douchee
02.09.05, 21:04
Na zmianę jestem głodan (właściwie to cały czas jestem i się najeść nie mogę) i mi nie dobrze, do tego ta cholerna zgaga i takie zmiany nastrojów!! Rano byłam szczęśliwa, bo dostałam dobrą wiadomość. Moja radość trwałam bardzo krótko bo zaraz przerodziła się w smutek związany z obecnym brakiem mojego męża. Potem się uspokoiłam i nagle wszystko zaczęło mnie irytować, wkurzyłam się na mamę, która nie chciałam przyjechać do mnie na weekend (200km...) i brata, który też nie chciał bo jutro ma spotkanie... Zaczęłam ryczeć jak bóbr, potem znowu się uspokoiłam i znowu wszystko zaczęło mnie wkurzać, nie potrafię z nikim rozmawiać, bo zaraz fukam! Sama ze sobą już nie mogę wytrzymać!! I nawet nie mam się komu wypłakać ani wtulić w ramię!!

((((( Chlip chlip Idę spać...