odpuszczam sobie

31.10.05, 16:46
a ja, między, innymi biorąc przykład z wiekowej1 odpuszczam sobie starania. I
w momencie gdy podjęłam tę decyzję od razu zrobiło mi się lepiej. Mam już
dość sprawdzania kiedy owulacja, czy mnie kłuje, czy mnie mdli itp. Mam to
gdzieś. A najbardziej powyżej uszu mam już tego seksu na gwizdek. Będę się
seksić w najmniej odpowiednich momentach, najlepiej dzień po @, albo dzień
przed i przestanę molestować męża że musi być akurat w tym dniu i najlepiej o
tej porze. Niedobrze mi się robi na myśl o tym, że tak się zachowywałam. Nic
już nie obserwuję, termometr wyrzucam i będę sobie fajnie żyła. Zapomniałam
dodać,że przygotowałam też kilka bardzo złośliwych uwag pod adresem teściów,
którzy nie ustają w pytaniach o wnuka. Nareszcie sobie ulżę. Dziękuję
wiekowa1 za inspirację!!!!!
    • judyta10 Re: odpuszczam sobie 31.10.05, 17:47
      Ja tez mam taki zamiar.
      • beettinna Re: odpuszczam sobie 31.10.05, 18:02
        ja nie współżyłam nidgy na zawołanie..nie mierzyłam nic...ale chcieliśmy
        ciąży...

        a teraz już nawet tego nie chcę, zawiesiłam starania...

        Pozdrawiamsmile
        • agatta-a1 Re: odpuszczam sobie 31.10.05, 19:12
          ja tez już mam dosyć. zaczne chyba cieszyć się życiem i nie obliczać ani nie
          przeliczać wszystkiego pod jednym kątem. może wtedy nam się uda. pozrowienia.
          • jab5 Re: odpuszczam sobie 31.10.05, 19:24
            Ja też. Własnie weszłam na forum,żeby o tym powiedziec, a tu taka
            informacja.Mój mąż sam stwierdził, żeby nie kontrolowac u gina tego pęcherzyka.
            Faktycznie - wtedy wszytsko musi byc dopasowane do danego dnia, a wtedy
            dodatkowy stres, a efekty żadne. Mam dośc!!! I już po nadziei sad
            • 99maja Re: odpuszczam sobie 31.10.05, 22:05
              hanneczka koniecznie napisz jakie to kąśliwe uwagi, bo ja nic niemogę wymyslić
              co by dobitnie dawało odczuć, że to nasza prywatna sprawa.
              • binne Re: odpuszczam sobie 31.10.05, 22:26
                ja tez poproszę o pomoc. juz mam dosyc tych durnych pytań w stylu: a wy kiedy?
                tyle jesz, może jestes w ciąży? nic nie jesz, jesteś w ciąży? itp. albo uwag:
                masz już swoje lata, dzieci będą mówić do ciebie babciu. boże w jakim
                środowisku ja się obracam...
                • kasiulka82 Re: odpuszczam sobie 01.11.05, 10:28
                  Nie przejmujcie się, ludzie zawsze coś wymyślą. Ja ostatnio usłyszałam od
                  swoich dziadków, że to dobrze, że jestem w ciąży, bo jestem już stara. Hmmm,
                  mam aż 23 lata.wink)))
                  • 99maja Re: odpuszczam sobie 01.11.05, 11:41
                    no to faktycznie stara jesteś ; ) ja mam 25 lat więc chyba powinnam już położyc
                    sie i czekać na śmierć ; )
                • hanneczka Re: odpuszczam sobie 01.11.05, 17:25
                  każdy przypadek jest inny. Bywają teściowe, które są upierdliwe ale nie
                  złośliwe. Takim wystarczy chyba grzecznie ale stanowczo powiedzieć, że
                  denerwują nas pytania o dziecko. Gorzej jeśli teściowa albo inna "życzliwa
                  osoba" zaczyna być złośliwa. Bardzo długo na pytania o ciążę a raczej jej brak
                  odpowiadałam mrucząc coć nieśmiało pod nosem a potem wybuchając płaczem. Dobrze
                  było jeśli udało mi się znaleźć ustronne miejsce na wylanie łez. Teraz wiem, że
                  wszystkim głupim pytaniom trzeba odważnie stawiać czoła. Chociaż to bardzo,
                  bardzo trudne. Ale powoli mi się udaje. Dzisiaj teściowa stwierdziła, że wnuka
                  już chyba nie doczeka (ma 48 lat!!!), na co ja patrząc jej głęboko w oczy
                  spokojnie odrzekłam: Rzeczywiście. Bardzo źle mama wygląda... Trzymajmy się
                  dzielnie kochane dziewczyny i nie dajmy zwariować. A jeżeli ktoś jest złośliwy
                  nie widzę powodu, żeby nie odpłacać mu tym samym. Trudno. Pozdrawiam bardzo
                  bardzo serdecznie!!!!
                  • danik1 Re: odpuszczam sobie 01.11.05, 17:38
                    hanneczka napisała:

                    > Dzisiaj teściowa stwierdziła, że wnuka
                    > już chyba nie doczeka (ma 48 lat!!!), na co ja patrząc jej głęboko w oczy
                    > spokojnie odrzekłam: Rzeczywiście. Bardzo źle mama wygląda...

                    To bylo swietne!!! smile)) Mam dzisiaj paskudny dzien, ale Tobie udalo sie
                    wywolac usmiech na mojej twarzy. Prosze napisz jak zareagowala Twoje
                    tesciowa. wink))
                    • hanneczka Re: odpuszczam sobie 01.11.05, 17:54
                      natychmiast zmieniła temat he he he.... A potem jakoś tak bardziej sympatyczna
                      była albo tak mi się tylko wydawało
                      • danik1 Re: odpuszczam sobie 02.11.05, 15:31
                        hanneczka napisała:

                        > natychmiast zmieniła temat he he he.... A potem jakoś tak bardziej
                        sympatyczna
                        > była albo tak mi się tylko wydawało

                        Na pewno, bo sie jej postawialas to i zaczela Cie bardziej szanowac!!!!! smile))
    • kika53 Re: odpuszczam sobie 01.11.05, 12:04
      dziwczyny prosze nie poddawajcie sie,ale zrobcie to tylko dla siebie nie dla
      innych,przeczytajcie jesli wam sie chce mijego posta"wiara czyni cuda",ja
      mialam dokladnie tak samo z rodzina i znajomymi,ale w koncu to olalam.a dzis
      mam 32 lata i wcale nie mysle ze jestem stara,zreszta wygladam podobna na 10
      mniej.
    • kika53 Re: odpuszczam sobie 01.11.05, 12:06
      sorki za przejezyczenia,dopiero teraz zobaczylamsmile
    • kinga38 Re: odpuszczam sobie 01.11.05, 12:18
      he he ja nie dalej jak przedwczoraj jadłam obiad z tesciami i tu nagle tesciowa
      wyskakuje z tekstem ze juz jestemn starsza i powinnam miec dziecko bo to juz ten
      wiek.a dodam ze mam 24lata.
      • kasiulka82 Re: odpuszczam sobie 01.11.05, 12:32
        Dziewczyny, róbcie tak jak czujecie. Ja cieszę się, że będę mamą mając niecałe
        24 lata, inne dziewczyny mogą czuć, że wolą później. To zależy tylko od nas,
        żyjmy w zgodzie ze sobą, a na takie zaczepki trzeba znaleźć złoty środek, choć
        wiadomo, że człowiek się denerwuje.
    • danik1 Re: odpuszczam sobie 01.11.05, 12:39
      hanneczka napisała:

      > a ja, między, innymi biorąc przykład z wiekowej1 odpuszczam sobie starania. I
      > w momencie gdy podjęłam tę decyzję od razu zrobiło mi się lepiej. Mam już
      > dość sprawdzania kiedy owulacja, czy mnie kłuje, czy mnie mdli itp. Mam to
      > gdzieś. A najbardziej powyżej uszu mam już tego seksu na gwizdek. Będę się
      > seksić w najmniej odpowiednich momentach, najlepiej dzień po @, albo dzień
      > przed i przestanę molestować męża że musi być akurat w tym dniu i najlepiej o
      > tej porze. Niedobrze mi się robi na myśl o tym, że tak się zachowywałam. Nic
      > już nie obserwuję, termometr wyrzucam i będę sobie fajnie żyła. Zapomniałam
      > dodać,że przygotowałam też kilka bardzo złośliwych uwag pod adresem teściów,
      > którzy nie ustają w pytaniach o wnuka. Nareszcie sobie ulżę. Dziękuję
      > wiekowa1 za inspirację!!!!!

      Jak ja Cie rozumiem!!! Wlasnie wczoraj mialam zalamanie bo znowu w dzien owulki
      (przewidzianej przez lekarza) wyniknely problemy i nie bylo przytulanek. Nie
      wytzrymuje tej presji i tez potrzebuje odpoczynku.
      Pozdrawiam!!!
    • magda.gw Re: odpuszczam sobie 01.11.05, 12:43
      Masz rację odpuść sobie, ciesz się życiem, seksem, mężem... teściom też odpuść,
      miej ich po prostu gdzieś (szkoda Twoich nerwów). zobaczysz ze po pewnym czasie
      Twojego "nowego" życia zacznie Ci się wszystko dobrze układać.
      Pozdrawiam, Wiekowa Trzydziestolatkawink
    • wiekowa1 Re: odpuszczam sobie 02.11.05, 09:54
      No ładnie, ale namieszałam.
      Ale jak Was czytałam, to jakbym siebie widziala. Przytulanie - wtedy kiedy być
      powinno (owulacja) - nie bardzo nam wychodziło, bo albo np. pokłóciliśmy się
      parę chwil wcześniej, albo ja byłam zmęczona, albą mąż do późna pracował.
      I z czasem radość z seksu gdzieś prysła, bo przytulaliśmy się pomimo przeszkód.
      Chyba najfajniej było tuż po i tuż przed okresem - bo było spontanicznie i nam
      się po prostu CHCIAŁO.
      I w miedzyczasie można było zabić tę ważną sferę życia.

      A przygaduszki "znajomków" teeeeż były. Poezja. Np. "No, działajcie,
      działajcie" (kretyńskie zdanie), albo Pytania teściowej - "a może coś z Tobą
      jest nie tak?" (super budujące, nie?). Ja na to odpowiadałam że ja się
      przebadałam wzdłuż i wszerz (co nie do końca było prawdą, ale jakoś trzeba się
      bronićsmile, więc wygląda na to, że coś z jej synem jest nie w porządku (to było
      nie fair wobec męża ale to była moja linia obrony, która skutkowałasmile

      Dziewczyny, życzę szybkiego zajścia ( a właściwie "wpadki")
      Pozdrawiam - Wiekowa (jak czytam ile macie lat dziewczyny, to właściwie
      powinnyście mi mówić per PANIwink

      • kasiulka82 Re: odpuszczam sobie 02.11.05, 10:12
        Nie martw się tym.winkMnie ominęło gadanie teściów i rodziców, ale to przez
        wzgląd na to, że zaszłam w ciążę przed ślubem. Był to dla mnie ogromny szok,
        mój narzeczony strasznie się cieszył. Ja też już teraz bardzo się cieszę.
        Ciekawa jestem czy z drugim dzieckiem będą nam tak gadać jak większości z Was.
        Jeśli tak, to powiem kiedy planujemy, a czy się wtedy uda tak jak teraz, nie
        wiem. Czas pokaże. Nie martwcie się się gadaniem teściowych itp. One na pewno
        czekają z niecierpliwością na wnuki i nie widzą tego swoich skłonności do
        przesady.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja