HSG to koszmar...

18.08.05, 11:52
...przynajmniej dla mnie. Chce jak najszybciej o nim zapomnieć, po badaniu
mam doła i czuję się dziwnie. Podobno kiedyś do tego badania usypiali, ale
teraz już im się nie opłaca, bo pacjentka śpi póżniej bardzo długo...gdybym
wiedziała...nigdy bym tam nie poszła.
    • fifka123 Re: HSG to koszmar... 18.08.05, 14:18
      podobno są miejsca gdzie robią to pod narkozą - szkoda, że tam sie nie wybrałaś.
      Wiem, że chcesz zapomnieć ale ja jestem po wizycie u gina który stwierdził, że
      jak się nie uda w kolejnych dwóch miesiącach to koljny m krokiem jest HSG. Boje
      się bardzo - było faktycznie tak strasznie ???
      • annalalik Re: HSG to koszmar... 18.08.05, 14:24
        Powiem Wam że mnie na początku września czeka HSG. Wczoraj rozmawiałam z moim
        lekarzem. Weźmie mnie na 3 dni do kliniki (na NFZ) i tam zrobi HSG i badania
        wszystkie niezbedne. Powiedział ze HSG bedzie właśnie pod narkozą. POdobno
        przez ból (jeśłi nie ma narkozy) kilka razy pacjentki bezwiednie zaciskały
        jajowody. Potem operacja i zdziwienie ze wszystko jest ok...
        Jeśłi mam Wam polecić to ja bede miała HSG w Katowicach w Klinice
        Endokrynologii ginekologocznej Śląskiej Akademii Medycznej - ul. Medyków 14. A
        leczę się tu www.madey.spec.pl
    • malwinkas Re: HSG to koszmar... 18.08.05, 14:35
      Mnie on też czeka.
      I pytanie:
      Gdzie w Warszawie HSG ze znieczuleniem w narkozie?
      I za ile?
      Wiem, że HSG w szpitalu na Żelaznej - 200 zł i 300 zł (ze znieczuleniem)
      podobno pełnym - co to oznacza?
      Następne pytanie - czym jedno różni się od drugiego?
      Może ktoś wie???
      • annalalik Re: HSG to koszmar... 18.08.05, 14:38
        Wogóle to dziwne ze każą Wam płacić z HSG. Dowiedzcie się w NFZ czy dany
        szpital ma podpisaną umowę na te zabiegi. Jesli tak to wystarczy miec
        skierowanie od gina i juz. Ja tak bede miała właśnie. Gin mi da skierowanie i
        zrobią mi to na miejscu. fakt - trwa to dłużej - u mnie ok 3 dni z profilami
        hormonów, ale chyba lepsze to niz płacić co?
        • miyoki Re: HSG to koszmar... 18.08.05, 14:46
          a co to za badanie i na czym polega?
          • annalalik Re: HSG to koszmar... 18.08.05, 14:47
            To badanie drożności jajowodów a polega na wprowadzeniu kontrastu i zrobieniu
            zdjęcia rtg.
    • amber2005 Re: HSG to koszmar... 18.08.05, 14:58
      W tamtym roku w kwietniu miałam to badanie (w szpitalu spędziłam jedna nockę)
      robione bezpłatnie. Gdy przed pytałam się gina czy to boli to trochę się
      wykręcał (potem dowiedziałam sie dlaczego)od odpowiedzi chociaż oczywiście
      dokładnie omówił po co się to robi i w jaki sposób. Właściwie największy
      dyskomfort (ból podobny do @)czułam parę godzin później ale podobno wszystko
      zależy od umiejetności gina, który robi zabieg. Nie było to takie straszne
      (chociaż chyba wolę rodzić bo wtedy wiem po co cierpię) a słyszałam, że po tym
      zabiegu kobiety często zachodza w ciążę w niedługim czasie.
      • bogna74 Re: HSG to koszmar... 18.08.05, 15:56
        WitamsmileMialam robione HSG 7 lat temu -nie moglam zajsc w ciaze no i lekarz
        chcial zobaczyc jajowody i macice.Na to badanie w wielkiej tajemnicy zawiozl
        mnie maz-nawet mama o nim nie wiedziala -zreszta skrzetnie ukrywalismy przed
        rodzina nasze problemy z dzidza.Badania nie wspominam tak zle jak ww Moze bylam
        tak zdesperowana ?nastawiona bojowo?Dostalam tylko gluiego jasia dozylnie i
        cgyba w szyjke macicy-juz dokladnie nie pamietam.Wynik nie byl najlepszy -
        lekarz wspominal o insemninacji itp... Bylam zalamana -ale wlasnie po tym
        nieszczesnym HSG zaszlam w ciaze -w tym samym cyklusmile))) Lekarz twierdzi ze
        wlasnie HSG czasem pomaga zajsc w ciaze jesli jajowody nie sa dostatecznie
        drozne. Wdruga ciaze zaszlam bez problemu .Pamietam slowa poloznej -"chce pani
        dzieci rodzic"? Czasem trzeba pocierpiec-dziewczyny glowa do gory smile
    • eryka5 Re: HSG to koszmar... 18.08.05, 17:04
      O Boze dziewczyny ale zecie mnie pocieszyły a ja ide na hsg za godzine.......
      • amber2005 Re: HSG to koszmar... 18.08.05, 17:21
        Nie martw się i nie nastawiaj negatywnie, nie jest tak źle i nawet dostaniesz
        tydzień zwolnienia... Tylko trochę to krępujące...
    • sylla4 Re: HSG to koszmar... 19.08.05, 12:10
      Trzeba się przygotowac, że będzie bolało, ale czego się nie robi dla dzieciątka.
      Trzeba to po prostu przeżyć, bo badanie jest niezbędne...
      Ja miałam to badanie po zastrzyku rozkurczjącym, o narkozie i zwolnieniu nikt
      nawet nie wspomniał. Do tego pomylili karty pacjenta i mój wynik (prawidłowy)
      wpisali komuś innemu.
      Ginekolog był miły, położna rewelacyjna - po badaniu gdy byłam ledwo żywa,
      opowiadała mi jak to ona 15 lat temu nie mogła zajść w ciążę i gdy wreszcie się
      z tym pogodziła - zaszła...przyznam,że mnie to uspokoiło.
      Dziewczyny idźcie tam z usmiechem na twarzy, a jak będzie bolało - zaciśnijcie
      zęby...a najlepiej spytajcie o znieczulenie...pozdrawiam
      • amber2005 Re: HSG to koszmar... 19.08.05, 14:17
        Mam nadzieje, że Cię chociaż zostawili na obserwacji w szpitalu...
        Bo jak kazali takiej zakrwawionej iść do domu to rzeczywiście straszne...
        • sylla4 Re: HSG to koszmar... 20.08.05, 12:36
          Po badaniu lezałam jeszcze 10 minut na stole. Potem kazali założyć podpaskę i
          nie wychodzic już dziś na zakupy...
          • eryka5 Re: HSG to koszmar... 21.08.05, 10:15
            A ja Was pewnie zdziwie ale miałam robione hsg trzy dni temu i naprawde prawie
            nic nie bolało!!!!Serio!To o czym wczesniej czytałam zupełnie nie potwierdziło
            sie w praktyce i wcale nie dlatego ze miałam drozne jajowody....
            Kochane dziewczyny wszystko zalezy kto jak i gdzie to badanie przeprowadza.Mnie
            dziewczyny z wrocławskiego watku na bocianie odrazu pozytywnie nastawiły i
            zapewniły iz kazda z nich miała hsg robione i praktycznie zadna nie odczuwała
            jakiegos strasznego bolu.Ale miejsce w którym robi sie u nas to badanko jest
            niezwykle nowoczesnie wyposazone,personel przesympatyczny a lekarz delikatny i
            bardzo doswiadczony.Wszystko trwa naprawde nie dłuzej jak 5 min. i pozostawia
            naprawde miłe wrazenia,a po wszystkim idzie sie bezposrednio do domku albo na
            lody.Pozdrawiam.
    • amber2005 Re: HSG to koszmar... 21.08.05, 12:03
      Ciekawe jest to ze w jednym szpitalu zostawiaja na obserwacji a w drugim
      wyganiaja do domu...
      • monik39 Re: HSG to koszmar... 21.08.05, 22:08
        Dziewczyny, czy któraś z Was robiła HSG w Szpitalu Bielańskim? Jakich badań tam
        wymagają?
        • sylla4 Re: HSG to koszmar... 22.08.05, 11:48
          Ja nie robiłam w Bielanskim, w św. Zofii chcieli prawidłowego posiewu z szyjki
          macicy (ważne 3 tyg.)i grupę krwi, i oczywiście skierowanie.
    • mirkad Re: HSG to koszmar... 22.08.05, 12:00
      jaka krew????? miałam badanie 2 lata temu, żadnej krwi, ból jak przy okresie
      (każdy ma inny próg bólu) ale to co było najgorsze to ból głowy i wymioty
      po "jasiu". Przyznaje, to był koszmar!!!!!! ale już po badaniu; do siebie
      doszłam po 2 dniach, żadnej obserwacji w szpitalu nie było; też po badaniu
      zaszłam w ciążę niestety poroniłam
    • kama998 Re: HSG to koszmar... 22.08.05, 15:26
      Miałam HSG na Inflandzkiej w Warszawie w lutym i prawie nic nie bolało.
      Dostałam dożylnie Dolargan na złagodzenie bólu. W szpitalu byłam pół dnia.
      Naprawdę dziewczyny, nie ma się czego bać a ból jaki czuje się podczas badania
      nie jest duży, w każdym razie do przeżycia. Ja również bardzo się bałam a potem
      stwierdziłam, że nie było warto.
      Natomiast samo badanie opłacilo się bardzo. Trzy miesiące potem zaszłam w ciążę
      i teraz jestem w 15 tygodniu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja