Ha! Witam Was, Kochane. Tym razem się udało ;-)

05.06.05, 00:02
Oczywiście założyć naowy wątek. Super niedzieli Wam życzę. I ... lepszej
pogody - bo leje i leje za oknem.
    • cytrusowa udało ci sie, oj udalo 05.06.05, 08:58
      dzień dobry moja imienniczkosmile
      tobie tez zycze milego i udanego dnia i zeby przestalo lac. tutaj co prawda nie
      pada ale wieje wiatr i jest tak jakos nieprzyjemnie...
      ja sobie umylam wloski, czekam az sie kawa zaparzy i ...bloga niedziela, poki
      Marcinek nie wstał, hihi

      test zrobiony dwa dni po terminie @, oczywiscie negatywny, wiec znow mi sie @
      spozni i dostane pewnie jutro w szkole! chamstwo
      • pszczolaasia Re: udało ci sie, oj udalo 05.06.05, 09:14
        Cytruś robiłaś teścik tak... przykro mi, al ewiesz nie? póki @ niet i tak
        dalej... także może jeszcze nie wszystko stracone!!!!
      • swaihwe Re: udało ci sie, oj udalo 05.06.05, 09:52
        Helloooo, dopiero wstałam, Kochane. Wiecie - ja siedzieć mogę długo, ale
        zdecydowanie rannym ptaszkem nie jestem.
        Lać przestałosmile I nawet słonko świeci.
        Cytruś - poprę słowa Pszczoły - póki...... Trzymam kciukismile. Informuj na
        bieżąco, ok?

        Mąż śpi a ja się zastanawiam, bo... Moja przyjaciółka postanowiła zaprowadzić
        mnie do swojego gina - prowadził jej ciążę i podobno jest świetny. Na Forum
        dobrych ginekologów - bardzo pozytywne opinie. Wczoraj do mnie zadzwoniła, że
        na dziś jesteśmy umówione. A ja, jak wiecie - miałam sobie darować lekarzy,
        leki, itd. Ale korci mnie, żeby może do niego iść. Może da mi skierownie na
        jaieś badania? Wiecie co - poza tym, ja w wyniku cytologii mialam stwierdzone
        komórki mogące świadczyś o HPV (niezłe świństwo to jest, ale w tym miesiącu co
        miałam tę cytologię zaszłam w ciążę. Więc guzik z leczenia był. To ciąży
        podobno nie szodzi - to wiem od kilku lekarzy. Ale ... już tego nie
        przeleczyłam (zresztą podobno szansa na pozbycie się tego z organizmu jest
        niewielka, ale ja nie mam żadnych objawów). No i później się starałam i
        starałam i mój gin stwierdził, ze skoro objawów nei ma, to ok - przeleczymy jak
        zajdę w ciążę - w jej późniejszym etapie. No i nie wiem, czy powinnam jednak z
        tym leczeniem tak długo czeać. No w każdym razie - iść, nie iść, iść, nie
        iść???? Oto jest pytanie smile

        Ależ się rozpisałam...
        A - Cytruś - zrobiłaś zdjęcie? Maiłaś mi wysłać, a nie mamsad
        • pszczolaasia Re: udało ci sie, oj udalo 05.06.05, 09:56
          ja ci w kwesti poójścia do lekarza nie pomogie...mam uraz do slowa wogle
          ginekolog...skóra mi cierpnie na karku jak to słyszę , ale może powinnaś pójść
          jednak, wiesz...ja nie jestem obiektywna...a o HPV słyszałam to co piszesz, jak
          nie jest aktywny, to go bejbe goł!!!!! ja tam nie mam, ale mam idiotyczną
          skłonność do czytania wszystkiego co mi w oczy wpadnie...więc... własnie to
          przeczytałamsmile)))
          idź do dochtorka, idź..
    • pszczolaasia Re: Ha! Witam Was, Kochane. Tym razem się udało ; 05.06.05, 09:21
      ale, ale Magda wyczekała do północy!!!!!!!! no,no, no!!!!!
      Ata na pewno jeszcze śpi, Asia leczy kaca po weselisku, Magda Cytrusia włosy
      suszy a reszta gdzie?
      • cytrusowa Re: Ha! Witam Was, Kochane. Tym razem się udało ; 05.06.05, 09:40
        a reszta jeszcze spi lub spelnia obowiazki malzenskie, hihih.
        no i moze jeszcze w kosciele jest...

        Pszczola, jak samopoczucie, lepsze jak mniemam, co?
        glowa nie boli?
        • pszczolaasia Re: Ha! Witam Was, Kochane. Tym razem się udało ; 05.06.05, 09:48
          samopoczucie lepsze...zawsze rano jest dobresmile))) rzadko kiedy budze się.....
          mocno zła na cały światsmile)))) glowa nie boli, bo palenie rzuciłam to mam tera
          odpornośćsmile))) a tak mi fajek brakuje troche wiesz... psychicznie, bo fizycznie
          to nei nie mogę powiedzieć...
          • cytrusowa Re: Ha! Witam Was, Kochane. Tym razem się udało ; 05.06.05, 09:51
            wiem,,wiem, ale dasz rade bez nichsmile
            • pszczolaasia Re: Ha! Witam Was, Kochane. Tym razem się udało ; 05.06.05, 09:53
              no daje przecież, tylko psyche mi kce fajek, ale psyche jeszcze potrafie
              kontrolowaćsmile)))) cza panowac nad swoimi zachciankamismile))) a jak tu Ciebie
              dzisiaj??? i tak jak Atka pisała ...ładne masz te loczki... na tej fotce...och
              jak ja ci ich zazdroszczę (powiem szczerze i bez krempacjismile) a to dzikie
              stworzenie, czyt.pies to twój?
          • swaihwe To b. dobrze 05.06.05, 09:54
            Pszczółko, z elepiej się czujesz - cieszę się. No, no - Twój słynny humorek da
            z pewnością o sobie znać dziś, co?
            A fajki - nie pal, Kobieto, nie pal!
            • pszczolaasia Re: To b. dobrze 05.06.05, 09:57
              staram się, staram!!!!!!
    • jedna_chwilka No cześć Kobitki :) 05.06.05, 10:02
      Ból głowy mam taki jakbym chlała wczoraj a tylko o tym opowiadałam...
      no i jestem...smutna trochę, bo ciotke mam...a tak sie fajnie zapowiadało, zero
      stresu, temperatura ustabilizowana a tyu wczoraj plamka...nawet sie z niej
      ucieszyłam, bo 22 dc, wieć pomyślałam, że jak 7 dpo to wreszcie cos a tu dzis
      leci..., no i kuwa smutno mi, książkowy okaz zdrowia taak? ech...
      • pszczolaasia Re: No cześć Kobitki :) 05.06.05, 10:14
        ale to znaczy, że dziś jest 23 dc? zawsze masz takie krótkie cykle? czy to
        dziwne jakieś jest, znaczy niespodziewane?
        • swaihwe Re: No cześć Kobitki :) 05.06.05, 10:18
          Pamiętaj -nowy cykl, nowa....A jak masz takie krótkie cykle - to fajowo- więcej
          szans na poczęcie. Tak dotego podejdź smile
          • jedna_chwilka Re: No cześć Kobitki :) 05.06.05, 10:39
            mam 28-30 dniowe cykle więc jestem zaskoczona jak cholera, mam takie oczy jak
            ta lalka dmuchana, co mi się komp na niej zawiesił
          • cytrusowa Re: No cześć Kobitki :) 05.06.05, 10:40
            Jagódka - no wlasnie, nowy cykl...

            Pszczola - to dzikie stworzenie to Batonsmile, niestety został w Gdańsku, to
            kotopies czyli pies z upodobaniami kota

            Swaihwe - nowy gin...w sumie...sama nie wiem...jak sie czujesz na silach, to
            idz...
            • swaihwe Re: No cześć Kobitki :) 05.06.05, 10:55
              Cytruś - masz psa z upodobaniami kota? To tak jak ja! Bobas jest takim psem.
              cuuuudowny jest! Łasi się, ociera, no i koty też lubił, póki Ruda - nasz drugi
              pies, się nie zjawiła. A ona to "pies na kotysmile" . No i nauczyła go, że koty
              należy zawsze gonić.
              Zresztą - podesłałam Wam kilka zdjątek - w tym również moich psówwink
              • cytrusowa Re: No cześć Kobitki :) 05.06.05, 10:58
                nie moge otworzyc tego zalacznika, w jakims dziwnym formacie jest, buuu

                a moj Batonik to oprocz laszenia sie uwielbia wygrzewac sie na sloncu i co
                najsmieszniejze - uwielbia ryby pod kazda postacia, na surowo, smazone,
                gotowane...wystarczy, ze poczuje rybe...
                • swaihwe Re: No cześć Kobitki :) 05.06.05, 11:02
                  słuchaj, a może RAR-a nie masz. Bo ja je zrarowałam. Z internetu można szybko
                  ściągnąć i miejsca nie zajmuje wiele. Ale jak nie dasz rady - daj znać -
                  prześlę jeszcze raz, ok?

                  A'propos jedzenia psów (tzn. przez psy)- Ruda je wszystko - nawet kiszone
                  ogórkismile
                  • pszczolaasia Re: No cześć Kobitki :) 05.06.05, 11:10
                    Jagoda... mówisz, że masz łoczy jak ta lala.... nie chcę cię naciskac o foto,
                    tymi łocami, bo mam niejakie pojęcie jak to może wyglądać...Kobieto jak ty mnie
                    leczysz z każdej gupiej myślismile))))))))))))) ajdoriu bejbkiss
                    w kwetsii psa- mój pies wabi się Killer!!! jak na prawdziwego psa przystało to
                    jest pies na koty!!! jak on się rzuca jak idziemy na spacer...no żebyśmy go
                    tylko ze smyczy puścili, to on by rozszarpał na szczępy!!!!!tylko, że jak
                    przyjdzie co do czego...to nie wie co ma zrobić..prawdziwy bohater!!!! on lata
                    w ogródku u rodziców a rodzice mają kotkę, rudą kotkę, która chodzi pomiędzy
                    pieskami (bo oprócz mojego są tam jeszcze dwa) krokiem statecznym, powolnym,
                    królewskim i biada pieskowi, powtarzam biada, który na nią wogle spojrzysmile)))
                    normalnie słuchajcie ma ich tak wyszkolone, ze one owracają głowę jak ona
                    idzie...nie żeby biegła...skąd..ona sunie królewskim krokiem... kiedyś chciała
                    się wygrzać na słoneczku, one sobie leżały i odpoczywały...podeszła do nich
                    położyła się na moim piesku i zaczęła łapkami odsuwać drugiego, bo miejsca nie
                    miała... no to Bary, pokornie z pochyloną głową odszedł a mój pies bał się
                    ruszyć!!!! oto co znaczy porawdziwa kobieta.....
                  • pszczolaasia Re: No cześć Kobitki :) 05.06.05, 11:20
                    jeszcze jedno Magda- jak chcesz zrobić sobie tatoo to musisz liczyć się z tym,
                    że to nałóg...wciąga jak diabli... ja myślę już o następnym,a cza przyznać, że
                    już mam trzy..to nie jest mało...ale tak w pachwinie bym se czasneła jakiegoś
                    tygrysasmile)))) bo jaszczurka jest oklepana, skropiony też... a ja jestem w
                    choroskopie chińskim tygrysem, więc marzę tak o tym....
                    • swaihwe Re: No cześć Kobitki :) 05.06.05, 11:59
                      Bosz, w pachwinie? Kobieto - umrzesz z bólu!
    • sabi35 Jestem 05.06.05, 11:05
      Witajcie!
      Jestem po basenie i saunie wczoraj (było bosko, pływaliśmy znowu nago w
      basenie, nawet bezzębna poszła do sauny wink
      pszczółkę przepraszam na wszelki wypadek za publiczne opowiadanie o jej
      problemach (ale mam nadzieję, że nie ma mi tego za złe)
      Tatuaże super, ja mogę się tylko pochwalić kolczykiem w pępku (robione na
      żywca, super przeżycie)
      Nie dam rady przeczytać coście wczoraj powypisywały!
      • pszczolaasia Re: Jestem 05.06.05, 11:12
        no coś ty!!!!!!!! to mnie tylko zmusiło do prezerzucenia netu w tą i z powrotem
        paru maili, letkiej depresji, ale już jest git!!!!! kolczyk w pępku tez mam ale
        foto nie będę robić...mam tez po dwie dziury w uszach i marzę powtarzam, marzę
        o przebiciu sobie języka...nie wiem czemu...
        • pszczolaasia Re: Jestem 05.06.05, 11:13
          ludzie jak ja pisze.... postarajcie się nie zwracać uwagi na moje błędy...
          • pszczolaasia Sabi a kiedy dostaniem foto córci???? 05.06.05, 11:15
            nie mam odwagi nazwać jej tak jak ty...jakoś wydaje mi się, że uraziłabym jej
            dumę... a tego bym nie kciała...
          • jedna_chwilka Re: Jestem 05.06.05, 11:22
            postaramy się
            • pszczolaasia Re: Jestem 05.06.05, 11:25
              dzięki....
              • jedna_chwilka Re: Jestem 05.06.05, 11:30
                kurde nie wiem co mam ze zobą zrobić...
                • pszczolaasia Re: Jestem 05.06.05, 11:37
                  z powodu @? czy czegoś innego? czy tak wogle?
    • swaihwe Idę! 05.06.05, 12:04
      Dzwoniła Aneta (moja psiapsióła, jeszcze raz namówiła i idę do tego gina!
      Trzymie kciuki za mnie, bo niby z ginami to ja za pan brat, ale jakoś dziwnie
      mam pietra tym razem.
      • asiulka1976 allo 05.06.05, 12:42
        Pszczola nie lecze kaca od polowy weslea bylam wkurzona i nie pilam ze zlosci
        tylko gadalam z kolezanka lub tanczylam a by mego M nie widziec !!!!!!! Pytalam
        sie go co robili na kawalerskim , owszem powiedzial ze poszli to knajpy z
        laskami i ze patrzyli jak sie rozbierala, dopytywalam sie szczegolow i nie
        bylo zadnych , nawet powiedzial ze niektore byly przebrane np.w kowbojke i
        wogole sie nie rozebraly. A na weselisku okazalo sie ze wszystkie! kolezanki
        moje (paczka nasza 7chlopa i 5dziewczyn) wiedzialy ze kuzyn pana mlodego
        zamowil dwie panienki jedna potem druga do striptizu zupelnego, podobno
        wymachiwala "dupka" przed oczami kazdego i wsadzali kase w ....
        Myslalam ze szlag mnie trafi!!!!!!! wyobrazacie sobiemoja mine jak sie
        dowiedzialam, owszem moze nic nie mialabym przeciwko gdyby mi powiedzial a tak
        klamstwo w zywe oczy :o( ide sie polozyc bo nogi bola od tancow.
        A propo fryzurki to polowa dziewczyn mnie sie pytala gdzie sie strzyglam i
        zauwazylam ze faceci dziwnie sie na mnie patrzyli chyba za "ostra" teraz jestem
        hihihihi
        • pszczolaasia Re: allo 05.06.05, 12:45
          typowo po męsku Asia się zachował..typowo po męsku... książki by można pisać o
          tymmm a jak bys coś mu zrobiła, jakby ci prawdę powiedział? np. okaleczyła?
          niezbadane są ilości zwojów w mózgownicach męskich...niezbadane...ale
          przynajmniej nogi Cie od tańca bolą i to jest plussmile))))))) idziecie na
          poprawiny, czy nie?
          • asiulka1976 Re: allo 05.06.05, 12:58
            zaproszenie jest ale humor mam do dupy zeby isc obrzydzenie mniebiere jak
            patrze na niego-doslownie!!! a tu niestety sluzik pikny sie juz pokazuje :o(
    • jedna_chwilka jeśli ta druga faza cyklu jest za krótka 05.06.05, 12:41
      to co to się oznacza?
      • jedna_chwilka wiem truję trochę 05.06.05, 12:42
        bo raptem raz na 100 mi się tak zdarza a ja już się dopytuję o co cho?
        ale tak z ciekawości - powiedzcie mi
      • asiulka1976 Re: jeśli ta druga faza cyklu jest za krótka 05.06.05, 12:42
        progesteron dziala za druga faze
      • swaihwe Re: jeśli ta druga faza cyklu jest za krótka 05.06.05, 12:43
        Hej, a może owu miałas wcześniej po prostu?
        • pszczolaasia Re: jeśli ta druga faza cyklu jest za krótka 05.06.05, 12:46
          no właśnie? ale może zbadaj sobie w drugiej części cykllu progesteron? i nie
          trujesz ...
          • jedna_chwilka Re: jeśli ta druga faza cyklu jest za krótka 05.06.05, 12:49
            nic se już nie będę badać, wali mnie wszystko
            • pszczolaasia Re: jeśli ta druga faza cyklu jest za krótka 05.06.05, 12:55
              ej no!!!!! nie wali Cię nie wali...jesteś zdołowana, załamana...nic Ci się nie
              kce... obaczysz będzie dobrzekiss będzie bo ja tak mówię, ale może jednak zbadaj
              sobie co? badałaś kiedyś?
              • jedna_chwilka Re: jeśli ta druga faza cyklu jest za krótka 05.06.05, 12:59
                badałam i jestem okazem książkowym - jak twierdzi moja lekarka, jak na dzis to
                mnie wali w całej rozciągłości, nie pójdę na nowe badania i już i Pan tez nie
                pójdzie, on też jest zdrowy, i generalnie wszystko mam w dupie
                • pszczolaasia Re: jeśli ta druga faza cyklu jest za krótka 05.06.05, 13:02
                  jakoś Cię rozumiem... tyle, że wiesz to przejdzie...wiesz o tym nie? to tylko
                  dzisiaj najdalej jutro..pojutrze spojrzysz na to inaczej wiesz o tym? ja ci
                  tylko na razie cmoki i usciski poprezsyłaćkiss kiss kiss kiss kiss kiss kiss kiss
                  • asiulka1976 Re: jeśli ta druga faza cyklu jest za krótka 05.06.05, 13:02
                    ide sie polozyc..............
                  • jedna_chwilka Re: jeśli ta druga faza cyklu jest za krótka 05.06.05, 13:03
                    tak Cie tofam wiesz...?
                    muszę zniknąć na jakiś czas - przepraszam
                  • pszczolaasia Re: jeśli ta druga faza cyklu jest za krótka 05.06.05, 13:03
                    a jak masz ochotę mi nawrzucać to dawaj...ja dziś szystko wyczymam...możecie
                    mi wszytskie nawrzucać..a co mi tam...
                    • pszczolaasia to na razie 05.06.05, 13:04
                      ja też na razie spadamsmile ale jak kcecie możecie naprawde mi nawrzucać!!!takie
                      nawrzucanie pomaga!!!! od razu czlowiekowi ulżywa!!!! Asia nawrzucaj mi!!!!!!!!!
                      • cytrusowa Re: to na razie 05.06.05, 13:12
                        no i znowu zostalam sama, suuuuuper
                        • ata76 Re: cześć ranne ptaszki!!!!! 05.06.05, 15:21
                          Cytruś, dziewczyny już w zasadzie wszystko powiedziały, bo póki @ niet póty
                          jest jeszcze nadzieja!!!

                          Jagoda, kurde no......strasznie mi przykro.....poza tym mam nadzieję, że dół
                          szybko minie i że okaże się, że to tylko jakiś jednorazowy wypadek!!!!

                          Pszczółko, to dobrze, że humor dziś lepszy!!!!! I dzięki za fotki!!!! I nie
                          czytaj tyle w necie, bo wiesz, co mówi mój Krzyś...im mniej wiesz, tym
                          spokojniej śpisz!!!!

                          Magda vel Swaihwe, raporcik po wizycie u gina to po pierwsze....a po drugie
                          fajne zdjęcia....fajna z Ciebie babeczka...a te loczki to "robione" jak dobrze
                          zrozumiałam....och ja ja bym chciała mieć takie loczki, mi nawet robione się
                          nie trzymają sad

                          Sabi....no wlasnie gdzie obiecane zdjęcia córci?????

                          Asiulka, fajnie, że Ciebie nóżki bolą od "tańców"....a w kwestii męża, to
                          powiem Ci, że tak to już z tymi facetami jest....lubią mieć swoje małe
                          tajemnice, wbrew logice itp........moim zdaniem powinnaś całą tą sytuację
                          potraktować z przymrużeniem oka.......wiem, że łatwo to powiedzieć, bo każda
                          pewnie by się wściekła, ale po co masz się denerwować!!!!
                          I jeszcze raz to powiem......bardzo fajnie wyglądałaś!!!!

                          Zuzia....bardzo ładne zdjęcia......ależ Ty jesteś drobinka!!!!!!!!

                          no, a jeśli chodzi o mnie to wstyd się przyznać...obudziłam się dziś dopiero o
                          13.....kurczaki prześpię połowę swojego życia i nawet tego nie zauważę sad((

    • pszczolaasia sześć Atko:))) 05.06.05, 16:18
      ja wiem, że będę krócej przesluchiwana wtedy,ale wiesz musiałam poszukać
      trochę..i trochę wlało we mnie to wszystko razem suma sumarum do kupy otuchy.
      Magda czekamy na info..
      ja spadam filmy oglądaćsmile bylismy w wypożyczalni i wpypozyczyliśmy sobie dwasmile))
      Ata mam dla Ciebie niespodziankę!!!!!!!!!!!!!! obaczysz w pracysmile))))))
    • swaihwe No więc wróciłam i... 05.06.05, 18:02
      Lekarz cudowny. Byłam w niego w gabinecie z godzinę. Zbadał, zrobił usg. Ale...
      świetny psycholog. Wyryczałam mu się za wszystkie czasy. A on .. powiedział mi,
      ż ena razie w ciążę nei zajdę. Nie zajdę póki nie zrobię czegoś ze swoją głową.
      Powiedział również, że zrobi wszystko, bym miała dziecko (jakkolwiek by to nie
      brzmiało, hihii). I .. powiedzizał, z emam się kochać z mężem a nie robić
      dziecko. Zapytał poważnym tonem kiedy miałam ostatnio orgazm. Cisza. iedy
      kochałam się bo chciałam, a nie bo owu . Cisza. Więc rozłaożył rece i
      powiedział, z ejak neiwróci to do normalności to mogę sobie darowac w ogóle
      sypianie. Poiowedział też, z ejestem blisko etapu, by znaleźć kogoś inego tylko
      dlatefgo, z emoże z innym szybciej pójdzie. A mąż jak tak dalej będzie... same
      wiecie.
      Kazał zrobić prolaktynę, hormonki tarczycy i progesteron - dla niego - jak to
      określił, a nie w celach "ciążowych", a mężowi dawać witaminy.
      I mam dzwonić keidy chcę, pzrychodzić kiedy chcę - nawet jeśli tylko pogadać.
      POwiedziła też, ze jest lekarzem, jest po to by mi pomóc, ale jest ginem, a nie
      psychiatrą, więc musze mu dać szansę.

      Na koniec złożył życzenia z okazji 30-stych urodzin, które mam we wtorek i
      powiedził, z ena pzryszłe urodziny będe mamą i mam się uspokoić.

      No... to by było w wielkim skrócie, bo przecież byłam tam godzinę.

      A! Leków mi nie dał żadnych, bo z tego co widział"wszytsko mu się podobało", a
      da jak będzie coś nei halo z wynikami. Tamte - jak powiedział olewa. A HPV - za
      2 miechy leczymy, jak nie wyjdzie coś w "między- czasie".
      • pszczolaasia Re: No więc wróciłam i... 05.06.05, 18:26
        oj tofana Magdo.... wszystkiego najlepszego w dniu urodzin, które miałaś w
        zeszły wtorek.. wiesz co inne zyczenia nie sa poczebnesmile)) bo ty już wszystko
        wieszsmile))to jest to co Sabi cały czas powtarza kochajmy się dla przyjemności, a
        nie dla prokreacji, bo to szczerze mówiąc zabija całą przyjemność...sama musisz
        to przyznać..i ja to też przyznaje...z tymże ja już wróciłam do przyjemności..
        na razie mam głęboko w dupie prokreacje, ale ty moja droga...witamy na nowej
        drodze oświeceniasmile)))))i niech ci się wiedzie jak najlepiejsmile))))) teraz już
        wszystko będzie dobrze!!!!! to mówię ja ciocia Pszczoła...poczekajcie jeszcze
        cos znajdę co znalazłam w necie dzisiaj, zresztą to było wcześniej na forum....
        • pszczolaasia dla nas wszystkich to już było,ale warto powtórzyć 05.06.05, 18:31
          bo zdaje się zapomniałyśmy o tym...

          "Witajcie,
          powinnam wprawdzie zabrać się w końcu za pisanie swojej pracy, ale wolę
          przekazać Wam kolejny odcinek. Dopilnujcie tylko, żeby mężowie go nie
          przeczytali, bo nie puszczą Was nigdzie samychsmile.

          Chodzi mianowicie o fakt, że - według naukowców - większe jest
          prawdopodobieństwo że kobieta pocznie z przygodnego stosunku niż z
          rutynowego!!!

          Od pierwszego dc organizm kobiety przygotowuje się do wydalenia jajeczka.
          Jednakże na około dwa dni przed owulacją ciało wchodzi w "stan zawieszenia".
          To, czy owulacja nastąpi czy nie zależy od tego co się wydarzy w dniach
          następujących.
          Jeżeli kobieta będzie miała stosunek z mężczyną, na którego jej ciało
          zareaguje pozytywnie, poczęcie może zostać sprowokowane przez ten stosunek
          (to by wyjaśniało, dlaczego najkorzystniejszy jest stosunek na 2 dni przed
          owu, mimo że plemniki dochodzą do "pozycji bojowych" już godzinę po - na
          efekt pozytywnego bodźca trzeba czekać właśnie dwa dni).
          Dalej naukowcy twierdzą, że prawdopodobieństwo takiej pozytywnej reakcji
          (czyli wywołanie owu) jest jest większe w warunkach nietypowych niż w
          warunkach rutynowych. Może to oznaczać zarówno przygodnego partnera, jak i
          stałego partnera, który wrócił np.: z przepustki. Przypuszczam że taki sam
          efekt miałby właśnie wyjazd na wakacje.
          Nie oznacz to, że stały partner kobiety nie może wywołać u niej owulacji
          przez rutynowy. Jest jednak mniej prawdopodobne że kobieta zareaguje na niego
          w warunkach rutynowych tak samo pozytywnie jak jak reaguje na niego (lub
          innych mężczyzn)w warunkach przygodnych.
          Dodatkowo naukowcy twierdzą, że geny kobiety skłaniają ją do przyciągania
          uwagi innych mężczyzn podczas fazy zawieszenia. Tłumaczą to tym, że organizm
          kobiety poszukuje jak najlepszych dawców genów dla swoich dzieci, a nie
          zawsze mężczyzna który zgadza się uczestniczyć w wychowaniu dzieci posiada
          najlepsze geny (ewolucja nie piopiera altruizmu). W takich przypadkach
          kobieta ma dwie możliwości - szuka rozsądnego kompromisu między najlepszym
          parterem a najlepszym dawcą genów, lub wybiera najlepszego partnera a potem
          go zdradza w celu zdobycia najlepszych genów. Nie jest to zbyt miła teoria,
          prawda?
          Podobno właśnie to jest powodem, dla którego natura dała nam ukrytą owulację
          (i dlatego mamy tyle kłopotów z określeniem jej momentu) - daje nam to
          większą możliwość wyboru genetycznego ojca dla swojego dziecka.

          Wcale mi się nie podobają te teorie i nie jestem pewna co do ich słuszności,
          ale co tam - najwyżej zaraz sobie podyskutujemysmile."

          to jest to Magda...kochamy się bo jest owu, bo jest śluz...bo za wszelką cenę
          musimy, a nie dlatego, ze chcemy, bo lubimy, bo sprawiam nam to szaloną
          przyjemność, bo to uwielbiamy... to właśnie chciał Ci powiedzieć gin i to mówi
          namm cały czas Sabi...ja powoli do tego wracam... i się cieszęsmile)))))) sciskam
          w pasie laseczki... może się mylę, ale mam wrażenie, że nie... że wszystkie za
          wszelką cenę kochamy się w "tych" dniach bo..... nie dlatego, że po prostu
          chcemy... może się mylę. ale ja więcej nie zamierzam tak robić!!! newer jak
          mawia Jagodasmile))) co ma być to będzie!!!!!!!!!!
          Magda jeszcze raz wszystkiego najlepszego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • swaihwe Re: No więc wróciłam i... 05.06.05, 18:45
          Oj Pszczółko - dziękuję Ci serdecznie. Mówię Ci - dużo dała mi ta wizyta. Dużo
          też do myślenia...
          A tak ku ścisłości - urodziny to będą w ten wtorek, a w zeszłym tyg. były
          imieniny. Ale co to za różnica - ważne by życzenia się spełniłysmile hihihi

          No i cieszę się, że Ty już wiesz i umiesz. Ja na razie tylko wiem, ale może się
          i nauczę normalności.

          A! Co mnie użekłao w nim (ginku)- podał mi rękę jak schodziłam z fotela, a
          późneij z łóżka na którym robił usg. No i przytulił jak ryczałam jak bóbr. Może
          to taki chwyt, ale jakże potrzebny....
          • pszczolaasia Re: No więc wróciłam i... 05.06.05, 18:49
            no to najważniejsze, ze idzie ku lepszemusmile))) Madzia....powiem ci krotko..jak
            cię tofam...powodzenia dziewczę moje drogie, powodzenia... a reszta sama
            przyjdzie...a życzonka sobie zachowaj na urodzinki w takim razie!!!!! sąd alej
            aktualnesmile))
            p.s. ja jeszcze nie wiem i nie umiem, ale ucze się Magda, uczę się i będę umieć
            i będę wiedzieć i TY TEŻ BĘDZIESZ!!!!powtarzaj to sobie a tak się stanie!!!
          • cytrusowa Re: No więc wróciłam i... 05.06.05, 18:52
            Madziuniu kochana, jak ja sie ciesze, ze trafilas do tego Pana Doktora - widać,
            ze to prawdziwy przyjaciel-psycholog, znawca babskich dusz.

            no i patrz - on zna Cie lepiej, niz ty samawink

            Sto lat, sto lat, niech zyje nam...Madzia!!!

            zaległe życzonka wszystkiego naj, naj - czerpania radosci z sexu - podążając za
            slowami Pana Doktorka.

            Naprawde trafilas na Skarb a nie zwykłego lekarza
            • swaihwe Re: No więc wróciłam i... 05.06.05, 18:54
              Kochane - dziękuję Wam serdecznie!!!!
              Jak dobrze, że jesteściesmile
    • annalalik Jestem... 05.06.05, 18:50
      Nad jeziorem było bajecznie. Piekna pogoda byla. Zeglowalismy troche nawet
      wczoraj i dzis smile))
      Humor mam jednak podly wiec chyba przynudzac nie bede. Caluski wielkie.
      Asiulko - pieknie wygladalas kiss
      Jagoda... przykro mi kiss
      • pszczolaasia no co się do diabła dzieje z Waszymi humorami!!!!! 05.06.05, 18:51
        rozumiem Asię i Jagodę, ale reszta?????? no Magda Swaihwe już dobrze jest tak?
        • annalalik Z moim to: 05.06.05, 18:56
          1. Wczoraj po grilu moj maz gral sobie ze znajomymi w brydza do 3 w nocy i nie
          dawali mi spac. Zachowywali sie okropnie, jakies spiewy itepe... juz nie mowiac
          o tym ze caly wieczor spedzilam jak sierota sama... bo co mialam robic jak oni
          grali??
          2. Dzis powtorka... zaraz po zeglowaniu myslalam ze posiedzimy i pogadamy czy
          cos ale nie... oni znow brydzyka a ja jak sierota musialam sprzatac w osrodku -
          znaczy zmywac i ogarnac po naszym pobycie...
          3. Wrocilam do domu. Pierwsze kroki skierowalam do kibelka i co??????? SYF...
          Ściany uwalone (odbite paluchy) po robotnikach - moj tata ich wpuscil bo
          montowali nowe rynny i mogli sie przez okno dostac do jednej. Juz nie wspomne
          ze wszystko uwalone...

          ok - juz nie przynudzam...
          • pszczolaasia Re: Z moim to: 05.06.05, 19:00
            w takim razie pardonsik Ania!!!jesteś usprawiedliwona!!!
        • swaihwe Re: no co się do diabła dzieje z Waszymi humorami 05.06.05, 18:57
          Pszczoła, dobrze, dobrze. Tylko, że jak ja zacznę płakać, to buczę później cały
          czas. Niezależnei od powodusmile Strasznie kiepsko z tym mam. Ale jakoś tak miło
          na mężusia patrzę, aż dziw smile)))
          • pszczolaasia Re: no co się do diabła dzieje z Waszymi humorami 05.06.05, 19:01
            to jak tak miło się gapisz na niego to go napadnijsmile))) niech chłop się
            zdziwi...ja swojego napadnę zaraz...cały dzien mnie dzisiaj męczysmile)
            • pszczolaasia Re: no co się do diabła dzieje z Waszymi humorami 05.06.05, 19:03
              poza tym magda, czasem popłakać sobie można to tak dla zdrowotności jest nawet
              wskazane... także płacz jak masz ochotę...
      • nitka111 Re: Jestem... 05.06.05, 18:57
        Witajcie smile))
        W ten weekend były Dni Krakowa, więc dzisiaj troszkę poszaleliśmy: byliśmy na
        paradzie tramwajów, na targach Agro ( ach te ciągniki wink ).
        A za tydzień wybieramy się.......... (Aniu uwaga !!!) .......do Chorzowa.
        • annalalik Re: Jestem... 05.06.05, 18:59
          No to dajcie znac to moze sie jakos spotkamy jesli nigdzie nie wyjade
          • pszczolaasia Re: Jestem... 05.06.05, 19:02
            Nituś a kiedy nad morzem będziesz?
          • nitka111 Re: Jestem... 05.06.05, 19:02
            No mam nadzieję, że nie wyjedziesz smile), wybieramy się w niedzielę, Robert
            chciał w tą, ale mu wyperswadowałam.
            • annalalik Nitka 05.06.05, 19:05
              Jedziecie do Wesołego Miasteczka?
              • nitka111 Re: Nitka 05.06.05, 19:09
                Raczej do ZOO, ale tam może też wstąpimy, i tak będ miała prośbę żebyś napisała
                jakoś dokładniej gdzie to jest i jak tam trafić.
                • annalalik Re: Nitka 05.06.05, 19:11
                  Do zoo trafic bardzo łatwo. Z Krakowa jedziesz autostrada a potem caly czas
                  prosto dalej do RONDA. Przez rondo znow prosto i po jakims czasie po prawej
                  stronie zobaczysz taka DUŻĄ żyrafę (3 nogi ma tylko) - i to juz jest ścieżka do
                  ZOO. Gdzies tam zaparkujecie i dalej pieszkom. A wesołe miasteczko jest obok.
                  Mozemy do zoo razem isc smile
                  • annalalik Re: Nitka 05.06.05, 19:12
                    Ta żyraza to jest taki pseudo pomnik smile)
                    • cytrusowa chwilunia 05.06.05, 19:16
                      to oczym jha nie wiem???
                      wy se tu tajne spotkania ustalacie, a ja specjalnie wybieram sie do Gdanska na
                      dluzej, by sie spotkac...
                      a wy sie beze mnie umawiacie!!!
                      dobra, bede pamietac!
                      dobrze, ze i tak mam sie z kim upic, nie???
                      • nitka111 CYTRUŚ !!!! 05.06.05, 19:20
                        Jakie tajne, ja jadę specjalnie nad morze w tym roku żeby się z Wami spotkać,
                        ale będę dopiero od 23.07, wcześniej nie było miejsc.
                        • cytrusowa Re: CYTRUŚ !!!! 05.06.05, 19:22
                          ah, no dobrze juz dobrze, niech bedziewink

                          no to macie moje blogoslawienstwo i wypijcie jednego za mniesmile
            • nitka111 Pszczółko !!! 05.06.05, 19:07
              Do Białgóry przyjeżdżamy 23.07 od rana smile)) i będziemy do 30.07, potem
              wstępujemy jeszcze do Asiulki smile))
              • pszczolaasia Re: Pszczółko !!! 05.06.05, 19:09
                oooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo to może się spotkamy!!!!!!!
                Bialogóra tak? obaczym bejb, obvaczym, nie ukrywam, że chętnie bym obaczyła
                ciebie i twoją pięknotkęsmile)) pisze o Bartusiu, żeby nie było, męża tylko na
                jednym foto widziałam, więc się nie wypowiadamsmile)))))))
                • pszczolaasia Re: Pszczółko !!! 05.06.05, 19:09
                  ale chętnie bym Pana ornitologa spotkala i omówiła z nim pewne sprawy i
                  terminysmile))))
                • nitka111 Re: Pszczółko !!! 05.06.05, 19:10
                  Noooooo ja mam nadzieję , że się spotkamy kochana!!! Z Atką już się na
                  zwiedzanie Gdyni umówiłam wink)))
                  • pszczolaasia Re: Pszczółko !!! 05.06.05, 19:15
                    no tak ładnie!!!!!!! z Atką się zmówiła!!!!! ja też się zmówię!!!!!!!! dobra
                    kończę dziewczyny!!!!Pan woła...film idziemy oglądać!!!! na razicho wpadnę
                    wieczorkiem!!!!
                    • annalalik Ja tez spadam... 05.06.05, 19:16
                      Nituś pogadamy jutro ok?
                      Musze sie chyba polozyc...
                      • nitka111 Re: Ja tez spadam... 05.06.05, 19:18
                        Jasne Aniu!! Ja też uciekam, idę moim chłopakom kolację zrobić. Mam już zdjątka
                        z grilla, ale najpierw musze Anię poprosić o zmniejszenie, bo strasznie duże mi
                        przysłali. Pa!!!
                        • annalalik Re: Ja tez spadam... 05.06.05, 20:24
                          Ślij mi Niteczko to pomniejsze - no problem smile
    • pszczolaasia Re: Ha! Witam Was, Kochane. Tym razem się udało ; 05.06.05, 21:01
      jak będziecie miały kiedyś okazję, albo miałyście już, to polecam film Lady
      Killers z Tomem Hanksem.... uwielbiam Braci Coenówsmile))))
      • pszczolaasia i spadam, do jutra:))) 05.06.05, 21:02
        bo widzę, że wszystkie Was wymiotło!!! na razicho...oby jutro bylo lepsze w
        humory dziewczynysmile)) życzę Wam tego z całego serduchasmile))))))
        • annalalik Re: i spadam, do jutra:))) 05.06.05, 21:12
          ja jestem
          • cytrusowa ja tez jestem 05.06.05, 21:15

            • pszczolaasia Re: ja tez jestem 05.06.05, 21:25
              ja też, ale właśnie siora przyszła i spadam!!!! na razie!!!!
              • cytrusowa Re: ja tez jestem 05.06.05, 21:29
                ehhh...
              • annalalik Re: ja tez jestem 05.06.05, 21:30
                to ja ide sie wymoczyc w wannie i spac
                czesc
                • ata76 Re: ja tez jestem 05.06.05, 22:02
                  boszzzzzzzzzzzzzz, ale mi dziś internet chodzi...makabra, ledwo przeczytałam co
                  napisałyście!!

                  a więc Magdo Swaihwe, leż trafiłaś na gina....robi wrażenie jego
                  podejście.....ale to dobrze, ze masz w końcu lekarza, któremu możesz zaufać, a
                  nawet tak po ludzku wygadać się....świetna sprawa!!!! A w kwestii płaczu, to
                  tak jak Pszczoła powiedziała, czasami dobrze się wypłakać, bo podczas płaczu
                  organizm oczyszcza się z toksyn (oglądałam kiedyś program o tym i myślę, że
                  nadal jest to aktualne wink....poza tym niektórzy twierdzą, że oczy pięknieją od
                  wylewanych łez...ale to nie wiem już czy prawda wink
                  a więc od czasu do czasu możesz sobie popłakać byle nie za dużo i nie za
                  często!!!

                  Aniu, mam nadzieję, że mimo wszystko weekend należał do udanych.......a jeśli
                  nie to odbijesz sobie jak będzie Niteczka w Chorzowie...na pewno wtedy będziesz
                  się dobrze bawić!!!!!!!!

                  Pszczoła, trochę zaskoczyło mnie to co wkleiłaś, ale po przemyśleniu
                  stwierdziłam, że pewnie sporo w tym prawdy......ale łatwiej powiedzieć niż
                  zrobić!!! Ale w tym "szaleństwie" pewnie jest metoda smile)))

                  Jagoda, la pazur cudny...a jeśli chodzi o tipsy, to fakt, że ładnie wyglądają,
                  ale mi przykładowo bardzo zniszczyły paznokcie......ale z drugiej strony częste
                  malowanie lakierem też pozostawia ślady na moich paznokciach...więc w zasadzie
                  nie powinnam za bardzo zabierać w tym temacie stanowiska!!!

                  Nitka, czekamy...czekamy kiedy zawitasz w Gdyni!!!!

                  Cytrusowa, no jak nie jak tak...pewnie, że sobie wypijemy ....jeszcze musimy
                  namówić Jagodę, co by też zawitała na jeden weekendzik!!!!

                  a jeśli chodzi o mnie to obejrzalam sobie dziś z mężusiem film "SWAT"....tak
                  tak...człowiekowi gust się zmienia.....co prawda film może średniawy, ale ci
                  panowie w mundurach i z fajnymi pizdoletami, to jest coś co tygryski lubią
                  najbardziejwink

                  no i jeszcze trochę z mężusiem nadrobiliśmy zaległości w wiadomym temacie, bo z
                  przyczyn niezaleznych (czyt. @)ostatnio nie przytulaliśmy się
                  • cytrusowa Re: ja tez jestem 05.06.05, 22:05
                    o, to tak jak ja w tym ostatnim temaciesmile
                    tylko ze u mnie to bylo nie nadrabianie zaleglosci, a raczej przyjemnosc i
                    terapia - wywolanie @.
                    na razie cisza...troche zaczelo mnie pobolewac podbrzusze...
                    jak nie dostane, to jutro znow terapiasmile
                    • ata76 Re: ja tez jestem 05.06.05, 22:11
                      no u mnie to było nadrabianie zaległości połączone z przyjemnością wink takie dwa
                      w jednym smile

                      a jeśli chodzi o wywołanie @, to dobrze że chociaż ta terapia jest przyjemna,
                      bo sama @, to niestety nie bardzo
                      • ata76 Re: ja tez jestem 05.06.05, 22:22
                        no tak Magda, mnie straszyła że nie dam rady na dwa fronty, a tera uciekła sad
                        • cytrusowa Re: ja tez jestem 05.06.05, 22:27
                          nie, no jestem. na tv polonia piekny koncert, pod patronatem Anny Dymnej
                          • ata76 Re: ja tez jestem 05.06.05, 22:38
                            u mnie niestety tv w innym pokoju, więc nie mam możliwoci zerkać, bo musiałabym
                            latać między pokojami sad
                            • ata76 Re: ja tez jestem 05.06.05, 22:39
                              ale za to na szczęście mogę sobie włączyć chociaż muzykę na komputerze i
                              posłuchać.......i już się zaczynam martwić, że jutro do pracy trzeba iść sad((
                              • cytrusowa Re: ja tez jestem 05.06.05, 22:43
                                ehhh, ja ze musze isc do szkoly jutrosad
                                jakos mi sie nie chce...a poza tym zimno i wietrznie - az sie nie chce
                                wychodzic z domu. i tak ma byc caly tydzien: zimno, szaro i nijako...
                                • ata76 Re: ja tez jestem 05.06.05, 22:46
                                  w kwestii pogody to nie wiem co to się dzieje...czy kiedyś lato przyjdzie na
                                  dłużej do nas???

                                  liczyłam na to, że trochę słońca nam przywieziesz ze sobą.....ale u Was też nie
                                  lepiej ......ehhhhh
                                  • ata76 Re: ja tez jestem 05.06.05, 22:51
                                    na mnie już czas...koniec weekendu i leniuchowania sad(((

                                    kolorowych snów i do jutra!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                  • cytrusowa Re: ja tez jestem 05.06.05, 22:52
                                    ba!!!
                                    no ja tez taką mam nadzieje, bo na plaze chce pobiegac, albo i powygrzewac sie
                                    w sloneczku!
                                    a nie moknąc, bo kto to lubi...nikt tego nie lubi, kurka wodna.
                                    dobra, ide sie myc i lulu, bo rano znow ciezko mi bedzie wstawac.

                                    to do jutra po południusmile albo i wczesniejsmile
                                    karaluchy pod poduchy!
                                    cmok
    • kajusiakoscierzyna Re: Witam Was 07.06.05, 17:27
      Błągam Was- pomóżcie! nie moge zajsc w ciaze!mam jesdno pytanie:czy to prawda
      ze po peknieciu torbiela jajnika mozna najszybciej zajsc w ciaże?
      • ata76 Re: Witam Was 07.06.05, 19:09
        Kajusio, niestety nie potrafię odpowiedzieć na Twoje pytanie,, ale proponuję
        zadać je w osobnym wątku, na pewno odezwą się dziewczyny, które będą potrafiły
        udzielić odpowiedzi na to pytanie!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja