rozwalenia już ścian, coby jednak było jakieś intymne miejsce, gdzie można PODSTAWOWE potrzeby załatwić, tłumacze mu kochanie najpierw kasa, od rozwalenia ścian szybciej nie napłynie niestety, ale on już ma wizję już lata z taśmą mierniczą liczy, dodaje dzieli, mamy już pięć opcji kibelka, który ma 1,2 szerokości i 3m długości. specjalnie nie można poszaleć , ale nie dla niego.... wszystko jest możliwe. może zrobi z tego łazienkę taką dużą coby się jakuzzi zmieściło... hmm.. rozmarzyłam się... Odpowiedz Link
kingakw Re: weekendowe pogaduszki 13.03.05, 09:08 Gratuluje wam dziewczynki kondycji )) Od rana do nocy )) Buziaki... Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: weekendowe pogaduszki 13.03.05, 09:16 a jak tam nasze dwie niespodzianeczki, śpią jeszcze? Odpowiedz Link
cytrusowa Re: weekendowe pogaduszki 13.03.05, 09:50 dzień dobry milym paniom. Właśnie wstałam, zaparzylam kaweke w expresie i jednoczesnie zdążylam pomyć naczynka z wczorajszego jedzonka U nas tapetowanie sie przedluza, bo sie moj zdenerwowal - i ja sie nie dziie, taki glupi przedpokój mamy i krzywe ściany. Ahh, to mieszkanie to historia na osobny wątek. Ale napisze jendo - wynajmować mieszkanie w Polsce to pestka w porówaniu z Niemcami. Dobrze, że w Polsce mamy juz swoje Pszczolaasia, do której imprezka trwala? Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: weekendowe pogaduszki 13.03.05, 10:04 do 2-giej a ja wstałam jak zwykle o 7 rano. chciałabym sobie kiedyś pospać do 10-tej jak niektórzy potrafią.... Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: weekendowe pogaduszki 13.03.05, 10:18 właśnie wywaliłam mojego pana z wyra, niebędzie tam spać i gnić, kiedy żonka się nudzi.... oj nie jest zadowolony, oj nie.... )))) na szczęście wiem, jak ugłaskać tego niedźwiedzia... ))) Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: weekendowe pogaduszki 13.03.05, 10:21 cytrusowa, a może coby męża rozładować, to podrzucę ci drugie piwko (tyskie) daj chłopakowi, niech się napije, zostało mi trochę wódeczki od wczoraj też mogę podrzucić, kanapki niestety wszystkie zjedli.. więc niestety, tylko zapach tego czosnku wciąż krąży w powietrzu.... ale jak chcesz wódzie, piwko, soczek do tego nie ma problemu, mogę podrzucić. Odpowiedz Link
jedna_chwilka Pszczolko Czesc i dziewczynki tez 13.03.05, 11:55 Kochana ja zatestuje jutro tylko dla dotrzymania towarzystwa kruszynce, taki wyraz solidanosci na watku )) a to tylko dlatego, ze od wczoraj plamie...wczoraj bardzo delikatnie i chyba w poniedzialek to bedzie poczatek kolejnego dla mnie cyklu Ale wszystko jest jak najbardziej ok. p.s. wstalam po 7ej bo PANA mialam zwlec z łóżka przecież, ale szwendam sie po domu...ugotowalam zupe kalafiorowa, buraki, i zamarynowalam mieso, jeszcze musze zrobic ciasto nalesnikowe, to obtocze w nim boczniaki i usmaze do mieska Odpowiedz Link
pszczolaasia1 na rozruch takie tam małe.... 13.03.05, 10:24 Słyszałem, że twoja żona rozbiła twoje nowe Porsche. Stało jej się coś? - Jeszcze nie, zamknęła się w łazience... * * * Dylemat: w płonącym domu znajdują się twoja teściowa i adwokat. Możesz uratować tylko jedną osobę. Co wybierzesz - pójście do restauracji, czy do kina? Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: ooo 13.03.05, 10:32 dobra rzucam.........łap!!!!!!! o cholera rozwaliłam ci monitor. sorry!!!! przeproś męża, mam nadzieję, że się nie gniewa, jest tam jescze z pół literka... pszczoła przeprasza!!!! Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: ooo 13.03.05, 10:32 dobra muszę kończyć pojawię sie później mój pan chce grać, narka!!!! Odpowiedz Link
asiulka1976 okropny weekend !!!! 13.03.05, 11:09 Juz w piatek wiedzialam ze nie bedzie taki piekny (( Najpierw "pogryzłam" sie ze slubnym, potem okazalo sie ze chyba jest lepiej ale chwile pozniej ze nie bo ON chory i z dzisiejszej wspanialej wycieczki do rewy nic nie bedzie bbuuuuuu jeszcze dzis do tesciowej ktora pewnie zapakuje w torebeczke pelno lekow dla synka jakbym to ja miala pusta apteczke wwrrr na dodatek NIE MAM owu i w tym cyklu nikłe szanse bbbuuuu wiec niteczko murowane ze odwiedze Cie w kwietniu (2-gi weekend)a dlatego iż zaczełam chodzic na cwiczenia aby troszku kilko zrzucić taka spora dawka wysiłku mogła spowodowac zahamowanie wzrastania pęcherzyków, stąd miałam objawy typowe dla wzrastania (czyli sluz). Jednak tak porządna dawka ćwiczeń mogła byc sygnałem dla podwzgórza, że organizm jest zagrozony (to taki dziwny twór, który decyduje, czy w naszym organizmie ma szanse do rozwoju ciąża- nie mamy na niego wpływu, aby zmienił zdanie i pozwolił funkcjonować przysadce, która wydziela z kolei hormonypobudzające wzrastanie i dojrzewanie (FSH)oraz powodujące owulację(LH). Wiec znów czeka mnie kolejny cykl bbbbuuuuuuuuu nie bedzie prezentu na pierwsza rocznice slubu i testowania w wielkanoc nie bedzie II kresek ((( Odpowiedz Link
cytrusowa weekend 13.03.05, 11:17 aaa, jaka ładna pogoda się wreszcie zrobiła - słoneczko świeci, szkody tylko że jest dopiero plus 5 A ponoć w srodę lub czwartek ma być aż plus 15 - nie mogę sie doczekać My już po śniadanku, leniuchujemy. Potem wyprawa do kościółka i ciekawe co dalej... Odpowiedz Link
asiulka1976 Re: weekendowe pogaduszki 13.03.05, 11:42 teraz ja przyszłam i nikogo nie ma bbuuu Odpowiedz Link
jedna_chwilka No i ja Babeczki... 13.03.05, 12:01 Cytrusowa - dzieki za rade, postanowilam nie ulegac namowom kobiety i zaraz do nie j z ta informacja zadzwonię. U nas też jest ładniutko, słonko wygląda - tylko dlaczego przeraża mnie ta góra prasowania??? Odpowiedz Link
jedna_chwilka ASIULKA!!! 13.03.05, 12:05 No nie załamuj się. Szklanka zawsze do połowy pełna!!! a nie pusta. Weź od teściowej te lekarstwa dla ślubnego, bo po co mają się u niej marnować a Ty będziesz miała na waciki ) Patrz jakie piękne słońce jest za oknem a jutro będzie nowy dzień Odpowiedz Link
asiulka1976 Re: ASIULKA!!! 13.03.05, 12:34 oszaleje, nie wiem czy dojdzie ta wiadomosc bo net zaczął strajkować i jedna strona otwiera sie okolo 5 min jak wogole sie otworzy wwrrrr Tak an waciki bede miec bo znajac tesciówke tonie tylko tabletki właduje do torby, pewnei wyjdziemy z pomidorkami, cytrynkami, pomarańczki włozy i pewnie jakis "ładniutki" kawałeczek mięska wwrrrr Dobra wyłaczam kompa bo oszlaleje z takim wolnym net-em ! Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: ASIULKA!!! 13.03.05, 14:16 dobrze, że weekend się kończy, bo nasz wątek zacznie odżywać, jakoś tak lepiej nam w tygodniu wychodzi niż na weekend... Jagódko może to plamienie wcale nie jest na @ hmm??? Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: ASIULKA!!! 13.03.05, 14:49 a tak wogle to chciałabym powiedzieć, że jak ktoś tutaj coś pisze o żarełku to mógłby od razu przepisk podać, mnie np. męczą te żeberka w sosiku musztardowym o których Jagoda pisała... was nie? asiulek to chociaż linki poda... Odpowiedz Link
nitka111 Re: weekendowe pogaduszki 13.03.05, 16:26 Cześć dziewczynki, ja dopiero teraz bo wcześniej mężuś spał nie chciałam go kompem budzić. Poza tym jakbym weszła to zaraz za mną Bartuś i zaczęłoby się: A kiedy tatuś wstanie? - jak odeśpi po pracy Mogę go już obudzić? - nie, tatuś całą nac pracowal Lub włażenie na niego i obkładanie maskotkami, żeby mu się smacznie spało, co jak wiadomo zaraz go obudzi ( ciekawe czemu?) Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: weekendowe pogaduszki 13.03.05, 17:05 mam młodszego brata o 16 lat. jak był mały a tata wracał z pracy i odsypiał (bo pracuje w nocy- jest kierowcą w piekarni) to Kuba wchodził mu na głowę i świecił latarką we włosy. na pytanie co robi odpowiadał cichutko,żeby go nie obudzić- szukam u tatusia robaczków, żeby je wypłoszyć... kiedyś był chory miał gorączkę i musiał leżeć w łóżku. tata nie mógł spać dopóki nie wyzdrowiał i nie "sukał lobaczków"... słodkie. dzieciaki są słodkie. ja mam trójkę rodzeństwa. mieszkamy w domu wielorodzinnym mojej babci- stary przedwojenny dom. jak byliśmy mali było nas 9-ciu wnuków babcia mówiła, że nie może za nami nadążyć (miała nas dość- byliśmy trochę.... żywi), a teraz mamy od mojej kuzynki małą 2-letnią Julię i babcia mówi,że ona jest tak samo żywa jak nasza 9- tka razem wzięta, ale chce więcej, bo tęskni za tym. no my też... Odpowiedz Link
nitka111 hiihihii 13.03.05, 17:34 dobre, na robaczki mój jeszcze nie wpadł. Mój mąż jest drogowcem, czyli w zimie odśnieżanie ( kierowca), a w lecie asfalty ( operator rozścielacza). Czyli właśxiwie nie ma go w domu całymi dniami. Od początku zimy pracuje non stop na nocach - 7 dni w tygodniu. więc ostatnio co wieczór mam wycie, że tatuś nas zostawił, muszędzwonić wieczorem i tatuś musi mu powiedzieć dobranoc. Jak ostatnio wyjątkowo poszedł n dzień, to rano było wycie, że tatuś nas opuścił i nigdy nie wróci. Nie wiem co mu się oststnio ubzdurało. Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: hiihihii 13.03.05, 17:46 wiesz tatuś jest tatuś, mamusia to mamusia. dzieciaki najlepiej by chciały cały czas je mieć przy sobie, pod ręką. Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: hiihihii 13.03.05, 17:50 moja siostra była bardzo zazdrosna o tatę. nie pozwala mamie do niego się wręcz zbiżać. kiedyś dostała autentycznej histerii bo.... zgolił brodę. mama za to miała swojego synusia, który notabene był zszokowany jak ponownie zaszła w ciąże z moim najmłodszym bratem (chodziło o to, że mama jest jak dziewica maryja niepokalana, a tu się okazuje, że oni TO ROBIĄ!!!!) ja jestem najstarsza i musiałam to wszystko ogarnąć. na szczęście "moje" dzieci są już samodzielne, a moja siostra jest sama w ciąży, więc teraz będę ciocią! Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: hiihihii 13.03.05, 17:51 nitko czy tylko my tutaj dzisiaj zaglądamy??? Odpowiedz Link
nitka111 Na to wygląda 13.03.05, 18:03 Pewnie reszta coś ciekawszego do roboty. Moi "chłopcy" tańczą w drugim pokoju, a ja mam chwilęspokoju. Trzymaj kciuki, bo właśnie dzwonili od męża z pracy, że na razie ma nie iść do ósmej ( wtedy mają dzwonić co dalej), tylko jedna noc, żebym miała się do kogo przytulić. Odpowiedz Link
nitka111 Na to wygląda 13.03.05, 18:06 Chora jestem i tak mi smutno samej w łóżeczku, wzięłam sobie w nocy Bartusia jak się obudził, ale nie chcę go zarazić, więc nie chciałam się za bardzo przytulać, ale jak słyszę jego: "moja ty kochana mamusieńko", nie mogę się opanować. Efekt już jest, bo zaczął kaszleć, jutro chyba oboje do lekarza. Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: Na to wygląda 13.03.05, 18:10 oooo biedaczki!!!! trzymam kciuki za obecność mężusia... Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: Na to wygląda 13.03.05, 18:10 ale mam nadzieję, że to przeziębienie a nic poważniejszego? Odpowiedz Link
pszczolaasia1 mój 13.03.05, 18:13 ślubny odsypia właśnie imprę wczorajszą.... baaaardzo boli go dzisiaj głowa... umiera... ja się czuje dzisiaj dobrze, ale ja po prostu mierzę siły na zamiary... Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: mój 13.03.05, 18:18 weszłam sobie na twój link i muszę Ci powiedzieć, że (nie wiem czy tak można powiedzieć w stosunku do chłopca, żeby nie zapeszyć) masz ślicznego synka i jest bardzo rezolutny prawda? Odpowiedz Link
cytrusowa jestem 13.03.05, 18:18 melduje sie. Zwarta i gotowa na dalsze pogaduszki. Teraz szybko wchlonę pizze i bedziem gadac Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: jestem 13.03.05, 18:22 i jak tam wytapetowane? flaszka się przydała? Odpowiedz Link
nitka111 No dopisalam nowe!!! 13.03.05, 18:43 Czasem nie nadążam pisać, a potem nie pamiętam i muszę na raty ) Odpowiedz Link
nitka111 Re: Na to wygląda 13.03.05, 18:15 Ja też mam nadzieję, katar mi już przechodzi, ale płuca to sobie zaraz wypluję, jak moje kochanie będzie to przynajmniej mnie spirytusem natrze, bo samej to mi trochę nie wyszło. Bartka tak nacieram i zwykle pomaga, ale ostatnio miał zapalenie ucha, potem zatoki, więc się już trochę boję na zapas. Kurczę a do tego roku to prawie nie chorował. Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: Na to wygląda 13.03.05, 18:18 to chyba najgorsze co może być jak dziecko boli ucho... nijak nie można mu pomóc... Odpowiedz Link
nitka111 hihihihihi 13.03.05, 18:18 Skąd ja to znam, mój często po imprezie śpi z miednicą w objęciach, bo go inaczej do łóżka nie wpuszczę, żołądek ma wrażliwy biedaczek . A tak to się przynajmniej obudzi i zdąży wyjśC. Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: hihihihihi 13.03.05, 18:21 mój kiedyś przyżekał wodzowi wielkie ucho: nigdy więcej, przyżekam ci, nigdy więcej. przkryłam go kocem coby z gołym tyłkiem nie świecił i nie zmarzł, a poza tym pies nie wiedział co się dziej i go tam (znaczy się po tyłku) lizał... trzeba przyznać, że od tego czasu się pilnuje... w każdym razie obudził się nad ranem czule przytulony do wodza... Odpowiedz Link
nitka111 Jest baardzo...... 13.03.05, 18:31 ....rezolutny, czasem aż za bardzo, muszę dopisać nowe teksty . Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: hiihihii 13.03.05, 18:34 cześć dziweczyny, no nareszcie zasiadłam przed kompem. Zrobiliśmy sobie dzisiaj wyjściową niedzielę. Po przebudzeniu mój Mąż przypomniał mi o kinie, więc poszlismy na Constantina. Chyba któraś z Was była? Film jak film, ale na Keanu można było sobie popatrzeć. Poszusowaliśmy potem na basen, a potem Mąż stwierdził, że bez sensu, żebym teraz sie narobiła przy obiedzie i zamówiliśmy pizzę z pieczywem czosnkowym, mniam, mniam Oczywiście przeczytałam o czym sobie gadałyście do tej pory, żeby nie było jestem na czasie )) Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: hiihihii 13.03.05, 18:37 i jak się czujesz? jakieś.... symptomiki? wiesz czego? Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: hiihihii 13.03.05, 18:43 no takie jak do tej pory, to znaczy wysoka tempka, chyba powiększone piersi (chyba, bo tak mi sie zdaje ale ja już nie wiem) no i na narazie nie ma @ i nie ma nawet bóli przed (zawsze miałam). Qurczaki, fajowsko by było, ale tak sobie dzisiaj obiecałam, że jeżeli nie wyjdzie to nie będę schizować Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: hiihihii 13.03.05, 18:46 to co jutro teścik? trzymam pięści!!!! daj znać bo się nie wiedzieć czemu ekscytuje tym czy ci się udało, a w sumie tak krótko się znamy... Odpowiedz Link
cytrusowa Re: hiihihii 13.03.05, 18:46 wytapetowane? Jeszcze nie - ale teraz już niewiele zostało. Rano śniadanko i leniuchowanie, potem wyprawa do Polskiego kościoła. Po kościele wypad na miasto - na lody i kawę do Włocha. Pycha. Ale dziś w nocy zle spałam, głowę czuję i mam mdłości. Ale chyba to od karku, czaem tak amm. Wziełam paracetamol, zjadlam, ale dalej mnie mgli. Ble. Nie lubie tego. No ale nic to. Życie. Mężyś sjestuje po obiadokolacji, potem moze dalej pobawi sie z tapetami, ale to jeszcze niepewne. Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: hiihihii 13.03.05, 18:49 no daj mu wreszcie spokój nienasycona kobieto!!!! niech se chłop odpocznie... trochę... niech zbiera siły...)))) Odpowiedz Link
cytrusowa Re: hiihihii 13.03.05, 18:54 no wiec teraz odpoczywa. Wczoraj wieczorem tez odpoczywal. Jemu juz sie po prsotu nie chce, hihih. A ja go nie zmuszam, wręcz przeciwnie Odpowiedz Link
kruszyna75 Dziewczyny... 13.03.05, 18:55 Wiecie, byłam dzisiaj w Kościele i pomodliłam się za Was wszystkie. I nie tylko o te nasze starania, ale też po prostu, żebysmy zawsze były kochane i szczęśliwe przez całe życie. Tak jakoś strasznie się cieszę, że trafiłam na ten wątek, naprawdę. Pszczaolasiu, dzięki za te kciuki, wiem, że krótko sie znamy, bo i ja krótko tu jestem. Ale nawet jeżeli jutro albo kiedy indziej ujrzęte dwie to i tak tu zostanę, bo mi sie tu podoba. Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: Dziewczyny... 13.03.05, 19:03 tutaj jest tak wesoło co nie? podoba mi się to, że jesteśmy w stanie się rozerwać, pogadać o czymś innym niż tylko o tym na co wszystkie przecież czekamy tak bardzo... )) ale mimo to mamy poczucie humoru i niezałamujemy się... wkońcu lecą do nas bociany i cytrusowa do nas przyleci razem z tymi bocianami... będzie dobrze szczerze w to zaczynam, naprawdę, wierzyć )) Odpowiedz Link
cytrusowa Re: Dziewczyny... 13.03.05, 19:12 no kiedyś na pewno do mnie przylecą Ale teraz wykorzystam szanse i musze sie zabac za zęby. A jest tego sporo, buuu Dziewczyny, piękne w tym naszym pisaniu jest właśnie to, ze potrafimy i o czymś innym mowić niż tylko o dziecku, którego pragniemy O! Ale jestem mądra, no nie? Chyba najmlodsza i najmądrzejsza... Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: Dziewczyny... 13.03.05, 19:16 no jak przecież wszystkie jesteśmy młode, dopiero niedawno skończyłyśmy 18 lat!!! a jeśli chodzi o zęby.... tak... ja też muszę.... się za nie wziąść... tak...i bociany razem z tobą do nas przylecą a my im pomachamy i wtedy nam zrzucą co nieco z kapustą )) Odpowiedz Link
cytrusowa Re: Dziewczyny... 13.03.05, 19:17 hahaha, n oto sie szykujcie, bo ja przyjeżdżam w następny weekend Odpowiedz Link
nitka111 Re: Dziewczyny... 13.03.05, 19:19 i znowu mi sięcos przypomniało, nie mogęmieć więcaj niż 18, bo mój tata mówi zawsze do mojej mamy: " przcieżnie masz już 18-stu lat ......... tylko 19- ście". No to ja nie mogębyć od niej starsza )))))))))) Odpowiedz Link
nitka111 Re: Dziewczyny... 13.03.05, 19:17 Hihihih, to mi przypomia jak kiedyś myślałam że jestam najmłodsza. Na wakacjach graliśmy w badmingtona, od słowa do słow stwierdziłam , że ja coś tam bo jestam najmlodsza. A na to chłopak, a z którego jesteś ( że rok się zgadza wiedzieliśmy ) miesiąca, ja że listopad, on też . No to ja że 20, i tu mnie zagiąl bo był z 30-stego. Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: Dziewczyny... 13.03.05, 19:22 tak tak pozory myłą ))) ja mam przyjaciółkę, która jest młodsza ode mnie o 2 lata i nie byłoby w tym problemu, tylko, że do nie świerzo poznani ludzie mówili do niej "proszę pani", a do mnie "cześć"... nie ma śmiacia... straaasznie się denerwowała. teraz jak skończyłyśmy "18" lat różnica się zatarła i generalnie wyglądamy na równolatki, zresztą to przecież tak naprawdę żadna różnica, le jak się ma te 20 lat to można się wściec... )) Odpowiedz Link
nitka111 No właśnie !!1 13.03.05, 19:28 Mój mąż jest 3 lata młodszy, ale ci co nas nie znają myślą zawsze że jest starszy i nie mogą uwierzyć. Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: No właśnie !!1 13.03.05, 19:30 ja ci niteczko powiem, że mój mąż jest 8 lat starszy ode mnie, a ci co nas znają a nie wiedzą ile mamy lat dają nam po 25 lat nie wiem czemu... podobno tacy wariaci jesteśmy... Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: No właśnie !!1 13.03.05, 19:33 no i obydwoje jesteśmy urodzonymi gawedziarzami.... co chyba widać po ilości moich postów... Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: Dziewczyny... 13.03.05, 19:20 A propos basenu, o którym pisałam. Ja sie dopiero uczę. No właśnie stara baba i dopiero sie uczy, ale co mi tam, nauczę się i basta. ostatnio zaczęłam pływać z taką piankową rurą pod pachami no i moge już pływac sama. Niestety od tej rurki obtarłam sobie dzisiaj skórkę pod pachą, troszkę boli... ale to co, zadowolona jestem z siebie Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: Dziewczyny... 13.03.05, 19:24 no my też jesteśmy z koleżanki dumne!!!! brawo kruszyna!!!! ja umiem pływać, ale na takie odległości coby zawsze ewntualnie mieć dno pod nóżkami... na basenie nie ma problema.... ja mieszkam nad morzem, a boje się wody, paranoja... a i mam klaustrofobię.... Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: Dziewczyny... 13.03.05, 19:26 i zapomniałam o najważniejszym- BOJĘ SIĘ BURZY Z PIORUNAMI!!!!!!!! to jest okropne normalnie. stara a głupia... ale są z tego jakieś korzyści, zawsze misiek musi mnie tulić.... )) Odpowiedz Link
cytrusowa basen 13.03.05, 19:24 kruszyna75, to ja Cie zastrzele - mój ślubny nie potrafi pływać!!! Jak mi to powiedzial na początku znajomośc, nie wierzylam mu dlugo, myślalam, ze padne! Do tej pory do konca nie moge mu uwierzyc, choc widzialam na wlasne oczy. To znaczy potrafi sie utrzymac, kawalek przeplynie, ale to musi byc woda do pasa. I cholernik nie chce sie nauczyc, twierdzi ze mu to wystarczy. A ja tak chce mu pomóc... Bo planuje chodzic z dzidzią na besen, no i tak widze obrazek: moj mezus i synuś razem na basenie Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: basen 13.03.05, 19:27 nieee do tego czasu to się nauczy zobaczysz!!! Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: basen 13.03.05, 19:31 spoko, na basenie dla niemowlaków woda płytka))) A tak na serio na pewno sie nauczy jak zobaczy jak synuś śmiga po wodzie, weźmie go ambicja )) ja pływam na razie na średnim, ale może następnym razem albo za 2 tyg. odważę sie pójść na tor dla początkujących. Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: basen 13.03.05, 19:34 trzymamy kciuki!!!! ja w basenie uwielbiam pływać, bezpiecznie, w miarę płytko, no i przystojni ratownicy.... Odpowiedz Link
nitka111 Re: basen 13.03.05, 19:39 Oj ale mi smaka na basen narobiłyście, ja uwielbiam pływać najchętniej bym z wody nie wychodziła, zresztą mój mąż również. A im głębiej tym lepiej ( oczywiscie w granicach rozsądku), mam kartę ( zresztą zaraz je znieśli) ale na żółty czepek niestety mam za dużą wadę wzroku. A może by tak pójść na basen jak wyzdrowieję............... Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: basen 13.03.05, 19:42 a jaką masz wadę bo ja -5,75 noszę kontakty i niestety nie mogę sobie zrobić tej laserowej operacji, bo mam jakiś tam nie ten kształt rogówki, także za 30 lat będę ślepa i już pewnie nie będę widzieć monitorka i nie popiszę sobie tu z wami Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: basen 13.03.05, 19:49 żółty czepek? Sorki, może pytanie głupie, ale ja się nie znam... Odpowiedz Link
pszczolaasia1 Re: basen 13.03.05, 19:53 dobra dziewczyny mój Pan wstał, zły jak nie wiem co... idę go ugłaskać. do jutra... znowu do roboty.... ech życie, muszę zacząć grać w totka....ale jutro znowu wam posypię trochę kawałów. nara siara!!!! kruszyna daj znać... Odpowiedz Link
nitka111 No to po koleji 13.03.05, 19:56 Mam 4.0D i 4,5D, po ciąży dopiero po roku mi poleciało i w sumie wyrównała się wada. Operacja to moje marzenie, zobaczymy, na razie chcęurodzić wszystkie zaplanowane dzieci . Żółty czepek to po prostu ratownik, zawsze może się przydać Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: No to po koleji 13.03.05, 20:08 aaaa, to taki ŻÓŁTY CZEPEK.... nie wiedziałam. No, człowiek całe zycie się uczy. Dzięki Nitka. Odpowiedz Link
jedna_chwilka Ja tylko na chwilkę 13.03.05, 20:22 chciałam tylko zameldować, że przyszłam do Was, poczytałam, pośmiałam się po cichutku (bo PAN nie lubie jak siedze dlugo w necie i na dodatek jeszcze smieje sie nie wiadoomo z czego i do kogo - tak mówi, aaa i że mu to przeszkadza!) i uprzejmie donoszę, iż 1. przepis na żebra będzie - tylko ja gotuję kurka na oko, więc proporcję mogą być średnio dokładne 2. PAN umi pływać (żółty czepek) i ja też ale tylko pływać. W wakacje pojechaliśmy (oprócz standardowo Białogóry i UWAGA Pszczola - Dębek!!!) do przyjaciol do Kościerzyny nad jezioro i pływaliśmy Omegą - ja pierwszy raz - krde jaka frajda! 3. Bardzo jest mi miło, że dobrze się tu czujecie i że oprócz tego jedynego celu samego w sobie umiemy być normalne inaczej, tzn. jesteśmy wesołe, mamy normalne życia i fajnie ze sobą się dogadujemy - no bardzo mię się to podobuje p.s. i bardzo mi przykro, że nad morzem jest raz w roku latem, no koło Krakowa to nawet bywam częściej, bo mamy Babcię w Jaworznie...wierzę w to że się spotkamy... 4. Kruszyna - tzn jaką masz temperaturę co??? pewnie jeszcze tu dziś wpadnę nomen omen na chwilkę ale gdyby nie, to do jutra Kochane Moje ASIULKA! Teściowa chce dobrze dla swojego syna i dla Ciebie bo jesteś jego żoną, bierz to co Ci daje, bo robi to z serca a nie łaski. Cmoki ogromne i dla Bartusia tez aaaa i jeszcze - mój PAN też jest młodszy ode mnie i też nie widać albo tak mówią przez grzeczność Papatki Odpowiedz Link
kruszyna75 Pa, pa 13.03.05, 20:11 Dziewczyny, ja chyba narazie wypadam bo właśnie dojrzałam, ze w jedynce jest film z Benem Affleckiem. Idę oglądać. Odpowiedz Link
nitka111 Re: Pa, pa 13.03.05, 20:18 Ja też uciekam, w końcu mężuś jest w domu muszę to wykorzystać. Niestety ze względu na @@ , tylko się poprzytulam . Odpowiedz Link
asiulka1976 super ......... 13.03.05, 20:30 super znow przyszlam i nikogo nie ma wszystkie sie pozegnały (( jutro pierwsza zaklada nowy watek )) pozdrówka do jutra. Odpowiedz Link
kruszyna75 :(((((( 14.03.05, 08:12 Ponieważ Asiulka chciała założyć nowy wątek więc piszę tutaj. Teścik wyszedł negatywny, szkoda.... Niestety zaraz po teście zauważyłam leciutkie plamienie więc myślę, że @ przyjdzie najpóźniej za dwa dni. Ech, ale mój Mąż powiedział, żebym się nie martwiła, że się tym zajmiemy (hmmmm.....) i tak jakoś raźniej mi sie na serduszku zrobiło, bo do tej pory to jednak trzymał się tak troszkę z boku a teraz wiem, że on też naprawdę chce i jakby troche mniej się boi Odpowiedz Link
jedna_chwilka jest nowy watek... 14.03.05, 09:13 też mi przykro Kruszynko ) Nie martw się na nas też przyjdzie czas... i pamiętaj "Nadzieja zawsze umiera ostatnia" całuję Cię najmocniej i rozumiem... Odpowiedz Link