Gdzie tak właściwie mierzy się temp.???

08.08.05, 13:04
Kobitki uświadomcie mnie, bo tyle czytam różności na tym forum i nie bardzo
rozumiem. A że z ciążą nigdy kłopotów nie miałam to i takimi rzeczami zbytnio
się nie interesuje.

Chodzi mi o mierzenie temp. Podobno w owulacje jest wyższa (pow 37 o ile się
nie mylę) i potem, jeśli do czasu @ się utrzymuje pow 37 to znaczy, że jest
doszło do zapł. Czy tak?? Pewnie coś strasznie namieszałam)
Po drugie czy to chodzi o temp ciała czy temp w pochwie ( jak powiedziałam
meżowi, ze chyba tam niżej smile to On powiedział, że tam to ZAWSZE jest pow 37
C więc to nie możliwe)
O co chodzi z tą temp? I Czy jest to jakiś drogowskaz do tego, czy doszło do
zafasolkowana?? smile?
    • annalalik Re: Gdzie tak właściwie mierzy się temp.??? 08.08.05, 13:15
      Temperatura w momencie owulacji i po niej zwykle jest na podwyższonym poziomie w
      stosunku do temperatury przed owulacją. Nie musi to być koniecznie temperatura
      powyzej 37 st. Musi być wyższa niż w I fazie. Ta podwyższona tempka utrzymuje
      sie do @. Jesli spadnie to zazwyczaj znaczy ze @ przyjdzie (moze tez spasc nawet
      kilka dni przed/po @).
      Temperatura mierzona w pochwie to także temperatura ciała - jest ona wyższa od
      mierzonej pod pachą o jakieś 2 st ale jest bardziej wiarygodna. Należy ją
      mierzyć w pochwie zawsze o tej samej godzinie rano przed wstaniem z łóżka.
      Twój mąż nie ma racji. Tempka w pochwie tez przed owulacją bedzie niższa (ok
      36,5 - 36,7) a wzrośnie podczas i po owulacji.
      • wiktoria33 Re: Gdzie tak właściwie mierzy się temp.??? 08.08.05, 13:48
        annalalik napisała:

        > Temperatura w momencie owulacji i po niej zwykle jest na podwyższonym
        poziomie w stosunku do temperatury przed owulacją. Nie musi to być koniecznie
        temperatura powyzej 37 st. Musi być wyższa niż w I fazie.
        SKOCZYC MA o MIN 3 KRESKI W STOSUNKU DO POPRZEDNIEJ
        ta podwyższona tempka utrzymuje
        > sie do @. Jesli spadnie to zazwyczaj znaczy ze @ przyjdzie (moze tez spasc
        nawe
        > t
        > kilka dni przed/po @).
        > Temperatura mierzona w pochwie to także temperatura ciała - jest ona wyższa od
        > mierzonej pod pachą o jakieś 2 st ale jest bardziej wiarygodna.
        U MNIE TEMP W POCHWIE JEST WYZSZA OD TEJ POD PACHA O DOKLADNIE 3 KRESKI ale
        spada i rosnie a nie to ze jest zawsze wyzsza, zle twoj mąz mowi.
        Należy ją
        > mierzyć w pochwie zawsze o tej samej godzinie rano przed wstaniem z łóżka.
        > Twój mąż nie ma racji. Tempka w pochwie tez przed owulacją bedzie niższa (ok
        > 36,5 - 36,7) a wzrośnie podczas i po owulacji.
        >
        Dokladnie tak jak mowi analik
        Pozdrawiam
        • gosbi Re: Gdzie tak właściwie mierzy się temp.??? 08.08.05, 14:05
          Az z ciekawosci zmierzyłam pod paszką i mam 37,1 C...to chyba dobrze wrózy?..
          • wandana Re: Gdzie tak właściwie mierzy się temp.??? 08.08.05, 14:21
            Co do samego mierzenia tempki to podpisuję się rękami i nogami pod tym co
            napisały dziewczyny wcześniej.
            A pod pachą mierzenie i to w ciągu dnia sobie odpuść. To nie jest w żadnym
            razie miarodajne. Temperatura musi byc mierzona w pochwie i to rano o tej samej
            godzinie każdego dnia, zanim wstaniesz z łóżka. (Są pewne zasady, ale z tego
            wyszedłby zbyt długi post - poczytaj na forach i stronkach o NPR naturalne
            planowanie rodziny - tam jest to dość dokładnie opisane).
            A co do wyniku 37.1 - może dobrze wróżyć, ale po pierwsze musi być rano i w
            pochwie i musi się utrzymać, po drugie wszystko zależy od tego jaka była w
            pierwszej części cyklu. Ja 10 lat temu (kiedy zaszłam w ciążę z synkiem),
            miałam pierwszą fazę na poziomie 36.3 - 36.5, a jak zaszłam w ciążę utrzymywała
            się na poziomie 36.8 - 37.1. Teraz mam znacznie wyższą tzn. pierwsza faza ok.
            36.6 - 36.8, a druga od 37.1 wzwyż. Dlatego sprawdź przez kilka dni z rzędu
            rano w pochwie - jeśli faktycznie się utrzyma na poziomie ponad 37.0 - jest
            spora szansa, że się udało, ale musi się utrzymać nawet po terminie @@@
            (wczesniej i tak zawsze jest wyższa). Tak czy inaczej po terminie @@@ zrób test
            lub sprawdź bete - wtedy będziesz wiedziała napewno.
            • wiktoria33 Re: Gdzie tak właściwie mierzy się temp.??? 08.08.05, 16:45
              wlasnie
              i poniewaz @ ma do mnie przyjsc ok 16tego wiec mierze codziennie raniutko i
              ciesze sie... bo codziennie (od owu) mam 37,2 37,1 ufff
              zeby tak nie spadla smile)))
              • annalalik Re: Gdzie tak właściwie mierzy się temp.??? 08.08.05, 17:49
                Tylko ze to ze sie teraz tak wysoko utrzymuje to calkiem normalne! Kazda kobieta
                (no wyjatki sa) tak ma po owulacji. Jesli tempka w dniu spodziewanej @ bedzie
                wysoka to mozesz zrobic test. Czasem jednak tempka spada dopiero 2 - 3 dnia @.
          • annalalik Re: Gdzie tak właściwie mierzy się temp.??? 08.08.05, 14:24
            Wiarygodny wynik jest tylko rano przed wstaniem z łóżka. Pozniej juz jest on
            zafałszowany. Mają na to wpływ stres, temperatura powietrza, metabolizm.
            Tempka podwyższona to coś naturalnego. Nie jest fenomenem i nie jest tez oznaka
            ze napewno jestes w ciazy. Jesli sie utrzymuje dłuzej - az do kilku dni po
            terminie @ to wtedy moze byc objawem ciazy.
            Temperatura mierzona powinna byc w miejscu gdzie wystepuje śluzówka - usta,
            pochwa, odbyt a nie pod pachą (na wynik ma tu wpływ nawet to czy jestes ciepło
            ubrana czy nie).
Pełna wersja