Nie palę pół roku- rzuciłam dla dzidzi

22.10.05, 10:06
Która z Was tkże rzuciła palenie dla swojej wytęsknionej dzidizi?
    • saraag Re: Nie palę pół roku- rzuciłam dla dzidzi 22.10.05, 10:15
      Ja co prawda nigdy nie paliłam, ale gratuluję tej decyzji i życzę wytrwania w
      niej.
      • katja_79 Re: Nie palę pół roku- rzuciłam dla dzidzi 22.10.05, 10:27
        MAm szczery zamiar nie palenia już nigdy!!!Najpiękniejsze jest to,że zrobiłam
        to świadomie, planując pocęcie mojej dzidzi dopiero w sierpniuu, a palenie
        rzuciłam w maju!!!Zachęcam wszystkie palące do zerwania z nałogiem!
    • kocio-kocio Re: Nie palę pół roku- rzuciłam dla dzidzi 22.10.05, 10:51
      Ja nie, ale Potenacjalny Tatuś, owszem :o)
    • kara114 Re: Nie palę pół roku- rzuciłam dla dzidzi 22.10.05, 13:25
      Ja też nie palę już pół roku, a paliłam długo i dużo, także jestem z siebie
      dumna jak nie wiem co.
      • katja_79 Re: Nie palę pół roku- rzuciłam dla dzidzi 22.10.05, 15:50
        Trudno zerwać z nałogiem ale gdy ma się taki cel- dziecko- to można wszystko
        znieść!!!
        • madziczek79 Re: Nie palę pół roku- rzuciłam dla dzidzi 22.10.05, 18:35
          ja palę ale codziennie postanawiam że rzucę....
          • pszczolaasia Re: Nie palę pół roku- rzuciłam dla dzidzi 22.10.05, 19:19
            paliłam przez 8 lat. rzucałam chyba z 4 razy, zawsze skutecznie ;DD po każdym
            rzucaniu wracałam do coraz wiekszej ilosci tego cudownego wynalaznku jakim jest
            papierosek...
            w czasie pierwszej ciąży zeszłam do 4 dziennie. poroniłam, wróciłam do dawnej
            ilości a nawet podwoiłam (2 paczki dzienne- słownie- dwiepaczkidziennie!!)
            zaszłam 2 raz w ciąże. nei byłamw stanie rzucić sama. nie byłam i już. poszłam
            do takeij ejdnej Pani, ktora mnei zahipnotyzowała... neiw eim na czym polega
            ten cud- może na chęci uwierzenia, nie ważne na czym, ważne, ze skutecznie. od
            kwietnia tego roku nie palę. do czego jednak zmierzam. druga ciąża okazała sie
            pozamaciczną. jetsem podobno zupełnie zdrowa. ciąża ta sama obumarła i się
            poroniła, więc nie wiem tak naprawdę, czy faktycznie to była wina chorego
            jajowodu- czyli endometriozy (nie miałam robionego łyżeczkwoania, ani
            laparoskopi) czy palenia dużej ilości papierosów... (pamiętacie -
            dwiepaczkifajek). wyczytałam w necie, ze to moze być przyczyną c. pozamaicznej.
            nie wiem czy to jest prawda. ale mam idiotyczne uczucie, ze sama sobie
            zgotowałam ten los. więc Madziczek...zrób wszystko by rzucić. pozdrawiam.
            • pszczolaasia Re: Nie palę pół roku- rzuciłam dla dzidzi 22.10.05, 19:22
              nie zrozum mnie źle, nie chcę cię straszyć, ani moralizować, moja mama urodziła
              4 dzieci. paliła przy każdej ciąży. wszyscy jesteśmy zdrowi. wiele kobiet pali,
              pije, ćpa i rodzi zdrowe dzieci. ale wiesz...moze zdzarzyć sie też taka
              sytuacja kompletnie zdrowej osobie jak ja, nie wiadomo dlaczego. a fajki to był
              mój jedyny trop.. nie życzę tego nikomu. powodzenia z całego serca życzęsmile))
              • madziczek79 Re: Nie palę pół roku- rzuciłam dla dzidzi 22.10.05, 20:29
                wiem pszczolaasiu że to ciężkie ale trzeba
                pierwszą ciąże poroniłam jak tylko się dowiedziałam że jestem w ciąży rzuciłam
                palenie i nawet do głowy mi nie przyszło żeby zapalić(jestem zdecydowaną
                przeciwniczką palenia w ciązy),jednak dało się
                wróciłam do nałogu od razu jak tylko rano wypisywali mnie ze szpitala kazałam
                kupic mężowi papierosy i...tak jest do dzisiaj...ale rzucę na pewno ,nie wiem
                czy to była przyczyna mojego poronienia bo przyczyny nie odnaleziono ale kto
                wie?
                • mejdejka Re: Nie palę pół roku- rzuciłam dla dzidzi 22.10.05, 20:42
                  heju

                  ja też rzuciłam 24stycznia2004roku bo bardzo chciłam urodzić zdrowe dziecko
                  i chyba dzięki temu mi się udało
                  po pół roku nie palenia udało mi się zaciążyć
                  dziś jestem mamą 8m-sięcznego PIOTRUSIA
                  urodziłam w WALENTYNKI tego roku smile

                  i niestety znowu kuszą mnie fajki
                  parę razy już paliłam w pracy
                  mam palące towrzystwo
                  ale trzymam się dzielnie i staram sie nie palić
                  TO WIELKI NAŁÓG TE FAJKI niestety

                  pozdrawiam
                • pszczolaasia Re: Nie palę pół roku- rzuciłam dla dzidzi 22.10.05, 21:43
                  cóż...dokładnie tak samo było ze mnąsmile nie zdążyłam dobrze wyjść ze szpitala
                  już paliłam.. mam nadzieję, ze teraz się uda. tym bardziej, ze naprawdę nie mam
                  ochoty. serio-seriosmile jeszcze raz serdecznie pozdrawiamsmile
    • 99maja Re: Nie palę pół roku- rzuciłam dla dzidzi 24.10.05, 08:51
      ja dzieki Bogu nie palę i nigdy nie paliłam, nie nawidze papierosów, dymu i
      tego paskudnego smrodu, ale jestem dumna bo mój mąż rzuciła i trzyma sie
      dzielnie, a ma nerwowa pracę i bałam się, ze może sie skusić. Na razie jest
      dobrze, oby tak dalej : ) Trzsymam kciuki żeby sie udało, po co samemu się
      zatruwać, juz i tak nas truja z każdej strony.
      • madziczek79 Re: Nie palę pół roku- rzuciłam dla dzidzi 24.10.05, 19:06
        DZIEWCZYNY!
        podjęłam decyzję nie palę!!!!
        oddałam koleżance wszystkie papierosy,schowałam popielniczki,zapalniczki i
        postanowiłam raz na zasze z tym skończyć,dla siebie dla dzidzi dla męża który
        nie pali.
        Trzymajcie kciuki bo wiem ze będzie trudno
        MAGDA
        • pszczolaasia Re: Nie palę pół roku- rzuciłam dla dzidzi 24.10.05, 19:37
          trzymam kciukasy!!!!!!!!!!!!!! wysyłam ci pozytywne fuidy nie-
          palacza~~~~~~~~~~ smile)))))))))))))
          • madziczek79 Re: Nie palę pół roku- rzuciłam dla dzidzi 24.10.05, 19:39
            DZięęęekiiiii łapięęęęę
            smile
            • katja_79 Re: Nie palę pół roku- rzuciłam dla dzidzi 24.10.05, 20:02
              Trzymaj się!!!Wytrwaj jak najdłużej
              • pszczolaasia i teraz bój się..będę cię codziennie odpytywać:))) 24.10.05, 20:05

                • katja_79 Re: i teraz bój się..będę cię codziennie odpytywa 24.10.05, 20:06
                  Fajne mottosmile
                  • pszczolaasia Re: i teraz bój się..będę cię codziennie odpytywa 24.10.05, 20:13
                    gin mi kazał..smile))
                    • katja_79 Re: i teraz bój się..będę cię codziennie odpytywa 24.10.05, 20:57
                      Łatwiej powiedzieć niż zrobić...
                      • pszczolaasia Re: i teraz bój się..będę cię codziennie odpytywa 24.10.05, 21:58
                        cóż..można powiedzieć, ze jestemn w tym ekspertemsmile)) pozdrawiam i życzę
                        powodzonka w staraniachsmile
                    • emania29 Re: i teraz bój się..będę cię codziennie odpytywa 24.10.05, 21:21
                      Hejka
                      Ja paliłam 16 lat!!!!!!!!!!!! a teraz nie palę !!!! Jak się dowiedziałam że
                      jestem w ciąży to tego samego dnia rzuciłam palenie. Było ciężko przez 4 dni
                      chodziłam po ścianach ale przyświecał mi cel!!! a widok kobiety w ciąży z
                      papierosem napawa mnie obrzydzeniem (oczywiście nikogo nie obrażając) Niestety
                      poroniłam w 22tc i wraz ze stratą dziecka wróciła chęć na papierosa STRASZNA!!!
                      tak jakbym wogle nie rzuciła, oprócz oczywistego zdenerwowania i chęci
                      zapalenia to czułam też ogromny głód nikotynowy!!!! No a to że jednak się nie
                      skusiłam uważam za swój ogromny życiowy sukces smile ale robie to też ze względu
                      na to że pragnę jak najszybciej być znowu w ciąży i nie chciałabym rzucać
                      palenia jeszcze raz. Myśle że już nigdy nie zapalę choć łapie się czasem na tym
                      że bezmyślnie w pracy wstaje i ide na papierosa po czym zaraz wracam bo mnie to
                      już nie dotyczy...smile
                      ale się rozpisałam.
                      życzę wszystkim palącym szybkiego nie palenia i uwaga na kilogramy!!!!!
                      niestety u mnie + 6kg
                      pozdrawiam Ewa
    • katja_79 Re: Nie palę pół roku- rzuciłam dla dzidzi 24.10.05, 21:14
      Myślę że dziecko to najpiękniejsza motywacja do zerwania z nałogiem...
      • madziczek79 Re: Nie palę pół roku- rzuciłam dla dzidzi 24.10.05, 21:45
        asia...pytaj pytaj mam nadzieję że wytrzymam...wytrzymam na pewnosmilemuuuszę!
        • pszczolaasia Re: Nie palę pół roku- rzuciłam dla dzidzi 24.10.05, 21:58
          jako stary wiarus, wiem co cię będzie męczyć najbardziej i o ktorych godzinach
          więc...szykuj się!!!!!smile)))))))))))))))) pozdrowienaismile))))))))
          • madziczek79 Re: Nie palę pół roku- rzuciłam dla dzidzi 25.10.05, 10:11
            DZIEWCZYNY,PSZCZOLAASIU!
            wstałam właśnie niedawno(na 13 mam do pracy)pije kawę...i nie palę jak zwykle
            przy niej,szybciutko przybieglam tu do wassmile
            • pszczolaasia Re: Nie palę pół roku- rzuciłam dla dzidzi 25.10.05, 10:23
              niniejszym oswiadczam, iż jestem z Ciebie dumnasmile)))))))))))))))) serio-
              serio...ja nei rzucam słów na wiatrsmile)))))))))))))
              • 99maja Re: Nie palę pół roku- rzuciłam dla dzidzi 25.10.05, 11:48
                Nie wiem czy chcesz korzystac z jakis wspomagaczy ale mojemu mężowi pomagaja
                gumy nicorette, jeden listek wystarcza mu na kilka dni tam jest 15 gum ale sie
                ogranicza, a tez palił nałogowo, oczywiście nie wolno ich zuć w ciąży. Trzymam
                kciuki, naprawde warto rzucić
                • katja_79 Re: Nie palę pół roku- rzuciłam dla dzidzi 27.10.05, 20:13
                  Warto rzucić bo z tego są same plusy- po roku nie palenia można zaoszczędzić
                  nawet powyżej 2100zł. A zdrowie... BEZCENNE!!!!
    • pszczolaasia Magda- raporcik wieczorem proszę.....:-))) 25.10.05, 22:42

      • madziczek79 Re: Magda- raporcik wieczorem proszę.....:-))) 27.10.05, 20:19
        Tak jest!!!
        asieńko nie palę,skręca mnie potwornie ale trzymam się.Mąż mi nawet nie wierzy
        ze nie palę,cały czas się śmieje że tyle razy to mówiłam że nie wierzy
        już,trochę to przykre ale ja mu jeszcze pokaże!!!Kupiłam sobie landrynki już
        zjadłam całe opakowanie ,a najgorsze są ranki przy kawusi tak pustooosad
        aha i jeszcze w głowie mi się kręci-to normalne?Napiszcie że jesteście ze mnie
        dumne!
        MAGDA
        • katja_79 Re: Magda- raporcik wieczorem proszę.....:-))) 27.10.05, 20:20
          Jestem z Ciebie bardzo dumna! Trzymaj się!!!!
          • madziczek79 Re: Magda- raporcik wieczorem proszę.....:-))) 27.10.05, 20:26
            Dzięki katja...bardzo to miłesmile
            • katja_79 Re: Magda- raporcik wieczorem proszę.....:-))) 27.10.05, 20:26
              Nie ma za cosmileMusimy się wspierać.
            • pszczolaasia dumna to malo powiedziane:-))))))))) 27.10.05, 20:53
              ja żarłam paluszki słone..nie powiem ci ile przytyłam...big_grinDD powodzonka i cały
              czas trzymam kciukasy zaciśniętesmile)))))))
              • katja_79 Re: dumna to malo powiedziane:-))))))))) 27.10.05, 20:55
                Ja od rzucenia przytyłam 6kgsad
                • pszczolaasia Re: dumna to malo powiedziane:-))))))))) 27.10.05, 21:01
                  ja nie powiem ile...nie naciskajsmile)))))))))) nie dam się.... zresztą już tego
                  nie masmile)))))
                  • katja_79 Re: dumna to malo powiedziane:-))))))))) 27.10.05, 21:07
                    A jak TO zgubiłaś????
                    • pszczolaasia Re: dumna to malo powiedziane:-))))))))) 27.10.05, 21:11
                      och wiesz... przestawiłam cały cykl jedzenia z 3 poważnych posiłków na 5 ale
                      mneijszych. jadłam wszytsko i w niczym sie nie ograniczałam oprócz, oczywista,
                      iloścismile))) dużo owoców, warzyw i tak jakoś pekło..ale i tak nei doszlam do
                      wagi sprzed ślubu..uncertain alke cóż teraz mam inne priorytetybig_grinDD
                      • katja_79 Re: dumna to malo powiedziane:-))))))))) 27.10.05, 21:13
                        Ja też odchudzanie poszło w niepamięć
                        • pszczolaasia Re: dumna to malo powiedziane:-))))))))) 27.10.05, 21:17
                          smile))))))))))) powodzonkasmile))))))))
                          • katja_79 Re: dumna to malo powiedziane:-))))))))) 27.10.05, 21:18
                            smile)))
                            • madziczek79 Re: dumna to malo powiedziane:-))))))))) 27.10.05, 21:34
                              dziewczyny nie starszcie mnie jakimiś kilogramami...6 kg ,10kg nie no kobitki
                              tyle to ja moge przytyć bedąc w ciązy a nie z powodu głupiego nałogu...
                              ok zamiast landrynek przegryze jabłko...
                              aha ale co z tym kreceniem się w głowie czy to normalne?Czy mozliwe że mój
                              organizm oczyszcza się i dlatego?bo troche mnie to niepokoi
                              i trzymajcie kciukasy i to porządnie!!!!
                              • katja_79 Re: dumna to malo powiedziane:-))))))))) 27.10.05, 21:35
                                Ja jak odstawiłam to nie miałam kręcenia w głowie
                                Ale paliłam tylko 3 lata.Dasz radę... organizm się oczyszcza
                              • pszczolaasia Re: dumna to malo powiedziane:-))))))))) 27.10.05, 21:40
                                tak normalne. jak by się przedłużalo to wiesz, do lekarza. tak na teraz dam ci
                                radę- duzo wody mineralnej niegazowanej i jakąś witaminkę "c" typu
                                rutinoskorbin. pozowdzonkasmile)))))))))
Pełna wersja