macica dwurożna...

11.04.05, 22:59
.. bylam dzisiaj na pierwszym w tym cyklu usg monitoringowym.. 8dc - endo
11mm, pecherzyki dopiero 9mm, ale u mnie owu przychodzi pozno, wiec spokojnie
maja jeszcze czas - ostatnio owu yla w 21dc! tyyyle musze czekac! niestety...
poza tym wszystkie hormonki mialam juz badane w poprzednim cyklu, ktory tez
byl monitoroany i wszystko jest OK. Problem tkwi w macicy, ktora u mnie jest
dwurożna... a to nie jest dobrze.. na razie lekarz stwierdzil to po usg, ale
dokladniej mozna to zbdadac na hsg..

czy ktoras z was dziewczynki ma tez dwurozna macice? slyszalam, z sa wtedy
problemy z donoszeniem ciazy.. jak to jest - bardzo sie tym zmartwilam.. a
moze sa juz mamusie, ktorym sie udalo i pomimo takiej budowy macicy nie mialy
problemow.. zalamalam sie po tym dzisiajszym badaniu..
    • fiamma75 Re: macica dwurożna... 12.04.05, 08:15
      Moja koleżanka urodziła zdrową śliczną córeczkę. Z zajściem w ciążę nie miała problemów, ale w czasie ciąży miała problemy (z winy lekarzy), a potem już musiała leżeć, urodziła też parę tygodni za wcześnie.
      • izutek Re: macica dwurożna... 12.04.05, 09:18
        starsznie sie tym zmartwilam... no bo w zaleznosci od budowy tej macicy- moga
        byc wieksze i mniejsze komplikacje sad musze na powaznie porozmawiac na ten
        temta z moim ginem...
        • lizka555 Re: macica dwurożna... 12.04.05, 09:58
          ja mam macice dworozna, calaciaze musialam lezec plackiem, wiekszosc niestety
          tez w szpitalu, bralam tony lekow na podtrzymanie i rozkurczowe,urodzilam
          przez cc bo w ostatnim tyg ciazy dostalam silnj gestozy a po kroplowce nie
          dostalam wtedy jak na zlosc zadnych boli. teraz dopiero zaczelam sie dowiadywac
          jak jest z kolejnymi ciazami w takich przypadkach czy tez trzeba bedzie lezec i
          jesc tyle chemi, niestety opinie sa podzielone, mowia ze moze byc bardzo trudno
          zajsc w ciaze ze moge po drodze kilka razy nawet jescze poronic ale moze tez
          sie zdazyc ze zajde i donosze( albo dfoleze do konca ciaze) jednym podstawowym
          problemem jaki wystepuje ponoc na 100 % jest to ze podobno nie powinno sie
          dpoposcic do porodu silami natury bo nasze macice sa duzo slabsze i nie
          potrzfia takiej sily nabrac zeby plod wypchnac przy porodzie a tym samym moga
          peknac, tak mi mowil lekarz i zapewnil ze jelsi uda mi sie jescze raz donosic
          ciaze to z pewnoscia ostatnie miesiace( jelsi nie od poczatku) bede musiec
          lezec w lozku bo macica bedewtedy juz bardzo oslabiona i moze niedosc ze
          perknac na zroscie tych dwoch rogow to i jescze na poprezdnim cieciu, mam
          nadzieje ze bedzie u ciebie wszystko ok i nie bedziesz musiec lezec calej
          ciazy tak jak ja, zycze ci z calego serca tego i obys kiedys mi tu odpisala ze
          z takimi macicami mozna bez problermu robic wszysto w ciazy i czuc sie
          wspaniale, a teraz na pocieszenie, spotkalam kiedys na forum niepamietam czy
          tym czy innym dziewczyne ktora dowiedzial sie o swojej dwuroznosci macicy w 5
          miesiacu cala ciaze czula sie wspanioale mimo izx lekarze kazali bardzo uwazac,
          mogla robic prawie wszystko, miala jednak tak jak ja cesarke ale to juz na
          zyczenie wlasne przed starchem powiklan po porodzie naturalnym. powodzenia i
          niemartw sie moze byc naprawde dobrzesmile
    • vanike Re: macica dwurożna... 12.04.05, 09:52
      odpisałam CI na forum "ciąża i poród"
      Vanike
    • amarka Re: macica dwurożna... 12.04.05, 15:39
      Hej!
      Byłam w podobne sytuacji do Ciebie. Badanie hsg wykazało u mnie macicę dwurożną
      lub z przegrodą ( tego dokładnie na podstawie hsg nie można stwierdzić)
      Wcześniej miałam 2 poronienia w 14 i w 11 tyg., zrobiłam badania jakie tylko
      można było, wszystko ok, oprócz budowy macicy.
      Wczoraj miałam histeroskopię i okazało się, że jest to jednak przegroda, która
      została usunięta. Lekarz stwierdził, że to mogła być przyczyna strat bo w tym
      miejscu jest tzw. troficzne endometrium, które niedostarcza odpowiednich
      składników odżywczych dzidziusiowi i może powodować problemy z donoszeniem
      ciąży. Oczywiście zdarza się, że kobietom o takiej budowie udaje się pomyślnie
      donosić ciążę, ale niestety w moim przypadku tak nie było.
      Lepszym badaniem jest histeroskopia, dzięki której będzie wiadomo czy jest to
      dwurożność czy przegroda, którą mżna usunąć.
      Pozdrawiam.
      • izutek Re: macica dwurożna... 12.04.05, 16:13
        amarko, a na czym polega takie badanie - mam na myśli histeroskopię, jak to
        wygląda??? i le czasu czeka sie na powrot do starań?
        • olek771 Re: macica dwurożna... 12.04.05, 19:41
          Witaj, mam nadzieję, że wybaczysz, że odpisuję przed Amarko wink, ale
          sama "siedzę" w temacie, bo w piątek czeka mnie histeroskopia (po 2
          poronieniach i masie innych badań, które nic nie wykazały). Polega ona na tym,
          że do macicy najpierw wprowadzany jest gaz (żeby ją trochę "rozepchać"), a
          następnie kamera (na końcu cieniutkiego kabelka/ drucika). Lekarz obserwuje
          wnętrze macicy na monitorze (trochę tak, jak na USG) i może dzięki temu
          stwiedzić, czy są tam jakieś wady anatomiczne. Rozmawiałam o możliwych wadach
          ze swoim ginem (i oczywiście - o sposobach ich usuwania).Wszystko mi rysował,
          ale zapamiętałam przede wszystkim, że niektórych wad się nie usuwa/operuje.
          Jezeli chodzi o zrosty/ przegrody (to może być mój problem) - cienkie można
          przerwać przy samej histeroskopii, grubsze też się przecina przy udziale
          histeroskopu i jakiś dodatkowych narzędzi (i z narkozą). Mam nadzieję, ze w
          piątek będę już "po" i mogę wtedy napisać dokładniej.Pozdrawiam.
          • izutek Re: macica dwurożna... 12.04.05, 21:58
            dzekuje.. hmm.. wlasnie sie wybralam do Lublina (mieszkam w warszawie) - moj
            brat jest lekarzem i pracuje tutaj w szpitalu, wiec skorzystam.. tak to u nas
            jest w kraju - wiadomo, po znajomosci zawsze njlepiej.. ide do tego szpitala do
            jakiegos profesora, ktory zajmuje sie wlasnie takimi przypadkami - tzn
            andrologii, patologii ciazy itp... mam nadzieje, ze czegos sie dowiem.
            strasznie sie boje.. mam nadzieje, ze ze mna nie bedzie tak zle - no chyba jak
            by bylo tak zle to byloby widac na usg... a ja mialam robinych juz z 10 usg i
            tylko na 2 z nich jedna pani doktor miala podejrzenia, a pozniej drugi lekarz
            tez stwierdzil, ze u mnie jest dwuroznosc macicy... wiec nie wiem... moze
            wczesniej juz by ktos zobaczyl, gdyby wada byla taka duza... oj juz sama na
            prawde nie wiem.. jutro mam nadzieje sie czegos dowiedziec..
            olek - zycze Ci powodzenia na badaniu - mam nadzieje, ze wszystko zakonczy sie
            pomyslnie - musi! smile a czy u Ciebie na usg dwuroznosc nie byla widoczna???
            • amarka Re: macica dwurożna... 13.04.05, 11:02
              Hej!
              Izutku z Twojego postu wynika, że będziesz miała zabieg tam gdzie ja.
              Ja właśnie miałam histeroskopię w Lublinie w szpitalu na Staszica
              u prof. G. Jakiela (andrologia), jeśli Ty też będziesz tam to trafiłaś w dobre
              ręce i nie martw się. U mnie histeroskopia trwała 15- 20 minut, po narkozie
              dobrze się czułam, po godzinie już chodziłam, po 4 godz. wyszłam do domku.
              Teraz też jest ok. mam lekkie plamienie, ale to normalne. Dostałam jeszcze
              estrofem i duphaston, a potem do kontroli i będzie można zacząć starania.
              Olek, za Ciebie też trzymam kciuki, będzie dobrze!
              • izutek Re: macica dwurożna... 13.04.05, 11:08
                amarko - wlasnie u dr Jakiela bylam! smile Lekarz stwierdzil, ze zaczniemu od
                hsg.. bo po usg stwierdzil, ze nie wydaje mu sie, zebym miala jakas duza
                wade... badanie hsg - nic przyjemnego.. ale.. jak trzeba to trzeba!).
                Profesor najpierw opowiedzial mi o co chodzi z tymi dwuroznymi... ale
                stwierdzil, ze jezeli sie bardzo nie pokoje, to mozemy zrobic hsg. I tak sie
                stalo - bo sie baaardzo niepokoilam... badanie hsg - o matko.. nic
                przyjemnego.. ale poniewaz to wszystko "po znajomosci" to starali sie jak
                mogli smile No i diagnoza: nawet nie komentowal - "nie ma sie czym martwic -
                zachodzic w ciaze i rodzic dzieci!" smile KAMIEN MI SPADL Z SERCA!!! smile owszem -
                mam leciutka dwuroznosc - a raczej moze taki luk na gorze macicy.. ale to w
                niczym nie powinno przeszkadzac! jejku.. tak mi sie lzej na duszy zrobilo.. ze
                trudno to opisac..
                • amarka Re: macica dwurożna... 13.04.05, 11:44
                  Izutku - bardzo się cieszę, że wszystko w porządku!
                  No to teraz ruszaj do dzieła!
                  • yba2 Re: macica dwurożna... 13.04.05, 15:14
                    Z uwagą przeczytałam ten wątek. Ja też mam macicę dwurożną. Odkryto to kiedy
                    byłam w ciąży. Niestety straciłam ją. Co ciekawe prawie każdy lekarz (a byłam u
                    kilku) przekonywał mnie, że z pewnością nie dwurożność była przyczyną. W końcu
                    trafiłam na panią doktor, która zainteresowała się moją macicą i skierowała
                    mnie na histeroskopię. Będę ją mieć za tydzień. Chciałabym usłyszeć, że to
                    niewielka dwurożność i że powinno być dobrze...
                    Pozdrawiam i trzymam kciuki za Was.
                    Yba
                    • izutek Re: macica dwurożna... 13.04.05, 16:12
                      yba, ja tez wlasnie z taka nadzieja szlam na to badanie... ale juz po usg pan
                      dr stwierdzil, ze o juz widzi, ze u mnie to nie jest duza wada i powiedzial, ze
                      hsg wszystko wyjasni. No i wyjasnilo smile
                      powodzenia!
                      • yba2 Re: macica dwurożna... 21.04.05, 21:15
                        Jestem po histeroskopii. Miałam niewielką przegrodę, która została przecięta i
                        ma jej nie być podobno. Doktor mówił, że założy mi jakąś wkładkę zapobiegającą
                        zrostom (chyba zrostom, ale nie jestem pewna), ale to dopiero za 2 tygodnie.
                        Jestem dobrej myśli. Pozdrawiam serdecznie.
                        Yba
                        • maja744 Re: macica dwurożna... 05.09.05, 21:30
                          dzis mialam hsg.
                          Bylam przeszczesliwa -bo jajowody obustronnie drozne - az do tej pory... do
                          przeczytania tego watku.
                          W opisie mojego badania jest informacja, ze macica dwurozna...
                          Jak czytam posty powyzej, to znow wyc mi sie chce, bo byc moze to jest moj
                          problem...

                          czy sa tu dziewczyny, ktore mialy dwurozna, a nie ona byla problemem z zajsciem
                          i donoszeniem, dajcie jakis znak, bo chyba zwariuje...
    • lidek0 Re: macica dwurożna... 06.09.05, 07:29
      Ja mam macicę dwurożną. Jestem po poronieniu i ciąży pozamacicznej i te
      problemy z dwurożnością nie miały nic wspólnego. Starania trwały długo, ale to
      ze względu na hormony i masę badań. U mnie przegrody nie usuwano bo lekarze
      stwierdzili , że nikt nie da mi gwarancji, że endometrium odbuduje się
      prawidłowo a usunąć trzeba by sproro. W ciążę zaszłam naturalnie, przebiegała
      prawidłowo, prócz Duphastonu i żelaza nie łykałam nic. Urodziłam po terminie
      przez cc bo Maciek główkę w ostatniej chwili przekręcił. Najważniejsze dla
      Ciebie teraz to znaleźć gina, który miała w swojej praktyce ciąże w takich
      macicach, on będzie wiedział co robić. Z usuwaniem przegrody nei ma się co
      spieszyć, ale jeżeli jest to konieczne to tak.
      Jak masz pytanai to pisz, nawet na priva.
      • maja744 Re: macica dwurożna... 06.09.05, 15:42
        Lidek, dzieki wielkie!
        moj gin jest lebski, wiec mysle ze zadziala odpowiednio.
        Raz tylko mialam obumarcie ciazy i nie chce tego drugi raz przechodzic.
        Robie badania i eliminuje przyczyny, choc wczorajsze info o dwuroznej macicy znow zwalilo
        mnie z nog...

        Wiesz, ja nawet nie wiem, czy mam jakas przegorde w macicy, bo zeby to stwierdzic to
        potrzebne jest chyba HSC...? (samo HSG nie wystarczy)

        dzieki i pozdrowka
        • lidek0 Re: macica dwurożna... 07.09.05, 07:17
          U mnie było tak:
          jesień 1996 poronienei /jak się potem okazało/ z powodu niedomogi lutealnej,
          cytomegalii i bakterii w nasionkach
          jesień 19667 pozamaciczna /jako efekt zrostów po łyżeczjkowaniu/ i wycięcie
          jajowodu
          potem biopsja endometrium, histeroskopia i diagnoza przegroda, potem laparo w
          celu usunięcia /bezskuteczne i dobrze/ i wreszcie HSG i macica dwurożna bez
          możliwości usunięcia czegokolwiek
          08.06.2001 narodziny mojego największego skarba na świecie - Maćka
          grunt to dobry gin, ale skoro mas ztakiego to wszystko jest ok.
    • kalinosia Re: macica dwurożna... 08.09.05, 14:13
      ja mam macicę z małą przegrodą, taką w kształcie serduszka smile Mój lekarz mówi,
      że nie powinno być problemów. Wprawdzie 1 raz poroniłam, ale lekarze twierdzą,
      że przyczyną na pewno nie była owa przegroda.
    • renius5 Re: macica dwurożna... 12.09.05, 15:15
      Ja też mam ten sam problem. Byłam dwa razy w ciąży i mam córeczkę. Jest moim
      szczęściem. leżałam w ciąży, całe 7 miesięcy, ale było warto. Miałam c.c.przez
      nerkę w 35tc. Wszystko dobrze się skończyło i jestem szczęśliwą mamą. Teraz
      chcę mieć drugie dzieciątko, ale to nie jest takie proste. Jak będę musiała to
      położę się na następny rok. Powodzenia!!!!
Pełna wersja