liliputt
18.10.05, 17:00
Cześć, dziewczyny.
Po pierwsze, jestem tu nowa, wypowiadam się na tym forum pierwszy raz (chyba
dlatego ze nie chcialam sie za bardzo nakrecać), choć od jakiegoś czasu
czytam Was i musze powiedzieć, że jesteście wspaniałe. To jak się wspieracie
i w ogoleee..
SYtuacja w jakiej jestem teraz jest przedziwna... Podrozuje pociagiem z
przesiadka w w-ie, przed chwila w obskurnej ubikacji w pociagu ujrzałam
II !!!! To 29 dc, chyba moge sie zaczac powolutku cieszyc????
Nie moglam sie powstrzymać. No cóż. Taraz siedze na peronie w jakiejś
kawiarence internetowej i jestem w wieeelkim szoku. Pozytywnym. I cały czas
myślę "you are not alone.."Soich bliskich zobacze chyba dopiero w weekend,
wiec chciałam sie chociaż z Wami podzielić.Nikt jeszcze nie wie bo i nie ma
jak...
życze takich samych emocji.
Dziweczyny, moze robienie testow w pociagu stenie sie trendy!! Moze to
przynosi szczęście
Sorki za haotyczny wpis ale spiesze sie na przesiadke
Pozdrawiam
Ech, życie