Przeprosiny i ..............

21.05.05, 19:32
Dziewuszki surprised) Na wstepie chce przeprosic wszystkie dziewczyny ktore poczuły
sie dodknete moja wypowiedzia !!!!! Mam złe dni ale i to słowo to mało co
czuje, moze wscieklosc hhmm tez mało ......
Rok temu w czerwcu rozpoczelismy starnia po stracie naszej kruszynki, ROK 12
miesiecy, najpierw przez 3 miechy probowalismy sami a potem juz z pomoca
gina, tabletki badania itp tylko ze moj M jest zawziety i owszem zaplaci
majatek za moje badania ale na nasionka nie pojdzie !! on twierdzi ze jesli w
tamta ciaze zaszlam "normalnie" to i w ta zajde i po co biore "te" leki. Na
niego szkoda słow nie chce zrobic tych badan i juz, nawet rozwodem zagrozilam
i co zgodzil sie. Super. Przyszedl przed dzien bdadan a on "jutro nie, moze
pojutrze" nastepnym razem był chory!!! nie tak latwo u nas z terminem 4 dni
po stosunku skoro one sa tylko max 7 w cyklu !!!
(pracoholizm,zmeczenie,delegacje) Czy oni wszyscy tak podchodza do ciazy, do
staran ?? Wiem podswiadomie ze sie nie udało tym razem ze ten dzisiejszy test
powinien wyjsc! choc taka delikatna kreseczka jak w 25dc a tu nic jakis tylko
cien!! I co dalej ?? hormony mam OK mezus sie nie zbada bo przeciez odwleka
jak moze!! Pojde w nast. cyklu do gina i co ? i znow jakies leki, moze
monitoring hhmmm trace siły DZIEWCZYNY trace ostatni oddech surprised( qrwa jak mi
żle! Mam doła totalnego.
Wiem napiszecie: odetchnij wyluzuj probowalam i nic !! Mam złe przeczucia ze
cos z M jest nie tak ze wina tkwi po jego stronie surprised(
Rozpisalam sie bez sensu ale chociaz mi troche lzej........
    • paula08 Re: Przeprosiny i .............. 21.05.05, 19:52
      Trzymaj sie Asiulka!!!smile qrcze, strasznie uparty ten Twoj mezuleksmile Mysle, ze
      poprzednia ciaza to zaden argument zwlaszcza, ze skoro ja stracilas mogla byc
      przyczyna po stronie plemnika. Oczywiscie nie wiem co bylo przyczyna i tylko
      snuje hipotezy, mam nadzieje, ze Cie nie wkurze jeszcze bardziejsmile Wiem tylko
      jedno, ze jak moj mezus mial problemy to lekarz odradzil staran wlasnie przez
      mozliwosc poronienia... Moze to przekona Twojego meza??? Szkoda, ze na pierwszy
      rzut oka nie mozna nic stweirdzic, w zyciu bym nie pomyslala, ze moj mezulo
      moze miec jakies problemy, a jednak... ale juz jest lepiej wiec nie marudzesmile
      Trzymaj sie cieplutko!!! Baaardzo mocno trzymam kciuczki, zeby mezus
      zmadrzal!!!smile
      • kinia.zak Re: Przeprosiny i .............. 21.05.05, 20:34
        Słonko nie dawaj się mężusiowi, za żadne skarby!!!!!!! Nie odpuszczaj, ale też
        nie groź rozwodem bo to nie zadziała tak jak byś chciała!
        Nie rozumiem ich postępowania (facetów)!! My latamy do lekarzy w czasie tych
        starań, a dla nich jedno czy dwa badanka to TAKI WIELKI problem!!
        WSTYD mi za nich!!
        Pocieszę Cię, że mój po 2 latach dał się namówić, ale co ja się na gadałam, na
        płakałam i nerwów straciłam to moje!!!
        Może pocieszą Cię nasze wpisy chociaż troszkę. smile))
        Pozdrawiam Cię z całego serduszka
        Kinia
    • irazone Re: Przeprosiny i .............. 21.05.05, 19:59
      w porządku-każda ma swoje złe dni...
      a Ciebie teraz dopadło
      trzymam kciuki
      kiss
      • beettinna Re: Przeprosiny i .............. 21.05.05, 20:06
        Weź go na litość,nie krzycz tylko płacz i powtarzaj że chciałaś zrobić
        wszystko, a tu on nie chce się zgodzić;że będziesz się obwiniać do końca życia
        że nie zrobiłaś wszystkiego co ci lekarz sugerował....jak zareagują rodzice że
        boi się głupiego badania w tak ważnej sprawie...., a w ostateczności zagroź
        brakiem seksu dopóki nie pójdzie na badanie i dotrzymaj słowa smile)
        Któryś z tych sposobów musi zadziałać-nie ma siły....
        mój się tłumaczył brakiem kasy,że tyle poszło na moje badania itd.a jego mama
        niczego nieświadoma dała mu kasy trochę abym sobie badania porobiła,więc
        wkopała swojego synka w badanie nasienia-no i facet już nie miał innej
        wymówki...
        pozdrawiam i życzę wytrwania
        • danik1 Re: Przeprosiny i .............. 21.05.05, 20:37
          Asiulka slyszalam, ze nasienie do badania mozna dowiesc samemu do szpitala. Czy
          na taki uklad Twoj maz tez nie pojdzie??? Nie bedzie musial sie stresowac obcym
          miejscem, tylko zrobi to sobie na spokojnie w domku. Czy on chodzi z Toba na
          badania ewentualnie na rozmowy do lekarzy? Jezeli nie to wez go ze soba i wcale
          nie musisz mu mowic, ze bedzie musial z Toba wchodzic, a jezeli juz pojdzie to
          popros lekarza, aby z nim porozmawial. Jezeli nie sluch Ciebie moze posluchac
          lekarza. Albo zrob tak jak juz ktos tu napisal. Porozmawiaj z Jego mama, moze
          ona bedzie w stanie go przekonac. Pewnie tez zalezy jej na wnukach. Szkoda
          Waszego czasu i nerwow. On przedluza swoja meczarnie, bo Ty nie przestaniesz go
          namiawiac dopoki on sie nie przebada a Ty niedlugo sie wykonczysz, bo taki stan
          trwa juz u Was bardzo dlugo.
          Asiu trzymam kciuki, zeby Wam sie udalo!!!
          Pozdrowka!!!
          • asiulka1976 kofane 21.05.05, 20:52
            Dziekuje ;*
            Jesli chodzi o M na badania nie chodzi ze mna,jak pisalam na badanie sie
            zgodzil tylko aby w domu zrobic do androloga nie pojdzie !! ale i to odwleka surprised(
            mowie Wam mam ciazki orzech do zgryzienia :o( beettinna ja juz tego wszystkiego
            probowalam surprised( Wiecie ja mam wraznenie ze w ciaze zachodze co miesiac mam
            delikatne kreseczki na testach albo cienie biore tylko duphaston i bromergon
            wiec tak sobie mysle ze moze dochodzic do zaplodnienia a do zagniezdzenia juz
            nie hhmm pojde do gina to wycisne z niego wszystko moze coś podpowie jesli M
            nie chce zrobic badan moze w cieno zapisze jakies tabletki na wzmocnienie hhmm

            Dziekuje Wam potrzebowalam Waszej obecnosci ;*
    • ewela77 Re: Przeprosiny i .............. 21.05.05, 22:06
      Asiulka przepraszam Cię za to, że się uniosłam ( nie wiem czy pamiętasz,
      chodziło o plamienia ). Ja też mam ciężkie dni - wszystko pod górkę, tak pragne
      dzidziusia. Pozdrawiam Cię i ściskam w te ciężkie dla nas chwile. Jeszcze raz
      przepraszam.
      • ata76 Re: Przeprosiny i .............. 22.05.05, 09:40
        Asiulka, trzymam kciuki, żeby wszystko się jednak ułożyło, żeby mąż "zmądrzał"
        w końcu w tej kwestii i nie był taki uparty!!! Nie wiem co Ci poradzić jeszcze,
        bo dziewczyny w zasadzie już wszystko napisały, ale mam nadzieję, że w końcu
        Twój dół minie i wszystko ułozy się po Twojej mysli!!!
        • adetox Re: Przeprosiny i .............. 22.05.05, 10:52
          Asiulka! Przede wszystkim monitoring, zobacz co z tymi pecherzykami bo to
          wazne. A jesli masz przypuszczenia,ze nie dochodzi do zagniezdzenia to molestuj
          gina bo to tez prawdopodobne. Gdzies czytalam,ze do zagniezdzenia potrzebna
          jest tempka powyzej 37 st, ale z tym tez pewnie roznie. Trzymam kciuki bo wiem
          co to znaczy tak bardzo pragnac malenkiej kruszynki.
    • asiulka1976 moj cykl 22.05.05, 10:55
      www2.fertilityfriend.com/home/gagat
      • martka.b Re: moj cykl 22.05.05, 11:10
        Masz taki piekny wykres.. Ja takiego nigdy nie miałam.. Postanowiłam napisać..
        może to coś pomoże.. Staraliśmy się sami od roku. Brałam tylko luteinę. W końcu
        lekarz zasugerował, że czas wziąć się w garść i diagnozować przyczynę takiego
        stanu rzeczy. Mam niedomogę lutealną i za wysoką prolaktynę. Tyle na razie wiem.
        Poza tym policystyczne jajniki. Ale jak wyraził się lekarz pierwszym krokiem -
        jest badanie nasienia, bo badania które mnie czekają, są już dość inwazyjne dla
        organizmu.. Czeka mnie m.in. usg z kontrastem i chyba mnóstwo innych, bo mam iść
        do szpitala na 3 dni.. Jak usłyszałam o badaniu nasionek, myślałam że zemdleję..
        Wiem jakie mój M. ma do tego nastawienie - on twierdzi, że jak ma być dzidziuś
        to będzie, bez testów, leków, mierzenia tempki. Nawet nie ma ochoty na seks
        przez to wszystko i muszę się nieźle nagimnastykować, żeby skusić go w te dni..
        Wróciłam od lekarza i powiedziałam mu, że mam dla niego wiadomość: czeka mnie
        szpital, ciężkie i bardzo bolesne badania a potem sanatorium.. I pójdę do
        szpitala, choć w życiu nie byłam i zawsze twierdziłam, że pójdę dopiero rodzić.
        Ale żebym mogła się tym wszystkim zając, najpierw musimy zrobić badanie
        nasionek, bo te moje są bardzo inwazyjne i nie robi się ich bez wyników badań
        nasionek. Powiedział, że o tym myślał i że zrobi. I koniec tematu. Po dwóch
        tygodniach chciałam zapytać kiedy, gdzie, jak itp.. Uciął temat. Powiedział"
        powiedziałem, że zrobię. nie rozmawaijmy na ten temat". Myśle że zrobi, pod
        koniec czerwca ma urlop. Nie wracam do tematu, bo wiem że zrobi, choć wkurza
        mnie, bo pasowałoby ustalić miejsce i umówić się na termin. Ale jestem
        cierpliwa. Pozdrawaim cieplutko. Ciężkie te nasze chłopy..
        • asiulka1976 martko 22.05.05, 11:36
          Tez nie maialm takiego wykresu nigdy surprised) Na wsteoie FF jest opis moich badan sa
          wszystkie OK mam tez inne zrobione i tez sa OK czekam na decyzje M ma jeszcze 2
          tyg bo potem ide do gina nawet bez jego badan-trudno ! zobaczymy co zaleci .
      • fiamma75 Re: moj cykl 22.05.05, 11:41
        Wykresik masz b. ładny smile więc a nuż?
        Bardzo mi przykro z powodu zachowania Twojego męża. Przyznam, że postępuje w
        sposób dla mnie niepojęty. Może skorzystaj z rad dziewczyn? Trudno mi radzić,
        bo mój zachowuje się odmiennie. Mam nadzieję, że Twój mąż w końcu zmądrzeje.
        Trzymam kciuki.
        • mycha79 Re: moj cykl 23.05.05, 21:42
          O kurcze Asiulku i Martko, strasznie wam współczuje. Ja sobie nie wyobrażam,
          żeby przechodzic przez to wszystko bez pomocy M. ja swojego nawet nie musiałam
          namawiac, sam sie zadeklarował że pójdzie, zebym tych świństw nie brała bez
          przyczyny. Ściskam was z całej siły. A jesli chodzi o humorki to wszystkie je
          mamy z tego samego powodu.
    • martyna35 Re: Przeprosiny i .............. 23.05.05, 22:14
      mój mężuś to nawet do lekarza poszedł sam jak mieliśmy problemy przed pierwszą
      ciążą,bo ja się wstydziłam.Z badaniem nasionek to w ogóle nie było problemu.A
      on sam poszedł do gina ,przedstawił nasz problem,wziął skierowanie na badania
      dla mnie i dla siebie,a gin powiedział mu,żeby na drugi raz to jednak mnie
      przyprowadził,bo jednak chciałby zbadać pacjentkę.Ale prawda jest taka,że
      faceci bardzo to przeżywają,wierzę,że Wasi w końcu porobią stosowne badania.
      • tromysza Re: Przeprosiny i .............. 24.05.05, 20:53
        Asiu, czeka Cię poważna rozmowa z mężem! I to nie rozmowa pt. jak nie to się z
        Tobą rozwiodę. Tylko rozmowa o Twoich uczuciach i Twoich pragnieniach. Musisz
        mu powiedzieć, że to dla Ciebie bardzo ważne, rozumiesz jego strach, lęk. Ale,
        że takie badania są naturalne. Tysiące meżczyzn się temu poddaje i żyje.
        Wyznacz nieprzekraczalny termin badania. Bądź twarda- powiedz, że jeśli tego
        nie zrobi to Cię zawiedzie. Ciebie, Twoją miłość. Że w tych trudnych momentach
        bardzo go potrzebujesz: potrzebujesz jego wsparcia i pomocy. A tą pomocą jest
        właśnie badanie. Powiedz mu, że pewnie jest wszystko okey z nim, ale Ty się
        boisz, masz paranoje. Czy tak trudno mu się postarać dać Ci spokój. Powiedz, że
        go bardzo kochasz, ale że nie może być tak, że to tylko Twój stres.
        Jeśli jest Ci trudno- napisz list.
        Asiu, ja wierzę, że mężczyzna, który kocha niezależnie od swojego lęku- pokona
        go i w końcu zrobi to o co prosi go kobieta. Trzymam za Ciebie mocno kciuki i
        pamiętaj- najważniejsza jest konsekwencja: nie możesz krzyczeć, a później
        przepraszać, że krzyczyć. Zastosuj tzw. twardą miłość. Masz prawo wymagać od
        niego tych badań. Tylko tak mu nie mów: odwołuj się do tego co napisałam
        wcześniej- i bądź twarda. Jeśli to nie pomoże- choć wierzę,że pomoże.
        Skontaktuj się ze mną na prive. Wymyślimy coś bardziej fachowego. Ściskam mozno-
        spanikowana Tromysza
        • asiulka1976 Re: Przeprosiny i .............. 24.05.05, 21:05
          tromyszko ja pierwsza raozmowe zaczelam spokojnie ale to moje proszenie trwa od
          wrzesnia wiec po tylu miesiacach probuje coraz mocniejszych słow bo powoli
          zaczynam wariowac !!! Teraz jak wroce od gina powiem ze jesli nie chce zrobic
          badan to ok ale musze na kilka dni isc na badania do szpitala i sa one nie
          przyjemne i podobno bolesne i skoncze temat moze przemysli to co powiem (a to
          klamstwo bedzie) i pojdzie na badanie. Nie wiem, naprawde probowalam
          wszystkiego !!! juz nic spokojnego nie przychodzi mi do glowy NIC
          dlaczego kochany mezczyna nie moze tak blachej prosby spelnic- czemu ?? ja dla
          niego skoczyla bym w ogien surprised(
          • pandziksa Re: Przeprosiny i .............. 25.05.05, 10:42
            A ja poradzę Ci coś z innej beczki. Zdaża siue tak po poronieniu, że jajowody
            przestają być drożne. Powinnaś od gina wyciągnąć skierowanie na HSG. njalepiej
            państwoowo bo wtedy nic się nie płaci. a z Twoim mężem znam sprawę. Głupio
            powiem ale może jemu nie chodzi o badanie tylko, że sam miałby to na sobie
            zrobić i się Ciebie wstydzi. Może zaproponuj mu, że mu w TYM pomożesz. Chłopak
            się na pewno ucieszy smile
            • asiulka1976 Re: Przeprosiny i .............. 25.05.05, 10:53
              Mamy ustalone ze zrobimy w domu badanie i ja w tym pomoge i ze ja zawioze do
              kliniki ale i od tego sie broni wwrrr
              Od gina nic nie musze wyciagac poniewaz wierze mu w to co robi i co do badan,
              milam sporo ginow i wiem ze teraz trafilam super !!!!
              Ide w tym cyklu zobaczymy co powie surprised)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja