Po wizycie u ginki (bromek a prolaktyna)

18.08.05, 14:15
No i bylam u ginki, zobaczyla wynik prolaktyny - 7,4 ng/ml (wczesniej: 33),
mowi, ze dalej mam brac jedna tabletke bromka.
Wiec ja pytam, czy nie ma obawy, ze ta prolaktyna jeszcze nizej spadnie.
(Bylam juz "madra" dzieki temu forum, gdzie zdobylam juz co nieco informacji).
A ona, ze tak tez byloby OK. A norma to 3,4 - 24,1, ja mialam 7,4, do
zaciazenia ponoc najlepsza 15 (tak tu pisza dziewczyny).
Ale w koncu powiedziala, zeby moze sprobowac z ta polowka i za 3 mies.
kontrola.
A nie jest to pierwsza z brzegu ginka, wybralam ja na podstawie wielu opinii.

Dziewczyny, co Wy o tym sadzicie - gdybym nadal brala 1 tabletke, czy czasem
prolaktyna nie spadlaby ponizej normy zaprzepaszczając moje szanse na
zaciazenie? Czy moze ginka wie lepiej?
    • kruszyna75 Re: Po wizycie u ginki (bromek a prolaktyna) 18.08.05, 21:32
      Portalegre, ja zaciążyłam przy prl poniżej normy 82,45 mU/l przy normie 127-637
      (brałam do czasu poztywnego testu). Bromek u mnie po porstu zadziałał
      błyskawicznie. Wszystko było ok. Tylko ja brałam cały czas 1/2 tabl. dziennie.
    • lidek0 Re: Po wizycie u ginki (bromek a prolaktyna) 19.08.05, 07:10
      Pamiętaj, że po podstawieniu prolaktyna może znów skoczyć. Prawdopodobnie
      dlatego ginka sugeruje Ci branie leku cały czas. Poza tym kobiety nawet jak
      zaciążają nie odstawiają leków tylko stoponiowo zmniejszają dawkę.
      • portalegre Re: Po wizycie u ginki (bromek a prolaktyna) 19.08.05, 09:02
        dzięki za odzew

        fakt, ze jak sie odstawi,to moze skoczyc, ale zeby utrzymac na tym samym
        poziomie to chyba trzeba zmniejszyc dawke? bo w przeciwnym razie bedzie nadal
        spadac, ale moze sie myle
        • magdulka26 Re: Po wizycie u ginki (bromek a prolaktyna) 19.08.05, 10:19
          Ja przy wyniku 19.75 ng/ml brałam 1 na noc i przy takiej dawce zaszłam w 3-cik
          cyklu.Myslę że 1/2 na noc jak dla Ciebie była by ok.Ale to jest moje zdanie ,ja
          lekarzem nie jestem.Pozdrawiam.
          • portalegre Re: Po wizycie u ginki (bromek a prolaktyna) 19.08.05, 11:07
            Mgdulka

            moze i nie jestes lekarzem, ale wczuwasz sie w sytuacje i jestes chetna do
            pomocy bardziej niz niejeden lekarz. Moja wizyta u ginki trwala moze z 10 min,
            ona zajmuje sie tylko progesteronem i prolaktyna, jak problem jest gdzie
            idziej, to ona mi raczej nie pomoze.

            A Kacperek widze, ze cos sie nie spieszy na ten swiat? smile))
            • magdulka26 Re: Po wizycie u ginki (bromek a prolaktyna) 19.08.05, 12:19
              Mam sentyment do tego forum, bo kiedyś byłam tu stałą bywalczynią.Mój problem
              był własnie związny z wysoką prolaktyna więc mam to juz za sobą i chętnię służe
              pomocą ,bo wiem co oznacza czekanie na II magiczne kreski smile
              Twój wynik jest super i dobrze by było go utrzymac na takim
              poziomie,ewentualnie do 15 ng/ml moze dojść ,oby nie dalej.
              Ja bym zaryzykowała 1/2 na noc i zbadała np po miesiącu żeby się zorientować
              jak to wyglada po tej połóweczce.Życzę Ci szybkiego ujrzenia rózowej kreseczki.

              A co do naszego synka ,to on sie chyba tam oflagował i nie ma zamiaru
              wychodzić.Ech taki mały a już z charakterkiem wink Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja