kaja72
02.09.05, 10:47
Hej DZiewczyny.
Tak mi dzisiaj smutno,że szkoda słów! o 5 nad ranem dostalam tę nieszczęsną
@ ! A tak bardzo jej nie chciałam. Przed owulacją lekarz potwierdził ,ze
jajeczko jest już gotowe(USG) więc najbliższe dni poswięciliśmy
na "działania", od 16dc brałam duphaston i co i nic!!!! Czuję się taka
rozczarowana , nie wiem czy sobą czy wogóle tą cała sytuacją. O córeczkę
(4,5lat) staraliśmy się 7 miesięcy, ale to wcale nie nauczyło mnie
cierpliwości, chyba wręcz przeciwnie. Wiem ,ze trzeba być cierpliwym, nie
mysleć o tym obsesyjnie itd. ale jak to zrobić???? skoro to jest silniejsze
odemnie? Pozdrawiam Was serdecznie. I znowu dłuuuuuugi miesiąc nadzieji.