wróciłam do Was-poroniłam w 8 tygodniu

11.06.05, 13:00
wróciłam właśnie ze szpitala po 4 dniowym pobycie. Zaczęło sie od brudzenia(
brunatne plamieniaI) leżenie cały tydzień do tego 3X dziennie duphaston i no-
spa na ból brzucha. Miałam nadzieję, bo wiem , że to częsty objaw na początku
ciąży- był to 7 tydzień. Kiedy plamienie po 7 dniach wzmozyło sie poleciałam
do gina , zrobił usg i powiedział, ze w każdej chwili moge poronic tzw.
poronienie zagrażające, ale widać zarodek więc jest nadzieja, że jajo płodowe
nie jest puste.
TRAGEDIA....PŁACZ...NADZIEJA...CZEKANIE....
Leżałam następne dni plackiem, kiedy nagle znów sie nasiliło...pojechaliśmy
odrazu z mężem do szpitala...DIAGNOZA-puste jajo płodowe!
.... Histeria... jak to ..przecież robiłam HCG -wzrastało, pęcherzyk sie
powiększył, poprzedni lekarz widział zarodek...
co jest grane, czy jest nadzieja???? Tak. Jest nadzieja.Czekać...
Po 2 godzinach są wyniki HCG-maleje! Ratunku! Ja chcę tej kruszynki,
upragnionej, wyczekanej, wystarANEJ, CO TERAZ...
Czekam do rana, ból brzucha nie do opisania, ale plamienie ustało, ale juz
wiedziałam , że nic z tego...
Rano wizyta lekarzy ...pytam -co dalej , poronienia nie było jeszcze , czy
jest nadzieja? Odpowiedz: co pani tak dopytuje, chyba chce panii tego
dziecka, bo mam wrażenie , że nie .
Chcę- pod nosem odpowiedziałam( jak bardzo... chyba tylko ja wiem i mój mąż,
nawet nie jestem w stanie tego wyrazić w tym amoku)
czekamy jeszcze jeden dzień wszystko ustało.Ale lekarze nie chcieli mnie
najpierw czyscic, chcieli, żebym poroniła sama.
Noc spokojna, , cóż za uczucie ...czekałam na poronienie, chciałam, żeby to
sie juz stało... zawsze to choćby o dzień szybciej do następnego starania.
6 rano-wyleciało wszystko... moja kruszynka... juz byłam spokojana i pełna
sił do nastepnego starania...A jednak... cały czas wybucham płaczem...
Po południu usypiają mnie i czyszczą... przy okazji 9 X mnie kuli,
zanimznaleźli żyłę, przy tym jedna pekła, ale to już słyszałam tracąc
przytomność. po pół godziny przywieźli mnie ból nie do opisania, aż zaczęło
trzepac moim ciałem, ale pokonali mój ból jakimś zastrzykiem. Przeszło...
DIAGNOZA!!!!
BYŁ ZARODEK, ALE OBUMARŁ....OD CZEGO? OD WIRUSA...JAKIEGO? OPRYSZCZKA!
Tak, czułam, czytałam, że u kobiet, które noszą w sobie wirusa opryszczki,
może się uaktywnic około 6 tygodnia co nieczęsto prowadzi do uszkodzenia
płodu.
Myślałam sobie( i tak zresztą wydedukowałam z książki), że chodzi tu o
opryszczke narządów płciowych... ja miałam na wardze, zwykłą opryszczkę,
która zabrała mi moją kruszynke...
Taka to moja historia...
Teraz znów jestem z Wami, byłam tu przez 8 miesięcy zanim sie udało... ale
się udało.
Odczekam 3 miesiące i "do boju", a tymczasem będę śledzic Wasze starania, bo
zaczynam wszystko od nowasmile
    • zuzia36 Re: wróciłam do Was-poroniłam w 8 tygodniu 11.06.05, 13:10
      Bardzo mi przykro że Cie to spotkało. Wiem co przezywasz - dzisiaj mija 2
      miesiace od mojego zabiegu sad
      Moja ciąża obumarła też prze wirusa, tyle że grypy.
      Trzymaj się, bądz silna dla następnej kruszynki....
      Sciskam mocno
      • bach28 Re: wróciłam do Was-poroniłam w 8 tygodniu 11.06.05, 13:25
        bardzo Ci wspóczuje wiem... co teraz przeżywasz... jestem z Tobą...
        • kinia.zak Re: wróciłam do Was-poroniłam w 8 tygodniu 11.06.05, 14:34
          Aż się popłakałam jak czytałam Twoją historię!! Bardzo mi przykro! Też mam
          wirusa, ale niewiem czy przy nim też jest taki problem!? To mnie zmartwiłaś!
          Ale widze że silna jesteś!! Będzie dobrze! Kinia
    • pszczolka2 Re: wróciłam do Was-poroniłam w 8 tygodniu 11.06.05, 15:21
      Bardzo Mi przykrosad
      Nie wiem jak to jest i obym nigdy tego nie doświadczyła, a Tobie-Wam bardzo
      współczuje. Trzymaj się ciepło i powodzenia w dalszych staraniach.
      Tym razem wszystko dobrze się zakończy - zobaczyszsmile Trzymam kciuki.

      Pozdrawiam,Ola
      36 cykl = 3 lata starańsmile
      "wierze, że się uda i (nigdy) nie jest za późno"
    • sabi35 Re: wróciłam do Was-poroniłam w 8 tygodniu 11.06.05, 15:33
      Trzymaj się, wiem jak ci ciężko. Przychodź do nas zawsze, kiedy będzie
      potrzebowała wsparcia.
    • malgo1001 Re: wróciłam do Was-poroniłam w 8 tygodniu 11.06.05, 15:46
      dziękuję , że mogę na was liczyć... teraz nabieram sił czytając cudowne posty,
      że jednak po poronieniu szybko można zajść w ciążę... nie moge sie doczekać
      miesiączki.....
      To niesamowite ile siły jest w kobiecie... ta siła jest nadprzyrodzona!
      • asiulka1976 Re: wróciłam do Was-poroniłam w 8 tygodniu 11.06.05, 15:58
        Kiedy Bog stworzył kobietę, był to już jego 6 dzień pracy i w dodatku po
        godzinach...
        Pojawił się anioł i spytał:
        - Czemu tyle czasu ci to zajmuje?
        Bog mu odpowiedział:
        -Widziałeś zamówienie? Musi być całkowicie zmywalna, ale nie plastikowa, ma 200
        ruchomych części wszystkie wymienne, działa na kawie i resztkach jedzenia, ma
        łono, w którym się mieści 2 dzieci naraz, które znika, kiedy (pojęcia nie mam),
        ma taki pocałunek, który leczy każda rzecz od startego kolana do złamanego
        serca.

        Anioł starał się powstrzymać Boga:
        - To jest za dużo pracy na jeden dzień, lepiej poczekać ze skończeniem do
        jutra.
        - Nie mogę, powiedział Bóg. Jestem tak blisko skończenia tego dzieła, które
        jest tak bliskim memu sercu.
        Anioł zbliżył się i dotknął kobiety:
        - Ale zrobiłeś ja taka miękka ?
        - Ona jest miękka, ale zrobiłem ja także twarda. Nawet nie wiesz ile może
        zniesć lub osiągnąć.
        - Będzie myśleć? Spytał anioł?
        (Szowinistyczna świnia z tego anioła - przypisek tłumacza)
        Bog odpowiedział:
        - Nie tylko będzie myśleć, ale rozumować i negocj ować.
        Anioł zauważył cos, zbliżył i dotknął policzka kobiety.
        - Wydaje się, że ten model ma skazę. Powiedziałem Ci, że starałeś się dać za
        wiele rzeczy.
        -To nie jest skaza - sprzeciwił się Pan - to jest łza.
        - A po co są łzy? Zapytał anioł.
        Bog powiedział:
        - Łza to jest forma, która ona wyraża swoja radość, wstyd rozczarowanie,
        samotność, ból i dumę.
        Anioł był pod wrażeniem.
        - Jesteś geniuszem, pomyślałeś o wszystkim, to prawda, że kobiety są
        zdumiewające.
        - Kobiety maja siłę, która zdumiewa mężczyzn. Maja dzieci, przezwyciężają
        trudności, dźwigają ciężary, ale obstają przy szczęściu, miłości i radości.
        Uśmiechają się, kiedy chcą krzyczeć, śpiewają, kiedy chcą płakać, plączą, kiedy
        są szczęśliwe i śmieją się, kiedy są zdenerwowane. Walczą o to, w co wierzą,
        sprzeciwiają się niesprawiedliwości, nie zgadzają się na "nie" jako odpowiedz,
        kiedy wierzą, że jest lepsze rozwiązanie. Nie kupią sobie nowych butów, ale
        swoim dzieciom tak...
        Idą do lekarza z przestraszonym przyjacielem, kochają bezwarunkowo, plączą,
        kiedy ich dzieci osiągają sukcesy i cieszą się, kiedy przyjaciele odnoszą
        sukcesy. Łamie się im serce, kiedy umiera przyjaciel, cierpią, kiedy tracą
        członka rodziny, ale są silne, kiedy nie ma skąd wziąć siły. Wiedza, że objęcie
        i pocałunek może uzdrowić zranione serce. Kobiety są różnych wielkości, kolorów
        i kształtów. Prowadza, latają, chodzą lub wysyłają ci maile żeby powiedzieć ci,
        że cię kochają. Serce kobiety jest tym co powoduje, że świat się kręci. Kobiety
        robią więcej niż to, że rodzą. Przynoszą radość i nadzieję, współczucie i
        ideały. Kobiety maja wiele do powiedzenia i do dania. Tak, serce kobiety jest
        zadziwiające.

        Taka jestes silna malgo1001 !!! mi tych sil powoli brakuje to 16 cykli po
        poronieniu maluszka ktory był we mnie 11 tygodni zabil go wirus i goraczka
        zwyklej grypy !!!!
        • ata76 Re: wróciłam do Was-poroniłam w 8 tygodniu 11.06.05, 16:24
          bardzo mi przykro i podziwiam za siłę, którą masz w sobie!!!
          • sonique Re: wróciłam do Was-poroniłam w 8 tygodniu 11.06.05, 16:49
            Mnie tez jest bardzo przykro. Sama tez to przeszlam. Trzymaj sie.
    • eda34 Re: wróciłam do Was-poroniłam w 8 tygodniu 11.06.05, 18:48
      Bardzo mi przykro. Też poroniłam dwa razy. Nie znam przyczyny moich poronień.
      Myślę,że następna ciąża będzie u Ciebie przebiegać książkowo. Tego właśnie Ci
      życzę. Nie wiem nic na temat opryszczki, ale czy gin nie mógł wcześniej tego
      zauważyć?
    • pszczolaasia Re: wróciłam do Was-poroniłam w 8 tygodniu 12.06.05, 09:01
      bardzo, bardzo mi przykro....powiem tylko tyle.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja