dziewczyny pocieszcie...

27.10.05, 21:25
właśnie wróciłam od nowego lekarza, zmęczona po całym dniu intensywnej pracy,
w domu samotny pies, mąż w delegacji, a dzidzi nie widaćsad Miałam nadzieje, ze
nie będę przez to przechodzić, odstawię tabletki i będę w ciąży. Odwykłam od
obserwacji swego ciała, niby czytam forum i dużo już powinnam wiedzieć, ale
nie wiem- dzidzi nie widać pomimo 3 m-cy starań i zaczynamy z nowym lekarzem
szukać przyczyn- na razie mam zrobić badania czy to nie chlamydia. Miałyście
cośtakiego? długo to się leczy jak już się okaże że może mam? a może lepiej,
żeby to była przyczyna niż nie wiadomo co i dalej będzie bezowocnie? buuuu -
smutno misad pozdrawiam Was wszystkie cieplutko!
    • katja_79 Re: dziewczyny pocieszcie... 27.10.05, 21:29
      U nas też 3 cykl, ale na razie nie chodzę do lekarza, bo organizm wraca do
      normy po pigułach. Poczekaj, wyluzuj i uda Ci sięsmile
      • mug75 Re: dziewczyny pocieszcie... 27.10.05, 21:31
        może tak, boję się jednak, ze może coś nie tak i np mam tę chlamydię i tak będę
        czekać a dzidzi nietsad
        • katja_79 Re: dziewczyny pocieszcie... 27.10.05, 21:36
          Jeśli ma cię to uspokoić to się zbadaj, ale nie daj się zwariowaćwink
          • mug75 Re: dziewczyny pocieszcie... 27.10.05, 21:37
            smile dzięki! nie ma mojego męża, a jestem pewna że powie to co Tysmile
            • katja_79 Re: dziewczyny pocieszcie... 27.10.05, 22:05
              Przede wszystkim spokój
              • mycha79 Re: dziewczyny pocieszcie... 27.10.05, 22:12
                Nie przejmuj sie, 3 mies. to jeszcze nic nie znaczy. Niepokoic mozna sie
                dopiero po roku bezowocnych staran. Ale zeby sie uspokoic mozesz juz teraz sie
                przebadac, to samo polecam mężowi, niech zbada swoje nasionka smile Zrob sobie
                badania hormonalne (odpowiednie hormony w odpowiednich dniach cyklu - wszystko
                ci powie gin) Mozesz pochodzic na usg w okolicach spodziewanej owulacji (to sie
                nazywa monitoring cyklu), kupic testy owu, albo zacząć mierzyc tempke, ale
                osobiscie polecam na razie luz. Jesli po odstawieniu pigulek normalnie
                miesiaczkujesz i nie zauwazylas u siebie jakis niepokojących objawow
                wskazujacych na zaburzenia cyklu to na razie po prostu starajcie sie na luzie.
                Mam nadzieje ze szczescie przyjdzie szybko, my na swoje czekalismy 18 miesięcy.
                Pozdrawiam cieplutko smile
                • katja_79 Re: dziewczyny pocieszcie... 27.10.05, 22:23
                  Ja odstawiłam piguły 6 lipca 2005 i cykle są regularne, bez odchyleń o normy.
                  Wiem że niedługo mi sie uda
                  • mug75 Re: dziewczyny pocieszcie... 27.10.05, 22:26
                    chcę też tak wierzyć, postaram się...bardzo się cieszę z tego forum i z tego, ze
                    nie czuję się pzry Was sama, dzięki!
                • mug75 Re: dziewczyny pocieszcie... 27.10.05, 22:24
                  wlk dzięki!!!!jest mi zdecydowanie lepiej, pewnie to moje samopoczucie i chęć są
                  największą przeszkodą. pozdrawiam Was cieplutkosmile
                  • 99maja Re: dziewczyny pocieszcie... 28.10.05, 11:01
                    U mnie to 4 cykl starań i pierwszy taki naprawdę wykorzystany, że mam malutką
                    nadzieję, że może sie udało, ale jak wiadomo nic nie jest tak jak sobie
                    człowiek zaplanuje. Teraz czekamy na efekty to już 28 dc, ale czas wlecze sie
                    strasznie. Dziewczyny tu pisały, ze można sie zacząć martwić dopiero po roku
                    jak nie wychodzi, a ja dodam jeszcze, że jeżeli przytulanka są 4-5 dni w
                    tygodniu, ja chyba nie wytrzymałabym takiego maratonu przez rok ; ) myślę, ze
                    do tego potrzeba tez troche szczęścia. Dziewczyny ta komóreczka żyje tylko 12 h
                    czasem troszę dłużej, tu naprawdę trzeba szczęścia żeby na nią trafić : )
                    • giovanita Re: dziewczyny pocieszcie... 28.10.05, 11:45
                      dziewczyny, ja staram się 11 cykl...
                      Po 6 cyklach poszłam do lekarza i zbadałam hormony i usg.
                      Brałam tabletki anty przez 10 lat. Po nich dostałam w spadku podwyższoną
                      prolaktynę a przez nią niski progesteron. Obecnie to mój 3 cykl z Bromocornem i
                      Duphastonem. Dziś zrobiłam test owu... 8dc i owulacja się zbliża, bo jest druga
                      słaba kreska na teście...
                      Mam nadzieję, ze to ostatni miesiac starań... zresztą co miesiac mam tę
                      nadzieję smile))))


                      aaaaaa i zapomniałam napisać... wyczytałam gdzieś, że największe
                      prawdopodobieństwo zapłodnienia jakie występuje w miesiacu to 20%. Nigdy nie ma
                      100% pewności... mało tego nie ma nawet 50%.... I jak się tu wstrzelić w te
                      20%...
                      • justa66 Re: dziewczyny pocieszcie... 28.10.05, 11:56
                        witam
                        to jest dopiero mój 3 cykl starań i nic... ale przypuszczam że nic jeszcze
                        będzie długo bo mój mąż przyjeżdża do domu tylko w weekendy co 2 tydzień, więc
                        często tak jest, że albo jestem przed albo po owu....co zrobić.
                        jednak jak jest przez te dwa dni to bardzo się staramy smile)))))
                        mamy już synka (4 latka) i bardzo już chcemy drugiego bejbika, czekamy z
                        utęsknieniem.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja