Udało się za pierwszym razem... :)))

02.06.05, 16:29
Jestem nowa na tym forum, dotychczas jedynie czytałam wypowiedzi. Wynikają z
nich różne historie, które pobudzają wyobraźnie i uczucia.

My zaplanowaliśmy "produkcje" dzidziusia na maj.. W kwietniu odstawiłam
pigułki antykoncepcyjne, a dziś odczytałam POZYTYWNY wynik testu.

Bardzo się cieszę i dziele się z Wami naszą radością smile)

Sarenka z Wrocławia
    • ktat Re: Udało się za pierwszym razem... :))) 02.06.05, 16:31
      gratuluje!!!!!!!!!!!!!!
      ja zrobilam blad ze odczekalam 1 cykl terazkonczy sie 4 i nici z naszych staran
    • annalalik Re: Udało się za pierwszym razem... :))) 02.06.05, 17:07
      super.. gratuluje
      powodzenia
      • tromysza Re: Udało się za pierwszym razem... :))) 02.06.05, 17:08
        farciara!!!! Super!!! Byle więcej takich historii.
    • pszczolaasia Re: Udało się za pierwszym razem... :))) 02.06.05, 17:14
      gratulacje i powodzeniasmile))))
      • ata76 Re: Udało się za pierwszym razem... :))) 02.06.05, 17:15
        gratuluje i powodzenia!!!!!!!!!!!!!
        • sarna.sarna Re: Udało się za pierwszym razem... :))) 02.06.05, 20:55
          Bardzo bardzo dziękuje, a teraz proszę o trzymanie kciuków, by szczęście nas nie
          opuszczało..

          Oczywiście życzę powodzenia na drodze starań każdej przyszłej MAMUSI smile

          Sarenka z Wrocławia
          • monik39 Re: Udało się za pierwszym razem... :))) 02.06.05, 21:18
            Gratulacje smile)))))))
    • fasolka33 Re: Udało się za pierwszym razem... :))) 02.06.05, 21:42
      Supersmile gratuluję!! i to za pierwszym podejściemsmile
    • kornelcia75 Re: Udało się za pierwszym razem... :))) 02.06.05, 22:21
      Gratulacje!
    • agabilinska2 Re: Udało się za pierwszym razem... :))) 03.06.05, 08:57
      serdecznie gratuluje, zdrówka Wam zycze!
    • portalegre Re: Udało się za pierwszym razem... :))) 03.06.05, 09:18
      Po pierwsze - serdecznie gratuluję i życzę, zeby wszystko ukladalo sie super.

      Po drugie - dziewczyno, litosci - tu sa dziewczyny, ktore staraja sie rok, dwa
      czy dluzej, wiele juz prawie stracilo nadzieje. Czy nie zdajesz sobie sprawy,
      jak bardzo moze ich zdolowac taka wiadomosc? Choc sa dzielne i nie daja nic po
      sobie poznac. Ciesz sie swoim szczesciem, ale nie tutaj, na pewno lepsze bedzie
      forum ciaza.

      Pozdrawiam.
      • abneptis Re: Udało się za pierwszym razem... :))) 03.06.05, 09:44
        Ja Ci sierdecznie gratuluje i bardzo się cieszę, że SZYBCIUTKO poszłosmile))

        A teraz do portalegre:
        myslę, że nie masz racji, taka wiadomość nie dołuje jest tylko nadzieją, że i
        innym isę uda. I nie jest uprzejmie wypraszać... a z tego co wiem nie jesteś
        adminem tego forum.

        -----------------
        Szalona dziewczyna staje się szaloną żoną, potem szaloną gospodynią, a na końcu
        starą wariatką smile
        • portalegre Re: Udało się za pierwszym razem... :))) 03.06.05, 09:56
          Ja nikogo nie "wypraszam" smile

          Długo starające się może napawać nadzieją sytuacja, kiedy jednej z nich sie w
          koncu uda. Osoba, ktora zachodzi za 1.razem nalezy do innej grupy kobiet
          (jakich wiele) - kobiet, ktore nie maja zadnych problemow z zajsciem.
          Takie jest moje zdanie, oczywiscie mozesz miec inne, mnie to nie przeszkadza,
          po prostu wyrazam swoja opinie.
          • abneptis Re: Udało się za pierwszym razem... :))) 03.06.05, 10:00
            dziewczyna się cieszy że jest w ciąży.... a Ty wyrażasz swoją opinie?
            Nie lubię segregacji
            "Osoba, ktora zachodzi za 1.razem nalezy do innej grupy kobiet"
            POzdrawiam i skończmy ten temat bo to radosny wąteksmile

            -----------------
            Szalona dziewczyna staje się szaloną żoną, potem szaloną gospodynią, a na końcu
            starą wariatką smile
            • pszczolaasia nie mogę się powstrzymać.... 03.06.05, 11:35
              Abneptis podoba mi się twoja sygnaturkasmile))) a jeśli chodzi o temat, ktory sie
              mimo woli wysunął...to jestem w stanie zrozumieć obydwie strony, ale spójżmy na
              Pszczółkę2 na dole... 36 cykli starań..mogłaby nie składać zyczeń a zawsze to
              robi...a przecież nikt nie miałby pretensji do niej jakby tego nie zrobiła, a
              zawsze to robi... tak mi się głupio nasuneło jakoś... pozdrawiam. w każdym
              razie Sarno- jeszcze raz gratukacje i powodzenia. naprawdę powodzenia.
              • pszczolaasia Re: nie mogę się powstrzymać.... 03.06.05, 11:36
                przepraszam Pszczółko 35 cykli... obym w złą godzinę nie wymówiła...tfu..tfu..
                • pszczolka2 Re: do pszczolaasia i całej reszty:) 03.06.05, 12:56
                  Nic by się nie stało, gdybyś to w złą godzine wymówiłasmile
                  Jestem na dniach @@@, oby oczywiście nie przyszła...a kysz, a kysz hihihi.
                  Co do tematu wyżej, nie podoba Mi się to co jest napisane i nie wypowiadam się
                  na ten temat, bo nie warto wycierać sobie literek na klawiaturze!!!
                  A dziewczynie powinnyśmy "ZAZDROŚCIĆ" w przenośni oczywiscie (ale w dosłownym
                  słowa tego znaczeniu) bo Ja osobiście tego nigdy nie robie.
                  I cieszmy się, że nie musi przechodzić tego wszystkiego, a radość niech
                  ogłasza, gdzie i komu chce, prawo głosu ma WSZĘDZIE. Powodzenia kochanasmile

                  Cały czas trzymam kciuki, aby każda z nas w swoim życiu miała taki dzień, aby
                  mogła całemu światu ogłosić, że UDAŁO SIĘ, a napewno wypowiadanie takich słów
                  to coś pięknego dla MATKI.

                  Pozdrawiam,Ola
                  35 cykl starań
                  "wierze, że się uda i (nigdy) nie jest za późno"
                  • pszczolaasia Re: do pszczolaasia i całej reszty:) 03.06.05, 13:09
                    Amensmile
            • portalegre Re: Udało się za pierwszym razem... :))) 03.06.05, 19:16
              abneptis napisała:

              > dziewczyna się cieszy że jest w ciąży.... a Ty wyrażasz swoją opinie?

              Tak, dziewczyna sie cieszy, ze jest w ciazy (ja tez sie z nia ciesze),a ja
              wyrazam swoje opinie - co w tym zlego?

              > Nie lubię segregacji
              > "Osoba, ktora zachodzi za 1.razem nalezy do innej grupy kobiet"

              Ja tez nie lubie. Ale co zrobic, skoro takie jest zycie.

              > POzdrawiam i skończmy ten temat bo to radosny wąteksmile

              OK. Konczmy smile
              Pozdrawiam wszystkich i zapewniam, ze nie mam absotunie zadnych zlych intencji
              i kazdemu dobrze zycze.
      • annalalik Re: Udało się za pierwszym razem... :))) 03.06.05, 11:18
        A ja sie troszku zgodze... to troche dołuje sad
    • pszczolka2 Re: Udało się za pierwszym razem... :))) 03.06.05, 11:08
      Szczęściarasmile
      Olbrzymiaste gratulacje.
      Uważaj na siebie i fasoleczke.

      Pozdrawiam,Ola
      35 cykl starań
      "wierze, że się uda i (nigdy) nie jest za późno"
      • tromysza Re: Udało się za pierwszym razem... :))) 03.06.05, 20:54
        Pszczółko 2- powiem tylko tyle- jesteś cudowną dziewczyną. Ale może różne
        Pszczoły mają to do siebie.
        Porte...myślę, że wiele osób, które zachodzą szybko nie wiedzą co znaczą emocje
        kobiet, które starają się długo. Ale czy to źle? To po prostu naturalne. To
        forum dla starających się- starających się miesiąc i rok. To oczywiście nie to
        samo, ale... przecież sarna nie chciała nikomu zrobić przykrości. Cieszy się.
        Ja też zazdrościłam dziewczynom, które pisały o dwóch krechach. No
        zazdrościłam- bo taki mam wstrętny charakter. Ale dziś wierzę,że każda z nas
        znajdzie się po Tamtej stronie.
        • jolanta8 Re: Udało się za pierwszym razem... :))) 03.06.05, 22:58
          Ja też mam taki charakter,że zazdroszczę i zazdrosciłam

          Gratulacje sarenko!
    • misia_7 Re: Udało się za pierwszym razem... :))) 03.06.05, 23:20
      ja też gratuluję wink troszke zazdroszcze, jeśli mam być szczera, a jak
      nieszczera to: nie zazdroszcze ani trochę. myślę, że pierwsza wersja lepsza wink
      powodzenia sarna!
      • pszczolaasia Re: Udało się za pierwszym razem... :))) 04.06.05, 00:15
        ło matko a kto nie zazdrości????? niech pierwszy rzuci kamieniem ten co bez
        grzechu!!!!!! ale cała sztuka polega na tym , żeby wznieść się ponad tosmile))) i
        nikt tu nikogo nie krytykuje!!!!!!! nie wyrzuca !!!!!!!!!!bo dlaczego
        niby?????? jak się Sarnie udalo za pierwszym razem, to CHWAŁA PANU NA
        WYSOKOŚCIACH ZA SARNĘsmile))))))))) i tak to zostawmysmile))))))))) Sarno- powodzenia
        naprawdę, mówię to ja Pszczoła, ktora zazdrości Ci z jednej strony, ale
        zdrowo... i życzę Ci po prostu powodzeniasmile))))))
        • misia_7 Re: Udało się za pierwszym razem... :))) 04.06.05, 10:53
          właśnie o to mi chodziło wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja