na podtrzymanie na duchu

25.07.05, 17:57
zobaczcie co znalazlam
Młode kobiety (czyli te, które nie ukończyły 27 roku życia, więc mają większą
łatwość zajścia w ciążę) mogą próbować jeszcze rok. Ale po dwóch latach
bezskutecznego starania się o dziecko czas zacząć się leczyć.

Regularne starania oznaczają współżycie średnio trzy razy w tygodniu. Nie
częściej, bo wtedy obniża się jakość nasienia. Ale i nie rzadziej, bo może
się okazać, że Ada i Paweł po prostu nie trafiają w dni płodne. Nie każda
kobieta, zwłaszcza młoda, wie przecież, kiedy ma owulację. A tylko współżycie
w czasie dwóch, trzech dni po jajeczkowaniu i na kilkanaście godzin przed
daje szansę na zajście w ciążę
Jak rozpoznać owulację? Trzeba uważnie obserwować swoje ciało. Wydostający
się w tym czasie z pochwy śluz rozrzedza się i konsystencją przypomina białko
jaja kurzego.

Można spróbować innej metody, wymagającej jednak czasu i staranności. Polega
ona na codziennym mierzeniu o stałej godzinie temperatury w pochwie (wtedy
pomiar jest najdokładniejszy). Wyniki nanosi się na wykres sporządzony na
kartce papieru: na linii poziomej zaznacza się kolejne dni cyklu, zaś na
linii pionowej temperaturę. Rysunek musi być dosyć duży, żeby dało się
zauważyć charakterystyczny skok temperatury.

Tuż przed owulacją temperatura ciała spada o jedną, dwie kreski, by tuż po
uwolnieniu jajeczka wzrosnąć o 0,3 - 0,5 st.C. Od tej chwili przez dwa, trzy
dni jajeczko wędruje po jajowodzie i wtedy właśnie można zrobić dziecko.
Wyższa temperatura utrzymuje się jeszcze przez 9 - 10 dni, spada tuż przed
kolejną miesiączką. Charakterystyczny dla jajeczkowania skok wypada ok. 14
dnia cyklu.

Trzeba pamiętać, że cykl miesięczny może wydłużać się lub skracać, np. kiedy
kobieta jest przeziębiona albo zmienia strefę klimatyczną w podróży, a wtedy
owulacja też może ulec przesunięciu. Dlatego te obserwacje trzeba prowadzić
przez kilka cykli
    • fiamma75 Re: na podtrzymanie na duchu 25.07.05, 19:17
      W cytowanym przez Ciebie jest sporo błędów merytorycznych.
      Tu na forum, i na forum NPR znajdziesz rzetelniejsze informacje, a ten tekst
      możesz wyrzucić do kosza.
    • misia_7 Re: na podtrzymanie na duchu 25.07.05, 19:56
      Niestety podzielam zdanie przedmówczyni... A nawet więcej: artykuł jest
      naszpikowany błędnymi informacjami. Czy mogłabyś podać link do niego? dziękuję
      i pozdrawiam
      • misia_7 Re: na podtrzymanie na duchu 25.07.05, 22:18
        już znalazłam ten artykuł, następne strony lepsze niż ta pierwsza wink

        serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34139,93609.html?as=1
        • ktat Re: na podtrzymanie na duchu 26.07.05, 10:18
          hihihi
          no wlasnie bo pierwsze slyszalam o spadku tempki przed owu
          ale kto to umiescil na portalu gazeta....
          co lekarz to opinia
          ja narazie nie mierze tylko patrze na sluz
          i staram sie nie nakrecac

          • fiamma75 Re: na podtrzymanie na duchu 26.07.05, 10:30
            Spadek, jak spadek, u niektórych sie zdarza, u innych nie, ale komórka jajowa żyjąca parę dni?! Zgroza. Nie chciałabym się leczyć u takiego nieuka.
            • misia_7 Re: na podtrzymanie na duchu 26.07.05, 10:31
              wink)))))) pozdrawiam was wszystkie!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja