Jeny, co się ze mną dzieje??!!

02.09.05, 21:04
Na zmianę jestem głodan (właściwie to cały czas jestem i się najeść nie mogę) i mi nie dobrze, do tego ta cholerna zgaga i takie zmiany nastrojów!! Rano byłam szczęśliwa, bo dostałam dobrą wiadomość. Moja radość trwałam bardzo krótko bo zaraz przerodziła się w smutek związany z obecnym brakiem mojego męża. Potem się uspokoiłam i nagle wszystko zaczęło mnie irytować, wkurzyłam się na mamę, która nie chciałam przyjechać do mnie na weekend (200km...) i brata, który też nie chciał bo jutro ma spotkanie... Zaczęłam ryczeć jak bóbr, potem znowu się uspokoiłam i znowu wszystko zaczęło mnie wkurzać, nie potrafię z nikim rozmawiać, bo zaraz fukam! Sama ze sobą już nie mogę wytrzymać!! I nawet nie mam się komu wypłakać ani wtulić w ramię!! sad((((( Chlip chlip Idę spać...
    • monikajacka Re: Jeny, co się ze mną dzieje??!! 02.09.05, 22:33
      tu niestety nie Jeny.Moniś Ty sie stanowczo za bardzo denerwujesz,jak nie
      przestaniesz to wszystkie znajdziemy Cie i zrobimy nalot na Twój domek ;teraz
      na poważnie wiesz że stres to nic dobrego dla dziecka?Jak masz ochotę to płacz
      mnie to odpęża może i tobie pomoże .poza tym pisz do nas pisz i jeszcze raz
      pisz a pomożemy.Myślę,że maż tez chciałby już byc z wami ,prosze wytrzymaj
      jeszcze do jego powrotu .Pozdr spokojnej nocy
      • douchee Re: Jeny, co się ze mną dzieje??!! 03.09.05, 10:52
        Dzięki Moniś...Wczoraj było strasznie, a jak mąż zadzwonił to mu się znowu rozryczałam w słuchawkę...Rozmawialiśmy doslownie minutę, jeśli nie krócej, bo on nie chce ze mną gadać, gdy ryczę... Dziś jest lepiej, byłam w końcu na porządnych zakupach, kupiłam sobie 3 kg fasolki i będę się bawić w mrożenie, gotowanie lecza i pasteryzowanie - to tak dla zabicia czasu. Oprócz tego nakupowałam ogórków, które uwielbiam, pomidorów, winogron, żółtego sera i jest ok.
        Tyle tylko, że jak wróciłam do domu obładowana tymi zakupami, ledwo zdążyłam wszystko odłożyć, jak tu nagle mnie nie weźmie - pierwsze żyganie mam za sobą... Aż się zastanawiałam czy zjeść śniadanie (z rana zjadłam tylko jogurcik, więc nie było czym zwracać), ale postanowiłam, że będę twarda, zrobilam sobie super kanapeczki z razowego chlebka, sera, pomidora i ogórka (wiem, nie powinno się łączyć...) i powiedziałam dzidzi (bo przecież musi tam być... Już tak cierpię, że nie wyobrażam sobie, żeby się okazało że to na darmo), że to wszystko jest bardzo zdrowe i tego nie możemy zwrócić... Musimy wszystko ładnie zjeść i strawić do samego końca smile A tak ambitnie robilam to śniadanie, że sobie nieźle paluch ucięłam... Teraz nie wiem jak te wszystkie naczynia z wczoraj pomyję, bo piecze jak diabli.

        Aha i jeszcze Manti sobie kupiłam, więc już się przynajmniej zgagi nie boję. Teraz, byle do środy przebąkać - gin smile I wybaczcie, jeśli będę za bardzo marudna, ale już się postaram nie być. Wczoraj teściowa przez pół godziny (trzy próbowałam zasnąć i co róż dzwonił telefon, na dodatek wiedziala, że już zasypiam, ale się rozgada, to jest koniec końców...) mi powtarzała, że nie mam się denerwować, bo pierwsze trzy miesiąca są dla dziecka bardzo ważne i kiedy ja się czuję ch..... to ono też, a to nie dobrze itd itp. Ja to wiem, ale kryzys to kryzys. Dobrze, że już minął big_grin
        • olutek_m Re: Jeny, co się ze mną dzieje??!! 03.09.05, 11:41
          Douchee, nie wiem jak to jest z Manti, ale podobno duzo leków na zgage działa
          wczesnoporonnie. Zgaga to bardzo częsty objaw ciąży, więc się wstrzymaj ze
          wszystkimi specyfikami!!!
          Pozdrawiam!!!
          • fiamma75 Re: Jeny, co się ze mną dzieje??!! 03.09.05, 13:39
            To bzdura. Mi ginekolog powiedział, że gdy zajdę w ciążę, to spokojnie mogę
            zażywać leki zobojętniające kw. żołądkowy typu Rennie, Manti.
            • olutek_m Re: Jeny, co się ze mną dzieje??!! 03.09.05, 13:45
              Fiammo, mówiło mi o tym kilka osób. W tym trzy cięzarne kobiety i jedna połozna.
              Nie wiem ile w tym prawdy, bo nie jestem farmaceutą, ani lekarzem. Ostrzegam, bo
              mnie przed tym ostrzegano.
            • monikajacka Re: Jeny, co się ze mną dzieje??!! 03.09.05, 13:49
              ad tych leków mam info takie jak olutek.Ciekawe ,który gin ma rację.Ja bym
              jednak uważała bądz co bądz leki nigdy nie są obojętne
        • monikajacka Re: Jeny, co się ze mną dzieje??!! 03.09.05, 13:35
          ale sie uśmiałam jak przeczytałam wczorajszy początek swojego postu,doprawdy
          sama nie wiem jak ja wpadłam na tą Jeny.Dziś odpoczywam u rodziców a Jack
          samiuteńki w naszym domku.Cieszy mnie ,że wytłumaczylas malenstwu co i
          jak ,może bedzie łatwiej z tymi nudnosciami ,jak byłabym w ciąży to wziełabym
          polowe twoich dolegliwosci, coż musze czekac cierpliwie .NIe wiem czy wiesz ,że
          mam hyperprolaktynemię wiec znow bromek zagoscił w moim menu.Mój J martwi
          sie,pewnie ten cykl stracony .Prosze nie martw sie ,ciesz sie i duzo
          odpoczywaj.Zrób pyszne przetwory na zime i zajmij sie czyms .Ja mam juz
          ogoreczki ,fasolke w zamrazarce,soczki z aronii,wisni,dżem z wisni i
          brzoskwinek...wszystko czeka na przyszłą mamusie-juz nie mogę sie
          doczekac.Wczoraj kupiłam gazetke Dziecko(cykl stracony wiec to male odstępstwo
          to sama przyjemnosc)i wybieram sie na niby wystawe robiona przez Pampers-świat
          widziany przez dzieci.Napisz gdzie mieszkasz jak wrocę do domku napisze kiedy
          bedzie u Ciebie.Nie załamuj się wink
          • douchee Re: Jeny, co się ze mną dzieje??!! 03.09.05, 14:20
            big_grin Spoko, dziś jest naprawdę lepiej.Byłam u koleżanki, ale długo nie posiedziałam, bo się źle czuję, śniadania nie oddałam jeszcze, więc najwyraźniej dobrze wytłumaczyłam, teraz odpoczywam i objadam się pysznymi winogoronami smile, zgaga jeszcze mnie nie męczy, ot, tyle tylko że cały czas czuję, że mam żołądek.... Mój Jacek jest na poligonie, wróci dopiero w piątek, ale po jego powrocie szykują się zmiany - trzymajci kciuki, żeby wszystko poszło po naszej myśli, na razie nic nie zdradzam smile Mieszkam w Elblągu smile
Pełna wersja