nie wiem jak Wy, ale ja jestem dziś zadowlona:))))

08.06.05, 08:20

    • pszczolaasia Re: nie wiem jak Wy, ale ja jestem dziś zadowlona 08.06.05, 08:21
      moja beta spadłasmile)) tralllalllaaa... i wczoiraj bylo tralalllaaallaasmile)))
      • agabilinska2 Re: nie wiem jak Wy, ale ja jestem dziś zadowlona 08.06.05, 08:25
        no cóż ja dzisiaj też jestem zadowolona, raczej, tempka ładnie skoczyła do
        36,95 i nie wygląda to już tak najgorzej, ale raczej szanse na dzidzi marne!
        ale zawsze są!
        pszczóło nie rozumiem - to dobra wiadomość , że beta spada /przepraszam , ale
        nie sledze bardzo pilnie waszych rozmów/ - nie chce byc wścipska ,
        no i w końcu słoneczko wyszło!smile
        • pszczolaasia Re: nie wiem jak Wy, ale ja jestem dziś zadowlona 08.06.05, 08:45
          Aguś to dobrze, bo jestem ww trakci ciąży pozamacicznej, ktora się rozchodzi
          własnie, i po wczorajszym badanku okazało się, ze beta spada, więc zostalo mi
          jeszcze tylko 518 do końca tego czegoś co było moją wymarzoną ciążą.... i będę
          mogła zastanowić się co dalej. także Agus jestem jedyna na tym forum, co się
          cieszy, że bata spada...ironia losu co?
          • agabilinska2 pszczółko nie jedyna! 08.06.05, 08:50
            pszczółko wyobrax sobie , że nie jeedyna! ja jak sie dowiedziałam, że poroniłam
            to sie modliłam żeby beta szybko spadła do 2, bo tak to chcieli mi zabieg
            robić, na który sie nie zgodziłam! także ciesze sie z tobą bo wydaje mi sie że
            cie rozumiem ,trzymam kciuki!
            • tromysza Re: pszczółko nie jedyna! 08.06.05, 12:32
              Boże, pszczoła... ja dopiero teraz zrozumiałam. Ty cały czas miałas ciążę
              pozmaciczną? Boże, ja nic nie wiedziałam. głupoty Ci swoje pisałam, a Ty tego
              słuchałaś i jeszcze mnie pocieszałaś. Ale jestem głupia egoistka
              • pszczolaasia Re: pszczółko nie jedyna! 08.06.05, 13:02
                zara ci skroje tyłek za gupie pomysły!!!!!!!!!!! no coś ty Tromysz!!!!!!! nie
                mysleć mi tu o bzdurach tylko o dzidzi!!!!!!!! ściskam smile))))))
      • sabi35 Ja też 08.06.05, 08:44
        Super! U mnie było też tralalllaaallaa smile))))))))
    • pszczolka2 Re: nie wiem jak Wy, ale ja jestem dziś zadowlona 08.06.05, 08:41
      Witajsmile
      Ja tam prawie zawsze jestem zadowolonasmile
      Teraz odpoczywm sobie jeden miesiąc od Kliniki i czuje się o niebo lepiej, zero
      leków, monitoringów itd... Ciesze się bardzo, bo mam wesele kuzynki, na którym
      chcę się dobrze bawić, a nie być po IUI i siedzieć patrząc w sufit hihihi.
      Na początku lipca idę do dr. przebadać się, a potem na wakacje i kto wie, może
      naturalnie się uda...?

      Pozdrawiam,Ola
      36 cykl = 3 lata starań
      "wierze, że się uda i (nigdy) nie jest za późno"
      • ata76 Re: nie wiem jak Wy, ale ja jestem dziś zadowlona 08.06.05, 08:43
        no proszę ile zadowolonych dziewczyn!!!!!

        ja trochę mniej jestem zadowolona, ale u mnie to norma sad
        • agabilinska2 Re: nie wiem jak Wy, ale ja jestem dziś zadowlona 08.06.05, 08:47
          dziewczynki kochane lato prawie za pasem trzeba sie cieszyć, a i urlop juz
          zaczyna pukać... jak miłosmile
          pszczółko ja tez ide na wesele, ale w sierpniu , jest dla mnie tym wazniejsze ,
          że to moja siostra, jedyna, wychodzi za mąż i póki co szykuje mi sie
          swiadkowanie /no chyba , że bede w ciąży to odmówie - troche przesądna
          jestemsmile/ i ciesze sie , że masz w sobie tyle otymizmu, ktorym wszystkich
          zarażaszsmile dziekuję!
          • pszczolka2 Re: nie wiem jak Wy, ale ja jestem dziś zadowlona 08.06.05, 09:05
            Ja też świadkowałam siostrze mojej dwa lata temu, sporo pracy przy tym było, bo
            świadek okazał się do bani hihihi. A co do mojego optymizmu, przesyłam troszke,
            bo czasami mam go dosyćsmile Tobie również, życzę wspaniałej zabawy.

            Pozdrawiam,Ola
            36 cykl = 3 lata starań
            "wierze, że się uda i (nigdy) nie jest za późno"
      • pszczolaasia Re: nie wiem jak Wy, ale ja jestem dziś zadowlona 08.06.05, 08:46
        no tego Ci Pszczółko zyczęsmile)))) powodzonka i miłej zabawysmile))))
        • pszczolka2 Re: nie wiem jak Wy, ale ja jestem dziś zadowlona 08.06.05, 09:07
          Dziękuje moja imienniczko nickasmile

          Pozdrawiam,Ola
          36 cykl = 3 lata starań
          "wierze, że się uda i (nigdy) nie jest za późno"
          • sabi35 Re: nie wiem jak Wy, ale ja jestem dziś zadowlona 08.06.05, 09:09
            A co tam u ciebie słychać? Długo cię nie widziałyśmy!
            • pszczolka2 Re: nie wiem jak Wy, ale ja jestem dziś zadowlona 08.06.05, 09:20
              Sabi, bo Ja to taka cicho-ciemna jestem, codziennie zaglądam, ale mało się
              odzywam, obiecałam mężowi, że dam sobie luzu tz: odpoczynek od forum i bociana,
              jak na razie dotrzymuje słowa, choć dzisiaj mam ochote posiedzieć sobie
              troszke. Sama sobie się dziwie, że potrafie wytrwać w jakimś tam postanowieniu
              hihihi. Co do moich starań to wciąż do przodu, ale niestety bez efektów, jednak
              nie załamuje się, kiedyś musi się UDAĆsmile

              Pozdrawiam,Ola
              36 cykl = 3 lata starań
              "wierze, że się uda i (nigdy) nie jest za późno"
              • pszczolaasia Re: nie wiem jak Wy, ale ja jestem dziś zadowlona 08.06.05, 09:23
                jak mówi moja koleżanka no ba!!!!! jak nie jak taksmile)))) musi się udać i tyle!!!
          • pszczolaasia Re: nie wiem jak Wy, ale ja jestem dziś zadowlona 08.06.05, 09:25
            alesz proszszsz...cała przyjemność po mojej stroniesmile)))
            • cytrusowa czesc, czesc 08.06.05, 09:29
              kochane

              a co to za syfiasta pogoda wy mi powiedzcie...
              • pszczolaasia Re: czesc, czesc 08.06.05, 09:35
                u nas jest słonko, tyle, ze zimno nieprzyzwoicie...
                • sabi35 Re: czesc, czesc 08.06.05, 09:37
                  To się nazywa po niemiecku "Schafskälte" i podobno jest normalne o tej porze
                  roku. Jak pamiętam, prawie zawsze o tej porze jest bardzo zimno. A po polsku
                  czy to nie "Zimni ogrodnicy"? U nas na szczęście piękne słoneczko (i zimno smile.
                  • cytrusowa sabi 08.06.05, 09:41
                    zimni ogrodnicy chyba byli w maju...juz nie wiem, nie pamietam. ale faktycznie
                    cos takiego jest. zimni ogrodnicy tro chyba na Zofii i to jest w polowie
                    maja...ale nie jestem pewna, niech mnie ktoras wyprostuje, jak wie...

                    ale slyszalam sabi, ze tu ma byc upalne lato, takie kolo 40 - Marcin takie
                    przezyl dwa lata badz trzy temu i mowil, ze tot ragedia byla...

                    a ciekawe co zapowiadają w Polsce, a konkretnie dla Trojmiasta.
                    Pewnie to lato znow bedzie pod koniec lipca i w sierpniu...
                    • sabi35 Re: sabi 08.06.05, 09:51
                      Dwa lata temu (2003) jak zaczęło świecić słonko w lutym to przestało w
                      listopadzie. Upał był od kwietnia do września. Ja wyglądałam jak mulatka bez
                      zbytniego wysilania się. Uwielbiam takie lata.
                      • cytrusowa Re: sabi 08.06.05, 09:55
                        o tak, to bylo to lato, task, tak.

                        pszczola - wiem o Arce, wiem - mam kontakt z kumplem, wiec na bierząco mnie
                        informuje. Jesscze zanim zamieszkalam z Marciknkiem razem i spotykalismy sie na
                        tzw. odleglosc, to z tymze wlasnie kolegą chodzilam na mecze ale dla odmiany
                        rugbywink Wiec nikomu nie mow, ze zdradzilam Gdansk dla Gdyni, bo ja tak i
                        jednym i drugim kibicujesmile
                        • pszczolaasia Re: sabi 08.06.05, 10:07
                          kiedyś na rugby też chodziłam, ale znudzilo mnie.... bo do dziś nie kumam o co
                          tam biegasmile))) noga jest prosta, ale rugby...może żebym częściej chodziła, to
                          kto wie...
                          • sabi35 Re: sabi 08.06.05, 10:11
                            A już miałam napisać że mój facet w to grał, a on grał przecież w baseball!
                            • pszczolaasia Re: sabi 08.06.05, 10:12
                              to następna rzecz ktorej nie kumam kompletnie...ale ja jestem zwykła gupia
                              Pszołasmile)))))
                              • sabi35 Re: sabi 08.06.05, 10:16
                                Ja nie twierdzę że ja kumam, wprost przeciwnie. Pewnie też jestem głupia (nawet
                                o mały włos pomyliłabym baseball z rugby wink
                                • pszczolaasia Re: sabi 08.06.05, 10:19
                                  się wcale tobie nie dziwięsmile)))))) mężczyźni i ich gierki....
    • tola79 Re: nie wiem jak Wy, ale ja jestem dziś zadowlona 08.06.05, 08:44
      A mnie jest zimno, buuuuuuuu
      Gdzie ten czerwiec się podział?
      Najchętniej dałabym nura pod koc i pochrapała trochę
      Buźka kobitki kiss
    • annalalik Dzień Dobry 08.06.05, 08:47

      • pszczolaasia Re: Dzień Dobry 08.06.05, 08:55
        sześćsmile
        • cytrusowa Elo 08.06.05, 09:13
          dziewczęta, milego dnia wam zycze

          Pszczola, no niech juz ci szybciutko spada do konca ta beta - dobrze idziesmile
          • sabi35 Re: Elo 08.06.05, 09:14
            Witam, ty masz dziś wolne a ja mam angielski w samo południe wink
        • asiulka1976 witojcie :O) 08.06.05, 09:14
          U mnie tez usmiech na twarzy po tralala lala zawsze takowy jest hiihhii
          Zaraz sie szykuje na rozmowe uncertain wole byc sekretarka meza a tak jak znajde
          prace bede i sekretarka,zona i pracownikiem jakiejs firmy eehhh i znow po 12
          godz mnie w domu niebedzie eehhh no zobaczymy jak na rozmowie. W szoku bylam bo
          przedwczoraj CV wyslalam (a wysylam sporadycznie) i juz zadzwonili w sprawie
          spotkania hhmm
          Jutro jade w koncu do opery po stroj do stylizacji surprised)
          • ata76 Re: witojcie :O) 08.06.05, 09:19
            Asiulek, tera to nie wiem, czy życzyć Ci powodzenia, czy jednak
            nie.....hmmmmm...niech będzie tak jak sobie tego życzysz
          • sabi35 Re: witojcie :O) 08.06.05, 09:21
            No i dobrze. Lepiej że będziesz sekretarką gdzie indziej, a w domu kochanką i
            kobietą tajemniczą. Trzymam kciuki.
            • pszczolaasia Re: witojcie :O) 08.06.05, 09:24
              tralalaalllaa się udało mówisz...no to cóżsmile)))) a śmiej się jak
              najczęściejsmile)) a w sprawie pracy, powiem tak jak Ata, neich się dzieje to co
              ty kceszsmile))
              cześć Cytruśsmile)))
              • asiulka1976 Re: witojcie :O) 08.06.05, 09:39
                Sabi sekretarka to ja jestem tylko dla meza ;o) a tak normalnie to
                przedstawicielem handlowym lub stylista-wizazysta (za miesiac) i w tych
                zawodach czasem szukam pracy bo co prawda w domu jest duzo do roboty i
                papierzyska meza do wypelniania,zusy srusy urzedy itp no i czasem szef
                przyjedzie i trzeba mini zalozyc i ponczoszki bo to stroj roboczy ;o)
                (dla jasnosci szefem teraz jest moj maz)no i nadgodziny hihihihiihii
                Jak bylam przedstawicielem to pracowalam po 12 godz ciagle za kierownica
                (uwielbiam) ciagla uzerka i namawianie ludzi ktorzy musza sie zgodzic no bo jak
                inaczej hiihhihii ale lubialam ta prace surprised) dlatego ciagnie mnie jak diabli i
                wiem ze jesli znajde i zajde w ciaze bo staran nie przestane to bedzie
                kiebsciutko bo pewno od razu L4 i pewno problemy z nowym pracodawca eehhh
                • sabi35 Re: witojcie :O) 08.06.05, 09:45
                  Po co masz się martwić o starania? Jak cię przyjmą, to weź, i zobaczysz, że
                  zaraz przestaniesz myśleć o staraniach. I wtedy natura się postara za ciebie,
                  nawet nie będziesz wiedziała kiedy. Ja też miałam do lutego prace na czas
                  określony bez możliwości przedłużenia (tylko na czas nieokreślony). Już w
                  październiku zaczęłam się martwić co zrobię jak ciąża itp. A tu jak narazie w
                  ciąży nie jestem a z pracy jestem bardzo zadowolona i mam własne pieniążki,
                  własne życie i satysfakcję (bo jednak zatrudnili mnie na stałe). Zobaczysz, nie
                  rób nic z myślą o ciąży, tylko o sobie. Ja cię proszę.
                  A dlaczego masz iść na zwolnienie z racji ew. ciąży???
                  • cytrusowa Re: witojcie :O) 08.06.05, 09:46
                    ahh, wy se tak o tej pracy gadacie...czuje troche zazdroscisad

                    no ale nic, nie bede smecic, poprzygladam sie tylko dyskusjismile
                  • asiulka1976 Re: witojcie :O) 08.06.05, 10:00
                    Powiem Wam tak w poprzedniej pracy na koniec roku mowiono ze beda ostre
                    zwolnienia wszyscy wiedzili ze kazdego PH zwolnia bo firma idzie do sprzedazy a
                    kupuje ja inna ktora ma wlasnych PH no i tak z poczatkiem stycznia dostalismy
                    wypowiedzenie a ja w polowie stycznia dowiedzialam sie o ciazy surprised) ale bylam na
                    dzialalnosci wiec poszlam na L4 bez jakis nerwow czy cos (mozemy sobie pozwolic
                    na to zeby tylko M zarabial) no i starcilam ta ciaze w marcu :o( Wiecie co
                    ciaza to nie choroba ale ja wiem jak ja potrafie sie wczuc w prace moja i
                    ciagla jazda autem od razu poprosze o L4 bez gadania. Jak sobie pomysle ze
                    jadlam w KFC sikalam na stacjach bo przeciaz w aucie nie ma wc to wole w ciazy
                    w domku posiedziec surprised)
              • tola79 Re: witojcie :O) 08.06.05, 09:40
                Asiulka, czym,am kciuki, żeby było, jak chcesz smile))
                U mnie wyłazi słońce, jest nadzieja, że Tola nie zemrze dziś pod biurkiem z
                zimna smile
                • asiulka1976 Re: witojcie :O) 08.06.05, 09:42
                  Tak a zima zapowiadali w maju i czerwcu nawet po 35 stopni chyba w afryce
                  hiihhii
                  • tola79 Re: witojcie :O) 08.06.05, 09:45
                    ja ciepłolubne zwierze jestem, lubie,jak mnie słonko po tyłku głaszcze, oj
                    lubie smile)) a tu zimnica taka
                    i truskawek mi sie chce, dziewczyny
                    wczoraj wciagnęłam pół łubianki i ciagle myślę o tym drugim pół smile)
    • asiulka1976 ania 08.06.05, 09:40
      Ty gdzie kobitko ??????
      • annalalik Re: ania 08.06.05, 09:45
        Jestem - sobie jadłam śniadanko i rozmawiałam z mężem na gg. No i sie na
        weekend umawiałam bo coś ostatnio nie potrafie wysiedziec w domu. Chyba za
        długo jestem bez pracy... nawet maz zauwazył że mnie nosi. W niedziele moze
        Niteczka przyjedzie a na piatek i sobote do szwagrów chyba pojade.
        • pszczolaasia Re: ania 08.06.05, 09:49
          a pewno wyjedź sobiesmile))) dobrze ci to zrobismile))ja tez zamierzam aktywnie
          łiekend spędzić- pojexdzimy sobie na rowerku,,, no i w sobotę wielkie
          wydarzenie Pomorza!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Arka dostała się do I ligi, więc cza
          iść na ostatni mecz sezonusmile)) znaczy ja muszę iść, Pan każe i z przyjemnością
          sobie pójdę... polecam ta metodę na stresa- tam się można tak
          wywrszeszczeć..Tomuś zawsze zachrypnięty przychodzi z meczu i nawalony swoją
          drogą.. ale to nie o to chodzi...
          Cytruś jeśli chodzi o pogodę to nie mam pojęcia...może Ata coś wie...
          • annalalik Re: ania 08.06.05, 09:57
            nie wiem czy dobrze mi wyjazd zrobi (mozliwosc spotkania tesciowej 75% - niby
            wyjezdza ale dopiero w piatek wieczorem). Poza tym calkiem dobrze sie czuje
            tylko jakos niemoge na tyłku usiedziec. Cud ze jeszcze przed kompem jestem...
          • asiulka1976 Re: 08.06.05, 10:02
            Lechia bialo zieloni surprised))

            To do pszczoly ;o)
            • pszczolaasia Re: 08.06.05, 10:13
              a krzycz sesmile))))))) i tak Cię tofamsmile)))))))))
        • bania79 cześć kobitki! 08.06.05, 09:54
          U mnie tez pogoda pod psem! Byliśmy wczoraj na kolacji w takiej super
          rokmatycznej restauracji i torcik pyszny truskawkowy dostałam!
          Mniam
          • annalalik Re: cześć kobitki! 08.06.05, 09:59
            Czesc Banieczko
            • asiulka1976 Re: cześć kobitki! 08.06.05, 10:03
              6
              • asiulka1976 o nieeeeee 08.06.05, 10:05
                nitka do ani jedzie a my kurka tyl czasu i nic !!! ata pszczola i to raz, raz
                na sobote do bacówki w sopocie Was zapraszam !!!!!!!!!!!!!!!!! na 21-sza !!!
                i bez gadania mi ze nie ma czasu czy co tam innego !!!
                • pszczolaasia Re: o nieeeeee 08.06.05, 10:15
                  no ja nie mogie, bo na mecz idę, a potem jest impra na stadionei, kumasz zespół
                  robi impręsmile))))))) a Ata jedzie do teściowej więc.... ciężko będzie
                  tera...zresztą powiem Ci nszczerze, ze już jesteśmy zmówione na początek lipca,
                  z Cytrusią i Jagodą...więc poczekamy jeszcze trochę co?
                  • asiulka1976 Re: o nieeeeee 08.06.05, 10:17
                    no tak a ja nic nie wiem o spotkaniu surprised(
                    • pszczolaasia Re: o nieeeeee 08.06.05, 10:18
                      no bo wtedy byłaś chiba na weselu, no ale jak by to było,żebyś nei wiedziała..
                      przecież byśmy Cię poinformowały smile))) przecież nie mogloby tak być, żeby cie
                      nie byłosmile))
              • bania79 Re: cześć kobitki! 08.06.05, 10:06
                a tak w ogole, to mój FF określił dzień owu i dziwne, bo nie było go wtedy co
                tak mnie jajniki bolały, tylko wcześniej...
                zresztą zobaczcie:
                www2.fertilityfriend.com/home/b241b
                • sabi35 Re: cześć kobitki! 08.06.05, 10:08
                  Przecież FF nie wie kiedy masz naprawdę owu, tylko wylicza jakąś tam średnią.
                  No i przy takich wykresach nikt nie wie, kiedy owu była (bo temp wzrasta 2-3
                  dni), najwiarygodniejsze są chyba obserwacje szyjki.
                  • bania79 Re: cześć kobitki! 08.06.05, 10:11
                    taaaa, obserwacje szyjnki powiadasz... Narazie sobie to odpuszczę. Ten cykl
                    ostatni raz mierzę tempkę, od następnego idę na żywioł i już się nie będę
                    przejmować. Nie warto! I tak nie mam na to większego wpływu.
                    A teraz sobie melisę wypiję i kanapkę wciągnę. Już tydzień kawy nie piję,
                    szokos!
                    • sabi35 Re: cześć kobitki! 08.06.05, 10:15
                      No i bardzo dobrze! Ponieważ ja miałam i mam do dzisiaj trochę bardziej lub
                      mniej nieregularne cykle, jedyne co robię, to sobie czasem poobserwuje tę
                      szyjkę (ale bez stresów), żeby wiedzieć kiedy mam się spodziewać okresu. Ale na
                      to potrzeba trochę doświadczenia, fakt. Jakbym miała regularne, to pewnie bym
                      nic nie robiła, tylko teścik po tygodniowym opóźnieniu wink))
                • annalalik Re: cześć kobitki! 08.06.05, 10:11

                  Ufaj organizmowi - jesli jajniki bolały Cię to mogl byc to znak owulacji, albo
                  juz ranki po peknietym jajeczku. Wg śluzu to owu miałaś 14 - 15 dc - FF to
                  tylko program najbardziej sugerujacy sie tempka. Wazne ze owu byla kiss
                • asiulka1976 baniu 08.06.05, 10:16
                  Ja tak na 100% nie wierze FF sprawdzam szyjke sluz itp
                  Zmiana sluzu na gorszej jakości nastepuje po owulacji (bo spadaja
                  estrogeny, a progesteronu jeszcze nie ma najwięcej, ale jesli sluz
                  zmienił sie radykalnie, to znak, że progesteron jest w dużej ilości).
                  W okresie największej płodności szyjka jest bardzo wysoko i
                  prawie przepuszcza opuszke palca (dosłownie mozna w nią włożyć
                  opuszkę).jesli zamyka się i zmienia bardzo powoli, to znak, że
                  progesteronu jest niewiele, albo w ogóle...
                  • sabi35 Re: baniu 08.06.05, 10:19
                    U mnie jest inaczej. Szyjka podnosi się i zamyka zaraz po owu i wtedy odrazu
                    zmienia się śluz. Dopiero jakieś tydzień po owu zamienia się na taki podobny do
                    płodnego. Kilka dni przed owu jest nisko, miękka i lekko otwarta.
              • tola79 Re: cześć kobitki! 08.06.05, 10:07
                Podchodzi facet do kiosku Ruchu i prosi o paczkę fajek. Kioskarka mu podaje.
                On patrzy, czyta: UWAGA! PALENIE TYTONIU POWODUJE IMPOTENCJĘ.
                Facet oddaje fajki i mówi:
                - Pani mi da takie z rakiem.

                • pszczolaasia Re: cześć kobitki! 08.06.05, 10:20
                  dobre, dobre..... Toluś ja tez lubię tyłek sobie grzać zwłaszcza na plazy w
                  Dębkachsmile))) ło matko...uwielbiamsmile))) dla mnie lato cale mogloby być upalnesmile))
    • annalalik Lewa 08.06.05, 10:12
      • bania79 Re: Lewa 08.06.05, 10:40
        a a props spotkania, to powiem Wam, że ja mam znajomych w Gdyni i raz juz u
        nich byłam, więc kto wie... może się na wakację wybiorę znowu!!
        • pszczolaasia Re: Lewa 08.06.05, 10:47
          no to nie daj się prosić i wiesz już iiedy mamy zlot- początek lipca robim
          sabatsmile)))))))))
    • jedna_chwilka 10 dniowa pogoda dla Gdanska 08.06.05, 10:48
      www.weather.com/activities/travel/businesstraveler/weather/tenday.html?locid=PLXX0005&from=36hr_topnav_business
      • pszczolaasia Re: 10 dniowa pogoda dla Gdanska 08.06.05, 10:50
        sześćsmile))))
      • pszczolaasia Re: 10 dniowa pogoda dla Gdanska 08.06.05, 11:05
        bejb.... alesz mi pogode na łikend wysłałaś..... no nic to weźmiem na mecz
        parasolesmile)))
    • jedna_chwilka dla Wrocławia 08.06.05, 10:50
      www.weather.com/activities/travel/businesstraveler/weather/tenday.html?locid=PLXX0029&from=36hr_topnav_business
    • jedna_chwilka dla Krakowa 08.06.05, 10:51
      www.weather.com/activities/travel/businesstraveler/weather/tenday.html?locid=PLXX0012&from=36hr_topnav_business
      • annalalik Re: dla Katowic? 08.06.05, 10:51
        Jagoda kiss
    • jedna_chwilka dla Katowic, bo nie ma Chorzowa 08.06.05, 10:51
      www.weather.com/activities/travel/businesstraveler/weather/tenday.html?locid=PLXX0010&from=36hr_topnav_business
      • pszczolka2 Re: dla Katowic, bo nie ma Chorzowa 08.06.05, 10:53
        Wielkie dzięki, przyda się, zwłaszcza pogoda weekendowasmile

        Pozdrawiam,Ola
        36 cykl = 3 lata starańsmile
        "wierze, że się uda i (nigdy) nie jest za późno"
      • annalalik Re: dla Katowic, bo nie ma Chorzowa 08.06.05, 10:54
        Tofam Cie kiss
        • annalalik Re: dla Katowic, bo nie ma Chorzowa 08.06.05, 10:55
          Jak bedzie lało jak zapowiadają to Niteczka raczej pewnie nie przyjedzie sad
        • jedna_chwilka Sześć Moje Wy Ulubieniece :)) 08.06.05, 10:55
          • bania79 Re: Sześć Moje Wy Ulubieniece :)) 08.06.05, 10:57
            Cześć Jagódko! No nędzna pogoda nędzna...
            A mówilam wam, że w sobotę mam zjazd absolwentów w moim LO? Aż się boję, ale
            idę co mi tam! No niektórych 7 lat nie widziałam więc trochę szokos będzie!
            Pożyjemy zobaczymy...
            jak się dzisiaj miewasz Jagoda?
            • ata76 Re: Sześć Moje Wy Ulubieniece :)) 08.06.05, 11:16
              witam wszystkie "niepowitane"!!!!

              w kwestii pogody, to powiem Wam, coś co jest na 100 % pewne, a mianowicie:
              POGODA BĘDZIE ALBO JEJ NIE BĘDZIE...tak mawiąją najstarsi górale i nigdy się
              nie mylą!!!!

              w kwestii spotkania, to Asiulka, jakżeby miało ono odbyć się bez Ciebie...nie
              ma w ogóle takiej możliwości!!!!!

              Bania, teraz to koniecznie musisz zawitać do Gdyni, koniecznie na zlot!!!!!!

              A Jagoda...właśnie...myślisz już o weekendzie w Trójmieście?????
              • annalalik Re: Sześć Moje Wy Ulubieniece :)) 08.06.05, 11:20
                Szkoda ze mnie na zlocie nie bedzie eh
                • ata76 Re: Sześć Moje Wy Ulubieniece :)) 08.06.05, 11:26
                  Ania, zawsze możesz przyjechać!!!!!!!

                  zaproszenie jest otwarte dla każdej!!!!!!!
                  • annalalik Re: Sześć Moje Wy Ulubieniece :)) 08.06.05, 11:30
                    Alez ja to wiem Atuniu! Tylko wiesz - maz ma urlop w 2 pol lipca wiec razem nie
                    da rady. Troche sie jednak do Was jedzie a ja jakos boje sie sama pociagiem w
                    taka droge... za duzo sie nasluchalam o tym co sie dzieje. No ale pomysle. No i
                    nocleg.. no ale to zawsze sie da jakos zorganizowac.
                    • jedna_chwilka jak mam nie myśleć jak myślę 08.06.05, 11:33
                      zwoje mi pozwalajo smile
                      jeszcze nie wymysliliśmy nic z noclegiem ale w razie co Stary będzie pijane zwłoki targał na barach smile
                      • annalalik Re: jak mam nie myśleć jak myślę 08.06.05, 11:37
                        kiss
                      • ata76 Re: jak mam nie myśleć jak myślę 08.06.05, 11:40
                        Jagoda, Twoja postawa mi się podobywuje....grunt to pozytywne nastawienie, a
                        reszta da się jakoś zorganizować!!!
                    • ata76 Re: Sześć Moje Wy Ulubieniece :)) 08.06.05, 11:35
                      fakt, trochę trzeba do nas jechać, ale Ania pomyśl o tym, co potem by się
                      działo!!! Czysta niczczym nie zmącona przyjemność przebywania z
                      koleżankami smile)))i zoboczenia się tak na "żywo" i porozmawiania tak na "żywo"
                      • annalalik Re: Sześć Moje Wy Ulubieniece :)) 08.06.05, 11:38
                        Wiem Atko - byłoby super. Tylko ze szkoda ze tak daleko kurka no sad
    • annalalik Porządkuję :) 08.06.05, 12:16
      • tola79 Re: Porządkuję :) 08.06.05, 12:39
        Nie wiem, jak wy, ale ja zaraz chyba walnę nosem o blat biurka, normalnie
        odpływam
        Nie wiem, czy przez pogodę, bo leje właśnie, czy ogóle jeste coś
        przytrzaśnięta, chyba jedno i drugie
        Dobra, nie marudzę, chyba bez kawy sie jednak nie da....
        • pszczolaasia do śmiacia 08.06.05, 13:03
          > > > Ruski mafioso wybrał się na ryby i jak to ruski mafioso miał, ze
          > dwa złote
          > > > łańcuchy (po pół kilo każdy) na szyi, na każdym palcu złoty
          > sygnet, a w kieszeni gruby rulon dolarów - oczywiscie same setki.
          > Wziął ze sobą trzy flaszki. Zimno było więc obrócił je po kolei.
          > Oczywiście upił się i usnął. Budzi się, a tu nie ma łańcuchów,
          > sygnetów, ani dolarów. Zadzwonił z komórki po swoich ludzi i nie
          > mineło pół godziny, a podjechały cztery czarne mercedesy, w każdym
          > po pięciu ludzi, wszyscy z kałachami. Stwierdzili, że to
          > najprawdopodobniej ktoś z okolicznej wsi obrobił szefa. Wpadają do
          > wsi i pytają o sołtysa. Ktoś z miejscowych wskazał dom pośrodku wsi.
          > Wpadaja do sołtysa, a tam na ganek wychodzi facio w kufajce, na szyi
          > ma dwa złote łańcuchy, na każdym palcu sygnet, a z kieszeni kufajki
          > wystaje mu rulon 100 dolarówek. Przeładowali broń i pytają skąd to
          > wszystko ma. Sołtys mówi:
          > > > - No nie uwierzycie chłopaki. Idę sobie przez las z psem na
          > spacerze, a tu nad brzegiem jeziora leży jakiś facet, w trupa pijany
          > i ma to wszystko przy sobie. No to go obrobiłem, na koniec zerżnąłem
          > w dupe i poszedłem do domu.
          > > > Chłopaki patrzą pytajacym wzrokiem na szefa. Szef podchodzi do
          > sołtysa, przygląda się chwilę błyskotkom i mówi:
          > > > - To nie moje.
          >
          • tromysza a dlaczego asia smutna? 08.06.05, 13:09
            to pytanie odnośnie postu Pszczoły na wątku mym.
            • pszczolaasia Re: a dlaczego asia smutna? 08.06.05, 13:16
              Aniele ja nie jestem smutnasmile)))) jestem jak zwykle poszczelonasmile)))))))
              Jagoda nie kce do nas zaglądać chyba i się martwię tym po prostu.... ale mam
              nadzieję, że jednak zajrzy... trochę zagląda, ale za mało jak dla mnie i
              dlatego trochę smutkuje sobie... a z tą Francją, to ja Ci powiem, że nasza
              Kruszynka była to może Ci powie jak to tam wyglądało z tymi podróżami... a
              jesli chodzi o to czy normalna, czy nienormalna, to weś mnie nie
              rośmieszaj...oczywiście, że normalna, ten strach nas do końca życia nie opuści,
              cza się nauczyć z nim żyć i tylesmile)))))
          • bania79 Re: do śmiacia 08.06.05, 13:10
            a juz miałam powiedzieć, że tak jak Tola wymiękam ze spacia, ale po
            przeczytaniu tego dowcipu się obudziłam! Dzięki Pszczoła!
            a wiecie, zamiast kawy piję Danvivę! dzisiaj jabłkowa... działa mi chyba na
            psychę, więc jest ok!
            Strasznie się werwiłam chwilkę temu, ale już lepiej więc nie będę wchodzić w
            szczegóły! w spokoju sobie popracuję...
            • tromysza Re: do śmiacia 08.06.05, 13:14
              mam nadzieję, że nie przeze mnie sad jeśli tak- to znikam. W każdym razie nie
              chciałam powiedzieć nic niestosownego.
              • pszczolaasia Re: do śmiacia 08.06.05, 13:17
                Tromysz ja Cię proszę!!!!!!!!!!!!!!
                • tromysza Re: do śmiacia 08.06.05, 13:24
                  Asiu, nie bądź smutna. Wiem, że to głupie, nie no bezsensowne, ale móc zajść to
                  już bardzo dużo. To oczywiście cię nie pocieszy, bo jak ma- ale ja najbardziej
                  się bałam, że nie mogę zajść. A jak już zaszłam i się nie udało- to było
                  okropne, ale już w głębi duszy wiedziałam, że się uda. Wydaje mi się, że po
                  prostu się odblokowałam. Bo ja od początku ubzdurałam sobie, że jakiś mam z tym
                  problem. To było jak samospełniające sie proroctwo.
                  • tromysza jeśli teraz zajdziesz... 08.06.05, 13:26
                    a na pewno stanie się to niebawem. będzie wszystko dobrze, zobaczysz. Zresztą
                    wszystkie z tego wątku zaciążą. Z naszego nie udało się jeszcze tylko trzem.
                    Trochę to trwało i pewnie potrwa, ale myślę, że do października się uda. I
                    zamknięmy "Tromysza i spółka" w statystycznym roku.
                    • sabi35 Re: jeśli teraz zajdziesz... 08.06.05, 13:34
                      A wiesz, ja wolę myśleć też o ewentualności, że się nie uda i nie wiążę tego z
                      pesymizmem. Po prostu, trzeba też mieć w życiu wariant na stan bez dziecka. Bo
                      właśnie to oznacza dla mnie prawdziwe wyluzowanie się.
                      • pszczolaasia Re: jeśli teraz zajdziesz... 08.06.05, 13:37
                        taaaaa, tylko ciężko się z tym wariantem jednak pogodzić.... jakoś...mimo, że
                        ja staranka odłożyłam na bok na razie, ale wiesz...chciałabym mieć coś, lub
                        kogoś tak do głębi mojego i Tomka...jak ty "bezzębną".... wiesz o co chodzi?
                        • sabi35 Re: jeśli teraz zajdziesz... 08.06.05, 14:24
                          Wiem, ja nie mówię, że się z tym trzeba pogodzić, tylko że trzeba mieć taką
                          opcję (która na szczęście w większości przypadków jest nieużyteczna).
                          Powiem tak, trzeba walczyć i mieć nadzieję, ale starać się kiedy się nie udaje
                          mimo to widzieć jakiś sens i przyszłość w życiu. I mieć odwagę powiedzieć stop.
                          Dla jednych to będzie inseminacja, dla innych in-vitro, dla jeszcze innych
                          adopcja. Ale to już kwestia osobista.
                          Sama zastanawiałam się nad takim wariantem kiedyś (zanim po 3 latach urodziłam
                          dziecko) i nie było to wcale przyjemne.
                          • ata76 Re: jeśli teraz zajdziesz... 08.06.05, 14:44
                            hmmm, tak naprawdę to każda z nas ma rację, swoją rację......i ta racja jest
                            zależna od tego, co kto przeżył!!!!!Trudno bowiem odmówić którejś z dziewczyn
                            słuszności jeśli spojrzeć przez pryzmat ich doświadczeń!!!!

                            mi tak po prawdzie bliższe są słowa Tromyszy, i jakoś łatwiej zgodzić się mi z
                            tym, że inaczej podchodzi się do starań, gdy ma się już dziecko, a inaczej
                            jeśli się nie ma!!!

                            aczkolwiek faktycznie powinno się chyba mieć jakąś alternatywę....ja na
                            przykład dopuszczam myśl, że może mi się nie udać i w takim układzie na pewno
                            będziemy starać się o adopcję.......ale to że dopuszczam taką myśl, wcale nie
                            oznacza, że jest mi jakoś z tym lżej, choć z drugiej strony pogodzenie się z tą
                            myślą przynosi jakis taki wewnętrzny może nie spokój...... ale jakąś jego
                            namiastkę
                            • annalalik Re: jeśli teraz zajdziesz... 08.06.05, 15:06
                              Ata - podziwiam Cie za Twoją mądrość
                              • ata76 Re: jeśli teraz zajdziesz... 08.06.05, 15:18
                                Ania, to nie jest mądrość!!!!!To chyba kwestia deterninacji..... nie wiem może
                                nie jestem aż tak zdetermonowana na własne dziecko, że się godzę z taką myślą,
                                sama nie wiem
                                • annalalik Re: jeśli teraz zajdziesz... 08.06.05, 15:23
                                  Ja bardziej mam na mysli podejscie do tematu i ubranie tego w słowa. Potrafisz
                                  to tak ująć ze trafia to do mnie bardzo i czuje ze jest to dobre i madre.
                                  Podziwiam
                                  • pszczolaasia Re: jeśli teraz zajdziesz... 08.06.05, 15:27
                                    ja rozważałam opcję adopcji w 5 roku naszego małżeństwa, ale wiecie wtedy myśmy
                                    się tak na maksa nie starali tylko tak z doskoku można powiedzieć... ale teraz
                                    jak juz wiem, że teoretycznie mogę... sama nie wiem...nie rozważam jej na
                                    razie.
                  • pszczolaasia Re: do śmiacia 08.06.05, 13:26
                    dzięki bejbsmile) za wszystkosmile))) i nie znikajsmile)) never!!!!
              • bania79 Tromyszko!! 08.06.05, 13:24
                No coś ty!
                Nieforumowymi się rzeczami zdenerowalam! nie znikaj, bo tak fajnie popatrzeć
                jak ktoś jest szczęśliwie zaciążony!!!! No kochana!
                • bania79 Re: Tromyszko!! 08.06.05, 13:28
                  No ja ci powiem Tromyszko, że ja czasem mam takie myśli, że może nie uda się
                  zajść nigdy! Rozumiem doskonale co miałaś na myśli mówiąc o poronieniu i
                  zajściu! to jest w pewnym sensie znak, że z zajściem nie ma problemu...Życzę ci
                  dużo spokoju Tromyszko, bo bardzo ci go teraz trzeba! Ja wiem, że wszystko z
                  Toba i maluszkiem będzie dobrze! To sprawa oczywista!
                  • pszczolaasia Re: Tromyszko!! 08.06.05, 13:31
                    jasna jak słońcesmile)))
              • asiulka1976 do śmiacia to ja wam napisze hihihi 08.06.05, 13:31
                Wrocilam z rozmowy i streszcze tylko czesc hiihihih
                Pan:a jesli moge spytac to stan cywilny Pani?
                Ja: mezatka
                Pan: aha
                Pan: dzieci?
                Ja:kariera zawodowa!!
                Pan: dobrze i w to mam wierzyc (usmiech)
                Ja: a kto teraz mysli o dzieciach jak tyle kredytow do splaty
                Pan: faktycznie

                Myslalam ze usmiechu nie powstrzymam hihiihhiih ale i tak firma nieciekawa i
                obawiam sie ze mnie przyjma i na umowe na 3 mies na pol etatu potem stala na
                caly CHOROBA no !!
    • pszczolaasia do śmiacia II 08.06.05, 13:31
      > >> > Przychodzi Kowalska do spowiedzi.
      > >> >
      > >> > -Ojcze -wyznaje skruszona mam w domu dwie papugi samiczki które
      > > strasznie
      > >> > przeklinają.
      > >> >
      > >> > -A co mówią?-pyta ksiądz.
      > >> >
      > >> > -W kółkopowtarzają:Cześć jesteśmy dziwkami,chcecie się zabawić?
      > >> >
      > >> > Ksiądz zastanawia się chwilę w końcu mówi:
      > >> >
      > >> > -Ja też mam dwie papugi samce.Tylko że moje przez cały czas czytają
      > > Pismo
      > >> > Święte.Może wpuścimy je do jednej klatki i moje oduczą tamte
      > >> > przeklinać?Kobieta się zgodziła i na drugi dzień przyniosła papużki
      > do księdza.Wpuścili je do klatki z samcami.
      > >> >
      > >> > Naturalnie papugi samiczki zaczęły swoje:
      > >> >
      > >> > -Cześć, jesteśmy dziwkami,chcecie się zabawić?
      > >> >
      > >> > Papugi księdza podniosły oczy znad Biblii,popatrzyły na siebie ...I
      > > jedna
      > >> > mówi:
      > >> >
      > >> > -Odłóż tę księgę,bracie.
      > >> >
      > >> > Nasze modły zostały wysłuchane.....
      > >> >
      > >> > ####################################
      > >> > > > W szkole pani nauczycielka zadała dzieciom pracę domową -
      > wymyśleć jakiś fajny kolor. Jasiu cały dzień się zastanawia,
      > myśli, kombinuje...
      > >> > > > - Mam! Kanarkowożółty!
      > >> > > > Ale myśli sobie - Małgosia jest najlepszą uczennicą, jak ona też
      > >> > > wymyśli
      > >> > > > kanarkowożółty? Trzeba do niej zadzwonić. Jak pomyślał tak
      > zrobił. - Cześć Małgośka, jaki kolorek sobie wykombinowałaś?
      > >> > > > - Kanarkowożółty.
      > >> > > > - Aha... no to cześć...
      > >> > > > Jasiu lekko podłamany, ale cóż tu robić, myśli nad innym kolorem.
      > - Bladoniebieski! Tak! Bladoniebieski! Ale zadzwonię jeszcze do
      > >> > > Mikołaja,
      > >> > > > bo może się powtórzyć cała sytuacja.
      > >> > > > - Yo Miki! Jaki kolor zapodajesz?
      > >> > > > - Cziekierap Jaśko! Bladoniebieski
      > >> > > > - Uuuu... no to strzałka.
      > >> > > > Jasio lekko podłamany, ale nagle olśnienie:
      > >> > > > - Krwistoczerwony! Extra, krwistoczerwony to jest to!
      > >> > > > Cały dzień chodzi powtarzając "krwistoczerwony",
      > > "krwistoczerwony"...
      > >> > > > Przed snem - "krwistoczerwony". Rano - "krwistoczerwony". Całą
      > drogę
      > >> > > do
      > >> > > > szkoły powtarza sobie "krwistoczerwony, krwistoczerwony"
      > >> > > > Nadszedł czas lekcji. Pani zwraca się do uczniów.
      > >> > > > - Mieliście zadanie domowe, to może Małgsia.
      > >> > > > - Kanarkowożółty.
      > >> > > > - Ślicznie. Mikołaj?
      > >> > > > - Bladoniebieski. - Piękny kolor.
      > >> > > > W tym momencie otwierają się drzwi do klasy, w nich staje
      > Dyrektor z
      > >> > > małym
      > >> > > > murzynkiem.
      > >> > > > - Drogie dzieci to jest Dżordż i w ramach wymiany uczniów będzie u
      > >> > nas
      > >> > > > przez miesiąc.
      > >> > > > - To może Dżordż wymyślisz na poczekaniu jakiś kolor? - sugeruje
      > > pani
      > >> > > > nauczycielka.
      > >> > > > - Hmm... Krwistoczerwony?
      > >> > > > - Wspaniale Dżordż. Jasiu, twoja kolej.
      > >> > > > - Jebany czarny...
      • tromysza Re: do śmiacia II 08.06.05, 13:39
        tylko, że we mnie też nie było przekonania, że zajdę. Co więcej- wpadałam w
        coraz większą paranoję. I... to przewrotność losu, wtedy zaszłam.
        Sabi, Ty masz już dziecko. To jednak zupełnie inna sprawa. Wiem, że chcesz mieć
        drugie, z ukochanym mężczyzną. Ale zaszłaś już więc zajdziesz znowu... mi
        bardziej chodzi o rodzaj pewnego bloka. Kobieta może być w pełni zdrowa i nic.
        I czym dłużej nie moze zajść, tym większa paranoja. choć zgadzam się z tym-
        świadomość, że być może nie będzie sie miało dziecka, to początek wolności.
        Mnie jednak nie było na to stać. Uważałam, że to wredne, podłe i
        niesprawiedliwe.
        • pszczolaasia Re: do śmiacia II 08.06.05, 13:49
          ja chyba nie chcę tego rozstrząsać... to tkwi we mnie na razie zbyt
          głęboko...trochę jeszcze boli... i nie będę...nie chcę rozmawiać...ale moze
          inaczej...wiecie ja wiem, że mogę zachodzić...ale co z tego? Jezza...niby to
          mogło się zdarzyć zawsze i każdemu...jedna poroniona, druga pozamaciczna, ale
          pytanie dlaczego akurat mi? to wredne, podłe i niesprawiedliwe, ale z drugiej
          strony, co z tymi dziewczynami, co nigdy nawet na "chwilę" nie zaszły? co one
          myslą? "ta Pszczoła to ma dobrze, ma chociaż świadomość, że może... a ja?" tak
          myślą czy jeszcze gorzej, czy lepiej...a ja się pytam, dlaczego ja nie mogę tak
          jak one? przynajmniej nie mialabym tej nadziei.. glupiej bezsensownej
          nadziei...a z trzeciej strony to tylko, lub dopiero 2 raz, co z tymi, co 3-4
          razy ronią... eeee szkoda słów.
          • pszczolaasia Re: do śmiacia II 08.06.05, 13:54
            wiecie jest jeszcze jedna opcja, ktorej nie chciałabym przeżyć mimo chęci
            posiadania dziecka... w szpitalu słyszałam o takiej lasce co przez 9 m-cy
            leżała w szpitalu w instytucie matki i dziecka w W-wie...poroniła 7 razy, ale
            tak chciała, że sioę nie poddała i 9 m-cy leżała, nie wstawala na siku, kupę i
            przychodzili ją myć i karmić... i urodziła, ciężkiego klopsa, lorbasa, chłopaka
            4300 słowami cztrey czysta...ja nie wiem czy na to będę kiedykolwiek gotowa,
            ale może...nie wiem...nie chcialabym tego.
          • bania79 Re: do śmiacia II 08.06.05, 13:58
            ja się pod tromyszy wyznaniem podpisuję, bo to jest właśnie dokładnie to co
            myślę! Z drugiej strony, masz pszczółko rację. Nie wyobrażam sobie jaki ból i
            smutek wiąże się z poronieniem i napewno nie chcę się o tym przekonać...jak mi
            się teraz nie uda i w kolejnym cyklu znowu, to idę do gina po antidotum ...może
            coś mi zleci, przepisze! jakoś tak nadzieję mam w niży ostatnio! Jak słyszę, że
            ktoś ze znajomych zaciążył to zaraz chce mi się beczeć. Wiem, że to wszystko
            dlatego, że z pragnienia dziecka uczyniłam sens życia i muszę się z tego szybko
            wyleczyć!
            Obgadaliśmy temat ostatnio z małżowinką i zgodnie doszliśmy do wniosku, że tak
            być nie może! Trzeba coś z tym zrobić... I robimy pocichutku coś!
            • pszczolaasia Re: do śmiacia II 08.06.05, 14:12
              Baniuś jak cię tofam życze powodzonkasmile róbcie cos, róbcie... tylko nie
              zatraćcie się w tym... bądż zawsze sobą...
              a propo, ja się z Tromyszą zgadzam w całj rozciągłości... w całej... nikomu ,
              nigdzie tego nie życzę..
          • sabi35 Re: do śmiacia II 08.06.05, 14:30
            Tego nikt nie wie, co jest lepsze. Ja pierwsze urodziłam martwe w połowie ciąży
            (po roku oczekiwania), drugie wyleżałam 6 miesięcy, trzecie i czwarte
            poroniłam, wcale nie myśląc o takim wariancie. Już nie mam nadziei na normalną
            ciążę, wiem, że nawet jak zajdę, to będę się musiała liczyć z poronieniem,
            potem ze skracającą się szyjką macicy itp. Trudno, taka moja uroda. I czasem
            zastanawiam się że są różne pojęcia nieszczęścia, bo nie udaje się 3 miesiące,
            bo 5. Ja osobiście wolałabym się starać chyba 2-3 lata i wiedzieć, że będę
            miała szczęśliwą ciążę bez komplikacji niż zachodzić w ciążę i widzieć na USG
            dziecko a potem za 2 tygodnie już bez serduszka i zatroskaną twarz lekarza.
            Dla mnie to jasne.
            • asiulka1976 Re: 08.06.05, 14:38
              racja sabi !!!!!! dlatego ja czasem mysle ze my jestesmy wyjatkowe ze daltego
              tak dlugo czekamy zeby ta ciaza co teraz bedzie byla zdrowa i silna !!! a potem
              porod szczesliwy i szczescie w sercu surprised)
              • sabi35 Re: 08.06.05, 14:39
                No, tobie to chyba już niedużo zostało? Co?
                • asiulka1976 Re: 08.06.05, 14:39
                  eeeeehhhhhhhhhhhhhhhh
            • pszczolaasia Re: do śmiacia II 08.06.05, 15:28
              ja nie widziałam nigdy serduszka, ale też wolalabym nie wiedzieć tego co
              wiem... chyba... bo z jednej strony zostaje jednak ta głupia nadzieja, że może
              kiedys się uda na maksa... czego wszystkim zyczę, zeby nie było.
      • bania79 Re: do śmiacia II 08.06.05, 13:42
        No jasiu jak zwykle rozładował atmosferę!
    • annalalik ... 08.06.05, 14:32
      Asiulko - to dobrze jakby Cie przyjeli. Zapomniałabyś na chwilkę o tym
      wszystkim. W końcu to tylko 1/2 etatu. Życzę powodzenia kochana.

      Jagoda - wiem co czujesz i szanuję to, że potrzebujesz chwilki odpoczynku.
      Wiem, że tu cały czas z nami jesteś i czytasz więc Cię ściskam. Jak będzie
      lepiej to wróć tak na maksa (i kto to mowi nie?)

      Tromyszko - nie bój si. Ja wierzę, że będzie dobrze.

      Pszczoła - kurcze nie wiem jak to jest ale Twoje słowa dają do myślenia...
      mundra z Ciebie kobieta! Choć przyznam że czasem wolałabym o tym nie myśleć
      już.

      Sabi - powiem Ci, że mimo iż się krótko staram (12 cykl) to już rozmawiałam z
      mężem o tym co i jak będzie jeśli nie jest nam dane mieć dzieci. Wiem, że damy
      radę i że będzie dobrze. Razem przyjmiemy to z pokorą (choć wierzymy, że tak
      nie będzie). Mamy jeszcze czas wiec zluzowaliśmy jakieś 3 miesiące temu. Nie
      rozmawiamy o dzieciach - a jesli nawet to tak na wesoło sobie gdybamy.. smile
      • asiulka1976 Re: ... 08.06.05, 14:39
        Cos mi sie zdaje ze pol etatu ale praca na 12 godzin wwrrr wiec wiadomo o co
        chodzi eehhh
        • sabi35 Re: ... 08.06.05, 14:40
          I zgodzisz się? To co my tutaj będziemy bez ciebie robiły?
          • asiulka1976 Re: ... 08.06.05, 14:43
            No wlasnie nie wiem czy sie zgodze, rozmawialam z M to powiedzial a co z
            wakacjami? hihihii mielismy jechac do norwegi hhmm a tak zero wakacji no i
            firma nieciekawa znaczy towar nie ciekawy
            (grzebienie,spinki,gumki,pilniczki,pedzelki,sztuczne paznokcie i takie rozne
            podobne pierdołki)No zobaczymy ile kasy zaproponuja i jaki uklad moze zgodza se
            na caly etat- zobaczymy surprised)
            • asiulka1976 ania 08.06.05, 14:48
              a czy na trudnych staraniach jest ten lekarz ????
              • sabi35 Re: ania 08.06.05, 14:49
                nie widziałam jeszcze żadnego wink
              • annalalik Re: ania 08.06.05, 14:52
                nie ma - Cleodark miała kogoś namowic ale nie wiem na jakim etapie jest w tej
                chwili. a dlaczego pytasz?
                • asiulka1976 Re: ania 08.06.05, 14:59
                  no bo mailo to byc forum z lekarzem i cisza a mialabym pytania jak juz by
                  byl surprised)
                  • annalalik Re: ania.... 08.06.05, 15:00
                    Zawsze mozesz swoje pytanie skierowac do dr. Koali albo do położnej
                    • asiulka1976 Re: ania.... 08.06.05, 15:02
                      juz pytalam i nic zadawalajacego chodzi o ten duphaston i delikatne kreseczki
                      na tescie
                      • annalalik Re: ania.... 08.06.05, 15:04
                        Ja nie wiem jak inne dziewczyny ale ja nie mam cieni po duphastonie. Z tego co
                        wiem to masa dziewczyn to bierze i tylko od Ciebie słyszę o cieniach. Moze masz
                        podwyzszoneLH (ono jest struktura do HCG podobne) i stad te cienie?
                        • asiulka1976 Re: ania.... 08.06.05, 15:28
                          badalam LH mam w normie i gin mi tez mowil ze to wina duphastonu ale juz nie
                          dopytalam czemu skoro to inny hormon i zauwaz ze niektore tez maja cienie surprised)

                          CYTATY

                          **********samanta25 03.11.2004 09:28
                          Raczej nie powinien wpływać na wynik testu ale w pojedynczych przypadkach tak
                          się zdarza smile)

                          **********takandrynka 13.12.2004 12:32 + odpowiedz
                          Rozmawialam z moim gin i 3 innymi. Moj gin twierdzi, ze D-n nie powinien
                          falszowac aptecznych testow. A 3 pozostali-ze wlasciwie sa przypadki ze jednak
                          falszuje.
                          I badz tu czlowieku madry.
                      • sabi35 Re: ania.... 08.06.05, 15:05
                        A po ilu minutach wychodzą ci te cienie?
                        • asiulka1976 Re: ania.... 08.06.05, 15:28
                          w ciagu 5 minut moge Ci zdjecia wyslac jak mocne sa
                          • sabi35 Re: ania.... 08.06.05, 15:33
                            Tak pytam, bo kiedyś prosiłaś żeby zapytać wirtualnego gina, więc muszę mieć
                            jakieś dane. Dziwne, bo ten test wykrywa właściwie hormon, który jest
                            produkowany tylko w ciąży.
                            • asiulka1976 sabi 08.06.05, 15:39
                              poslalam do Ciebie
                              • sabi35 Asiu 08.06.05, 15:44
                                Zobaczyłam, dla porównania zrobię dzsiaj zdjęcie mojego (który uznałam za
                                słaby), robiony w terminie @@@. Ale będę pytać.
                  • annalalik Re: ania 08.06.05, 15:01
                    A wszelkie pytania o to czy i kiedy lekarz bedzie kierujcie do Cleodark.
                    Narazie wiem tyle co Wy
    • asiulka1976 trzymajmy kciuki 08.06.05, 15:01
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20897&w=24843967
    • jedna_chwilka Kochane moje 08.06.05, 15:01
      nie smucić się, no...
      ja zarobiona jestem chwilowo na maksa
      więc na forumie tylko z doskoku
      psyche wróciła do normy jak byłam powalon tak zostanę chiba na wieki
      jedną ważniutką prezentacją muszę machnąć
      i jak się da to od jutra od 13ej będę, aż Wam się znudzę

      Pszczoła no! Kurdele bele.
      Dziewczynki no przecie bez Was to nie to samo!
      • annalalik Jagoda 08.06.05, 15:02
        nigdy sie nie znudzisz Słońce
        • pszczolaasia Re: Jagoda 08.06.05, 15:25
          Jagoda no bo wiesz.... kiss
    • tromysza jeszcze na chwilę wracając do tamtego tematu 08.06.05, 15:27
      masz rację sabi- wolałabym nigdy nie być w ciąży niż poronić. Ale moja
      biochemiczna to mimo wszystko nie to samo co Twoje poronienia. Po prostu gdyby
      mi się to stało- nie wiem czy umiałabym. Pewnie umiałabym, bo człowiek jest
      silniejszy niż myślisz, ale...to by mnie na jakiś czas złamało. I po prostu nie
      wiem dlaczego ten świat jest tak zbudowany, że jednym się udaje ot tak, a innym
      nie. i to nie jest sprawiedliwe. ja w gruncie rzeczy starałam się krótko. Teraz
      myślę, że 7-8 m-ce to nic w porównaniu z rokiem, dwa, trzy. Najtrudniejsze jest
      to, że macierzyństwo- od II kresek to początek, albo i kontynuacja czekania i
      wielkiej niewiadomej. Bo to cholerne ryzyko czeka wszędzie. Nie wiem czy
      odetchnę jak urodze moje dziecko- pewnie też nie, bo całe życie będę się bała
      czy jest zdrowe i szczęśliwe czy czegoś nie potrzebuje. Ale wolę już je mieć
      w "ręku" niż mieć świadomość, że tam, w brzuchu dzieją się rzeczy na które nie
      mam żadnego wpływu. Albo prawie żadnego.
      Sabi, ja cię nie chciałam urazić, ani nic wartościować. Źle mnie zrozumiałas.
      Mówiłam o biochemicznych. Ciążach o których wiemy kilka dni. Strata ich boli,
      ale gdzieś idzie za nimi nadzieja, że jednak mogę.
      Ściskam
      • asiulka1976 zrobilam test owu 08.06.05, 15:30
        Troszku przezywam je ale zrozumcie mnie surprised)
        Myslalam ze wczoraj byl pozytywny ale sie mylilam dzis to sa krechy (choroba
        szkoda ze to NIE ciazowy test) he he juz w FF wpisalam ze sexik bedzie NIE
        podaruje a dzis na imprezke idziemy wiec trallal lala
        • pszczolaasia Re: zrobilam test owu 08.06.05, 15:32
          no to wiesz...powodzonkasmile)))))))))))
          • asiulka1976 Re: zrobilam test owu 08.06.05, 15:32
            ;o)
        • sabi35 Re: zrobilam test owu 08.06.05, 15:40
          I tak trzymać wink
      • pszczolaasia Re: jeszcze na chwilę wracając do tamtego tematu 08.06.05, 15:30
        Amen.
        • sabi35 Re: jeszcze na chwilę wracając do tamtego tematu 08.06.05, 15:41
          wybacz, musiałam Tromyszy odpisać żeby nie myślała (bo ona jest pod specjalną
          ochroną wink
          • pszczolaasia Re: jeszcze na chwilę wracając do tamtego tematu 08.06.05, 15:48
            ja? ale co? nie kumam..
            • sabi35 Re: jeszcze na chwilę wracając do tamtego tematu 08.06.05, 15:50
              Bo powiedziałaś amen i ja się wystraszyłam
              • pszczolaasia Re: jeszcze na chwilę wracając do tamtego tematu 08.06.05, 15:53
                no coś ty.... nie wyglupiaj się...ja się nie obrażam prawie nigdysmile)))
      • sabi35 Re: jeszcze na chwilę wracając do tamtego tematu 08.06.05, 15:39
        No coś ty, ja nie jestem wcale urażona. I nie chcę żebyśmy się tutaj licytowały
        kto bardziej a kto mniej, kto ma dziecko, a kto czeka, i ile. Ja np. mam
        problemy z "rozmnażaniem się", ale mam też wiele innych darów losu i natury i
        myślę, że jednak jakaś sprawiedliwość jest wink
        • asiulka1976 a propo plemniczkow 08.06.05, 15:45
          Test owu pokazal zblizajaca sie owu czyli bedzie pomiedzy 12-36 godz wczoraj
          bylo przytulanko moze dzis sie wstrzymac? ale jesli sa slabe do naprodukuja
          sie ? oszaleje chyba zmienie suwaczek swoj bo ten zółw mnie dobija !!! hiihii
          • sabi35 Re: a propo plemniczkow 08.06.05, 15:46
            Jak są świeże, to są zdrowsze, no i częsty seks to prawdopodobieństwo chłopczyka
            • asiulka1976 Re: a propo plemniczkow 08.06.05, 15:47
              czyli zucac sie na meza jeszcze w drzwiach ;o) i jutro powtorka

              Kiedys opowiem mojemy dziecku ze maraton sexu byl aby sie począł surprised))
            • tromysza asia, mam propozycje 08.06.05, 15:49
              Zaryzykuj i wstrzymaj się 24 godziny- 26 godzin. Znam wiele osób, którym się
              właśnie tak udało. Zreszta mi się też udało już po pęknięciu pęcherzyka.
              Pęcherzyk pękł wieczorem,a rano był seks. (nie w celu... no ale liczy się
              efekt). A zawsze kochałam się 12-20 godzin po testach owu. Mola też tak miała-
              zaszła kochając się już po owu.
              • asiulka1976 Re: asia, mam propozycje 08.06.05, 16:06
                zobaczymy jak to wyjdzie z uwiedzeniem mego M bo wiesz moze si eokazac ze jutro
                pojedzie sobie do szczecina i nici beda z sexu jutro hhmm ale dzis mam spadek
                tempki co oznacza ze jutro skok surprised)
          • annalalik Re: a propo plemniczkow 08.06.05, 15:47
            Kochajcie sie kiedy macie ochote!!! Patrzenie na test i tak nic nie da. Owu
            bedzie jutro, pojutrze... Ja tez kiedys tak na te testy patrzylam - uafalam ale
            to nie ma sensu. To jest dobre jesli nie wiesz czy masz owu... eh...
            • sabi35 Re: a propo plemniczkow 08.06.05, 15:49
              Myślę, że wtedy też ma się też więcej seksu.
            • pszczolaasia Re: a propo plemniczkow 08.06.05, 15:49
              AMEN!!!!!!! ANIA DOBRZE PRAWISZ!!!!!!!!
              • tromysza a skąd wiecie, że częsty seks 08.06.05, 15:50
                to prawdopodobieństwo chłopczyka?
                • sabi35 Re: a skąd wiecie, że częsty seks 08.06.05, 15:52
                  Bo męskie plemniki są szybsze, żenskie wolniejsze, ale bardziej wytrzymałe wink
                  • sabi35 Re: a skąd wiecie, że częsty seks 08.06.05, 16:01
                    No i dzieci spłodzone w dawniej w pierwszych tygodniach małżeństwa (kiedy seks
                    przed nie był czymś oczywistym) albo po dłuższym rozstaniu to przeważnie
                    chłopcy.
              • pszczolaasia Re: a propo plemniczkow 08.06.05, 15:51
                a ja wszystkie dane zbieram a potem sama będę celowaćsmile)))) zresztą mi jest
                obojętnie...czy ktoraś z was ma jakieś preferencje? co do płci?
                • sabi35 Re: a propo plemniczkow 08.06.05, 15:53
                  Nie wiem, czasem dziewczynkę, ale mam wrażenie że mój macho to wolałby pewnie
                  tak o 1% więcej chłopczyka wink)))
                  • pszczolaasia Re: a propo plemniczkow 08.06.05, 15:55
                    aaaaaa widzisz mój Tomasz powiedział, ze wolałby mieć córkę, bo jesli chlopak
                    odziedziczyłby mój temperament, albo jego żyłkę do nieposłuszeństwa to... woli
                    córkę smile)))) mi jest wsio rawno byle było i byle nie byłaby to 6-tka jak na tym
                    mailu od Was.... tak zwany szczał zyciasmile))) chociaż...
                  • tromysza Re: a propo plemniczkow 08.06.05, 15:57
                    A mi jest wszystko jedno. Byle zdrowe. Mama mi mówi, że to chłopiec, bo jej się
                    ciągle śni wnuk, a moja mama to czarownica więc... Z drugiej strony moja
                    przyjaciółka- też "wróżka" mówi mi, że intuicyjnie czuje, że dziewczyna. I bądź
                    tu mądry. Wszyscy mówią natomiast, że pięknie wyglądam i błyszczą mi oczy.
                    Rzeczywiście, wyglądam jakoś inaczej. A cerę to mam taką, że szok. A to podobno
                    na chłopca.
                    Ale jak mówię- wszystko mi jedno. Choć ciekawość jest ogromna. Zresztą odkąd
                    się zaczęłam starać bardzo ciekawiła mnie płec.
                    • pszczolaasia Re: a propo plemniczkow 08.06.05, 15:58
                      tak czy siak żeby zdrowe było, a reszta sam przyjdziesmile))))
                    • sabi35 Re: a propo plemniczkow 08.06.05, 16:02
                      Ja z moją BB też wyglądałam bardzo ładnie. Ale się cieszyłam, że to córeczka!
    • annalalik LEWA 08.06.05, 16:09
      • bania79 nie nadążam! 08.06.05, 16:39
        kurde, roboty nie mogę skończyć...siedzenie mi sie zapowiada, ale czytam czytam!
        • annalalik Re: nie nadążam! 08.06.05, 16:41
          Banieczko Ty do mezunia wracaj kochana a nie siedz w pracy kiss
          • cytrusowa Re: nie nadążam! 08.06.05, 16:49
            a mi sie chce spac!!!
            mam juz tego dosyc, ciagle mi sie chce spac!!!

            no od jutra zaczynam moją "kuracje" z kropelkami na glukoze z rana, licze na
            powera a nie na spanie.
            a moze teraz juz wezme...
            tak, tak

            no i pogoda senna jakas taka...
    • annalalik eh 08.06.05, 17:28
      Moj maz to ma niby fajna prace ale strasznie meczaca... jego firma ma ponad 200
      kompw i sklada sie z 2 budynkow (4 pietra bez windy) oddalonych od siebie 15
      minut drogi. Jest tam glownym informatykiem ale ma 1 czlowieka jeszcze do
      pomocy. Niestety nawet na ich 2 to jest cholernie duzo pracy. Znow przyszedl
      wymeczony do domu i teraz spi sad
      • annalalik Do śmiacia 08.06.05, 17:40
        https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=22967855&v=2&s=0a>

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28869&w=24886204
        • annalalik Re: Do śmiacia 08.06.05, 17:41
          1 link mial byc taki forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
          f=566&w=22967855&v=2&s=0
          • annalalik TAKI grrr 08.06.05, 17:41
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=22967855&v=2&s=0
            • asiulka1976 Re: TAKI grrr 08.06.05, 17:52
              a propos rozweselacza to my tez mamy taki ale jest zaniedbywany surprised(
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19585&w=19576392
    • jedna_chwilka ale jak odpocznie wreszcie, to... 08.06.05, 17:34
      nie dasz mu rady Kochana, on się tak rozochoci i Ciebie przy okazji...
      • asiulka1976 Re: ale jak odpocznie wreszcie, to... 08.06.05, 17:38
        Łojej Aniu jak ja dobrze to znam !! Moj ma wlasna firme i spolke dodatkowo wiec
        jest rozchwytywany , pracy ful ma ze kalendarz zapchany do konca roku, czasem
        naprawde widze zmecznienie na jego twarzy a ja tu jeszcze go mecze swoimi
        glupotami eehh no ale sa dni i weekedny ze jest wolniejszy i wtedy
        nadrabiamy surprised))
        Dzis tez widze po jego mince ze bede sie musiala "napracowac" aby go rozochocić
        na tralala lalala
      • annalalik Re: ale jak odpocznie wreszcie, to... 08.06.05, 17:39
        No jak odpocznie to pewnie tak smile
        • bania79 idę do domku jednak 08.06.05, 17:49
          ja to po godzinach niesiedząca jestem...
          jutro nadrobię!
          pa
          • zuzia36 dobry wieczorek!!!!!!!! 08.06.05, 20:24
            siedziałam dzisiaj grzecznie za biurkiem i szczerzyłam zęby do szanownej
            komisji kontrolujacej. Ale było nuuuuuuuuuuuuudno. Jeszcze jutro będą i
            wszystko wróci do normy!!!!!!!!Mam nadzieje...
            Buziaki!!!!!
    • pszczolaasia dziwnie dzisiaj nie? 08.06.05, 21:39
      idę już i tylko Wam chciałam powiedzieć dobranoc pchły na noc...oby dzień
      jutrzejszy był lepszy dla wszystkich. żeby Ani i Asi udalo się trallalllaaa...
      żeby Bani i Toli też i wszystkim tym ktore tego chcą. ja dziś ogłaszam wszem i
      wobec, ze niesmile bo nie! dobranoc dziewczynysmile
      • annalalik Re: dziwnie dzisiaj nie? 08.06.05, 21:53
        Nic sie nie musi udawac... albo jest albo nie ma tralala.
        Niedobrze mi sad
        Dobranoc
        • sabi35 Re: dziwnie dzisiaj nie? 08.06.05, 22:05
          Ale dlaczego,ojej!
          • ata76 Re: dziwnie dzisiaj nie? 08.06.05, 23:08
            hmmmmm nie wiem co powiedzieć, chyba tylko sad(((((((

            mam nadzieję, że wraz z nowym dniem nowa radość i nadzieja wstąpi we wszytkich
            dziewczyn serca!!!!

            dobranoc!!!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja