Czy nie wydaje się Wam to nierealne??

22.06.05, 16:36
Dziewczyny odkąd poroniłam(26 kwietnia zabieg)zajście w ciąże i donoszenie
jej do terminu,oraz urodzenie zdrowego dziecka wydaje mi się niemożliwe do
osiągnięcia,jakby to był jakiś cud natury...a dziewczyny którym się to udało
wydają mi się jakimiś wyjątkami...
czy ze mną jest coś nie tak?
czy myślałyście chociaż raz podobnie?
    • ata76 Re: Czy nie wydaje się Wam to nierealne?? 22.06.05, 16:52
      Bettonno nie wiem, czy powinnam się wypowiadać, bo nie przeszłam tego co Ty i
      patrzę trochę z innej perspektywy, ale powiem tak......poczęcie, ciąża i poród
      są w pewnym siensie cudem, ale cudem który zachodzi w łonie matki....natomiast
      wydaje mi się, że nie można patrzeć w ten sposób, ze szczęsliwe zakończenie
      jest czymś tak rzadkim, by mówić o czymś nie spotykanym....zdaję sobie sprawę,
      że patrzysz przez pryzmat swoich doświadczeń, ale w końcu wielu dziewczynom się
      udaje, również i tym, które kiedyś mialy za sobą już poronienie....i Tobie w
      końcu na pewno się uda.....i będzie to cud, ale nie cud medyczny, tylko taki
      cud życia- owoc Waszej miłości!!!

      nie wiem, czy moje słowa będą dla Ciebie mialy jakieś znaczenie, pewnie nie
      tego oczekiwałaś.....ale życzę Ci by w końcu i Tobie wszystko ułożyło się
      dobrze i żebyś mogła cieszyć się swoim maleństwem!
    • pszczolaasia Re: Czy nie wydaje się Wam to nierealne?? 22.06.05, 16:54
      myślałam i myślę. tym bardziej, ze ja dwa razy poroniłam a moja siostra wciąż
      jest w ciąży, już 5 m-c jej leci a ja w tym samym czasie zdążyłam zaliczyc 1
      poronienie, 1 pozamaciczną. ale wiesz co Bettino ja będę walczyć do skutku,
      będę i już. uparłam się i tyle. tobie też tego życzę. nie mówię, ze sie nie
      potknę, pewnie jeszcze nie raz (tfu...tfu...) alę będę walczyćsmile)) wczoraj na
      innym forum rozmawiałam z dziewczyną, ktora 4 razy poroniła, teraz jej zostały
      82 dni do porodu i wiem, że warto walczyć i ja będę. pozdrawiam!!!!!!!!!
      • asiulka1976 Re: Czy nie wydaje się Wam to nierealne?? 22.06.05, 16:57
        My tez jestesmy wyjatkowe !!!!!!!!! tylko trzeba poczekac na swoja kolej surprised)
    • misia_7 Re: Czy nie wydaje się Wam to nierealne?? 22.06.05, 17:01
      też mnie czasem nachodzą takie myśli ... Ale to jest realne, oczywiście , ze
      jest!
    • agadibi Re: Czy nie wydaje się Wam to nierealne?? 22.06.05, 17:47
      Ja myślałam identycznie, i to jeszcze dwa miesiące temu! Owszem, wiedziałam, ze
      to się zdarza, i to nawet dość często wink), ale dla mnie to abstrakcja zupełna...
      Rok temu poroniłam, później to cholerne odczekanie 3 m-cy, badania, i kolejny
      problem - bakterie, z którymi walczyłam ponad pół roku. Nie muszę dodawać, że w
      związku z leczeniem nie moglam nawet pomyśleć o ponownym zajściu... Chociaż
      pragnęłam tego tak bardzo, jak niczego na świecie. Z czasem zaczynało mi się
      wydawać, że ja to już nigdy nie zobaczę dwóch kresek na teście, nie mówiąc o
      dalszych "atrakcjach".
      Dzisiaj piszę będąc w 9 tygodniu ciąży. Nadal nie wiem, czy będzie ok, bo
      plamię, podkrwawiam, leżę... Wierzę, że najbliższe usg pokaże mi ten widok,
      który jest w tej chwili dla mnie zupełnie nie do wyobrażenia - bijące serduszko
      zyjącego mimo wszystko dzidziusia...
      Na pewno urodzenie zdrowego dziecka po donoszonej ciąży jest cudem, zwłaszcza
      dla nas, po doświadczeniu utraty. Ale w końcu takie cuda są dla ludzi, prawda? I
      dla nas także!
      Pozdrawiam, trzym się,
      A.
    • matylda.fm Re: Czy nie wydaje się Wam to nierealne?? 22.06.05, 19:33
      jak najbardziej mi się wydaje!
      Jak dowiedziałam się ,że jestem w ciąży cieszyłam się strasznie ale mimo woli
      myslałam że to zbyt piekne żeby było prawdziwe. Niestety wykrakałam. Dzidzia
      umarła w moim brzuchusad

      Teraz mam wrazenie że donoszenie ciąży to jak wygrana w totolotka. Czytam tyle
      postów dziewczyn którym sie nie udało ( te bez problemów nie szukają wsparcia
      na forum stad ta dysproporcjasmile ) i juz boję sie na zapas chociaz od zabiegu
      ledwie 2 tyg minęły i do staran jeszcze trochę czasu.

      Boję się jak cholera!!!
    • merunka Re: Czy nie wydaje się Wam to nierealne?? 22.06.05, 19:49
      Mam to samo wrazenie. Poronilam w 12 tyg. teraz staramy sie trzeci miesiac, a
      ja nie potrafie sobie wyobrazic, ze moglabym byc w ciazy i miec dzidziusia. Tak
      bardzo tego pragne, ze to wprost obsesja, nie ma dnia, bym o tym nie myslala...
      Wlasciwie nic innego mnie nie tak naprawde interesuje, zyje tylko obliczaniem
      cyklu i czytaniem forumwink Zdaje sobie sprawe, ze to najlepsza droga do
      wariatkowo i staram sie cos z tym zrobic. Kiedys mialam tyle zainteresowan,
      planow, checi do nauki i rozwoju.. Echh... Ja tez nie zamierzam sie poddawac. W
      koncu sie nam uda. Wierze w to, choc nie potrafie tego ogarnac swoim umyslem.
      Sciskam Was wszystkie mocno, merunka
      • sonique Re: Czy nie wydaje się Wam to nierealne?? 22.06.05, 21:34
        Tak, mnie sie to wydaje nierealne. Jak to moze byc, ze ciaza rowna sie dziecko?
        U mnie to rownanie nie zdalo niestety egzaminusad I teraz niestety jestem pewna,
        ze scenariusz sie powtorzy. Po prostu nie moge uwierzyc, ze moze byc inaczej.
        Mysle, ze przyjelam zalozenie, ze ciaza rowna sie poronienie. I nie wiem, czy
        po drugim poronieniu mialabym dosc sil, zeby jeszcze kiedys probowac.
        Z drugiej strony realnie i obiektywnie patrzac, ciaza to zjawisko calkowicie
        naturalne, miliony kobiet rodza dzieci. Gdyby nie to, swiat po prostu
        przestalby istniec!!! To naturalna kolej rzeczy. Mimo, ze tak ciezko w nia
        uwierzyc.
        Ktos tu kiedys madrze napisal, ze zdrowa ciaza przetrzyma wszystko, ciaza
        wadliwa ulegnie poronieniu nawet gdyby lezalo sie plackiem. Staram sie tego
        trzymac, tym pocieszac i ufac, ze moze jednak dla swiata dokona sie i u mnie
        ten naturalny cud zdrowej ciazy.
        Pozdrawiam
        • tromysza kochane!!!! 23.06.05, 17:40
          Ja też długo myślałam, że ciąża jest cudem. Cały czas tak myślę. Myślałam
          jednak, że ten cud zdarza się innym. Tak jak kiedyś- rozstając się z Wielką
          Miłością myślałam, że miłość i małzeństwo dane jest innym.
          Ale potem poznałam najcudowniejszego Jego i miałam Najpiękniejszy ślub. i
          miłość stała się realna.
          Myślałam też, że fajna praca jest dla innych. Ale okazało się, że dla mnie też
          jest realna.
          Więc tak samo było z ciążą.
          Zazdrościłam (ale nie z zawiścią- raczej z podziwem) ciężarnym i czułam się
          wybrakowana.
          A potem sama zobaczyłam II kreski. Też przeżyłam poronienie. Więc byłam pewna,
          że poronię znów. A potem jak miałam zobaczyć serduszko na USG- byłam pewna, że
          zobaczę puste jajo płodowe i trzęsłam się wchodząc na fotel. Zobaczyłam
          serduszko.
          Dziś też się boję (jutro mam kolejne USG), ale gdzieś w głębi duszy wierzę, że
          będzie dobrze. Bo dlaczego ma nie być?
          A moja lekarka mówi- nastawienie psychiczne to podstawa. Wiara to podstawa.
          Poczucie, że musi się udać. Nie można chodzić po forach poronienie tylko trzeba
          po sklepach z ciuszkami dla dzieci.Tak mi powiedziała. I tego się trzymam.
          I zobaczysz- marzenia się spełniają.
          A czas z perspektywy (nomen omen) czasu ocenia się inaczej.
          Dziś myślę- tak krótko się starałam.
          A wtedy bolał każdy dzień. 8 długich miesięcy.
          Wystarczająco, by dojrzeć, zrozumieć, zapragnąć prawdziwie.
          Każdy z nas ma inny los. Jedne czekają miesiąc, inne rok, jeszcze inne trzy
          lata. Ale tylko nieliczne (i myślę, że ten procent będzie się ciągle zmniejszać-
          nauka smile))) nigdy nie zostaną matkami biologicznymi.
          Więc uwierz, że myśląc teraz "to nierealne" przekonasz się jak bardzo potrafi
          być to realne.
          I siedząc z głową w klopie (patrz ja) będziesz myslała: O Boże, czy ja kiedyś
          nie miałam torsji rano, czy naprawdę mogłam nie zjeść śniadania? czy nie
          musiałam wstawać w nocy trzy razy siku? czy ja kiedyś nie byłam chodzącą
          biologią, bo właśnie odkryłam u siebie hemoroidy?
          I naprawdę tylko to, że tak długo czekałaś pozwoli Ci mimo to cieszyć się i
          myśleć: jest zajebiście.
          Warto na to czekać!!! I bardzo wierzę, że się doczekasz. Ty i inne dziewczyny.
          I zarówno ja jak i Wy dotrwamy i urodzimy zdrowe dzieci. I powiemy: o kurwa
          (przepraszam)nie było łatwo. Ale liczy się cel!!!!
    • magdulka26 Re: Czy nie wydaje się Wam to nierealne?? 23.06.05, 18:16
      Podpisuję sie pod tym co napisała tromysza obiema ręcami smile
      Ja tez kiedyś pisałam ,że ciąża to abstrakcja ,zdarza sie innym a nie mnie.Ale
      ja mocno wierzyłam i ufałam ,opłaciło się.Za dwa miesiące na świecie pojawi sie
      mój synek i jakoś nie mogę w to uwierzyć że to tak szybko minął ten czas.
      Dziewczyny uda sie Wam ,ja Wam to mówię.Życzę Wam duuuuzo cierpliwości i
      wiary .Kazda z nas niesie swój krzyż ,jedna niesie dłużej ,druga krócej.Ale
      warto,naprawdę.Życzę szybkiego zafasolkowania .
Pełna wersja