Udało się - coś ku pokrzepieniu serc:)))

20.08.05, 12:51
Witam

8 cykl starań i są upragnione dwie kreseczki. Bardzo jesteśmy szczęśliwi. Te
8 miesięcy to był trudny okres, chodzilam zła i poddenerwowana, mialam juz
serdecznie dość testów, monitoringów itd. Moje wnioski:
- testy owulacyjne się nie sprawdziły udało się dopiero przy drugim
monitoringu (przy testach owulacja zawsze mi wychodziła w 14 dniu a w
monitoringu w 13)
- traciłam nadzieję wydawało mi sie że jest z nami cos nie tak (choć mamy już
jedno dziecko- efekt pierwszego podejścia), w przyszłym miesiącu wybierałam
się na badania
- dziewczyny nie trzeba tracić nadziei poprostu trzeba miec troszkę szczęścia
i odpowiednio się "wstrzelić"
- nic nie brałam: ziólek, wiesiołka, syropków na sluz nic, mąz też nic
Strasznie sie cieszę , chyba bardziej niz przy pierwszej ciązy wtedy mnie to
zaskoczyło, że tak od pierwszego razu, bardziej byłam zaskoczona niż
szczęsliwa. Szczęsliwa poczułam sie znacznie póxniej jak to do mnie dotarło.
Teraz z uwagi na to 8 miesieczne oczekiwanie - to prawdziwa euforia.

Trzymam kciuki , wrzućcie na luz WY bedziedzie następne!!!!!!!!!!!!!!!!!

pozdrawiam serdecznie
Kasia
    • pszczolaasia Re: Udało się - coś ku pokrzepieniu serc:))) 20.08.05, 13:01
      gratuluje i powodzeniasmile)) szczęśliwych 8 miesięcysmile)
    • sylla4 Re: Udało się - coś ku pokrzepieniu serc:))) 20.08.05, 13:19
      OGROMNE GRATULACJE smile
      • monikajacka Re: Udało się - coś ku pokrzepieniu serc:))) 20.08.05, 13:34
        gratuuuuuuuuuuuuulacje
        • beettinna Re: Udało się - coś ku pokrzepieniu serc:))) 20.08.05, 14:20
          ogromne gratulacjesmile)))))))))))))))0
    • kalina7777 Re: Udało się - coś ku pokrzepieniu serc:))) 20.08.05, 14:39
      Wiatm! Bardzo się cieszę i gratuluję. Nawet nie wiesz Kasiu, jak mnie
      podniosłaś na duchu! Jesteśmy w takiej samej sytuacji. Mamy już jedno dziecko -
      czteroletnią Jagódkę. Staramy się już 6 cykli i na razie nic... Nie mam pojęcia
      dlaczego. Też chodzę trochę podłamana - raz jestem spokojna i wydaje mi się, że
      wszystko bedzie O.K., innym znów razem strasznie się denerwuję i wpadam w doła.
      Powoli męczy mnie już ta huśtawka. Niby wszystko gra, biorę tylko Duphaston, bo
      mam troszkę niski prog. Przez cztery miesiące był monitoring, na wakacje celowo
      daliśmy sobie spokój, ale jak na razie bez efektów. Teraz w ogóle jestem
      zdziwiona, bo mam 16 dc. i na razie zero owu. Może to wynik wypadu do
      Szklarskiej w zeszły weekend? Proszę Kasiu, odezwij się, bo potrzebuję teraz
      bratniej duszy. Pozdrawiam cieplutko. Kalina.
      • kssia Re: Udało się - coś ku pokrzepieniu serc:))) 20.08.05, 15:15
        Kalinko - mój mail to gazetowy: kssia@gazeta.pl. Zawsze się możesz wygadać a ja
        postaram się podtrzymac Cię na duchu.
        pozdrawiam serdecznie
        • ktat Re: Udało się - coś ku pokrzepieniu serc:))) 21.08.05, 17:19
          mi mija wlasnie 7 cykl po odstawieniu
          i nic i wsio robimy bez wspomagaczy
          a na monitoring sie nie moge zebrac

          mialas jakies objawy

          i GRATULUJE!!!!
    • amber2005 Re: Udało się - coś ku pokrzepieniu serc:))) 21.08.05, 19:52
      Graatulacje!
      Wyślij trochę fluidków ciążowych!
    • vani-la Re: Udało się - coś ku pokrzepieniu serc:))) 22.08.05, 11:05
      Ja też dołączę swoją historię ku pokrzepieniu serc. 17 cykli bezskutecznych
      starań. Miałam już skierowanie do poradni leczenia bezpłodności, wybierałam się
      tam w lipcu, ale mój lekarz był na urlopie, więc musiałam jescze troche
      poczekać. Postanowiłam przyjrzeć się swojemu organizmowi - mierzenie
      temperaturki, badanie śluzu itp. I wciąż nie mogę uwierzyć ale udało się smile)))
      Są dwie krechy, to jest cud choć już straciłam nadzieje na ciaże bez pomocy.
      Czekam jeszcze na potwierdzenie u lekarza (wizyta 8 września), ale jestem
      dobrej myśli.
      Życze Wam też takich cudów,
      trzymajcie i przytulajcie się cieplutko.
      • inga300 Re: Udało się - coś ku pokrzepieniu serc:))) 22.08.05, 11:15
        GRATULUJE!!!
        To naprawde podnosi na duchu!! Mam nadzieje, że niedługo ja tez opowiem swoją
        historie z happy endem.
        Pozdrawiam i życze wszystkim spełnienia marzeń!!!!
        • ktat Re: Udało się - coś ku pokrzepieniu serc:))) 22.08.05, 11:18
          przyłaczam gratulacje

          mam nadzieje ze sie zaraze

          pozdrawiam
    • pszczolka2 Re: Udało się - coś ku pokrzepieniu serc:))) 29.08.05, 09:29
      Bardzo się cieszesmile
      Olbrzymiaste gratulacje.
      Uważaj na siebie i fasoleczke.

      Pozdrawiam,Ola
Inne wątki na temat:
Pełna wersja