witam- dzisiaj mi się udało:))))))

21.04.05, 08:16
czyżby wszystkie spały jeszcze, czy boją sie założyć?
    • kruszyna75 Re: witam- dzisiaj mi się udało:)))))) 21.04.05, 08:32
      no tak, a Ty oczywiście nie pośpisz sobie dłużej smile)))))))))))))))))
      Ja dopiero do pracy dotarłam, korki, korki i jeszcze raz korki sad
      • pszczolaasia Re: witam- dzisiaj mi się udało:)))))) 21.04.05, 08:38
        alesz ja pospałam sobie dłużej, wstałam o 7,55, wyobrażasz sobie?????? ja
        ciągle jestem w szoku, że mi się to udałosmile)) tyle spoanai, normalnie nie
        mogęsmile)))
        • cytrusowa Re: witam- dzisiaj mi się udało:)))))) 21.04.05, 08:43
          no dzien dobry miłym Paniom,
          ja dzis nie w szkole, bo na 10.20 jedziemy do gina, n o i mam lekkiego stresa.
          Zajrze pozniej = oby bylo co czytac jak wroce!!!
          • pszczolaasia Cyrtuś 21.04.05, 08:44
            czymam kciukasysmile bądź twarda jak tomi li dżons w ściganymsmile))
          • kruszyna75 Cytruś :) 21.04.05, 08:52
            będzie dobrze u gina smile))) To na pewno miła babka i coś doradzi smile
        • asiulka1976 Re: witam- 21.04.05, 08:47
          Teraz zamiast isc kawe robic to wlaczam kompa z mysla ze zdaze pierwsza fatek
          zalozyc i znow nie zdazylam surprised( hihihii
          No dzis tempka skoczyla , zobaczymy co jutro bedzie ale wiece co ja juz NIE
          wierze w NIC !! w testy w tempki w nic !!
          o testach juz pisalam a tempka wyglada tak : mierze w ustach
          term.elektronicznym i tym samym termometrem "dowcipnie" tempka 2 stopnie
          wyzej ! oczywiscie zapisuje ciage to samo mierzenie- ja wiem ze tak jest ale
          chodzi mi o to ze nie dziwota ze mam tempke jak trup czasem 36,1 !!!!

          No ide po kawe ;o)
          • pszczolaasia Re: witam- 21.04.05, 08:50
            ja mam w normalnym stanie temke 35,9 36-1 w takich granicach się wacha, a mój
            monsz ma 37 normalną.... wiecie co jest jak wchodzimy do łóżka, ja się kce
            ogrzać i przytulić do niego, ale najpierw przez 5 minut jest - NIE DOTYKAJ MNIE
            KOBIETO!!!!!!!!!!!- jakiego ja mam mensza, nawet swojego ciepła mi żałujesmile))))
          • kruszyna75 Re: witam- 21.04.05, 08:51
            właśnie miałam do Ciebie napisać jak z Twoją tempką smile
            Ty już Asiulka nie testuj, poczekaj na dzień @ i zrób betę bo inaczej
            zwariujesz, a jak tempka skoczyła smile))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    • asiulka1976 zmienne nastroje ;o) 21.04.05, 08:59
      Wczoraj pisalyscie ze tydzien przed @ mialyscie takie nastroje hhmmm no wlsnie
      bo ja dzis humor dobry hiiihii
      moja tempka www2.fertilityfriend.com/home/gagat tez dziwna, co ??
      a tescik zrobie jutro ;o)
      • asiulka1976 Re: zmienne nastroje ;o) 21.04.05, 09:04
        hhmm ewa pisala ze testy juz ida moze dojda do jutra hhmm
        • pszczolaasia Re: zmienne nastroje ;o) 21.04.05, 09:06
          a kiedy masz termin @?
          • asiulka1976 Re: zmienne nastroje ;o) 21.04.05, 09:18
            za dwa dni powinnam odstawic duphaston i po 3 dniach przychodzi @ wwwwrrrrr
            • pszczolaasia Re: zmienne nastroje ;o) 21.04.05, 09:22
              no, no, no tak czy siak czymam kciukasy Asiulkasmile))
    • annalalik Przestaję wierzyć w sny... 21.04.05, 09:22
      mam wyniki i czuję jakby ktoś mnie walnął w głowę. Niby w normach się mieszczę ale:
      FSH 4,97 mIU/ml
      LH 23,28 mIU/ml

      Która mi powie co to znaczy??
      • pszczolaasia Re: Przestaję wierzyć w sny... 21.04.05, 09:25
        Ania a co to jest FSH, I LH?
        • pszczolaasia Re: Przestaję wierzyć w sny... 21.04.05, 09:26
          bo ja nie zman się niestety....
          • annalalik Re: Przestaję wierzyć w sny... 21.04.05, 09:27
            to wyniki moich hormonow Pszczolko
      • asiulka1976 Re: Przestaję wierzyć w sny... 21.04.05, 09:27
        aniu najwazniejsze jest to ze w normach labolatorium sie miescisz !!!!!

        FSH www.diagnostykalab.pl/pacjent/bad_specjalistyczne/f/folitropina.htm
        LH www.diagnostykalab.pl/pacjent/bad_specjalistyczne/l/lh.htm

        Te normy od twojego labolatorium moga sie roznic kazde labolatorium ma inne.
        • annalalik Re: Przestaję wierzyć w sny... 21.04.05, 09:29
          Asiulko ale robilam w 3 dc - chyba powinno byc LH nizsze co nie?? 1:1 powinno
          byc... (norma LH to w lab dla fazy folikularnej 2,57 - 26,53 - to wielki rozrzut)
          • joana5 Re: Przestaję wierzyć w sny... 21.04.05, 09:30
            wg laboratorium w którym ja robiłam faza folikularna : 1,1 -11,3
          • pszczolaasia Re: Przestaję wierzyć w sny... 21.04.05, 09:31
            Ania ja miałam prolaktynę przy górnej granicy , ale w normie , i lekarz
            powiedział, że to norma, także nie panikuj na zaśsmile)))) jak jest w normie, to
            jest w normie!!!! uszy do górysmile))
            • annalalik Re: Przestaję wierzyć w sny... 21.04.05, 09:32
              nie panikuje Asiu, tylko sie martwie... (nie wiem jak to jest przy PCO z tymi
              hormonami i chyba wole juz nie czytac o tym)
              • pszczolaasia Re: Przestaję wierzyć w sny... 21.04.05, 09:33
                nie masz sie co martwić, Ania na Boga norma to normasmile i tego się czeba
                czymaćsmile)) jutro gin ci wszystko wyjaśni, obaczyszsmile)
                • annalalik Re: Przestaję wierzyć w sny... 21.04.05, 09:34
                  ano wiem ze wyjasni
              • kruszyna75 Re: Przestaję wierzyć w sny... 21.04.05, 09:34
                Ania, już nic nie szukaj, nie czytaj, poczekaj do jutra na wizytę !!!!!!!!
                Kasia prosi smile))))))))))))))))))
                • annalalik Re: Przestaję wierzyć w sny... 21.04.05, 09:36
                  dla Ciebie fszystko
        • annalalik Re: Przestaję wierzyć w sny... 21.04.05, 09:30
          Poprzednio w 10 dc miałam LH takie samo prawie bo 23,13 (a dodam ze w 10 dc
          mialam owu)
          • pszczolaasia Re: Przestaję wierzyć w sny... 21.04.05, 09:32
            Ania według norm laboratorium mieścisz się w normie tak? to jest to norma.
            jutro idziesz do gina i on ci wszystko wyjaśnismile)) uszy do góry!
            • pszczolaasia Re: Przestaję wierzyć w sny... 21.04.05, 09:35
              mam tyko nadzieje, że nie gniewasz sie na mnie? ja kcem dobrze, nie lubie jak
              ktoś sie martwi...
              • annalalik Re: Przestaję wierzyć w sny... 21.04.05, 09:36
                nie no co ty - za co mam sie gniewac smile
      • joana5 Witam 21.04.05, 09:28
        według moich informacji
        FSH - to folikulotropina, która pobudza jajeczkowanie
        LH - działa na jajnik, głownie pęchcerzyk jajnikowy i ciałko żólte
        • pszczolaasia Re: Witam 21.04.05, 09:29
          już se znalazłam, ale chyba niezgorsze są co?
          • annalalik Re: Witam 21.04.05, 09:31
            No wlasnie nie wiem - LH chyba za wysokie ale nie wiem
            • kruszyna75 Re: Witam 21.04.05, 09:33
              Aniu, może za wysokie jak na 3dc, ale poczekaj aż coś Ci powie jutro gin. Wiem,
              że tu parę razy mówiono, że wynik powinien być 1:1, ale to jeszcze o niczym nie
              świadczy. Nie denerwuj się na zapas smile
              • annalalik KRUSZYNKO 21.04.05, 09:40
                tylko ze przy tak wysokim LH to ja chyba nie moge robic testow owu co nie?
                • kruszyna75 Re: KRUSZYNKO 21.04.05, 09:41
                  Ania, a jak teraz robiłaś testy to jak Ci wychodziły, cały czas pozytywne?
                  • annalalik Re: KRUSZYNKO 21.04.05, 09:42
                    niby owulacyjny mi wyszedl w 10 dc dopiero pozytywny ale robilam znow w 21 dc i
                    znow byl pozytywny - ale LH mialam wysokie tak bardzo w 10 dc
                    • kruszyna75 Re: KRUSZYNKO 21.04.05, 09:48
                      a przed 10 dc robiłaś czy w 10 dc to był pierwszy i jedyny raz?
                      • annalalik Re: KRUSZYNKO 21.04.05, 09:49
                        Robilam od 7 dc - byla blada druga jrecha - dopiero 10 byla mocna taka jak
                        testowa. Potem w 21 dc skoczyla mi tempka (przez duphaston moze) i nadal owu
                        test pozitiw byl
                        • kruszyna75 Re: KRUSZYNKO 21.04.05, 09:51
                          to już sama nie wiem, powiedz jutro o tym wszystkim doktorkowi. I tak masz
                          jeszcze czas na robienie testów owu.
                          • annalalik Re: KRUSZYNKO 21.04.05, 09:51
                            zobaczymy co on powie - w kazdym razie dzieki za pomoc
            • zebra51 Re: Witam 21.04.05, 09:34
              Dziewczyny, czy któraś z Was może mi przesłać instrukcję do testów od Ewy??
              Dostałam w białym opakowaniu i z zielonym nadrukiem. Które są ovu, a które
              ciążowe??
              • annalalik Re: Witam 21.04.05, 09:35
                przesle Ci instrukcje jak chcesz - na ciążowych jest instrukcja
              • annalalik Re: Witam 21.04.05, 09:39
                W bialym opakowaniu z napisem FERTILITY TEST to sa owulacyjne - a na tym co
                pisze PREGNANCY TEST to ciazowe smile
                Wyslalam Ci instrukcje
                • zebra51 Re: Witam 21.04.05, 09:42
                  Dziękuję!
                  • annalalik Re: Witam 21.04.05, 09:43
                    proszkuje smile)
    • annalalik NO DOBRA 21.04.05, 09:44
      to ja jutro pojde wieczorem (na 18:40) do tego ginka z głową wysoko i go
      wymagluje. Wszystko mi powie.
      • annalalik ALE JUZ WAM NIE SMUCE 21.04.05, 09:47
        Co tam u Was?
        WYSPANE nasze zafasolkowane?
        • kruszyna75 Re: ALE JUZ WAM NIE SMUCE 21.04.05, 09:50
          wyspane, wyspane smile))) przecie Pszczoła dzisiaj zaszalała i spała aż do
          7:55!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          Wariatka smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))
          • annalalik To ja spalam dluzej 21.04.05, 09:51
            do 8:36 hehehe
            • bania79 cześć 21.04.05, 09:58
              Cześć, ale wczoraj miałam ubaw z mojego mężusia! Próbowałam się podzielić z nim
              moją marną wiedzą na temat cyklu i tłumaczyłam, dlaczego w pewnym momecie są te
              dni, kiedy robimy dzidziunia, a on mi na to, że teraz robimy! w 18 dniu!!!
              ubawiłam się, bo ja mam cykle 24-28 dni! No chłopak na biologii nie uważał...
              ale w razie czego uległam, niech ma! he he
              • annalalik Re: cześć 21.04.05, 10:00
                smile no pieknie - no ale kto wie - moze ma jakies przeczucia chlopak smile
      • annalalik A jak samopoczucie? 21.04.05, 09:59
        mnie juz glowa przynajmniej nie boli.
        Dzis slonko wyjrzalo zza chmurek ale jest przerazliwie zimno brrr
        • bania79 Re: A jak samopoczucie? 21.04.05, 10:03
          Przeczucie??? hi hi Moaj historia z przeczuciami jest krótka... W pierwszym
          miesiącu starań byłam pewna, że zaszłam. jak dostałam @ to byłam w takim szoku,
          że i tak zrobiłam test, bo miałam wszystkie objawy ciąży! Test negatywny -
          wszystkie objawy przeszły jak ręką odjął! Drugi miesiąc - miałam przeczucie, że
          zaszłam. Objawów zero, a @ przyszła w 24 dni! Świnia... teraz trzeci raz i nic!
          U mnie do 3 razy sztuka średnio działa. Na prawo jazdy zdałam za 4... he he
          Zobaczymy, ale troszkę nakrecona jestem mimo wszystko! U nas też słoneczko ale
          zimno!
          • annalalik Re: A jak samopoczucie? 21.04.05, 10:09
            Ja tez tak mowilam - za 3 moze 4 razem sie uda... teraz juz 11 cykl idzie
            wiec... nie wierze juz w przeczucia
          • asiulka1976 aniu 21.04.05, 10:09
            Jesli testy owu Ci wychodziły to SUPER masz LH !!!!
            jesli LH jest za wysokie to testy wychodza cały czas pozytywne !!!!!!


            Chwilke mnie nie było i oooooooo tylllllleeeeeeee napisałysci no,no,no

            Lepiej zapodajcie mi przepis na ogórkowa !!!!
            pewno cytrusowa jest specjalistka, co ??
            • annalalik PRZEPISIK 21.04.05, 10:13
              Ogórkowa:
              Robisz zwykły wywar jak na kazdą zupke (jarzynka, mięsko)
              Gotujesz ziemniaki pokrojone w kostke osobno
              Jak wywar jest gotowy to go odcedzasz i dodajesz ogórki starte
              Wrawasz marchwke z wywarku, mięsko, dorzucasz ziemniaczkow (ja jeszcze dorzucam
              torebke ryzu pozniej), zabielasz i chyba tyle smile))
              • annalalik Re: PRZEPISIK 21.04.05, 10:16
                przyprawy wg uznania
                • jedna_chwilka Re: PRZEPISIK 21.04.05, 10:25
                  a ja ogórki trę na tarce i duszę najpierw na maśle aż zmiękną - zanim dodam do wywaru smile
                  • pszczolaasia Re: PRZEPISIK 21.04.05, 10:26
                    muszem spróbowaćsmile)))
          • pszczolaasia Banieczko 21.04.05, 10:12
            tak czymaj, jak chłopak chce 18-stego dnia, to mu daj, a cosmile)))))))))))))))))
            niech masmile)))))))))))
            • annalalik Re: Banieczko 21.04.05, 10:13
              dokladnie
              • kruszyna75 Re: Banieczko 21.04.05, 10:16
                popieram w 100%%%%%%%%%%%%
                • bania79 Re: Banieczko 21.04.05, 10:18
                  No to myślę, że dzisiaj w 19 dniu też chyba będzie trzeba zadziałać! he he
                  Kurcze, powinnam pracować a tak mi się fajnie z wami gada!
              • bania79 Re: Banieczko 21.04.05, 10:17
                też tak sobie pomyślałam... Aniu, nie martw się proszę wynikami. Ja jak
                zaczęłam analizować swoje podstawowe to mi jakieś niestwiorzone historie
                wychodziły. A lekarz powiedział, że norma to norma! po to jest górna i dolna
                granic, żeby wszycy się załapali! ha
                • annalalik Re: Banieczko 21.04.05, 10:19
                  Pewnie tak jest. Tylko wiesz - ja tez tak mowie innym a jak przychodzi co do
                  mnie to sie martwie - zreszta kazda z nas tak ma i nic nie poradzimy. Ale bedzie
                  przeciez dobrze smile
                  • bania79 Aniu 21.04.05, 10:21
                    Pewnie, że będzie dobrze... Już ty się o nic nie martw. Nie chce mi się
                    pracować, bo potem nie nadążę czytać...
                    • annalalik Re: Aniu 21.04.05, 10:22
                      Trochę pracuj a trochę pisz z nami. Wiem - to trudne ale dasz rade smile))
                  • bania79 Re: Banieczko 21.04.05, 10:23
                    A tak w ogóle, to skąd wiedziałyście, że mój mężuś mói do mnie Banieczko?!!!
                    • annalalik Re: Banieczko 21.04.05, 10:24
                      Pszczołaasia ma wszędzie szpiegów smile)))
                      • bania79 Re: Banieczko 21.04.05, 10:25
                        Bardzo trudne, bo jestem tłumaczem więc się muszę uper skupić i sprężyć!!! a
                        pszczoła to chyba w łapę daje za te poufne informacje...
                        • pszczolaasia Re: Banieczko 21.04.05, 10:26
                          w końcu jestem agentem....... celnymsmile))))))))))))))))
                    • pszczolaasia Re: Banieczko 21.04.05, 10:24
                      ja sobie zdobniłam od Banismile))))))))) Banieczka tak ładnie brzmismile)))) i daj mu
                      19, a co!!!!! cza se folgować czasemsmile))))))))))
    • jedna_chwilka cześć babki... najpierw to: 21.04.05, 10:24

      www.chilloutzone.de/files/05010702.html
      www.chilloutzone.de/files/05010701.html




      • pszczolaasia Re: cześć babki... najpierw to: 21.04.05, 10:25
        sześć Jagodasmile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
        • jedna_chwilka Re: cześć babki... najpierw to: 21.04.05, 10:26
          nawet nie czytałam Was na razie ale jak tylko dostałam tamto to musialam Wam wkleic smile
          Dzisiaj są wszyscy na wszystkich poobrażani i mają muchi w nosie
          • pszczolaasia Re: cześć babki... najpierw to: 21.04.05, 10:28
            u ciebie w firmie?, bo u nas atmo sfera kwitnąca prawie... Cytruś zdenerwowana,
            Ania sie martwi, ja i Kruszyna świeciemy własnym światłem- ja bo spałam do
            7,50!!!!!!!!!!! szok, Banieczka też swiecie bo wczoraj mężowi dała i dziś też
            się namierza, a Asiulek na testy czeka, Ata ciężko tyrasmile))))
            • pszczolaasia Re: cześć babki... najpierw to: 21.04.05, 10:28
              Joanna też świecismile))
            • jedna_chwilka Re: cześć babki... najpierw to: 21.04.05, 10:30
              no i co ja bym bez streszczen zrobila smile
              no w firmie bo dzie indziej
              ja jakoś tak dobrze spalam bardzo, tylko krótko
              kaczka, kaczka, kaczka
          • asiulka1976 Re: 21.04.05, 10:30
            Dzieki za ogorkowa surprised)
            was zostawic na chwilke to zaleglosci w czytaniu ;o)

            Nie uwazajcie mnie za głupola ale mam sluz owulacyjny ;o) ale wiem ze przed @
            moze taki być ale szyjke mam wysoko hihh czyzby owu była w 26dc ?????
            hihihhihihi hiihihii hiihhiii hiihihiii hiiiihi hihihihiiihhii
            • annalalik Re: 21.04.05, 10:32
              Asiulko ja tak mialam ostatnio w 23 dc smile
              • asiulka1976 Re: 21.04.05, 10:33
                no wlasnie- co sie dzieje ?????????
                • annalalik Re: 21.04.05, 10:34
                  taki juz nasz urok - mnie do tego jeszcze tempka skoczyla hehehe
                  nie ma sie co martwic na zapas smile)
            • pszczolaasia Re: 21.04.05, 10:32
              Asilek...... a masz pierodzioszki????????? buhahhahaa , rormalnie.... nisz nie
              mówię......pary z ust nie puszczę.... ja tam przed @ pierdzioszków nie
              miałamsmile))))
              • asiulka1976 Re: 21.04.05, 10:34
                mam surprised)) wszystko co dotyczy u mnie owu, pobolewanie jajnikow, wysoko szyja,
                pierdzoiszki, wodnisty sluz i co mnie martwi rózowy surprised(
                • annalalik Re: 21.04.05, 10:35
                  zagniezdzonko...???? TFU TFU nic jusz nie mowiem... niedobra Ania
                  • asiulka1976 pszczolo 21.04.05, 10:38
                    odbierz emaila
                    • pszczolaasia Re: pszczolo 21.04.05, 10:43
                      odpisalam ci
      • annalalik Re: cześć babki... najpierw to: 21.04.05, 10:27
        czesc Jagoda smile)
        • jedna_chwilka Re: cześć babki... najpierw to: 21.04.05, 10:28
          wróce za chilę bo sie boje ze burza gradowa z piorunami wytoczy sie zaraz z pokoju obok smile
          a dzis troche jestem kaczka i boje sie powiedziec cos czego potem moge zalować smile
          • pszczolaasia Re: cześć babki... najpierw to: 21.04.05, 10:31
            jak masz ochotę to możesz nam nawrzucać, my cierpliwe od maleńkości
            jezdeśmysmile)))))))
            • bania79 Re: cześć babki... najpierw to: 21.04.05, 10:38
              odeszłam tylko na chwilke....Dobra, biorę się do pracy i wracam o 12:00. Zrobię
              sobie przerwę kanapkową nr2!!
            • bania79 A ty Pszczoła to jesteś agent 007 chyba...: 21.04.05, 10:38
              Już mnie nie ma...
    • tola79 Re: witam- dzisiaj mi się udało:)))))) 21.04.05, 10:38
      A ja jestem taka zła, że aż mi się chce beczeć. fachowcy speirniczyli mi jedną
      rzecz (własciwie nie tylko jedną), a właściciel firmy dziwi mi się,
      że "wymagam" poprawek, bo on ma przeciez taką nieposzlakowaną opinię... Wrrrrrr
      Pójdę dzisiaj i dopłacę im tę resztę kasy i nie chce ich więcej widzieć. sad((
      • bania79 urządzasz się Tola?? 21.04.05, 10:40
        Wiem coś o tym, już 7 tygodni czekam na drzwi do łazienki i toalety...
        prowadzimy życie nudystów chwilowo!
        • asiulka1976 Re: urządzasz się Tola?? 21.04.05, 10:41
          sluchajcie kiedys moi znajomi kupili mieszkanie i tez na wszystkie drzwi
          czekali , pamietam mialy byc w czwatek bo w piatek impra miala byc parapetówka
          i co fachowcy drzwi nie przywiezli hihhihi powiesili do kibelka na drzwiach koc
          hihihiih jakos nikt ich pozniej nie odwiedzal hhiiihih
          • annalalik Re: urządzasz się Tola?? 21.04.05, 10:43
            hehe
            • bania79 NIE ŚMIEJTA SIĘ 21.04.05, 10:45
              ja już drugi weekend parapetówę odwołuję z tego powodu. Fachowcy to zmora!!! a
              im lepsza fimra tym tak naprawdę gorsza. Nie przejmuj się Tola. Nie tylko ty
              przez to przechodzisz...
      • annalalik Re: witam- dzisiaj mi się udało:)))))) 21.04.05, 10:40
        Hej TOLA - placisz - masz prawo wymagac. Niech poprawiaja dopoki nie bedzie
        dobrze!!!
        • joana5 Re: witam- dzisiaj mi się udało:)))))) 21.04.05, 10:41
          popieram przedmówcztnię
          nie odpuszczaj!
          • annalalik Re: witam- dzisiaj mi się udało:)))))) 21.04.05, 10:42
            Juz nie jeden remont przeszlam i wiem ja z firmami trzeba. Ma byc tak jak TY
            CHCESZ!!! i jusz. Jesli firma chce miec nadal dobra opinie to niech lepiej
            poprawia !
            • tola79 Re: witam- dzisiaj mi się udało:)))))) 21.04.05, 10:55
              Dzięki dziewczyny za wsparcie. Robiliśmy kuchnię. Firma robiła też u mojej
              siostry i wyszło ok. Choć siostra od razu zauważyła, że u niej była jakaś inna
              ekipa. Dobra. Nie dość, że wstrzymywali nas prawie 2 tygodnie i obiecywanki, a
              to jutro będziemy, a to pojutrze, a to hurtowania zawaliła, to spierniczyli
              kilka rzeczy i to tak, że było widać, a szef mówi mi dzisiaj, że "pani mąż to
              wymyślił całą litanię poprawek". Coś tam poprawili, ale i tak nie wszystko, bo
              niektóre rzeczy dopiero teraz wychodzą. Zapłaciliśmy im większość kasy, bo
              mieli nam jeszcze tylko domontować blat (na który właśnie tyle czekaliśmy) i to
              był błąd. Zostawiliśmy tylko końcówkę, żeby wymienili nam jeszcze jedną rzecz
              (zamontowali z plamami jakimiś ochydnymi), nadal czekamy, wczoraj przywieźli
              jeszcze większą ochydę na tą wymianę i się nie zgodziłam. Dziś rozmowa z
              szefem, czy liczę się ze wzrostem kosztów, skoro mam takie wymagania? Ja na to,
              że była chyba jakaś umowa między nami, prawda? A on, że myślał, że jestem
              sympatyczna, a tu proszę. Normalnie ręce opadają.... I jeszcze twierdzi, że ma
              tyle zamówień, bo ma super opinię... Idę do nich dzisiaj po pracy.
              • pszczolaasia Re: witam- dzisiaj mi się udało:)))))) 21.04.05, 10:58
                myśmy z fachowcami mieli takie przeboje , ze szkoda gadać.... tera mój tomuś
                wszystko sam robi, zdolny jest....
                dobra dziewczyny ide wyniki na bete odebrać.... się denerwuje trochu... gupia
                jestem ale się denerwuje....
                • annalalik dot bety HCG 21.04.05, 11:00
                  NO TO CZEKAMY PSZCZOLA - tylko melduj od razu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                • tola79 Pszczółko :) 21.04.05, 11:01
                  Trzymam mmmmmocccno kciuki smile))))))
              • annalalik Re: witam- dzisiaj mi się udało:)))))) 21.04.05, 10:59
                1.To ze jestes sympatyczna nie znaczy ze partanine masz przyjac
                2.Wzrost kosztow moze nastapic tylko jesli dodatkowa zamowisz sobie cos czego w
                umowie nie ma
                3. Jesli maja dobra opinie to powinni bez gadania zrobic te poprawki i to szybko
                (u mnie jak pomalowali w pokoju i byly mazy to sami kupili 2 puszke farby i
                pokryli jeszcze raz)
                4.Nie daj sie im podpuścić. Ma być zrobione porzadnie - po to masz firme. Jakbys
                chciala miec byle jak to tanszych wezmiesz albo sama zrobisz
                5. Idz do nich i powiedz ze maja tyle i tyle czasu na wykonanie wszystkich
                poprawek. Jesli tego nie zrobia to nie zaplacisz do konca. Masz takie prawo
                jesli sie nie wywiaza z umowy smile
              • bania79 Tola 21.04.05, 11:00
                Bardzo dobrze, że twardą ręką egzekwujesz swoje prawa. Wiem, że z kuchniami to
                czasem są straszne przeboje. Ja już kuchnię mam na szczęście za sobą i nawet
                jakoś tak bez problemów się obyło... Ale te cholerne drzwi spędzają mi sen z
                powiek. Wygarnij facetowi, że płacisz i wymagasz usługi za jaką zapłaciłaś, a
                nie bubla. Co cię to obchodzi, że facet ma dobrą opinię. U ciebie już nie ma!
                Co za ludzie! Trzymaj się i bądź dzielna...
                • annalalik Re: Tola 21.04.05, 11:01
                  TFARDA BADZ i sie nie daj jakiemus bubkowi
                  • tola79 Re: Tola 21.04.05, 11:04
                    DZIęKI dziewczyny, chyba rzeczywiście nie mogę ustapić, bo już myślałam, żeby
                    iść, walnąć im tą kasę i olać, bo po prostu juz mi się odechciało wszystkiego.
                    Szkoda, że mój M. wyjechał, ale cóż, taka praca... Dzięki raz jeszcze smile
                    • annalalik Re: Tola 21.04.05, 11:08
                      I tak trzymaj. Nie ma co ustępować bo to Twoje - WASZE ciężko zarobione pieniądze.
                      Będzie dobrze napewno smile
                      Daj znac co zdziałałaś kochana
    • nitka111 Re: witam- dzisiaj mi się udało:)))))) 21.04.05, 11:19
      Witajcie!!!
      Jak czytam o problemach remontowych, to cieszę się że mój Robert wszystko sam
      potrafi zrobić. Kuchnię mam śliczniutką smile, chociaż się umęczył z płytkami ( bo
      takie małe sobie wymyśliłaś_ to ma teraz satysfakcję, że sam to zrobił.
      Problemem jest czas, bo pracuje całymi dniami, ala jak się już weźmie.....
      Muszęgo w końcu pochwalić przed Wami bo oststnio tylko narzekałam smile))))
      • kruszyna75 Re: witam- dzisiaj mi się udało:)))))) 21.04.05, 11:35
        Cześć Niteczko smile No to masz zdolniachę z tego Męża smile
        • nitka111 Re: witam- dzisiaj mi się udało:)))))) 21.04.05, 11:44
          Dokładnie smile)), tylko musi mieć zapał do pracy.
      • annalalik Re: witam- dzisiaj mi się udało:)))))) 21.04.05, 11:55
        Gratuluję Niteczko zdolnego mężą.
        Ja tez nie moge narzekac bo moj tez umie tylko go trzeba dlugo zaganiac do
        roboty. No ale wazne ze cos tam w domu zrobi zawsze smile
        • asiulka1976 Re: witam- dzisiaj mi się udało:)))))) 21.04.05, 12:19
          Tak a u mnie wszystko moj tato robi hihihii mezuś jak sie zabral w tamtym roku
          za zawieszanie halogenów w kuchni to dalej jeden wisi na kablach a z drugiej
          dziury do halogenu wisi jakieś cos do ładowanie ich hihhihiih on oczywiscie ma
          zapał ale do tych swoich niskopradowych zleceń w pracy surprised))
          aha pralka mnie "kopie" juz tez ponad rok jakies przebicie jest a moj M zna sie
          na pradzie a jakze, dodam ze dzwonka do drzwi to nigdy nie mieliśmy hihihi w
          pawlaczah gornych w przedpokoju mam pełno kabli, on chyba sam nie wie co od
          czego hiihhihi kiedys przez przypadek jakis karton upychałam i rozpiełam jakiś
          łacznik i pol mieszkania sie nie swieciło hiihihih
          • annalalik Re: witam- dzisiaj mi się udało:)))))) 21.04.05, 12:23
            Tacy wlasnie sa menszowie - dlatego to my musimy miec talent do takich spraw
            albo pomocnych tatusiow smile)
    • jedna_chwilka Kawał 21.04.05, 12:10
      W dyskotece. Koleś podchodzi do panienki.
      - Tańczysz?
      - Tańczę, śpiewam, gram na gitarze.
      - Co ty pleciesz?
      - Plotę, wyszywam, lepię garnki...

      • annalalik Re: Kawał 21.04.05, 12:14
        smile
        • bania79 Re: Kawał 21.04.05, 12:17
          he he, dobre. Fajnie, że macie zdolnych mężów! Mój do majstrkowania ma dwie
          lewe ręce, ale za to pięknie i dokładnie sprząta! Cud miód taki z niego
          czyścioszek...
          • annalalik Re: Kawał 21.04.05, 12:23
            Gratuluje - moj do sprzatania to raczej nie bardzo - to moja dzialka ale on
            dzielnie pomaga zawsze smile)
    • annalalik JOANA5 21.04.05, 12:35
      Dziekuje za dowcipaski - świetne są smile)))
      • joana5 Re: JOANA5 21.04.05, 12:38
        tylko mało kolturne :o)
        • annalalik Re: JOANA5 21.04.05, 12:39
          nie ma tak źle
    • annalalik CYTRUSOWA 21.04.05, 12:38
      Daj znać jak już będziesz spowrotem od tej ginki!!
      • pszczolaasia więc mam wynik.... jestem załamana 21.04.05, 13:13
        tylko 113.... wiecie idę spać.... może później wpadne..pozdrawiam cieplutko..
        • kruszyna75 Re: więc mam wynik.... jestem załamana 21.04.05, 13:16
          Pszczółko... wszystko będzie dobrze... Pszczółeczko kofana tylko się nie
          denerwuj, przecież to dopiero początek, beta też ma chyba wahania na początku,
          zobaczysz wszystko jest oks. kruszyna Ci to mówi smile
          • romkaforever Re: więc mam wynik.... jestem załamana 21.04.05, 13:19
            Pszczółko, jestem dopiero. Ty sie nie denerwuj tylko zrób jeszcze raz betę
            jutro np. Bo te pierwszą to robiłaś całą prawda więc nie wiesz jaka była beta
            hcg w poprzednim wyniku?
        • kruszyna75 Pszczoła 21.04.05, 13:20
          Zrób jeszcze raz za dwa dni!!!!!!!!!!!!
          • jedna_chwilka Re: Pszczoła 21.04.05, 13:29
            O rety a co to znaczy, bo sie nie znam?
            Pszczoła....Umiłowana Moja, Słońce, Aniele. Nie denerwuj się i nie załamuj. Powtórz to badanie.
    • jedna_chwilka Poszłam na "przeszpiegi" do tromyszkowego wątku 21.04.05, 13:34
      i tam Kasiuula napisała, że przed terminem @ zrobiła bete i miała 72, to jeśli Pszczoła zrobiła po terminie i ma 113 to chyba nie jest źle.
      Zaklinam Cię Umiłowana, Ty zrób to jeszcze raz, jagoda prosi!
      • kruszyna75 Re: Poszłam na "przeszpiegi" do tromyszkowego wąt 21.04.05, 13:38
        Pszczółka pewno poszła spać. Ale ona naprawdę teraz nie może się denerwować.
        Powtórzy badanie i będzie oks. Tylko jej teraz potrzebny spokój, bo na pewno
        się martwi.
        • bania79 Re: Poszłam na "przeszpiegi" do tromyszkowego wąt 21.04.05, 13:49
          Nie mam pojecia co ten wynik oznacza, chyab jestem taka "obeznana" jak chwilka,
          ale wiem, ze będzie dobrze! I niech się Pszczółka natychmiast przestanie
          smucić!!!
          • zebra51 Re: Pszczółko kochana!!! 21.04.05, 14:02
            Zawsze wiesz jak podnieść każdą z nas na duchu a ja nie wiem jak Tobie pomóc sad
            Myslami jestem z Tobą. Wierzę, że będzie dobrze! Trzymaj się.
            • cytrusowa jestem!!! 21.04.05, 14:14

              • jedna_chwilka Re: jestem!!! 21.04.05, 14:27
                No to dobrze pisz co i jak u Cię
                ale dopiseczek do Pszczoły muszę umieścić - szystko będzie dobrze, tak czuję a jak czuję to wiem!
                • cytrusowa Re: jestem!!! 21.04.05, 14:34
                  dopisek zgapiony od pszczoly:
                  kofane!

                  wszystko oksmile
                  Pani dr przemiła kobieta, widze ze cos bedzie z naszej wspolpracy, hihihi.
                  Jaja jak berety, bo tu nie wieezą co to polopiryna i pyralginasmile

                  Ibuprom moge brac, nawet przy staraniach!

                  Pobrala mi mnowstwo wyzmazow, ale caly czas se gadalysmy, wiec prawie nic nie
                  czulamsmile, no i jak usluszala ktory mam dzien cyklu przy 28dniowych, zrobila mi
                  usg - pierwszy raz w zyciu widzialam swoje pecherzyki, wow!!!!!!!

                  Wiec mamy sie pobawic z Marcinkiem jutro lub pojutrze, bo wg Niej pęknie około
                  soboty, niedzielismile
                  A to fachowiec, bo od niepłodnoscismile
                  Czyli, że wyjdzie, ze owu bedzie 17-18dc.
                  No i poziom hormonow mam zbadac, kazala przyjsc w nast piatek, ale mnie nie
                  bedzie, wiec nie wiem jeszcze co z tym fantem zrboicsmile - musze zadzwonic do
                  Niej i spytac.

                  AAa, i co ciekawe - powiedziala, ze jesli do sierpnia nie zajde w ciaze mimo
                  staran, wtedy bedziemy myslec o leczeniu. Czyli nie jak w Polsce - rok, dwa,
                  tylko po ok. 4-5 miesiacach

                  Ufff, ale mi ulżyło, naprawde.
                  Marcinek juz wie, ale sie chłopak zestresował, że musi tak na gwizdeksmile
                  • jedna_chwilka Re: jestem!!! 21.04.05, 14:39
                    eeee ale chybabędzie zdolny? czy ze stresa nie?
                  • kruszyna75 Re: jestem!!! 21.04.05, 14:41
                    oj Cytruś, to dobrze, że jesteś zadowolona smile))))))))))
                    a z tym gwizdkiem to tak jest smile))))))))))))))
                    • cytrusowa Re: jestem!!! 21.04.05, 14:42
                      no juz mi mowil, ze jest zestersowany, i najchetniej to chce dzisiaj, hihihihih
                      • jedna_chwilka Re: jestem!!! 21.04.05, 14:44
                        mówię Ci...będzie gites smile
                        a ja nigdy nie widziałam swoich pęcherzy wiecie?
                        • cytrusowa chwilka 21.04.05, 14:48
                          mowie Ci, niesamowite wrazeniewink
                          a Marcin do mnie, czy mam zdjecie, gupek!
                          Ja mu mowie, ze to przeciez nie ciaza, a on na to, ze to nieszkodzi - chcial
                          zobac\yzc pecherzykismile

                          Aha, szybciej dojrzeje mi chyba z lewego jajnika, o ile pamietam - nie dosc ze
                          leworeczna, to i lewy pecherzyk szybszysmile to moze i jakas pozycja na lewo?
                          hihihih
                      • kruszyna75 Cytruś!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.04.05, 16:16
                        Cytruś, dzisiaj, jutro i twedy kiedy tylko będziecie
                        chcieli smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                        oj będzie się dziać u Cytrusi, oj będzie
                    • jedna_chwilka Kruszynka.... 21.04.05, 14:46
                      Ty też na gwizdek?
                      • jedna_chwilka Cytruś 21.04.05, 14:53
                        dawa i dziś, jutro i pojutro smile
                      • kruszyna75 Re: Kruszynka.... 21.04.05, 16:15
                        nie my nie na gwizdek smile)))))))))))))))))))))))))))) jakbym mojemu powiedziała,
                        że hej kochamy się dzisiaj bo mam owu to bym mogła grzecznie iść
                        spać smile))))))))))))))))))))))))))))))))
    • pszczolaasia rozmawiałam ze swoim ginem! 21.04.05, 14:54
      nie wyczymałam i cała zaryczana wyszczekałam mu wynik do telefonu!!!!
      Pan doktor spytał się mnie czy słyszę jak mu kamień z serca spadł... okazało
      się, że tamten wynik był fałszywie duży, albo źle rożcieńczyli krew, albo
      wzielam wyniki jakiejś innej Pszczoły , przez przyadek o tym samym nazwisku, bo
      taki wynik byłby zły dla mnie bo nic jeszcze nie widać... ten wynik jest SUPER!
      wiecie ja go chyba kocham smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
      powiedział, że nie mam się niczym martwić, uspokoić się w tej chwili, mam to
      zrobić dla ulubionego Pana doktorka (wyobrażacie sobie!!! też coś) i zobaczymy
      się za 12 dni..... wiecie głaz mi spadł z karku, nigdy, powtarzam przenigdy nie
      będę robić żadnej bety!!!!!!!!!!!!!!!! nigdy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! mnie to za
      dużo nerw kosztuje!!!!!!!!!!!!!!!! kuwa muszę się nauczyć wyluzowywać....
      normalnie jest mi słabo... wiecie jest mi słabo z ulgi.... mam odpoczywać i
      dzielnie przyjmować duphaston...
      dziewczyny jestem wam bardzo wdzięczna... normalnie Tofam Was
      mocnosmile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
      ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
      ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
      ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
      ))))))))))))))))) to dla Wassmile
      p.s. mnoja siostra kazała mi napisać, że mam zawsze słuchać co ona do mnie
      mówi, przypominajcie mi o tymsmile
      Cytruś jestem z Ciebie rormalnie dumna, obaczysz , że będzie oksmile
      • pszczolaasia Re: rozmawiałam ze swoim ginem! 21.04.05, 15:08
        dziewczyny jeszcze jedno przepraszam Was, że zawracam Wam gitarę, nie chciałam
        być namolna ze swoim probleme, ja wiecie, nie lubię się żalić, ale ten moment
        był dla mnie załamujący.... było tak dobrze, czuję się bosko, a tu taki
        wynik... normalnie aż mnie skręciło, powrócił strach... ale nieważne , nie będę
        nigdy więcej marudzić przyżekamsmile))
      • cytrusowa Re: rozmawiałam ze swoim ginem! 21.04.05, 15:09
        no Pszczola, mnie tez kamien spadl z zesrca, ze Tobie spadl - nie wolno ci sie
        zbytnio denerwowac, wiesz o tym, no nie?

        No i wazne, ze juz se wyjasniliscie, hihihih
        buzka

        a co do mnie, hmmm....zobaczymy, jesli moj Marcinek bedzie skuteczny, to bede
        Wam opisywać moje objawy wzglednie ich brak - dzien po dniu.

        Lącznie z pobytem w Gdansku i meczarniami u dentysty
        • pszczolaasia Re: rozmawiałam ze swoim ginem! 21.04.05, 15:26
          jakoś tak wierzę w Ciebie i twojego Marcinkasmile) czuje normalnie wsobie taką
          siłe, że mogłabym Was wszytskie uckochac ile Was tu jestsmile))
        • annalalik Cieszę się z Wami 21.04.05, 15:27
          Pszczółko nie martw się - skoro ginek mowi ze wynik jest dobry to ciesz sie i
          odpoczywaj. Sciskam Cie mocno. Bądź dzielna i dbaj o fasolkę

          Cytruś - kamień z serca mi spadł - od wczoraj o Tobie myślałam i miałam nadzieje
          ze doktorka bedzie spoko i cos sie dowiesz konkretnego. Ciesze sie ze tak sie
          stalo. Co fachowiec to fachowiec - tez chcialabym do takiego trafic.
          • asiulka1976 Re: 21.04.05, 15:40
            Pszczolko jak zobaczylam Twoj wynik to wiedzialam ze jest dobry ale NIE tobie
            to dopiero ginek musi powiedzieć ,no,no,no pewno siostra tez Ci mowila ze jest
            OK - niedobra pszczola ;o)
            Cytrus dobrze ze trafilas na super ginke to najwazniejsze trafic na takiego ja
            juz tez trafilam jest super surprised)
            Testow od Ewy nie dostalam jeszcze moze jutro a na apteczne mnie dziś nie było
            stać bo za duzo zakupów zrobiłam surprised)) oj jutro pokaz wiec wiecie ładnie trzeba
            wygladać ;o) w koncu jak mam mowić o wizerunku to i ja ładnie musze wygladac
            hihihii

            Ps.Martwi mnie ten sluz z czymś rózowym surprised((
            • annalalik ASIULKO 21.04.05, 15:42
              Muszę Ci podziękować bardzo za namiar na Ewę położną. Mam z nią stały kontakt,
              jest zainteresowana tym co się ze mną dzieje i cały czas mi dopinguje. Naprawdę
              bardzo Ci dziękuję Asiulko.
          • jedna_chwilka Re: Cieszę się z Wami 21.04.05, 15:41
            Kiedyś e-psiapsiólła mi pedziała: że komu mam nie gadać jak Wam właśnie!!!
            Nie lubie się Pszczoła przedrzeźniać (chyba jest ortos ale nie wiem jak to się pisze) ale powtórzę za TOBOM! Po to tu jesteśmy. Pisz, bo my tęskne jesteśmy każdej informacji....
            Sie zdenerwowałam
      • kruszyna75 Pszczoła!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.04.05, 16:11
        No normalnie dumna jestem z
        Ciebie smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
        ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
        No wracam ze spotkania i co czytam? Twoj post. Pszczółko kofana, wiedziałam,
        że musi być dobrze, innego rozwiązania nawet nie biorę pod uwagę. No normalnie
        gęba mi się śmieje i suszę
        zęby smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
        ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
        )))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    • nitka111 Re: witam- dzisiaj mi się udało:)))))) 21.04.05, 15:41
      No jestem z powrotem, na polu zimno, więc krótko byliśmy.
      Mojego męża też trzeba zaganiać, ale jak już coś zrobi to .......extra.
      Pszczola Ty się nie stresuj, tylko odpoczywaj.
      • bania79 wyszłam spod sterty papierów 21.04.05, 15:53
        i próbuję za wami nadążyć; Pszczółka, cieszę się, że ginek cię uspokoił i
        ciebie też cytrusik! ja już jestem na dziś wypopmpowana. Wczoarak czytałam
        magazyn "twoje 9 m-cy" wpadł mi w łapki jak byliśmy z mężusiem w przychodni...i
        tyle się kobit w ciąży naoglądałam że ho ho! I tak sobie pomyślałam, że fajnie
        byłoby takiego brzuchala przed sobą ponosić!
        • annalalik Re: wyszłam spod sterty papierów 21.04.05, 15:54
          Ano Banieczko - fajnie by było...
          • bania79 Re: wyszłam spod sterty papierów 21.04.05, 16:06
            No i będzie napewno...prędzej czy później. Mam taką koleżankę ze studiów co
            teraz w 4 m-cu jest i cwana jak nie wiem. Za pierwszym razem, niestety aniołek
            do nieba poszedł, ale zaraz miesiąc później znowu się udało. Łącznie starała
            się prawie 1.5 roku. Rozmawiam z nią wczoaraj, a ona mnie pyta jak starania
            idą. Mówię, że narazie nic i że ona chyba dobrze wie, że to nie takie hop siup.
            A ona mi na to, że jak się już wie co i jak robić to od razu się udaje. mało
            mnie szlag nie trafił. Widzę, że tylko na was baby mogę liczyć!!!
            • annalalik Re: wyszłam spod sterty papierów 21.04.05, 16:10
              No właśnie Banieczko - tylko tutaj słowa otuchy słyszę. Jak koleżankom mowie ze
              sie staramy 11 cykl to twierdza ze one tez dlugo probowaly albo "mnie to sie od
              razu udalo" itp... i czuję się taka w tym czasem zagubiona. Nie raz juz myslalam
              mnie to chyba nie jest dane miec fasoleczke. Ale staram sie i nie trace nadziei.
              Dobrze ze tutaj jeszcze moge na was liczyc bo inaczej pewnie byloby ze mna zle.
              • bania79 pewnie Ania 21.04.05, 16:13
                najważniejsze to się nie poddawać i nie słuchać za dużo "przyjaznych"
                koleżanek. Ja wiem, że ona nie chciała byc niemiła i w sumie ludzie zwykle nie
                chcą być wredni, ale jakoś tak im nie wychodzi czasem. A tak się cieszyłam na
                ta jej ciążę, szczerze...
        • cytrusowa Re: wyszłam spod sterty papierów 21.04.05, 15:57
          wiecie co? tak na rozluznienie;-_ wam powiem, ze tu same stare baby chodza z
          brzuchami lub wozkami. i to z jednym dzieckiem tylko. To sa naprawde stare, nie
          tak jak u nas ledno p otrzydziestce.
          Tu w tym wieku mysla o czyms innym - o dobrej zabawie i kolejnych
          przyjacielach. no i o pigulce.

          A propos zabezpieczania - nie wiem czy w Polsce juz jest, ale tu tak -
          prezerwatywa dla kobiet. Jak urodze, to ide na to!!!
          Zwykly krazek wkladamy sobie same raz na m-c. I to zadna mirena czy jakies inne
          metalowe swinstwo - po prostu weyglada jak nierozwinieta gumka - fajne. Az
          pozalowalam, ze sie teraz staramy o dzidziewink

          Żart!

          No wiec wracajac do tych starych babek - busza sie jak koncza trzydzieche i
          nagle chce im sie dziecka - dlatego tu tak popularne jest sztuczne zaplodnienie
          itp. Bo nie chca za ddlugo czekac, zegar im bije, wiec chca raz-dwa. I pozniej
          chodza takie mocne czterdziestki,a ja sie zastanawiam czy to babcie? Ale fakt,
          te pod czterdzieche zaczynaja o siebie dbac, bo mlodsze...ehh, szkoda gadac,
          mowie Wam
          • nitka111 Dziewczynki!!!! 21.04.05, 16:04
            Jeszcze będziecie mieć dość i będziecie chciały już urodzić smile)))), najgorszy
            jest ostatni miesiąć najbardziej się dłuży. kiss
            • annalalik Re: Dziewczynki!!!! 21.04.05, 16:11
              niech się dłuży - wszystko z pokorą przyjmę - byleby wogole się udało
          • bania79 Cytrus, a ty w jakim kreju mieszkasz?? 21.04.05, 16:11
    • ewcia.n do cytrusowej 21.04.05, 16:13
      czesc babeczki. fajny macie watek. az glupio sie wcinac. ale mam pytano do
      cytrusowej - chyba tez mieszkasz po lewej stronie odry? wybieram sie do
      lekarza - slyszalam, ze nie chca robic zadnych badan przed uplywem roku od
      rozpoczecia staran. a Ty piszesz, ze po 4 czy 5 miesiacach juz mozesz. musialas
      ja przekonywac, mialas uzasadnione podstawy czy bez problemu skierowala? ja
      staram sie od 9 miesiecy tez chce wiedziec co i jak. za badanka chyba placi
      kasa, nie?
      a z tymi starymi babami to masz racje - w szkolach rodzenia mlode tylko
      cudzoziemki, niemki jesli sa to czerdziechy (nie ryczace)
    • asiulka1976 znow ta wrózka i karty..... 21.04.05, 16:16
      Ale mi zaraz napiszecie juz czekam na te "wrzaski" ;o)
      Pisalam juz o tym ze jutro ide na pokaz gdzie rowniez stoisko bedzie miec
      wrózka i z pewnoscia bedzie mnie ciagnąć ale strach przed ewentulna prawda
      bedzie mnie od tego stoiska odganiać, no chyba ze z zaskoczenia spojrzy mi w
      oczy i powie "oho widze pania z duzym brzuchem za 3 miesiace" hiihihi
      Ale ja nie o tym tylko o tym iż sprzatalam wczoraj szuflade z
      takimi "pierdołkami" pewno kazda ma w domu taka ;o) i znalazłam kartonik z
      kartami a w srodku zrobione w liceum karty do wróżb, trzeba wyciagnac 3 karty i
      polozyc je na stole i przeczytac co oznaczaja i co ????? zrobiłam a jak !!
      co było napisane NIC na temat zdrowia, rodziny tylko o pracy !!! ze szał w
      pracy, ciezkie decyzje w pracy, awans................. no tak to sama widze ze
      szał jest bez kart !! myslalam ze coś wiecej mi powiedza czego nie widze bbbuuu
      • bania79 Re: znow ta wrózka i karty..... 21.04.05, 16:20
        z wróżkami to sa niezłe jaja! Moja teściowa nic nie wie o naszych staranich...
        Ciągle ją zbywamy, że kariera najpierw itp. Nie chce, żeby mnie wypytywała czy
        to już. Dzowni do nas ostatnio i mówi, że była u wróżki i że niedługo będziemy
        mieć syneczka. Mężusia aż zatkało z wrażenia i powiedział mamuście"
        Zobaczymy...Ale wiecie co to u wróźki znaczy niedługo!!?? niewiadomo kiedy! TY
        Asiulka lepiej nie idź, bo jak ci powie coś nie tak to sie będziesz sugerować i
        ci się blokada psychiczna włączy! lepiej się od takich rzeczy z daleka
        trzymać... Chć przesądna nie jestem
        • cytrusowa Re: znow ta wrózka i karty..... 21.04.05, 16:28
          no wiec ja mieszkam faktycznie po tej drugiej stronie Odry, a nawet nad Renem,
          hihihi.

          po pierwsze to szukalam poskiego lekarz,a bo ja nie jestem jeszcze
          niemieckojęzyczna, hihihi.
          no i z wielkim trudem znalezlismy i to od razu Panią Dr, która jest od leczenia
          niepłodności - to klinika leczeniasmile
          No i Ona mi dzis powiedziala, ze tak do sierpnia mamy sie starac, a potem już
          będziemy badać i interesować się. Nigdzie mnie nie kierowala, wszystko robi na
          miejscu.
          Piszesz, ze u Ciebie jest inaczej - nie wiem czy to cos zmienia, ale jestem
          prywatnie ubezpiecznoa. Jak dla mnie to żadna róznica, przeciez lekarz tez nie
          musi sie tym kierowac. Raczej to dobra wola lekarzasmile
          A trafilam naprawde fajnie, sympatyczna babka i okzalos ie, ze tez z Gdanska,
          hihi.
          Ale to chyba emigracja stanu wojennego, bo juz kiepsko jje idzie po polsku,
          slychac, ze malo mowi w tym jezyku no i jest koło 40smile
          • ewcia.n Re: znow ta wrózka i karty..... 21.04.05, 16:36
            no tak - prywatne ubezpieczenie duzo ulatwia, moj kochas jest prywatnie
            ubezpieczony - zdrowy jak ryba a oni ciagle chca badac. mnie wprost
            przeciwnie. ja nad menem polskego lekarza nie odkrylam. bylam u niemki nawet
            spoko ale teraz cos sie z nia stalo, jest nowa. poczekam do lata, minie rok -
            musza zbadac. pozdrawiam ze slonecznej hesji
            • cytrusowa ewcia.n 21.04.05, 16:40
              no na pewno bedzie wszystko dobrze.
              a szukalas w internecie posliego lekarza???bo my hja w taki sposob wlasnie
              znalezlismysmile
              • ewcia.n Re: ewcia.n 21.04.05, 16:47
                tak szczerze to nie szukalam.ale ta niemka do ktorej na kontrolne chodzilam
                byla tak spoko, ze nie bylo potrzeby. no i znikla. latem gdzies sie wybore.
                podejrzewam, ze to prolaktyna, bo nerwus ze mnie okrutny. tobie powodzonka
                zycze, bo z teg co czytalam strategiczny moment sie zbliza .
                No i reszcie babeczek tez zafasolkowania zycze - w polsce przynajmniej duzo
                bocianow a tu pozostaje tylko na chlopa liczyc
                • annalalik Re: ewcia.n 21.04.05, 16:49
                  Dobrze powiedziane Ewciu
    • nitka111 Refleksja.... 21.04.05, 16:42
      Czytając dialog Ani iBanieczki, przyponiałam sobie jak to było ze mną i moją
      przyjaciółką. Ja zaszłam w ciążę od razu, oczywiście powiedziałam jej, a ona
      mnie że też zaczynają starania. Parę miesięcy później ja miałam synka, a oni
      nadal się starali, nie przyszło mi do głowy, żeby jej coś takiego powiedzieć.
      Kibicowałam jej po cichu i cieszyłam siękiedy w końcu się udało. Ostatnia z
      naszej "trójcy", również nie miałm problemu i teraz ciągle podkreśla ten fakt,
      a ja już wiem że nie zawsze to oznacza sukces za każdym razem. nie będę ją
      sprowadzć na ziemię, niech jej się udaje zawsze, ale już wiem jak to może
      boleć, czyjeś nieprzemyślane słowa.
      Sorki, że Was nudzę, ale czasm odzywa sięwe mnie taki domorosły filozof jak
      mówi mój mąż, on ma chyba już dość tych wynurzeń, no to teraz Was ponudzę smile)))
      • annalalik Re: Refleksja.... 21.04.05, 16:46
        Masz racje Niteczko. Niektorzy poprostu czasem najpierw mowia a potem mysla -
        albo co gorsza nie zdaja sobie sprawy ze kogos moga swoimi slowami zranic...
        Wiele znam takich osob (niestety)
      • pszczolaasia Re: Refleksja.... 21.04.05, 16:50
        Niteczko filozuj sobie do wolismile))))) ja uwielbiam też filozowaćsmile Ata może
        potwierdzić jak znajdzie czassmile
        Ja powiem krótko tofam Was wszystkiesmile))))))) Kruszynka zęby wysuszone? Jagoda
        spokojna już, nie zniosę jak się będziesz przeze mnie, gupotę chodząca
        denerwować. ja się nie lubię żalić, ja tam skryta jestem, ale tak mi się
        wyrwało, ja wolę pocieszać, zdecydowanie lepiej mi to wychodzi smile do siebie
        argumentów nie mam, moje argumenty do mnie nie trafiają. nie wiem czemu...
        musze się na jakąś jogę czy hara kiri zapisać, coby się tak nie stresować od
        razusmile)) i otchłań rozpaczy nie spadać, ja ta Ania z zielonego wzgórza
        jestemsmile)))))))))))))) powtarzam jeszcze raz- jesteście tofane!!!!!!!!!!!!
        • pszczolaasia Re: Refleksja.... 21.04.05, 16:52
          a co do tego co Nietczko napisałaś to gupoty nie sieją, ona sama się rodzi...
          udowodnione niestety... spójrzcie na mnie, jestem tego najlepszym
          przykłademsmile)))
          • nitka111 Re: Refleksja.... 21.04.05, 16:55
            Dlatego cieszę się ,że nic głupiego jej nie powiedziałam. Wiem że też planuje
            drugie, może teraz uda sięod razu i mnie wyprzedzi, a może razem będziemy
            sięcieszyć.
            • bania79 Re: Refleksja.... 21.04.05, 16:59
              No filozofki z Was, no no... Ale świete słowa. Ja tam staram się w sprawachg
              ciążowych nie mądrzyć, bo zielona jestem, ale niektóre mamuśki to takjie
              obeznane, że głowa mała i wszystko najlepiej wiedzą! Ja tez wszstkim jak
              najlepiej życzę, bo jak się komuś źle życzy to sie później za to dostakje po
              dupie! No, ale na tym forum to tylko mądre rady są! I oby tak dalej!!! A ty
              Pszczoła tak z charakteru nerwowa jesteś czy z pracy?? he he
              • pszczolaasia Re: Refleksja.... 21.04.05, 17:05
                Banieczko z pracy i z charakteru... kumasz w Prima Aprilis urodzona jestem, nie
                mogę byc spokojna... data mnie determinuje... mój tatko kiedyś na moje słowa,
                że jestem chyba cholerykiem, powiedział- ty cholerykiem????????? kartofel przy
                tobie jest cholerykiem!!!!!!!! no, podobno żywa byłam od maleńkości, nie wiem
                czy to cecha charakterystyczna baranów, czy tylko ludzi 1.04. urodzonych...
                znałam kiedys gościa urodzonego 1.04-0 tak całkiem zdrowy na głowę to on nie
                był... niezły aparat... wolę tego nierozpatrywać w swoim kotekściesmile)
    • bania79 do jutra! koniec pracy! 21.04.05, 17:03
      idę do domku, a w domku interneta niet! bo nowe mieszkanko bez telefonu nawet!
      ale jakie piękne za to! piękne bo nowe oczywiście; jutro zobie was poczytam!
      jesteście lepsze niż Harry Potter!
      • annalalik Re: do jutra! koniec pracy! 21.04.05, 17:06
        Najlepszy komplement jaki słyszałam. BANIECZKO - jutro prosimy fotke Twoja jakas
        moze co??
      • pszczolaasia Re: do jutra! koniec pracy! 21.04.05, 17:06
        wiemy, wiemysmile)) choć ja Harry pottera lubie, ale od tych dziewuch nie mogę sią
        jakoś oderwaćsmile)))))))))
        • pszczolaasia Bania - foto grzecznie prosim 21.04.05, 17:07
          twoje i mieszkankasmile))
    • jedna_chwilka ooo Pszczoła nasza wróciła! 21.04.05, 17:08
      bo tamta to chyba inna śjakaś taka
      • jedna_chwilka Re: ooo Pszczoła nasza wróciła! 21.04.05, 17:11
        ooo i DZIEWUCHĄ mnie nazwała!
        • pszczolaasia Re: ooo Pszczoła nasza wróciła! 21.04.05, 17:15
          oj Jagoda..... smile))))))))))))))))))))))))
          • pszczolaasia Re: ooo Pszczoła nasza wróciła! 21.04.05, 17:16
            nie gniewajże się ty na mieniasmile) marudna bedem wtedysmile)))))) roznosi mnie
            energiasmile))))))))))))
            • jedna_chwilka Re: ooo Pszczoła nasza wróciła! 21.04.05, 17:26
              ja - gniewać się NEWER
              • jedna_chwilka Re: ooo Pszczoła nasza wróciła! 21.04.05, 17:27
                dla Ciebie oderwałam się od roboty i na przeszbiegi pojszłam do tromyszów, bo tam dzieczyny o becie pisały...mam nadzieje że sie nikomu nie naraziłam...
                • pszczolaasia Re: ooo Pszczoła nasza wróciła! 21.04.05, 17:30
                  no wiesz ja sie troche zmartwiłam... gupia jeste, ale wiesz tamto całościowe
                  HCG było wyyyysoookie, a ta beta taka bledziutka drewniana, rachityczna, kumasz
                  nerwa miałam, częsiawke, myślę sobie, kurna poronię znowu jak nic, ale wiesz
                  nic mnie nie boli, czuje sie dobrzę, a tu taki klops, zadzwoniłam do
                  przystojnaiczka, a on mi z mostu noooooooooo to suuuuuuuuuper kamień mu spadł
                  rzekomo z serca.......
                  ale koniec na ten temat, dlaczego by mnieli cię wygnać? fajowa jesteś wszyscy
                  cie lubiąsmile))
                  • romkaforever Re: ooo Pszczoła nasza wróciła! 21.04.05, 17:33
                    pszczoła a czytałaś co ci napisałam po tym twoim poscie o wynikach??? Normalnie
                    na tylek dostaniesz. Ales sie wystraszyła nie? To mysle że pracą przestaniesz
                    sie az tak denerwować , co? W końcu to nie jest teraz najważniejsze.
                    • pszczolaasia Re: ooo Pszczoła nasza wróciła! 21.04.05, 17:35
                      tera Romuś to ja się niczym nie denrwujesmile)))))))))))))))))))))))))) szczęśliwa
                      jestem jak nic... łagodna jak baranek, jak mężuś pracy przyszedł to powiedział
                      mi, że nie poznaje koleżanki, przez telefon to chiba z kimś innym gadałsmile))))))
                  • jedna_chwilka Re: ooo Pszczoła nasza wróciła! 21.04.05, 17:34
                    nieee tam zaraz wygnać! tylko wiesz taka agentka, przeszpegi i w ogóle, no bo martwiłam się, że się denerwujesz a tam kasiuula miala przed @ 72 bete, więc jak napisałaś o swojej to też się ucieszyłam - jak Twój dochtorek (potworek)
                    • pszczolaasia Re: ooo Pszczoła nasza wróciła! 21.04.05, 17:36
                      smile)))))))))) czytałam, dzielna jesteśsmile)))))))) ajdoriu cięsmile)))))))) niedługo
                      będę o twoje względy z twoim Panem współzawodniczyćsmile))))))))
                      • pszczolaasia Re: ooo Pszczoła nasza wróciła! 21.04.05, 17:36
                        na szpadle będziem się pojedynkowaćsmile)))))) a co!!!!!!!
                      • jedna_chwilka Re: ooo Pszczoła nasza wróciła! 21.04.05, 17:36
                        kwarda bądź, w szranki stawaj!
                        • pszczolaasia Re: ooo Pszczoła nasza wróciła! 21.04.05, 17:37
                          po cichu się spytam... mam szanse? smile)))))))))))))))))))))) gupawki
                          dostałam.....
                          • jedna_chwilka Re: ooo Pszczoła nasza wróciła! 21.04.05, 17:39
                            MOWA!!!! tylko na rękę go nie położysz!
                            (ma gilgotki Ci zdradzę, więc...)
                            • pszczolaasia Re: ooo Pszczoła nasza wróciła! 21.04.05, 17:42
                              dobrze wiedzieć.... gilgotki mówisz... mam plan!!!!!!!!!
                              • jedna_chwilka Re: ooo Pszczoła nasza wróciła! 21.04.05, 17:43
                                jaki?! powiedz
                                • pszczolaasia Re: ooo Pszczoła nasza wróciła! 21.04.05, 17:47
                                  nie powiem, wszytsko mu wyklepiesz.. będzie cię torturował, nikt tego nie
                                  wyczyma... a jak nie wiesz to się od razu przyznaj, może tortury będą
                                  krótkiesmile)) gilotki... ta.... to mi się podobywuje.... mój też ma swoją drogą w
                                  stopach... i to jakie.... jak go chce na siłę z wyra wywalić wystarczy, ze koło
                                  stupek jego stane i popaczę na nie smakowicie... mówię Wam pruje z łóżka aż
                                  miło... tyko potem muszę zapłacić, a też mam gilotki niestetysmile)))
                                  • jedna_chwilka Re: ooo Pszczoła nasza wróciła! 21.04.05, 17:48
                                    mnie można kołkiem osikowym przebić i nic nie wydusić! taka jestem!
                                    ani pół pary z gęby, nic a nic
                                    • pszczolaasia Re: ooo Pszczoła nasza wróciła! 21.04.05, 17:50
                                      dumna jestem z Ciebiesmile))))))) ja tam na torturach gilgotkowych wszystko
                                      wyznam... miętka jestem.... nawet się mojemu jestem w stanie przyznać, że go
                                      lubię ponad miaręsmile))
                                      • jedna_chwilka Re: ooo Pszczoła nasza wróciła! 21.04.05, 17:51
                                        ja się przyznam, że czasem to nawet bez gilgotania taką gupotę walnę (no o tym lubieniu...sie potem sama dziwie)
                                        • pszczolaasia Re: ooo Pszczoła nasza wróciła! 21.04.05, 17:55
                                          no ja też.... a twój to też gada, bo z mojego muszę wycisnąć. ale on jest
                                          skryty ten mój Tomuś, on nawet o swoich kłopotach w pracy powie mi po czasie
                                          jak sobie przetrawi, a ja to od razu walę, u mnie długo na sercu nie leży, a on
                                          musi przetrawić. ja się do dziś dziwię , że on mnie o rękę tak szybko poprosił,
                                          musiało go nieźle zmócsmile)) no nie dziwię sięsmile)) taka wariatka jak ja.... tera
                                          nie mam śmiałości pytać czy żałuje... kiedyś już pisałam, że się dawno temu
                                          spytałam powiedział, że może byłoby z kimś innym spokojniej , ale nudno. i
                                          tyle. ani słówka więcej. smile)))))))))))
                    • jedna_chwilka ooo kurteczka jak się cieszę 21.04.05, 17:36
                      że zaciązyłyście laski!
                      • pszczolaasia Re: ooo kurteczka jak się cieszę 21.04.05, 17:37
                        no tera tyko na Was poczekamysmile))
                        • annalalik Re: ooo kurteczka jak się cieszę 21.04.05, 17:40
                          obyscie nie musialy za dlugo czekac
                          • jedna_chwilka Re: ooo kurteczka jak się cieszę 21.04.05, 17:41
                            amen
                            • pszczolaasia Re: ooo kurteczka jak się cieszę 21.04.05, 17:42
                              ja długo, niedługo przecież!!!!!!!!
                              • pszczolaasia ja tam w was dziwnie wierzę:))) 21.04.05, 17:42

                                • jedna_chwilka Re: ja tam w was dziwnie wierzę:))) 21.04.05, 17:44
                                  no i chyba w naszych PANÓW też smile
                                  • pszczolaasia Re: ja tam w was dziwnie wierzę:))) 21.04.05, 17:47
                                    no jak nie jak taksmile))))))))
                                • annalalik Re: ja tam w was dziwnie wierzę:))) 21.04.05, 17:45
                                  dzieki
    • annalalik ATKA - wiem ze gdzies tam jestes :))) 21.04.05, 17:58
      Dziękuję za maile smile) Jak zawsze superowe
      • ata76 Re: ATKA - wiem ze gdzies tam jestes :))) 21.04.05, 18:15
        ano jestem jestem.....jak nie fizycznie to duchowo smile))

        a tak na poważnie, to czytałam co napisałyście i oczywiście już mi się wszystko
        merda...ale cosik pamiętam, więc...

        Pszczoła na hara kiri to Ty się lepiej nie zapisauj!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ja
        jeszcze pamiętam zpewnego serialu co to znaczy, więc TY nie przeszadaj!!!!

        Bania, masz rację, że czasami ktoś bezmyślnie potrafi zranić, ale nie należy
        wszystkim się przejmować i tyle!!!!! Aczkolwiek fakt, mie też szlag trafia, jak
        ktoś mówi, że wystarczy się przytulać we właściwych dniach i już!!!!!Po prostu
        wkurwa dostaję jak coś takiego słyszę i już!!!!!!!!!!! Trzęsie mnie na coś
        takiego!!!!

        Cytruś, super, że ginka okazała się wporzo!!!!!!! To cudowna wiadomość i cieszę
        się, że wszystko ulożyło się po Twojej myśli, teraz to tylko działać i czekać
        na efekty!!!!!

        Asiulka, nasza ekspert i na dodatek wizażysta!!!!!!!! Powodzenia kochanie!!!!
        Mam nadzieję, że czytałaś wczoraj mojego posta!!!

        Aniu, ja już się pogubiłam ,ale Ty z rańca pisalaś coś, że się martwiszo
        winiki, a więc powiem za dziewczynami, że jeśli coś jest w normie, to nie ma
        się czym martwić, a poza tym w piątek nowa ginka (ginek) wszystko Ci wyjaśni,
        więc nie martw się nazapas, boszkoda nerw!!!

        A i jeszcze jedno, ja swoje pęcherzyki widziałam już, mam nawet fotkę z usg,
        ijzawsze mogę do nich zajrzeć i popodziwiać!!! Tylko co z tego, że są w
        porządku jak nic z tego nie wynika. Ech życie ....


        • ata76 Re: ATKA - wiem ze gdzies tam jestes :))) 21.04.05, 18:19
          a swoją drogą Aniu, to powiem szczerze, że Twojej uwadze to nic nie
          ujdzie smile))) .....jestem pod wrażeniem!!!!!!!!

          i troszku bardziej poważnie, to miło, że tak pamiętasz o wszystkich, bo
          człowiek nie czuje się niepotrzebny smile))))))))
          • annalalik Re: ATKA - wiem ze gdzies tam jestes :))) 21.04.05, 18:23
            Cała przyjemność po mojej stronie
            To wy mnie przygarnelyscie i sie staram jakos poodwdzieczac smile)
            Dziekuje za mile slowa
    • asiulka1976 atko 21.04.05, 18:28
      czytałam, nie ma sprawy surprised)
      • jedna_chwilka widzę że miód z naszych ust 21.04.05, 18:31
        płynie...
        No Atka - sześć! Jaka niepotrzebna, bo ci skórę przetrzepię!
        Ania - Dyżurna 1sza klasa! namber łan!
        Romka - Królowa Świata
        a reszta lasek wie, że je kocham!
        • ata76 Re: hello Chwilko :) 21.04.05, 18:33
      • ata76 Re: atko 21.04.05, 18:33
        oj to dobrze, bo ja się troczkę martwiłam, że pomyślisz, że Ty do nas z sercem
        a my tu nic!!!!!!
        • jedna_chwilka Re: atko 21.04.05, 18:39
          Bejbe - tęskniłam...a Ciebie nie było sad
          • ata76 Re: atko 21.04.05, 18:43
            he he he ...
            dobra ja też tęskniłam, ale ostatnio trochę mniej u mnie czasu.....w pracy jak
            nie ma Pszczoły to robię za dwie, a w domu prowadzę batalenie z mężem o kompa!!!

            Własnie wczoraj mi zarzucił, że od miesiąca tylko siędze przy komputerku, a on
            biedaczek nie może nic zrobić i tylko czasami po wielkich jego błaganiach
            wpuszczam go na godzinkę!!!!
            Ps. oczywiście to mija się z prawdą , znaczy z tym wpuszczaniem smile)))
            • pszczolaasia Re: atko 21.04.05, 18:45
              znaczy błaga ją..... to dobrze, dobrzesmile))))))))
        • pszczolaasia Melduje się 21.04.05, 18:41
          w sklepoie byłam czekolade se kupić, ochotę mam...
          Ata nie denrwuj się!!!!!!!! nikt tak nie mówi!!!!!!!!!!!! obacz ile tu nas jest
          co się przytulają... gdyby to było takie proste musielibyśmy już dawno na Marsa
          wyekspediować się, bo by na matka ziemia nie pomieściła. mówić tak może tyko
          człek gupi i nierozgarnięty. gdyby to było tak proste, to dlaczego tyle
          kobiet "wpada" w bezpiecznych okresach? nic nie jest ani proste, ani czarno-
          białe, niestety. mam nadzieję, że coś ci się z tego przytulanka udało w tym m-
          cu....
          • pszczolaasia Re: Melduje się 21.04.05, 18:43
            no nad tym hara kiri to faktycznie może się zastanowię....
            • ata76 Re: Melduje się 21.04.05, 18:44
              no to dobrze, bo już zaczełam się martwić!!!!!!!
              • pszczolaasia Re: Melduje się 21.04.05, 18:46
                no coś ty kciałam jakieś sztuki walki wymodzić, ale jakoś tak hara kiri mi do
                łba wpadło, wiesz, że ja mam letko zakuty łebsmile))) joga i co może być, żeby
                nerwy leczyć? hmmm. pomóż mi Atko.... no co?
                • romkaforever na chwilke 21.04.05, 18:49
                  to ja, ale sobie z wami nie pogadam bo korki cały czas , potem
                  nadrobie wink))))))))))) Wreszcie Pszczoła jak człowiek gadawink))))))))))
                  • pszczolaasia Re: na chwilke 21.04.05, 18:51
                    och boszszsz chwilę słabości człowiek, tfu, tfu, kobieta miała i tera rok będą
                    cholery pamiętaćsmile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                  • asiulka1976 chat !!!!! 21.04.05, 18:52
                    zapraszam do pogaduszek juz teraz surprised))
                • ata76 Re: Melduje się 21.04.05, 18:51
                  mi taka jedna sztuka walki doglowy przychodzi, ale nie wiem jak to ię piszę, a
                  swoją droga nie wiem, czy w ciązy mozną ją uprawiać... w każdym razie mam na
                  myśli to co ćwiczy Twój młodszy brat.....zakochana jestem w tym!!!
                  • pszczolaasia Re: Melduje się 21.04.05, 18:52
                    capoeira? tak to się pisze?
                    • ata76 Re: Melduje się 21.04.05, 18:53
                      nie wime, czy tak to się piszę, na pewno tak wymawia, ale fantastyczna jest!!!!!
                      To prawie jak taniec smile))))
                    • romkaforever Re: Melduje się 21.04.05, 18:53
                      widze że o sztukach walki, to ja tylko dodam że w ogólniaku ćwiczyła karate
                      przez 8 m-cy smile)) aaaa siu! I zdalam na biały pas ( nie smiac sie - na to tez
                      trzeba egzamin zdac!!!)
                      • ata76 Re: Melduje się 21.04.05, 18:54
                        no no no ....brawo dla koleżanki smile))))
                • jedna_chwilka Re: Melduje się 21.04.05, 18:54
                  masz jeszcze: tekłondo, tajczi, kapłera
                  • pszczolaasia Re: Melduje się 21.04.05, 18:55
                    wchodzisz na czata?
                    • jedna_chwilka Re: Melduje się 21.04.05, 18:56
                      kto? ja?
                      • pszczolaasia Re: Melduje się 21.04.05, 18:56
                        no ty!!!!!!!!!! choć !!!!!!!!!!11
    • annalalik Melduje!!!! 21.04.05, 19:32
      Na czacie juz zadnej nie ma kobietki - Pszczoła ma gości, Chwilka pracuje, Romka
      ma korki, Asiulka do rodziców pojechała, Ata głowę myje...

      Jakby ktoś jednak chcial posiedziec i pogadac to ja jestem. Buziaki
      • annalalik ROMKA 21.04.05, 20:03
        Ja jestem na czacie tylko bylam w kibelku. Ale Ty pewnie dalej masz korki co?
        • romkaforever Re: ROMKA 21.04.05, 20:05
          Korki na dzisiaj juz skończylam ,ale mążuś zaraz wróci ze sklepu i będe jadła
          kolacyjke bom głodna okrutnie.
          • annalalik Re: ROMKA 21.04.05, 20:06
            A co dobrego na kolacje? Ja juz jadlam - buleczke z serkiem i szyneczką smile))
      • annalalik I widze 21.04.05, 20:05
        Atka na neta wróciła smile)

        Mój monsz śpi bo zmęczony po pracy i nudzem sie ... czas wolno płynie ale byle
        do jutra
      • pszczolaasia story of mi- dlaczego lepiej za dużo nie wiedzieć 21.04.05, 20:09
        mjiuzik włączony piszęsmile
        kiedyś niezbyt odległej przeszłości, po @ nie przestał mnie boleć jeden bimbał.
        bolał, bolał i bolał. w zasadzie obydwa mnie bolały, ale ten większy bardzej,
        notabene zawsze mnie boli bardziej, ale to nie ma nic do rzeczy.
        umówiłam się na prywatną wizytę do gina, ale w związku z tym, że to było za dwa
        dni, miałam dużo czasu wolnego, więc zaczełam w necie sobie szukać, co to może
        być. bodajbym przeklęła chwilę w jakiej wpadłam na ten idiotyczny pomysł!!!!!
        naczytałam się takich rzeczy,m że normalnie nie spałam, nie jadła, fajka za
        fajką i oczywiście płacz na męznej klatce z piersiami mojego męża. on, człowiek
        dość cierpliwy, przez cztery godziny to znosił dosyć dzielnie, aż w końcu
        zabronił mi do netu , i słusznie, zaglądać, ale ja jeszcze mam w pracy net....
        Ata mówiła mi, że widziała jak blednę ze strony na stronę.... w każdym razie na
        osłabionych nogach... wręcz ze szklanką w oczach poszlam do gina. nie za wiele
        mówiąc, coś tam brzdąkając , a zęby mi jak kastaniety szczękały wybąkałam o
        jakimś raku, na pewno, pierwszym wymiarze na trumne i jak weszlam od razu się
        rozebrałam.... gościu trochę oniemiał.... w zasadzie jak tak se myśle , on musi
        mieć ze mną niezłą radochę.... wyobraźcie sobie scenę, wchodzi laseczka,
        zaryczana (no przesadziłam łez on moich nawet przy moim poronieniu nie widział,
        formę umiem czymać zawsze) czili szklanka w oczach coś tam mruknęła i nie
        zdążyła jeszcze dobrze usiąść, co ja gadam usiąść, drzwi za sobą zamknąć, i się
        od progu rozbiera... zapodałam mu się od połowy w góre rozebrana całościowo....
        mi było obojętnie co on na moje cycki powie.... on w kazdym razie minę miał
        nietęgą... osłupienie w oczach i wogle... no dobra wstał i mnie zbadał...
        powiem wam szczerze, to moja prywatna dygresja, wole 4 tysiące razy na łożu
        ginekologicznym leżeć niż jeszcze raz cycki badać... nieważne.... gośiu
        brechnął śmiechem i powiedział mi, Pani Jooanno... będzie Pani żyć..... raka
        żadnego tam nie widzę.... prawie zemdlałam..... dał mi mastodynon i tak nie
        brałam go bo wydawało mi się , że w ciąży jestem i słusznie, ale to nie o to
        chodzi.... wyszłam z gabinetu rzuciłam się na klatkę z piersiami mojego męża i
        prawie do domu musiał mnie nieść taka osłabła byłam z ulgi.
        morał- im mniej wiesz tym krócej będziesz przesłuchiwany- jak mówi moja
        przyjaciółka Atka i tego się czymam... czasem tyko na przekleństwo moje zajrzę
        gdzieś, zaciuka mnie ta ciekawość... nie od parady mówią, że ciekawość to
        pierwszy stopnień do piekła i to piekło to za każdym razem sama sobie funduje,
        mówię to z czystym sumieniem. swoją drogą dziwię się, jak ci lekarze mogą
        spokojnie egzystować z tą wiedzą, ja bym się wykończyła, nerwowo. dlatego też
        nie jestem lekarzemsmile
        no skończyłam. nie wiem czy to jest śmieszne, dla mnie nie było, ale jak kcecie
        to możecie się z gupiej Pszoły śmiać- pozwalamsmile)))))))))))
        • annalalik Niezłe 21.04.05, 20:15
          Prawie zobaczyłam minę Twojego ginka. Ale fakt - ja też bym się przejęła.
          Gratulacje dla mensza za świętą cierpliwość smile))
        • annalalik I gratuluję talentu 21.04.05, 20:17
          świetnie opowiadasz. Mogłabyś książki pisać Pszczółko
          • pszczolaasia Re: I gratuluję talentu 21.04.05, 20:23
            wszyscy mi to mówią.... ale myślę, że by mi nie wyszło.... myślę , że tą
            historię możnaby do grona moich głupot zaliczyć .... taaaak z całą
            pewnościąsmile))) mi najlepiej wychodzi opowiadanie rzeczy które się wyadrzyły, a
            nie wymyślanie... a nie będę przeca pamiętników pisaćsmile)))))))
            • pszczolaasia Re: I gratuluję talentu 21.04.05, 20:25
              no a mój Tomuś to jest cierpliwy, no i wiedziały gały co brały, mnie wziął z
              dobrodziejstwem inwentarzasmile)))
            • annalalik Re: I gratuluję talentu 21.04.05, 20:25
              czemu - ja bym byla pierwsza klientka smile)
              • pszczolaasia Re: I gratuluję talentu 21.04.05, 20:31
                Aniu tu się raptem czy historie znalazły, więc jesteście moją klientelą, na
                żywo i to mi starcza na raziesmile)))
                • annalalik Re: I gratuluję talentu 21.04.05, 20:32
                  smile)) ok
                  ale historie pierwsz klasa smile)

                  A jak tam goście?
                  • pszczolaasia Re: I gratuluję talentu 21.04.05, 20:34
                    no są, dlatego jestem tutaj na pół gwizdkasmile)))
                    • annalalik Re: I gratuluję talentu 21.04.05, 20:35
                      ACHA!! Ja myslalam ze juz poszli i dlatego ta story napisalas
                      No ok - to baw swoich gościow smile))
        • annalalik CZAT 21.04.05, 21:20
          ponownie teraz
          • annalalik DOBRANOC dziewczyny 21.04.05, 21:58
            do witra smile)
            • jedna_chwilka Re: DOBRANOC dziewczyny 21.04.05, 22:15
              pchły na noc, karaluchi pod poduchi a szczypawki do sadzawki smile
              łojezzza jak dawno tego nie mówiłam....
              Pszczoła - więc mam przed oczami 2 obrazy z Tobą w roli głównej
              a) machająca siatami z ramionami rozportartymi jak łapy pająka - no tak mi się
              kojarzy, nie wiem czemu
              b) wtuloną w klatę z piersiami mensza - idziesz przyklejona do niego uchem z
              rękoma jak zwisy wzdłuż jego sylwetki
              taaa, im mniej wiesz tym dłużej żyjesz...

              Moja mundra starsza koleżanka z pracy, z tych co zawsze i wszystko wie,
              pierwszego mojego dnia w pracy powiedziała mi..."nie pokazuj, że tyle umiesz,
              bo to wykorzystają"...no i paczcie...nie dość że kaczka to jeszcze cicha jak
              mysz i to bez własnego zdania sad

              Ale teraz to DOBRANOC Moje Złote.
              • ata76 Re: DOBRANOC dziewczyny 21.04.05, 22:40
                ja też ię żegna cieplutko z Wami!!!! Spokojnej nocy!!!!

                ale nim pójdę spać, to opowiem Wam hisrtoryjkę z pracy z dnia dzisiejszego!

                a mianowicie wszystko zaczęło się o 8 rana w pracy...poszłam do urzędu celnego
                i sprawdzałam czy wszystkie nasze firmowe zgłoszenia są tam gdzie powinny być,
                no i okazało ię że jednego brakuje....niczym jeszcze nie zmartwiona
                przeleciałam przez wszystkie pokoje w których owo jedno zaginione mogło być ,
                ale nic tam nie znalazłam . Takie sytuacje zdarzają sie czasem, więc poleciałam
                jeszcze raz do kieronika urzędu, żeby sprawdzić, czy coś u niego na biurku nie
                zalega, ale tam oczywiście też jego nie było...coraz bardziej zmartwiona
                poszlam jeszcze raz do jednego, przemiłego pana i wybłagałam go, żeby wsystemie
                komputerowym zaczął mi szukać tego zgłoszenia....wszystko to trwało już dwie
                godziny, nerwy zaczęły mnie powoli ponociś, nawet myślałam o "ochrzanieniu"
                wszystkich celników po kolei, że mają bałagan na biurkach, ale postanowiłam
                jeszcze trochę pomęczyć przemiłego pana i po odstaniu paru chwil nad jego
                głową, tupaniu nóżką z niecierpliwości zaczęło mi w głowie coś
                świtać...zaczęłam analizować poprzedni w dzień w pracy
                i ......eureka...przypomnialo mi się, że rzekome zaginione zgłoszenie było
                poprzedniego dnia załatwione , zapłacone, a towar dawno u
                odbiorcy.....myślałam, że się zapadnę pod ziemię jak sobie to uświadomiłam, bo
                po prostu pochrzaniły mi się dni.... tak więc cichutko powiedziałam uprzejmemu
                panu, że nie musi już szukać, bo wiem co się stało, ze zgłoszeniem ....i ze
                spuszczoną głową wyszłam z pokoju. Oczywiście uprzejmy Pan był na tyle
                inteligenty, że się zorientował jaka jest prawda, ale mi wybaczył....ale cóż
                porażka totalna i na całej linii!!!!!

                Marzę o urlopie !!!!!!!!!!!!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja