Dodaj do ulubionych

strania weteranki... reaktywacja cz. II

16.04.05, 14:36
dziewczynki, sprobujmy, bo moze to przez ten dlugasny watek nam sie tak
WSZYSTKO wlecze...
Obserwuj wątek
    • siuba79 Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 16.04.05, 14:47
      Jestem za, może teraz wszystko przyspieszy. Pozdrawiam i idę do książek, bo
      wczoraj coś nie miałam natchnienia i przez cały dzień ślęczenia nad książkami
      nic nie napisałam. Może dzisiaj się uda. A tak poza tym to chyba muszę
      wyluzować, bo już o niczym innym nie potrafię myśleć jak tylko o wyniku testu
      ciążowego (mam nadzieję pozytywnego), zatem zrobię sobie chyba przerwę, żeby
      się nie nakręcać. Wpadnę i powiem Wam co i jak jak już będzie po wszystkim.
      Pozdrawiam i życzę zafasolkowania. Do zobaczenia 21 kwietnia (jak mi się uda
      wytrzymać, żeby tu nie wchodzić, a to bardzo trudne).
      • portka1 Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 16.04.05, 15:12
        Tez sie ciesze Izutek z nowego watku bo w tamtym wszystko szlo z opóznieniem wink

        Co do udek: WYSZLY< BYLY PYSZNE!!! Izutek na poczatku wymieszalam miód i
        cytryne nie rozpuszczajac masla...wink i stwierdzilam ze cos nie tak, jak ja to
        bede smarowac wiec rozpuscialm i pedzelkiem po udeczkach smile Byly pycha!

        Dzieki Kobietki jestescie niezastapione smile W kazdym temacie smile

        M zachwycony a ja podbudowana smile bo w kuchni to jestem do d... niby mam checi,
        robie wedlug przepisu, a tu mi nie wychodzi. Pare potraw mi wyjdzie ale jak cos
        nowego to masakra wink

        Jeszcze raz dziekuje smile

        Siuba79 trzymam kciukasy, wiem jakie to trudne nie wchodzic na forum smile...za
        test oczywiscie smile
          • danik1 Pocieszcie mnie! :((( 16.04.05, 15:47
            Witajcie kochane!!!
            Portka rzeczywiscie bardzo sie ucieszylam, bo to moje pierwsze testowanie!!!
            Dzisiaj niestety humor mi sie pogorszyl, bo wczoraj nie bylo przytulanka.
            Mielismy problem zwiazany z zupelnie innych powodow, ale i tak nie bylo
            atmosfery do przytulanek. Co prawda zrobilismy to nad ranem, ale teraz tak
            sobie mysle, ze ten caly stres mogl wplynac na jakosc chlopczykow mojego J.
            Niestety nie wszystko da sie zaplanowac. Wczoraj wieczorem byly takie ladne
            kreski a tu klapa. Nie wierze juz w ten cykl tak bardzo. Jestem zawiedziona!
            Tyle testow i wszystko na nic. Planuje jeszcze jutro wieczorem, ale obawiam
            sie, ze to bedze juz za pozno a ostatnie przytulanko mielismy (oprocz tego
            dzisiejszego) przedwczoraj po poludniu (16dc) a wczoraj wieczorem test wyszedl
            pozytywny, wiec szanse, ze zdazylismy sa male. sad A tu jeszcze tyle trzeba
            czekac do konca cyklu!

            Trzymam za Was kciuki!!! Dajcie znac jak cos bedziecie wiedzialy!!!
            Pozdrowionka!!!
            • izutek Re: Pocieszcie mnie! :((( 16.04.05, 15:55
              Danik, nie zamartwiaj sie - prosze! przeciez napisalas, ze przytulanko bylo
              dzisiaj rano... no wiec w czy problem?? to byl najlepszy czas!!!!! mowie Ci! A
              jezeli chlopaczki sa OK, to nawet i to przytulanko 2 dni przed testem moze
              przyniesc efekty! Nie stresuj sie, bo teraz musisz byc spkojna... dla dobra
              sprawy - wiesz! a my tutaj trzymamy kciuki - one jak zawsze dzialaja! Powtarzam
              jeszcz raz - wbiliscie sie w najlepszy czas! i [rpsze sie nie martwic, bo
              zadreczanie teraz w niczym nie pomoze - wrecz przeciwnie! a sters... wiesz,
              jezeli w ogole doszlo do rzytulanka i temu stre nie przeszkodzil, to chlopaczki
              tez sie maja dobrze wink
              buziaki!
              • danik1 Re: Pocieszcie mnie! :((( 16.04.05, 16:52
                Izutku dziekuje!!! Takich slow pocieszenia mi brakowalo. Wiesz jak to jest
                kiedy czas sie dluzy! Myslisz wtedy o roznych rzeczach! A teraz wlasnie zaczyna
                sie dla mnie najgorszy okres. Czas oczekiwania na rezultaty i boje sie
                kolejnego rozczarowania! Ty jestes przed owulacja, wiec jeszcze pelna nadzieji
                i przygotowan. U mnie juz nic wiecej nie wykombinuje, no moze jeszcze troszke.
                Zobaczymy.
                Pozdrawiam Cie i trzymam kciuki za, hmmm, pozytywny efekt przytulanek? Hihihi!!!
    • diament79 Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 16.04.05, 16:38
      Zgłaszam się TU smile Tak sobie myslałam o tescikach od Ewy, czy kupic czy nie. Z
      jednej strony i tak "przytulamy się" co najmniej co drugi dzień, więc jak mamy
      trafic to sie trafi, ale z drugiej strony to wiedziałabym czy w ogóle mam cykle
      owulacyjne, bo obawiam się, że nie indifferent Jutro chyba zrobię kolejny test ciążowy,
      żeby upewnic się przed zabiegiem czy jestem czy nie, żeby ew. nie zaszkodzic
      dziecku. Przed @ parę dni temu w końcu wyszła druga kreseczka, lekka, ale
      wyszła indifferent nic nie wiem, jak zwykle smile
      Może my po prostu za duzo myslimy o dziecku i tym ono sie odstrasza? Przeciez
      podobno jak się nie mysli, wręcz sie nie chce to szybciutko przychodzi, ale jak
      tu nie mysleć... ehh

      Co do jedzienia, to moja druga połóweczka jest kucharzem, więc gotuje mi
      przeróżne pyszności, mniammm (ja to dopiero MOGĘ miec zachcianki wink)
      • danik1 Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 16.04.05, 16:55
        Diament a czemu myslisz, ze masz cykle bezowulacyjne? Przeciez juz raz wyszedl
        Ci test pozytywnie.
        Zycze powodzenia na zabiegu i zobaczysz, ze wszystko bedzie dobrze. Ja tez
        troche przeszlam a jednak wszystko bylo OK z pierwszym dzidziusiem! U Ciebie
        tez bedzie!!!
      • izutek Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 16.04.05, 16:58
        Daniczku - jeszce raz - nie denerwuj sie juz bo nic nie zmienisz, a to nie jest
        wskazane.. wyluzuj, to nie jest ostatni cykl w zyciu - jak by co... (wiem, to
        glupie co napisalam.. ale moze o tym zapomnialas, ja czesto zapomiam wink )

        diament - moze przed tym zabiegiem zrob bete - bedzie bardziej miarodajna i da
        Ci pewnosc!

        a i smutno.. sad tak jakos mi sie sutno zrobilo.. tak bardzo chce... juz sie
        troszke zmienilo moje podejscie do tematu i dzialam ardziej racjonalnie, bez
        nerwow i paniki, ale tak mi przykro, ze to szczescie, ktore mialam odeszlo...
    • diament79 Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 16.04.05, 17:10
      Izutku! Twojego szczęścia w życiu jeszcze będziesz miała przeogrom! Na
      pewno!!!!

      Nie będę robiła badania krwi, bo nie chce tak długo czekac. Test mi wyszedł
      niby pozytywny, druga kreseczka bardzo lekko widoczna, ale jednak jest. Na
      drugi dzień dostałam @ więc nie wiem, test jutro rano wystarczy aby sie
      upewnić, w środe przyjmuje mój doktor, więc juz bym mogła iść i umówić się na
      termin do szpitala. Nie mam praktycznie żadnych obajwów na Groszka, zobaczymy...
      • diament79 Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 16.04.05, 17:13
        do Danik: test mi wyszedł pozytywnie, ale ciążowy, nie wiem czy to prawidłowy
        wynik i czy mozna mu wierzyć bo kreska była lekka... Nie wiem czy nie sa
        owulacyjne, tak sobie to tłumaczę bo co może byc innego skoro już troszeczke
        się staramy i nic sad Testy od Ewy chyba by dały mi odpowiedx, do mierzenia
        temperaturki nie mam cierpliwości indifferent
                • danik1 Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 16.04.05, 18:13
                  Goko bardzo mi przykro! Wiem jak bola zlamane nadzieje. Ja przed @ jak juz
                  wiedzialam, ze nic z tego tez strasznie sie czulam, ale jak juz @ przyszla to
                  humor mi sie poprawiam, bo wstepowala we mnie nowa nadzieja!
                  Zycze wszystkiego dobrego!!! Zobaczysz jutro, moze jednak @ nie przyjdzie!
                  • goko1 Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 16.04.05, 19:05
                    daniczku, dziękuje, już trochę lepiej mimo, iż @ ma przyjść (plamienie i ból
                    brzucha na to wskazują) najgorsze było czekanie na @ (tym bardziej, że się
                    spóźniła), a teraz najgorsze będzie czekanie na owu i tak w kółko "błędne koło".
                    Pozdrawiam
                    • goko1 Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 16.04.05, 19:20
                      mam do Was pytanko, czy ktoś stosował lub stosuje jakieś zioła lub inne
                      specyfiki (zalecane przed ciążą) dla siebie lub dla swojego M, sporo o tym
                      piszą na forum dla starających się, może warto spróbować (tak sie właśnie
                      zastanawiam).
                      Czekam na odpowiedź lub sugestie, dzięki
                      • emania29 Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 16.04.05, 21:18
                        cześć kobietkismile
                        Goko1 ja w szczęśliwym cyklu brałam na śluzik oeparol czyli olejek z wiesiołka
                        3x2 tabletki dziennie od 1dc do owu i syrop gujazyl na 3 dni przed owu 3xd
                        mężusia też dokarmiałam prochami maca(wzmacnia organizm i na płodność) 2x1 ,
                        Salfazin 1x1 i L-karnityna (ale to żadko brał)
                        wszystkie te specyfiki zaczeliśmy brać w szczęśliwym cyklu no i zadziałałosmile mi
                        napewno pomogło na śluzik a i mężuś miał więcej energii
                        • goko1 Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 17.04.05, 08:08
                          Dzień dobry dziewczyny! (znów chyba pierwsza jestem..)

                          dziekuję emania, właśnie czytam co jak działa i zaraz napiszę co napewno kupię,
                          dzisiaj lece do apteki, bo to mój 1 dc sad((buuuuuu, ale trzeba mieć nadzieję,
                          więc nie mogę się poddać, wczoraj było ciężko, przeryczałam, w ogóle chodziłam
                          jak jakaś zakręcona nic do mnie nie docierało tylko to, że znów pojawiła się
                          miesiączka.
                          Idę poczytać troche o tych specyfikach, będe miała do Ciebie Emania jeszcze
                          jedno pytanko (może już pisałaś, ale powtórz)- chodzi o częstotliwość stosunków
                          w tym płodnym okresie,jakie odstępy czasu powinny być?
                          • emania29 Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 17.04.05, 14:33
                            Wiesz goko jeśli chodzi o przytulanko to nie mam recepty
                            u mnie to było tylko 2razy (tylko nie myślcie że jestem oziębłasmile w 11dc jak
                            zobaczyłam śluzik rano przed pracą i test owu II krechy to było przytulanko
                            wieczorem byłam na monitoringu i pęcherzyk był 19mm a endo 7 lekarz powiedział
                            mi że nie pęknie więc spokojnie poczekałam do 12dc wieczorem czyli 36h po
                            pozytywnym teście owu i ostatnim przytulanku no i ....smile
                            w 13 dc już było po owu byłam wieczorem na monitoringu i lekarz powiedział że
                            owu była jakieś 15h temu i ze nie ma potrzeby już się przytulać
              • danik1 Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 16.04.05, 18:09
                Izutku bo nasze zle humory przycmiewaja nam wszystko i czasami tylko inni
                ludzie potrafia wskazac nam swiatelko w tunelu. Dlatego tak wazne jest, zebysmy
                w nieszczesciu czy niepowodzeniu nie zostawali sami!!!
                Trzymaj sie i zawsze mozesz liczyc na pocieszenie tutaj!!! Pamietaj, ze wiara
                czyni cuda!!!
    • goko1 Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 17.04.05, 21:50
      dziękuję Jolu, postaram się jej tak nagadać, żeby sie nie pojawiła przez
      kolejny rok lub chociaż 9 m-cy wink

      Od jutra przestaje płakać (taki mam plan, pewnie bardzo trudny do
      zrealizowania sad ), mój M też mnie pocieszył, chociaż trudno było tak i mu jak
      i mi. Nie wiem jak on ze mną ostatnio wytrzymuje, mam strasznego doła. Staram
      się z testami 3 cykl (już się zaczął trzeci), niestety te długie cykle to
      straszne wyczekiwanie, najpierw na owu, potem to niby już z górki na @ (i jedno
      i drugie jest ciężkie).

      Dzisiaj nie byłam na siłach iść do apteki ale jutro z rana lecę po wiesiołek, i
      coś tam jeszcze pospisywałam od emanii, napiszę jak już zrobię te zakupy smile.
      Bedę pić i ja i mój M.

      Pozdrawiam
      • jolanta8 Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 17.04.05, 22:23
        goko1 ja wierzę że bedziecie wszystkie mamusiami tylko szkoda cholerka ,że tak
        długo niektóre musza na to czekać a innym udaje się od razu nie wiem od czego
        to zależy
        Ja nawet do jakiegoś czasu myślałam,że może źle sie staramy ,źle się kochamy
        już takie głupie myśli miałam
        ale wiem teraz ,że jak mi się udało to Wam też ,ja nie jestem żadnym wyjątkiem
        pozdr.
      • danik1 Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 17.04.05, 22:34
        Czesc wszystkim!!!
        Goko bardzo mi przykro z powodu @, ale to dobrze, ze przestalas plakac i
        zaczelas dzialac! Z takim nastawieniem juz niedlugo zafasolkujesz!!!

        A ja dalej testuje. Wczoraj zrobilam sobie wolne, ale dzisiaj zatestowalam o
        17.00 i nadal sa dwie grube krechy takie same jak przedwczoraj. I teraz mam
        pytanko do Was. Wiem, ze owulacja przychodzi 24-48h po pozytywnym tescie
        owulacyjnym, ale od kiedy trzeba liczyc ten czas? Od pierwszych kresek ktore
        sie pojawily, czy od tych ostatnich wyraznych krech, ktore pozniej juz po kilku
        godzinach bledna? Goko to chyba Ty mialas takie problemy z testami, ze kreski
        byly wyrazne 4 dni i dopiero po tych 4 dniach za nastepne cztery pojawiala sie
        owulacja. W takiej sytuacji dalabym odpoczac mezusiowi a tak to nie wiem czy
        juz znowu dzisiaj dzialac?!
        Pozdrawiam Was i prosze o odpowiedz jak tu zajrzycie!!!
    • izutek Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 18.04.05, 00:28
      a ja mam jutro o 18:00 usg.. cieeeekaweeee... czy urosly.. mam nadzieje - tak
      bym chciala, zeby tym razem owu byla wczesniej! No i ciekawa jestem co z tym
      endo.. bo tak mnie ostatnio zbili z tropu, ze nie nadazam za tymi lekarzami! smile
      ale OK - bedzie OK... chiba...juz sie nie moge doczekac do tej 18:00...
      • jolanta8 Re: Izutek 18.04.05, 06:58
        Sama jestem Iza ciekawa co będzie,ja myślę że bedzie dobrze
        Napisz jak przyjedziesz od razu ,plisssss

        A ja już na serio nie wiem co mam robićsad
        Na dodatek wreszcie się z mężem rozliczyliśmy z Urzędem Skarbowym no i wyszło
        1055zł dopłatysad po prostu wyrąbiście.

        Znowu wstałam o 6
      • goko1 Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 18.04.05, 07:48
        Witaj Jolu, ja też już na nogach @ daje mi do wiwatu (ostatnio była tylko 2 dni
        więc musi się na mnie w tym cyklu wyrzyć...)
        daniczku ja miałam 2 krechy na teście owu przez dwa dni, ale prawidłowa
        owulacje dopiero 4 dni po pierwszym teście, w tym cyklu spróbuje nie sugerować
        sie za bardzo temperaturami, bo może znów testy pozytywne będą 21 i22 dc a owu
        25.
    • kattrin1 Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 18.04.05, 08:06
      Czesc dziewczynki, och ale musiałam nadobic czytania...smile))Poniedziałek
      rozpoczety, goko bardzo mi przykrusio z powodu @@, ale zawsze nowy cykl nowa
      nadziejasmile))))))
      U mnie jak zwykle walka z wiatrakami (tempka) ja juz nic nie rozumiem i chyba
      juz nie zrozumiem, mierze dalej, ale bardziej stawiam chyba na sluz, bo mój
      organizm chyba wariuje...
      dobrze ze przynajmniej mam rewelacyjny humorek i jestem pełna optymizmu, moze
      któras potrzebuje, moge sie podzielicsmile)))
      Buziak Kasia
    • diament79 Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 18.04.05, 11:20
      Witam dziewczynki w poniedziałek big_grin Jestem w pracy. Umowa wygasła mi wczoraj,
      od dziś pracuję na lewo wink
      Poza tym objadam się frytkami i czekam na dobre wiadomości od Was! Izutku!
      Koniecznie daj znać jak poszło na wizycie! Obyś przyniosła radosne nowiny!!!
      Jaka pogoda u Was? U mnie nie za ciekawie (tak się to pisze?wink) Niebo
      zachmurzone, skłania do myślenia. Czekam na słonko smile Jutro robie test dla
      potwierdzenia, że nie jestem w ciąży, lepiej jak nastawię się na taką opcję.
      Nie będzie przynajmniej rozczarowania. Pozdrawiam Was wszystkie!!!! Trzymajcie
      sie cieplutko smile
      • izutek Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 18.04.05, 11:45
        ahc Ty Joluś ciekawska jesteś wink))) pracuje, pracuje.. juz tydzien temy
        pracowlam, tylko sie zerwalam na jeden dzien do Lublina na te badania do brata..

        ale ciezko mi sie dzisiaj pracuje.. Na szczescie w czw i pt ide na szkolenie
        (ktore trwa krocej niz praca i jest blizej domu - poza nmiejscem pracy..) -
        calkiem ciekawe dla mnie zreszta - wiec sie ciesze smile

        oj... jakos tak dzisiaj czuje jajniczek.. nie wiem co jest grane wink na wszelki
        wypadek zaczelismy juz sie przytulac od wczoraj smile ale mamy pewnie jeszcz pare
        dni czasu...
        • goko1 Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 18.04.05, 12:03
          hej, ja też już jakoś lepiej optymizmem mnie chyba zaraziłyście smile)), do tego
          jeszcze na śniadanie zjadłam kanapki z nutellą i od razu mi lepiej smile

          Właśnie byłam w aptece i kupiłam wiesiołek (oeparol), salfazin i gujazyl.
          Jeszcze się nad tą macą zastanawiam, ale i tak jej nie było w aptece, w
          internecie wczoraj ją wynalazłam.

          nowy cykl = nowe nadzieje....

          dzisiaj mam 3 dc. (a owu przychodzi koło 25, to dopiero 10 maj sad((, chociaż
          kalkulatory (inne) pokazują na 8 maja, no w każdym bądź razie sporo czasu
          jeszcze do tych terminów...
          ale jakoś muszę doczekać....

          Pozdrawiam i życzę Miłego Dnia

          ------
          www2.fertilityfriend.com/home/goko1
    • diament79 Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 18.04.05, 12:43
      Cos mi sie przypomniało. Odebrałam kilkanaście dni temu wyniki krwi i wyszło że
      czegos tam mam za mało, bo brakuje mi żelaza. Czy bez decyzji lekarza można
      brać żelazo? Są takie tabletki do żucia. Czy żelazo może zaszkodzić w
      nadmiarze? Kobiecie chyba nie prawda? Dzis kupuję oeparol więc mogłabym od razu
      żelazo. Poradźcie, bo nie chcę sobie zaszkodzić.
      • izutek Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 18.04.05, 13:05
        Jola, ja tez jestem ciekawa smile a te wszystkie badani chyba pieknie tego
        dowodza smile ciekawsa i niecierliwa...

        diament, z wynikami udaj sie do lekarza - on zadecyduje o lekarstwach smile

        goko - a na co sie bierze oeparol, wiesiolek i sufa... (cos tam wink ). Moze ja
        tez powinnam? Dlaczego to wszystko zjadasz? wink i cy można to robić bez
        porozumienia z lekrzem?
        • diament79 Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 18.04.05, 13:13
          Lekarz widział i na razie nic nie powiedział. Wyniki sa dobre, ale coś tam
          jedno za niskie ale troszeczkę. Żelazo nie jest na receptę, więc na upartego
          można brać bez porozumienia jak te inne wyżej wymienione. Też je mam na liście,
          ale na razie decyduję się tylko na wiesiołka, chyba, że któraś z Was wie, że
          jest skuteczny z czymś innym. zgłupłam...
        • diament79 Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 18.04.05, 13:58
          właśnie przeczytałam w internecie o salfazinie:
          wskazania przebarwienia skórne, trądzik, trudnogojące się rany, zapalenie skóry
          działanie Wspomagające przemiany metaboliczne i działające przeciwtrądzikowo,
          zapobiega tworzeniu się blizn,
          zaś istniejące blizny wygładza i uelastycznia, przyspiesza gojenie się ropnych
          zmian skórnych.

          i w czym to ma pomagać w staraniu się o dziecko|???? bo chyba nie rozumiem
              • siuba79 Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 18.04.05, 14:39
                No i nie wytrzymałam do czwartku, musiałam dziś tu zajrzeć. Wczoraj byłam z
                Mężusiem u znajomych, urodziła im się śliczna córunia, ma 3 tygodnie, trzymałam
                ją na rękach i wiecie co marzyłam, żebym kiedyś (w bliskiej przyszłości)mogła
                tak przytulać swoją kruszynkę. Mam nadzieję, że uda się tan cykl, w czwartek
                zrobię test ciążowy i muszą wyjść wreszcie te II, bo inaczej chyba zwariuje i
                mój M przeze mnie też. Marzę o takim maleństwie. Pozdrawiam i do zobaczenia w
                czwartek, powiem Wam co i jak, a teraz robię sobie przerwę i postaram się nie
                nakręcać tak bardzo (choć nie wiem czy to możliwe). A Wam życzę miłych
                staranek smile
                • izutek Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 18.04.05, 15:04
                  no... opcaj dla konia mi sie jeszcze bardziej spodobala smile))))))

                  siuba... ja mam to samo! albo ciezarne mnie otaczja, albo malenstwa, takie
                  jeszcze co ledwo sie na swiecie pokazaly... o matko.. nawet nie wiesz jak ja
                  baaardzo tego pragne.. I tez wspolczuje mojemu mezowi - jest baaardzo
                  dzielny! smile chociaz wiem, ze tez by bardzo juz chcial! nie pozostaje nam nic
                  innego jak walczyc! smile
    • roleczka11 Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 18.04.05, 14:56
      Cześc dziewczynki!
      Przepraszam że sie wcinam do waszego prywatnego wątku, ale mam pytanie di
      Izutka!
      Izutek, pamiętasz mnie? Pisałyśmy sobie o monitoringu na forum dla starających
      się, ale mi się wtedy nie udało, bo za późno przytulałam się przez gina. Więc
      teraz będę polegać tylko na testach owulacyjnych. No i mam pytanie do ciebie,
      jako do experta w tej dziedzinie: Kiedy najlepiej przytulać się (tzn, ile
      godzin po) zobaczeniu 2 kresek, bo różnie mówią i już sama zgłupiałam.
      A apropos salfazinu, jest w nim znaczna ilość cynku, który poprawia pracę
      narządów płciowych oraz jakość chłopaczków.
      Jeszcze raz sorry za wtrącanie, pozdrawiam Was wszystkie dziewczynki i życzę
      Wam szybkiego zafasolkowania!
      • izutek Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 18.04.05, 15:08
        roleczko - witaj! smile fajnie, ze sie odzywasz! smile))
        wiesz z tymi testami, to faktycznie roznie pisza... ale u mnie osobiscie bylo
        tak: poszlam rano o 8:00 na usg - pecherzym mial juz 18x25mm i byl bliski
        pekniecia. Przyszlam do pracy i zrobilam test owu - wyszedl b pozytywny
        (poprzedniego dnia zdecydowanie tak nie wygladal - byl taki bledszy..), wiec
        sie poprzytulalismy po ok 8-10 godz po tym tescie. I pamietam, ze Ewa tak
        radzila - przytulac sie ok. 6-8 godz po pozytywnym tescie owu. Ja robilam testy
        2 razy dziennie, wiec pozytywny nie mial szans mi umknac smile
        powodzenia!
        ps nie korzystasz juz z monitoringu? ja wlasnie dzisiaj ide...
    • roleczka11 Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 18.04.05, 15:16
      Nie korzystam z monitoringu z kilku powodów.Ten największy powód to finanse za
      każdy monitoring 40 zł.Poza tym mój mąż nie mógł sie kochać na komendę
      - jak przyszłam od gina i powiedziałam że trzeba wtedy i wtedy, to nic z tego
      nie wyszło. Ale przynajmniej po tamtym monitoringu wiem, że testy owulacyjne są
      zgodne z moją owulacją potwierdzoną monitoringiem.
      Trzymam za Ciebie kciuki z całej siły i jestem ciekawa jak tam Twoje jajeczka.
      Jeżeli pozwolisz to skrobnę tutaj cosik od czasu do czasu, ok?
      • izutek Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 18.04.05, 15:47
        roleczko - no jasne! pisz ile chcesz i kiedy masz ochote - zawsze jesteś mile
        widziana smile
        no wlasnie - tak to jest z tym kosztem monitoringu... ja jestem w tej
        komfortowej syt, ze mam to w pakiecie - opiece medycznej zapewnionej przez
        prace smile z tym mam dobrze, bo faktycznie ciezko by bylo...
        • goko1 Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 18.04.05, 16:57
          hej, nieźle sie uśmiałam, dla konia sulfazin smile))

          izutku to głównie do Ciebie, ale również do innych zainteresowanych
          słuchajcie na początek zdecydowałam sie na Oeparol (czyli wiesiołek) jest
          bardzo dobry na śluz, ja go mam, ale chciałabym zobaczyć co to znaczy, więcejsmile
          wiem, że nie zaszkodzi, poza tym kilka dni przed owulacją chcę popić gujazyl
          dla rozrzedzenia tego śluzu, pewnie wiesz (jak i inne koleżanki), że ten śluz
          transportuje nam żołnierzyki do celu wink, podobno jak zagęsty też źle, itp.

          sulfazin natomiast to preparat zawierający cynk i witaminy (podstawowy skład:
          cynk, wit.C, wit. B6,A ,E). podobno dobrze wpływa na żołnierzyki, znajdziecie
          komentarze też na bocianie i na forum dla starających się na ten temat.

          Oeparol łykam sama 3 x 2 tabl. dziennie,
          salfazin i folik łykamy razem (ja i mój mąż) po 1 tabletce dziennie.

            • izutek Re: Izutek!!! 18.04.05, 21:37
              hej ho! wink

              jestm 'po" smile

              ok, bylam - jest niezle, bo moj "przodownik" ma juz prwi 15mm smile tym razem na
              prawym jajniku (ostatnio byl na lewym). Disiaj u mnie 15dc - a to uz niezle, bo
              w oststnim cyklu w 15dc pecherzyk zaczal rosnac a w 14 mial 14mm - takze jest
              szansa, ze w tym cyklu pwu bedzie jakies 2 dni wczesniej smile zreszta ostatnio
              pechrzyk pekl przy wielkosci 18x25mm, a dowiedzialam sie, ze nie ma regoly i
              moga pekac kiedy im sie chce - po przekroczeniu 18-19mm. Takz nie wiedomo.. ale
              wiem, ze rosni jakies 2,3 mm na dobe, wiec wiem czego sie i kiedy spodziewac smile
              bedziemy na niego polowac smile
              poza tym oczywiscie moje endo ma 12mm!!! wiec sliczniutkie! I lekarz sie
              baaaardzo zdziwil z tch ostatnich 4mm... to musial byc najzwyklejszy blad! no
              bo w poniedzialek endo mialo 11mm, w srode niby 4mm (!!!) a juz dzisiaj 12mm..
              to nie jest mozliwe! (chyba ze wystapilo krwawienie, ktorego nie mialam).

              wiec jestem zadowolona - bo wszystko normalnie dziala! smile fajnie... teraz
              tylko... zeby sie udalo.. zeby mnie moj organizm zrozumial... plissss...
              ou bede mila najwczesniej za dwa dni - czyli w srode - czwartek (podobno owu
              najczesciej jest nad ranem - Ewa kiedys pisala..). Takze
              dzisiaj 'odpoczywamy" wink

              goko, wielkie dzieki za wszelkie objasnienia smile)) przydaly sie wink

              daniczku, a jak u Ciebie? "plan" wykonany wink pewnie tak.. no to teraz
              spoookojnieee... czkamy na efekty smile i caly czas trzymamy kciuki!
              • danik1 Re: Izutek!!! 18.04.05, 22:28
                Izutku ciesze sie, ze wszystko dobrze u Ciebie. Daj teraz odpoczac zolnierzykom
                a za dwa dni do roboty!!!!!!!!!

                U mnie humor sie zmienia jak w kalejdoskopie. Obecnie wydaje mi sie, ze nic z
                tego nie wyjdzie w tym cyklu bo za czesto przytulalismy sie przed owulacja, a
                wtedy kiedy powinnismy to spasowalismy, np. wczoraj nie bylo przytulanka! sad
                Dzisiaj planujemy, ale to juz pewnie po owulacji. Zreszta zobaczymy za dwa
                tygodnie!!! Izutku idziemy prawie w leb, wiec bedziemy mogly dzielic sie
                objawami!!! smile Teraz dopiero sie zacznie!!! Ja juz doszukuje sie objawow!!! A
                to mnie cycek zaswedzi a to widze ciemne obwodki na piersiach a to jeszcze cos
                innego a to doipero poczatek!!! Hihihi!!!
                Pozdrawiam i do nastepnego!!!
                A ja teraz zmykam molestowac meza!!! Hihihi!!!
                  • izutek strania weteranki... reaktywacja cz. II 18.04.05, 22:42
                    daniczku.. to prawda- tera se zacznie...ale sraj ie juz teraz nie analizowac
                    tego co sie stalo = to nie pomaga... a pewnie sie uda! smile
                    my zaczniemy od jutra nasz maraton milosci smile uwiode go! smile Moj M nawet ie wie,
                    ze ja bylam dzisia u gina na usg wink szaa.... niech sie chlopak nie stresuje smile
                    • kattrin1 Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 19.04.05, 08:24
                      achh dziewczynki czy moge sie dołączyc do Waszych staranek?? Jestescie przed
                      owu i ja chyba tez, moze we trzy bedziemy działac w tym samym czasie??
                      U mnie spadek tempki znowu wiec juz chyba jestem pewna ze nie było owu, wiec
                      moze jest tuz tuz...
                      pozdrawiam cieplutko i mocno trzymam kciuki, mam nadzieje ze WAM sie szybciutko
                      uda i dołaczycie do naszych ciezaróweczeksmile))))Kasia
                        • kattrin1 Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 19.04.05, 08:51
                          Izutku bardzo sie ciesze z Twojego monitoringu, rewelacja, moze ten pecherzyk
                          przerodzi sie w malusi zarodeczek (trzymam kciuki). Ja mam nadzieje, ze jednak
                          bedzie u mnie owulacja, późna ale bedziesmile)Tez trzymajcie za mnie kciuki,
                          mierze tą tempke i zastanawiam sie czy sie przypadkiem nie spóźnie.
                          Jak myslicie, czy jesli rano wskoczy mi tempka wysoko to jak przytulanie bedzie
                          wieczorkiem to jest szansa??
                          Z utesknieniem czekam na ten wzrost hihihii, jajnik boli bardzo bardzo, znowu
                          pojawił sie sluz wiec...moze juz zaraz...tak bardzo bym chciała...
    • diament79 Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 19.04.05, 09:00
      Pozdrawiam wszystkie dziewczynki! Szczególnie się cieszę z Twoich osiągnięc,
      Izutku! smile Obyś miała dla nas jak najwięcej tak dobrych wieści!
      Ja mój obecny cykl skazuję na straty. Test dziś rano wyszedł negatywny, więc
      mogę spokojnie udac się na zabieg, nie wiem jak pójdzie rekonwalescencja po
      nim. Zaczęłam mierzyć temperaturkę, chociaż zabieg na pewno pomiesza wszystko.
      Łykam sobie witaminki i wiesiołka, ładnie się przygotuję i za miesiąc jak
      dobrze pójdzie zacznę nowe starania. Ale jestem tu nadal z Wami i śledzę
      bacznie rozwój sytuacji. Obyście wszytskie zafasolkowały, bardzo się będę z
      tego cieszyć! (Wy i tak pewnie bardziej) W końcu musi przyjść TEN dzień!!!!!!!!!
      • izutek Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 19.04.05, 09:12
        no jasne, ze musi!!! i przyjdzie.. chociaz jeszczde trudno w to uwierzyć...

        kattrin, a ktory to dcu Ciebie? niestety, jezeli chodzi o tem[pke, to Ci nie
        podpowiem, bo nigdy tego nie robilam i nawet nie sadze, ze bylabym sklonna... a
        korzystasz z testow owu?
        • kattrin1 Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 19.04.05, 09:18
          dzis przezywam 22 dc, tempka skacze jak oszalała hihihii skok nawet o 3-4
          kreski i taki sam spadek, odlot totalny. Z testów korzystam, zostały mi dwa z
          poprzedniego cyklu i wykorzystałam je na początku tego. Wyszedł mi pozytywny w
          10 dc , takze nawet nie mam jak sprawdzic teraz testami, bo ich juz nie mam.
          Chce zamówic kolejną partię w następnym cyklu. Teraz juz chyba bez sensu...
          Takze albo ten cykl jest juz z góry przesądzony, albo jeszcze nic straconego i
          wszystko sie moze zdarzyc. Jestem za drugim rozwiązaniem, i sie nie poddaje,
          zobaczymy co przyniosa kolejne dni, czekam z niecierpliwoscią.
          Szkoda ze juz zabrakło mi testow, ale na przyszły cykl sie tak przygotuje ze
          mucha nie siada hihihiihi
          Buziak Kasia
            • kattrin1 Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 19.04.05, 10:02
              dziekuje za wsparcie, chyba bardzo tego teraz potrzebujesad(( czasem mam takie
              mysli dziwne ze az strach mowic, a z drugiej strony czuje jakies takie ciepło,
              spokój, stan błogosci. Boje sie tylko ze jednak bedzie to bezowulacyjny cykl, i
              strasznie długi, ale cóz musze czekac. Dobrze przynajmniej ze u Was czytam
              dobre wiesci, to mnie bardzo pocieszasmile)))))Lubie czytac o dobrych rzeczach.
              Buziak Kasia
              • goko1 Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 19.04.05, 10:24
                Cześć dziewczynki,
                jak ja Wam zazdroszczę u mnie owu dopiero za jakieś ok. 20 dni (dzisiaj dopiero
                4 dc), też wzięłam się za siebie i M. łykamy witaminki ja dodatkowo wiesiołek,
                musi byc dobrze, tylko szkoda, że tak długo trzeba czekać...

                emania29 jeszcze raz dziękuje za Twoje podpowiedzi odnośnie tych specyfików
                (jeszcze sie nad jednym zastanawiam - maca ma super opinie).

                Ne_monek odezwij się co u Ciebie, Ty chyba też przed owulacją czy jakoś tak???

                Miłego Dnia wszystkim życzę

                -----
                www2.fertilityfriend.com/home/goko1

    • roleczka11 Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 19.04.05, 10:24
      Cześć Dziewczynki!
      Bardzo sie cieszę Izutku że u Ciebie wszystko na dobrej drodze!
      Jestem pewna że i tym razem Ci się uda, ale teraz to już tak do końca!!!
      U mnie dzisiaj dopiero 5 dc, więc jeszcze ok 10 dni do przytulanek.
      Nie wiem jaką objąć strategię, tzn. co ile się przytulać i kiedy zacząć.
      Ostatni mój cykl był 30 dniowy, wcześniejsze 32 dniowe. Mam jeszcze 3 testy
      owulacyjne. Ile godzin najlepiej po poz ? doradźcie mi coś dziewczynki.
      • danik1 Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 19.04.05, 11:38
        Witajcie!!! smile
        Roleczka ja niestety nie moge Ci nic doradzic, bo sama jestem zielona w tych
        sprawach! To moj pierwszy cykl z testami, ale dziewczyny na pewno Ci cos
        napisza, bo one sa specami od tych spraw!!!

        Kattrin smialo mozesz dolaczyc. Ja mam dzisiaj 21dc, wiec mamy tylko jeden
        dzien roznicy. Mi w 17dc wyszedl test owu. pozytywny i w 19dc tez. Wiecej nie
        testowalam, bo juz nie mam testow. Temperatura jednak caly czas niska, mam
        sluz, ktory wyglada jak plodny, no i jeszcze bol w brzuchu taki jakby mi puchly
        jajniki, wiec sama juz nie wiem czy jestem po czy przed owulacja. Wczoraj
        mielismy przytulanko. Zmartwilo mnie jednak to co napisalas, ze w 10dc wyszedl
        Ci pozytywnie test a owulacji nie mialas. Jak to jest mozliwe? Ja mam rozne
        mysli! Raz dobre raz zle. Chcialabym sie juz przekonac co z tego wyszlo, ale
        rowniez obawiam sie, ze zanosi sie na dlugi cykl!!! sad
        Pozdrawiam!!!

        PS. Kattrin a tak przy okazji to ja tez mam na imie Kasia!!! smile))
        • kattrin1 Danik1:)) 19.04.05, 11:50
          Dziekuje Kasieńko za postasmile))Moze bedziemy razem testowacsmile))z tymi jajnikami
          to mam podobnie, czuje sie zapuchnięta, ale nie wiem co sie dzieje. Test owu
          wyszedł pozytywny w 10 dc, sluz piekny, spadek tempki no wszystko wskazywało na
          zblizająca sie owulacje, przytulanko idealnie non stop co dwa dni. a tu nagle
          spadek tempki skok, spadek skok i tak do dzis, i skacze mi tempka o 2-3 kreski.
          Koszmar, pytałam na NPR co to jest, powiedziały ze pewnie bezowulacyjny, lub ze
          mam czekac na owu, bo moze jeszcze bedzie. No zobaczymy, ja wierze ze bedziesmile))
          Nie mam innego wyjsciasmile
          Trzymam kciuki za Ciebie i Nasze dziewczynkismile))a co bedzie dalej n zobaczymy
          po następnych dniach i tempkach porannych, moze moze cos to oznaczasmile)))
          Buziak Kasia
    • izutek Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 19.04.05, 11:04
      roleczko po pozytywnym tescie - 6-8godz (wg Ewy i wg moich obserwacji z
      monitoringiem). Ja na pewno juz nie czekam z przytulankami do momentu
      opzytywnego testu..przytulamy sie wczesniej tak ok co drugi dzien, a w momencie
      pozytywnego tesu - tego samego dnia oczywiscie! smile

      • danik1 Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 19.04.05, 12:06
        Kasia ja tez mam czasami 40-sto dniowe cykle, ale te ostatnie to 30, 28 dni.
        Tak sobie pomyslalam , ze moze te tempki cos Ci zle wychodza, bo wiesz jakie to
        delikatne. Troche sie zdenerwujesz, nie wyspisz i juz zmiana, ale zastanawia
        mnie ten sluz i spuchniete jajniki bo ja mam tak samo. Mi z koleji pozytywny
        test wyszedl w 17dc, wiec tak dlugo ciagnelaby sie owulacja??? Mam nadzieje, ze
        to nie sa cykle bezowulacyjne, ale z drugiej strony w bezowulacyjnym cyklu nie
        bylo by chyba takich boli jajnikow, co??? A co wtedy ze sluzem???
        Pozdrawiam i oczywiscie trzymam kciuki!!!! wink))
        • kattrin1 Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 19.04.05, 12:14
          wiesz ja raz miałam 39 cykl i chyba wtedy była biochemiczna albo bezowulacyjny,
          najdłuzszy jaki normalny miałam to 34 dni. Co do tempek, kurcze nie wiem, w
          poprzenim cyklu, gorzej spałam, tzn. mało, duzo stresów itp. jednym słowem
          lepiej nie mówic i był piekny wzrost. a teraz w gruncie rzeczy wiekszy spokój a
          tempki skaczą jak szalone 36,8 na drugi dzień 36,5 a na trzeci znowu 36,8 i tak
          pawie codziennie. Prz cyklu bezowu tez moga bolec jajniki z tego co sie
          orientuje, ale mysle ze nie u Ciebie. Test wykazał owu, były II krechy, a
          jajniki moga Cie teraz bolec bo moze pekł pecherzyk i płyn drazni otrzewną, to
          normalnesmile)Bądz dobrej myslismile)
          A jak u Ciebie z tempką mierzysz??Buziak Kasia
          • danik1 Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 19.04.05, 12:27
            Nie Kasia, nie mierze tempki, tylko tak sporadycznie, ale wedlug niej nie mozna
            nic wykryc, moze tylko czy jest juz druga, czy jeszcze pierwsza faza, ale na
            pewno nie owulacje. A dlaczego myslisz, ze u mnie bol jajnikow oznacza owulacje
            a u Ciebie nie? Przeciez mamy takie same objawy, czyli uczucie opuchniecia
            jajnikow. Mnie boli tez brzuch tak jakby malpowo.
            Oj marze juz, zeby sie to skonczylo i przyszla druga faza. Oczekiwan,
            nadzieji!!! Pisz tutaj jak z Twoja owulacja. Jestem bardzo ciekawa, bo jestesmy
            w podobnej sytuacji. Jezeli moge zapytac to jak sie teraz przytulasz, tzn. co
            ile dni?
            • kattrin1 Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 19.04.05, 12:41
              wiesz bóle jajnków moga byc przed w trakcie i po owulacji, tak tłumaczył mi mój
              gin. I jajniki moga bolec nawet do @@ lub do ciazy. Mnie jajniki bola juz dosyc
              długo, raz mniej raz wiecej, róznie to bywa, teraz bardziej tak jakbym była
              opuchnieta, cisna mnie spodnie itd. Tak boli mnie czasem @@, a u mnie to znak
              nadchodzącej @@ niestetysad( ale nie poddam sie tak łatwo, moze to objaw
              poowulacyjny lub owulacyjny?? a moze te spadki i skoki to zagniezdzenie
              hihihihiii ale wymyslam głupoty hshahahahhahahahahahhaha.
              Ja tez jestem bardzo ciekawa, co sie bedzie działo dalej. Wiesz po tym moim
              pozytywnym tescie przytulalismy sie co drugi dzień a raz dzień po dniu i tak do
              19 dc, teraz była przerwa ale od dzis zaczynamy znowu co dwa dni.
              Mysle ze bedzie dobrze, musi byc nie widze inaczej!!
              Mam nadzieje ze teraz na wiosne wszystkie bedziemy błyszczec z II
              kreseczkamismile)))))))))))
              Buziak Kasia
              jak masz jakies pytanka zawsze odpowiem, co bede wiedziecsmile)))
                • jolanta8 Re: dobry den;) 19.04.05, 13:04
                  Jestem,jestem.....

                  Ale się rozpisałyście

                  portka1 wizytę mam jutro o 16.30 z mężem, trzymajcie kciukasy bo będzie
                  mierzenie przezierności karku trochę się obawiam tej wizyty ,ale co ma być to
                  będzie ciąży nigdy nie usunę choćby się niewiadomo co działo.Dzwonili do mnie z
                  recepcji ,że mam wziąść kasetę bo jednak bęxzie wszystko nagrywane ostatnio
                  dziewczyny się tam skarżyły bo robiły też usg 4d a nawalił sprzęt i nie chciał
                  nagrywać.

                  Iza to znowu będzie Twój szczęsliwy cykl ostatnio tez tak było jak zaszłaś z
                  monitoringiem

                  I mam cichą nadzieję,że w tym cyklu każdej się uda
    • roleczka11 Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 19.04.05, 12:46
      Dzięki dziewczynki za miłe przyjęcie i za odzew.

      Jak ja doskonale wiem o czym Wy teraz mówicie. Mnie też po owulacji wszystko
      boli, jestem prawie pewna że to już..., a potem przychodzi ta wredna @ !
      Najgorsze jest to,że objawy @ i wczesnej ciąży są niemal takie same , a my
      bidulki nie mamy jak tego sprawdzić przed terminem @. Nienawidzę tego okresu.
      Najchętniej to przespałabym te 2 tygodnie.
      Ale z tego co piszecie Kattrin i Danik macie chyba teraz owulkę, więc chulaj
      dusza, piekła nie ma!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1

    • roleczka11 Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 19.04.05, 12:59
      To chociaż dobrze że Wam się chce, bo u nas jest z reguły tak, że mi się bardzo
      chce w okresie owulacyjnym a mojemu M to raz na kilka dni i raczej trudno
      namówić go na maraton. Wściekam się tym, bo jak bym miała M z większym
      temperamentem to już pewnie dawno bym chodziła z brzuszkiem. A tak muszę
      kombinować kiedy się najlepiej wstrzelić tzn. w kulminacyjny monent, w razie
      jak M. odmówi dalszej współpracy. Czasami nienawidzę go za to ...
      • danik1 Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 19.04.05, 13:05
        Portka dobre pytanie! Czy ja jestem juz po owulacji??? Tez chcialabym wiedziec!
        Pozytywny test wyszedl mi 17dc i jeszcze 19dc tez mialam ciemne krechy. Pozniej
        juz nie testowalam bo testy mi sie skonczyly. Ja nie mierze temperatury, wiec
        trudno stwierdzic. Chyba juz jednak po, czyli teraz dopiero zaczna sie cyrki z
        objawami!!! smile Juz sie zaczynam doszukiwac. Boli mnie brzuch i plecy (wlasnie
        zaczely), ale najbardziej skupiam sie na piersiach, bo w pierwszej ciazy to byl
        moj objaw. Pamietasz jeszcze Portka to wyszukiwanie objawow??? smile)) Zagladaj do
        nas czesciej!
        Pozdrowka!!!
      • kattrin1 Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 19.04.05, 13:09
        oj to przykrusio...my raczej nie myslimy o kulminacyjnym momencie, tylko jak
        nam sie chce, a ze nam sie chce własnie wtedy to cieszy mnie ten fakt bardzo.
        Nieraz zdarza sie ze nam sie nie chce, wiec odpuszczamy, nic na siłe bo i tak
        nic nie wyjdzie. Moze trzeba nie nalegac za bardzo, a sam bedzie sie rzucał na
        Ciebie jak tygrys, cio???I bron Boze nie nienawidz go... moze pogadaj spokojnie.
    • roleczka11 Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 19.04.05, 13:15
      No u nas jest ten problem, że mój M to najchętniej rano, bo wieczorem jest "
      wykończony", ja rano nie za bardzo, bo trzeba się spieszyć do pracy ( a trzeba
      trochę z żołnierzykami poleżeć), a poza tym jak mi poz wyjdzie tak o 17 ( bo
      tak zawsze robię), to rano następnego dnia może być już za późno. No i co ja
      mam robić? Do staranek jeszcze kilka dni, a ja już się stresuję !
      • danik1 Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 19.04.05, 13:21
        Moze go upij??? Hihihi A tak na serio to nie wiem co moge Ci poradzic, bo moj
        to moze zawsze i nawet mu w to graj, ze teraz tak czesto sie przytulamy. Musze
        tylko uwazac, aby nie przedobrzyc!
        Sprobuj go wziasc na wstrzymanie. Kilka dni przed owulacja zero przytulanek a
        pozniej pelna para. Pamietaj, ze chlopaczki moga kilka dni poczekac na jajeczko
        i wcale nie musisz akurat w dniu owulacji sie przytulac, zeby doszlo do
        zafasolkowania. Wystarczy jak najblizej owulacji i bedzie dobrze!!!
        Pozdrawiam i zycze milych przytulanek!!!
      • izutek JOLA!! 19.04.05, 19:09
        diament... lzy sie leja... mamy wiele szczecia w zyciu..

        Jola - ja wlasnie myslalam o Allegro - zaraz ja wrzuce.. chociaz jeszcze igdy
        tego nie robilam i nie wiem czy bede potraila... nie chce aukcji - chcialab
        wystawic za konkretna cene - czy tak mozna???

        Jak po lekarzu??? odezwij sie!!!
      • izutek Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 19.04.05, 19:13
        aha - zrobilam test owu - bladziutka druga kreska.. chyba ni bede si dzisiaj
        przytulac..pechrzyk ma pewnie 17mm.. poczekamy do jutra, zeby chlopaczkow nie
        oslabic. jutro bed wieksze sanse - pecherzyki pewnie jakies 19,5mm. hmm.. sama
        nie wiem - ostatnio test owu wyszedl mi dokladnie dien przed owu... jak mylicie?
      • ania19722 Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 20.04.05, 14:51
        CZęść dziewczyny. Jestem nową osobą na tym portalu. Przejrzałam wasze listy i
        dostrzegłam że nie tylko ja borykam się z tym problemem. Jestem po ślubie już 14
        lat i mamy 1 dziecko - Izę (12 lat). Potem przez wiele lat z różnych powodów nie
        było mozliwości starania się o drugie chociaż ja od dawna tego chciałam,
        natomiast samemu to można wiele nawojowaćsad O drugie dziecko staramy się 3 lata,
        w zeszłym roku niestety poroniłam to był chłopiec. Trudno mi było się po tym
        pozbierać, ale teraz jeszcze bardziej chcę zajść w ciążę. I musze z kimś
        pogadać, bo czasami mam wrazenie że jestem z tym tylko ja sama. Pozdrawiam.
          • goko1 Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 20.04.05, 15:48
            izutku powodzenia na tym usg życzę!

            a tak z innej beczki, moim zdaniem powinnaś obrać już jakiegoś jednego, no
            góra dwóch ginekologów i ich się trzymać, bo co za dużo to nie zdrowo, a poza
            tym lekarz prowadzący to co innego niż tak jak masz teraz co wizyta to inny
            lekarz (każdy wie tyle ile wyczyta z Twojej karty, a może nawet czasami nie
            czyta...

            wiesz izutku, życzę Ci z całego serca wszystkiego naj i niech sie najszybciej
            spełania, ale czy pytałaś swojego ginekologa o Twoją wagę, pisałaś, że schudłaś
            ostatnio 4 kg ja wiem, żę przeżycia były straszne i nieunikniony był ten spadek
            wagi (przed ciążą to jest jak najbardziej niewskazane!!!) czy w ogóle
            wspomniałaś o tym lekarzowi czy nic nie powiedziałaś?

            p.s. nie obraź się za to pytanie, ale gdzie nie zajrzysz do jakiej nowej lub
            starej książki, na jakie forum to właśnie tam jest napisane, żę waga powinna
            być w miare stała przed zajściem w ciążę
            • ania19722 Re: strania weteranki... reaktywacja cz. II 20.04.05, 18:31
              Powodzenia na USG, a co do lekarza jednego to dziewczyny mają rację, im ich
              więcej tym większe zamieszanie, ja dla przykładu rozwiązałam swoją sprawę w taki
              sposób że jednego lekarza mam u siebie w mieście - zresztą super przystojny
              facet, hehehe- a drugiego zafundowałam sobie dość daleko (ponad 1000 km -
              Berlin)ale w razie czego zawsze mogę do niego zadzwonić i skonsultować wyniki i
              to co mi powiedział mój lekarz na miejscu. czasem dwóch lekarz to dobre
              rozwiązanie - ale na pewno nie więcej. Przy okazji dzisiaj dostałam pierwsze
              zamówione testy od Ewy i nie wiem jak sobie z tym poradzę, macie jakieś rady dla
              początkującej?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka