mój pierwszy prawdziwy kryzys

27.10.05, 11:22
Dziś pierwszy dzień 7 cyklu starań.
W sumie wiedziałam, że znów nic z tego, bo testowałam kilka dni temu na
okoliczność odstawienia duphastonu, ale...
Moja najlepsza przyjaciółka, która, jak mi się wydawało, kibicuje moim
staraniom, ogłosiła dzisiaj, że sobotnia impreza, która będzie u niej, będzie
jednocześnie opijaniem świeżej ciąży jakiejś jej koleżanki z bloga, którą
widziała dwa razy w życiu...
Nawet nie wiedziałam, że taki drobiazg może mnie tak załamać!
Nie mogę przestać płakać :o(
    • alicja1978 Re: mój pierwszy prawdziwy kryzys 27.10.05, 11:27
      kocio głowa do góry! Wiem ze to brzmi banalnie ale będzie lepiejsmile Trzymam za
      Ciebie kciuki żeby ten cykl przyniósł Ci to na co tak czekasz. Przecież nam
      wszystkim musi się udać a listopad będzie nasz! Pozdrawiam
      • iga73 Re: mój pierwszy prawdziwy kryzys 27.10.05, 11:38
        Zgadazm sie z Alicja bedzie lepiej ja juz tez niekiedy wariuje chyba każda z
        nas. Znam jednak osobiście przypadki kiedy lekarze mowili mojej przyjaciółce ze
        dzieci nie bedzie miała no to po co anty tabletki dzis po 7 latach małżeństwa
        ma 2 dzieci
        Głowa do góry płacz to oczyszcza i myje oczy smile)))
    • fiamma75 Re: mój pierwszy prawdziwy kryzys 27.10.05, 12:02
      Nie poddawaj się!
    • portalegre Re: mój pierwszy prawdziwy kryzys 27.10.05, 12:14
      Nie martw sie przyjaciolka, ona zapewne nie łączy w jedna calosc tych 2 rzeczy -
      Twoich staran i ciazy tej blogowej kolezanki, bo tez jak sie dobrze
      zastanowic, to nie maja one ze soba nic wspolnego - przeciez ciaza innej
      kobiety nie zmniejsza Twoich szans, tylko wrecz przeciwnie, pokazuje, ze
      kobiety zawsze zachodzily i beda zachodzic w ciaze.
      A Ty chcialabys, jak juz zajdziesz w ciaze, zeby inne dziewczyny, ktore
      jeszcze nie zaszly plakaly i zalamywaly sie na wiesc o Twojej ciazy?
      Glowa do gory - bedzie dobrze! Na pewno smile
      • kocio-kocio Re: mój pierwszy prawdziwy kryzys 27.10.05, 12:50
        Oj, no ja przecież to wszystko wiem!
        Płaczę z zazdrości i poczucia niesprawiedliwości. Ot i wszystko.
        Bo ten świat jest fatalnie urządzony!
        • katja_79 Re: mój pierwszy prawdziwy kryzys 27.10.05, 19:15
          Chyba każda z nas miewa chwile zwątpienia, smutku i złości..Ale damy radę!!!
      • fiamma75 Do portalegre 27.10.05, 12:54
        Dawno Cię nie "widziałam" na forum. Co u Ciebie? Jak starania?
        • portalegre Re: Do portalegre 27.10.05, 13:33
          napisałam Ci na maila gazetowego smile
          • p.magdalenka Re: Do portalegre 27.10.05, 13:53
            a ja właśnie w 7 cyklu zaszłam w ciąże....
            • basiss Re: Do portalegre 27.10.05, 19:10
              wiem co czujesz ja jest przy 5 cyklu staran glowa do gory
Inne wątki na temat:
Pełna wersja