dziwna sprawa w przychodni - tajemnica ?

27.04.05, 10:41
Witam wszystkich,

dziś zadzowniłam do mojej przychodni, żeby się zarejestrować do gina na
pierwszą wizyte tak za ok. 2 tygodnie. Niestety pierwszy wolny termin jest za
2 miesiące !!! sad.
Ale zastanowiło mnie co innego. Pani połozna podała mi telefony trzech innych
przychodni, ale poradziła, żebym czasem nie mówiła, że jestem w ciąży.
Zaskoczona zapytałam dlaczego, a ona na to "po prostu niech Pani nie mówi,
proszę powiedzieć, że chce Pani przyjść na rutynową kontrolę".
Może macie jakis pomysł o co może chodzić ?
wandana
    • pszczolaasia Re: dziwna sprawa w przychodni - tajemnica ? 27.04.05, 10:45
      dziwne, nie mam pojęcia.... zaskoczyłaś mnie teraz..
    • mrowka75 Re: dziwna sprawa w przychodni - tajemnica ? 27.04.05, 13:37
      Hej
      Skądinąd wiem, że tak się dzieje. Ciężarna dla lekarza ginekologa jest bardzo
      kosztowną pacjentką - często za badania, które musi lekarz wykonac ciężarnej
      musi wydać więcej pieniędzy niż otrzymuje za nią stawkę od NFZ - jest to chore
      podejście, ale przychodnie, poradnie ginekologiczne na NFZ wolą zwykłe
      pacjentki ginekologiczne, bo dużo mnej wydają pieniędzy na badania takiej
      pacjentki z tego tytułu też ciężarna może byc wysyłana od Annasza do Kajfasza.
      W przypadku problemów należy zasięgnąc informacji po prostu w najbliższym
      oddziale NFZ, co w tej sytuacji zrobić. Wiem co nieco na temat tego procederu,
      poniewaz sama pracuję jako przedstawiciel medyczny i mam od czasu do czasu
      kontakt z ginekologami, którzy czasem mówią o tym, że nie opłaca im się
      prowadzić ciężarnej. Jest to smutne, a ja żeby nie narażać sie na upokorzenia
      prowadzę ciążę (10 tydzień) prywatnie, wykonuję badania prywatnie (choć wiem,
      że przysługuje mi to wszystko na NFZ). Mnie na to stac dopóki ciąża jest
      niepowikłana, natomiast współczuję osobom, które narazają się na takie
      upokorzenia ze strony lekarzy, a wiem że niektórzy z nich po prostu po chamsku
      zbywaja pacjentki. Można też poskarżyć się na taką poradnie w oddziale NFZ, byc
      może oddział przeprowadzi kontrole takiej placówki, ale czy uda się tym samym
      zyskać normalne podejście i uczciwą opiekę lekarską? Po prostu ten system jest
      chory i niedofinansowany a część lekarzy jest pazernych i chcących szybko się
      dorobić.

      Pozdrawiam

      tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20711;30/st/20051126/k/56bd/preg.png
    • asiulka1976 Re: dziwna sprawa w przychodni - tajemnica ? 27.04.05, 15:11
      Niestety tak to jest .......... NFZ ma ograniczona ilosc pacjentek tak zwanych
      na zeszyt reszta MUSI płacic 25 zł za badanie 7 zł za kazda recepte no i
      cytologia itp ale kobieta ciezarna jest ZWOLNIONA z tych opłat !!!!!!!!
      Nie daj sie wyrolowac tak samo u dentysty wszystkie zeby zrobisz za darmo !!!!!
      w ciazy oczywiscie surprised)) warto jednak chodzic prywatnie lub dodatkowo na usg bo
      na NFZ sa tylko 2 na cała ciaze wwrrr
    • joanna29 Re: dziwna sprawa w przychodni - tajemnica ? 27.04.05, 17:32
      W przchodni pytałam sie o możliwość robienia monitoringu, bo to dla mnie nie
      maly koszt. Pani doktor mi powiedziała, że to jest droga sprawa i nawet jak by
      miała USG (jak moga badać nie mając naewt USG !) to by mi nie zrobiła. Odparłam
      jej ze jestem osoba ubezpieczoną i NFZ finnansuje takie badanie, na co zrobiła
      się purpurowa i o mało co piana jej nie poleciała. Ciesze się, że nie musze
      leczyć sie w przychodni, ale swoją drogą po co mam wtedy placić ubezpieczenie?
      • trzyplus troche nie na temat 27.04.05, 17:38
        Tez sie zastanawiam za co sie to ubezpieczenie placi????
        Obecnie nie jestem w ciazy aczkolwiek wszystkie wizyty u gina i badania sa
        prywatne czyli place. Zastanawiam sie tylko jak to bedzie gdy jednak bede w
        ciazy i oczywiscie za wizyty i badania nadal bede placic; co bedzie z porodem i
        pobytem w szpitalu???? Czy za to tez zaplace???? Osobiscie zapytam lekarza przy
        nastepnej okazji a tymczasem jak jest u Was?
        Apropo monitoringu ja zaplacilam 22 zlote (dwadziescia dwaz zlote, zeby byla
        pewnoscsmile) za 2 USG

        Pozdrawiam
        Ewa
        • asiulka1976 Re: troche nie na temat 27.04.05, 17:41
          za normaly poród nie zaplacisz, ale za czeste wizyty połoznej TAK za poród
          rodzinny TAK za ewentualne ZZO tez wwwwwrrrrrrrr
          • trzyplus do Asiulka 1976 27.04.05, 18:13
            Dzieki, a co to jest to ZZO?

            Pozdrawiam
            Ewa
            • asiulka1976 Re: do Asiulka 1976 27.04.05, 18:14
              znieczulenie zewnatrz oponowe surprised)
              • trzyplus Re: do Asiulka 1976 27.04.05, 18:17
                Dzieki, Ty wiesz wszystkosmile)))
        • annalalik Re: troche nie na temat 27.04.05, 18:38
          Gdzie tak mało zapłaciłaś za monitoring?? Ja za kazda wizyte z usg place 80 zl -
          jesli chce czesciej to juz moj klopot i tez 80 zl. No ale na szczescie lekarz
          super wiec nie mam sie o co martwic smile)

          Za to panstwowo to mi PCO stwierdzili bez monitoringu i chcieli od razu leczyc
          CLO.

          Co do ciężarnych w mojej panstwowej lecznicy to są przyjmowane poza kolejnością
          i one jako jedyne nie maja klopotu z wizyta - sa zapisywane z gory od razu a
          inne musza byc w poradni o 7 rano by sie do lekarki dostac. Sa tez 2 lekarze do
          ktorych nie ma kolejki ale szkoda slow by sie o nich wypowiadac...
      • asiulka1976 Re: dziwna sprawa w przychodni - tajemnica ? 27.04.05, 17:39
        no własnie po co płacic !!!!! ale niestety płacimy chyba tylko za ratowanie
        zycia a i tak strach wzywac karetke bo jesli to drobnostka to jeszcze skasuja
        za benzyne i zawracanie głowy wwwwrrrrrrr
        • zuzia36 Re: dziwna sprawa w przychodni - tajemnica ? 27.04.05, 18:02
          jejku aż mi włosy dęba stają jak czytam wasze posty. Dobrze, że w moim
          szpitalu tak nie jest. Ginekolodzy są wporządku, położne neiktóre nawet ekstra.
          jak ponad 2 tyg temu lezałam w szpitalu, to czułam się tam wyśmienicie - jak w
          domu. Było mi tam naprawde dobrze, choć to pewnie zasługa ciązy, a głównie
          hormonów. Natomiast w poradni K to właśnie kobiety ciężarne przyjmowane są w
          pierwszej kolejności i nie ma żadnych "zeszytów" czy kolejek.
          Pozdrawiam!
    • connie1 Re: dziwna sprawa w przychodni - tajemnica ? 27.04.05, 18:07
      W tym dziwnym kraju "mocno chory " czlowiek jest tak naprawde niewygodnym bagaz
      em długów dla szpitala , przychodni itd..
      Wiem ,ze to okrutnie brzmi ,ale taka jest prawda...
    • kruszyna75 Re: dziwna sprawa w przychodni - tajemnica ? 27.04.05, 18:23
      Kurczaki, chyba przestanę narzekać na moją firmę (z pracy mam abonament w
      Medicoverze). Nóż się w ręku otwiera jak słyszę takie historie sad
      • connie1 Re: dziwna sprawa w przychodni - tajemnica ? 27.04.05, 18:34
        I to jest chyba jeden ze sposobów-prywatne , wlasne konto ubezpieczenia
        zdrowotnego ..., wtedy nie byloby może strach zachorowac pod koniec roku...bo
        limitu zabraklo
        • pszczolaasia Re: dziwna sprawa w przychodni - tajemnica ? 27.04.05, 20:13
          powiem wam tak, do lekarza internisty dostać się w moje przychodni to cud,
          czeka się od 06 rano i można się nie dostać. do gina czeba stać w kolejce
          najlepiej od 5 rano (ciężarówki też, na wyraźne życzenie starszych Pań po 50-
          tce, które w polu orały i rodziły dzieci, tosz skandal te ciężarne, co one
          sobie wymyślają- zyczę tym Paniom długiego i zdrowego życia!!!!) o ile u gina
          bez problemu można skierowanie na badania wydębić, to u internisty sprawa nie
          jest już taka prosta niestety. do dentysty spoko porzychodzisz kiedy chcesz i
          jeszcze za kanałówkę liczy ci 60 słownie- sześćdziesiąt złotych z
          plombowaniem!!! sprawami porodu będę się martwić za jakieś 8 m-cysmile)
          ale swoją drogą to jest skandal co się teraz wyprawia, żeby internista żyłował
          ci na zwykłe badanie moczu? w końcu nie jest to takie drogie od6-10 złotych,
          ale ja do diabła pracuje i płacę składki!!!!!!!!!!!!!!!!!!! no ale to jest
          temat rzeka... ja do gina chodzę raz państwowo, trzy razy prywatniesmile) coby
          dobrze myślał o mniesmile))
          • martyna35 Re: dziwna sprawa w przychodni - tajemnica ? 27.04.05, 22:40
            czytam Wasze posty i muszę to napisać.Owszem lekarze żyłują na badania,ale
            prawda jest taka/to takie spojrzenie od drugiej strony/,że lekarz rodzinny
            dostaje na pacjenta 5zł na miesiąc!Owszem to lekarzy nie usprawiedliwia,to
            system ochrony zdrowia jest chory.Ico najgorsze chyba nieuleczalnie!
            • pszczolaasia Re: dziwna sprawa w przychodni - tajemnica ? 28.04.05, 11:49
              zdajemy sobie niestety sprawę z tego, co nie zmienia faktu, że od niektórych
              nie ma problemu wydębić skierowanie na podstawowe przecież badania, a od
              niektórych nie ma na to szans.
              • suslak Re: dziwna sprawa w przychodni - tajemnica ? 28.04.05, 19:34
                To i ja wrzucę swoje 3 grosze. W Krakowie chodziłam do gina prywatnie, bo w
                przychodni kolejka. W Warszawie poszłam, zapłaciałam 240 pln za wizytę (z usg i
                cyto, ale jednak!!!) i po długich bojach w końcu dostałam się przez skierowanie
                do dobrej przyszpitalnej przychodni. Dostałam nawet skierowanie na monitoring -
                i tu głupi (czyli ja) ma rebusik. Mam cykle od 26 do 38 dni, a zapisy na USG są
                przyjmowane z 1,5 miesięcznym wyprzedzeniem!!! czyli teraz mogę się zapisać na
                połowę czerwca - i jak ja mam zgadnąć czy wtedy będę koło ovu, czy właśnie w
                środku @?????? Do wróżki mam pójść czy jak?.
                Więc mam pytanie BTW - gdzie w Stolicy można zrobić monitoring, który nie będzie
                kosztował połowy mojej pensji?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja