ach.....co robic??

02.11.05, 21:07
po 8 miesiącach bezowocnych starań w tym jednym z testami zaczynam się
podłamywać.....nie wiem co robić ale wiem że moja gin mnie jak zwykle oleje
więc nawet nie wiem kogo zapytać co dalej..........pomocy plizzzzzzz crying((
czy mam szukać innego lekarza czy jeszcze poczekać?? zajadać się folikiem i
czekać czekać czekać.....a może to nie ma sensu bo jestem np bezpłodna i
tylko niepotrzebnie robię sobie nadzieje?? może lepiej byłoby o tym
wiedzieć....
    • ktat Re: ach.....co robic?? 02.11.05, 21:21
      9 cykl po odstawieniu antykow
      8 staran i doppiero teraz wymusilam na 3 lekarzu badania choc i tak skwitowala
      to dopiero poczatek
      ja mam juz dosc
    • kate05 Re: ach.....co robic?? 02.11.05, 21:43
      sad Chyba większość z nas zadaje sobie te same pytania... Ja mam podobny staż
      starań, jakieś 9 cykli.nie piszesz czy robiłaś jakieś badania - jeśli nie, to
      po takim czasie radziłąbym zacząć, chociażby dla własnego spokoju. Hormony,
      USG, badanie nasienia. To podstawowe, nieskomplikowae testy, a pozwolą się
      zorientować czy organizm Twój i partnera działają dobrze. Jeśli to jest OK, to
      w dalszej kolejności wrogość śluzu (ja mam to zamiar zrobić w przyszłym
      miesiącu z polecenia lekarza).
      Ja osobiście uważam, że po wielu nieudanych próbach należy zacząć się badać.
      Przecież zawsze może okazać się, że przyczyna jest łatwa do usunięcia i po co
      tracić czas na stres i oczekiwania miesiącami. Jeśli zaś podstawowe badania
      wykazują, że wszystko jest OK, to trzeba się uzbroić w cierpliwość i po prostu
      czekać (nie leniuchując zbytniosmilesmile
      • kropka.kreska Re: ach.....co robic?? 02.11.05, 22:40
        narazie tylko wyniki nasienia - ale dopiero wybieram sie z nimi do lekarza
        niestety mam dziwna lekarke i az sie boje do niej isc.......
        watpie czy da mi skierowanie nawet o podstawowe badania trzeba sie u niej
        dopominac (np cytologia)
        rozwazam teraz zmiane lekarza i mysle o tym zeby isc prywatnie niestety nie mam
        pojecia do kogo a skoro mam placic to chce zeby to byl ktos znajacy sie na
        rzeczy
        • olka9917 Re: ach.....co robic?? 03.11.05, 01:34
          Hej to moze lepiej zmien lekarza.Czytalam ze jest lista dobrych i zlych
          gin.Moze to ci pomoze w wyborze dobrego gin.Pozdrawiam
          • kropka.kreska Re: ach.....co robic?? 03.11.05, 14:01
            widziałam tę listę niestety jak dla mnie nie jest zbyt czytelna a poza tym
            strasznie długa i co mnie najbardziej dziwi to opinie o tych samych osobach raz
            dobre a raz złe........zresztą swoją lekarkę też tam znalazłam i ktoś ją
            chwali.....
    • elieka Re: ach.....co robic?? 03.11.05, 07:56
      No cóż, lekarze o problemie zajścia w ciążę mogą zacząć mówić w momencie, gdy
      po roku (!!) regularnego współżycia bez zabezpieczenia para nie może zajść w
      ciążę.....jednak dobrze Cię rozumiem, myślę że najważniejsze nie załamywać się,
      zrobić niezbędne badania (toxo, chlamydia, różyczka) no i czystość na bakterie -
      często jakaś niedoleczona infekcja, jakaś bakteryjka w pochwie jest jedyną
      przeszkodą smile). a dodatkowo zrób sobie profil hormonalny. więc głowa do góry,
      łykaj folik i nie daj sie złym myślom smile)
      • kropka.kreska Re: ach.....co robic?? 03.11.05, 13:56
        hmmmmm swego czasu często chorowałam na anginy i zapalenie oskrzeli i zawsze
        kończyło się antybiotykiem a to z kolei grzybicą może to grzyby mi coś
        napsuły ...czy to możliwe??
    • juja2103 Re: ach.....co robic?? 03.11.05, 09:13
      Nie zazdroszczę Ci. Ja narazie mam 3 cykle bezowocne i poszłam do ginki na
      cytologię i powiedziałam, że nie będę już czekać i idę na usg. Mam podejrzenie
      PCO i obawiam się, że przede mną długa droga ku szczęściu. Uważam, że powinnaś
      zmienić lekarza i wykonać badania kompleksowe, bo jak nie to zamę czysz się na
      śmierć. Ja już po 4 miesiącach wariuję, a co dopiero po 8. Napisz dzie
      mieszkasz, może któraś z nas poleci Ci lekarza.

      pozdrawiam i głowa do góry!
      J
    • lidek0 Re: ach.....co robic?? 03.11.05, 11:05
      Mój pogląd w temacie starań jest dość mało popularny, ale.... Uważam, ze przed
      rozpoczęciem starań przyszła mam powinna pójść do gina i powiedzieć mu co
      planuje. Ten powinien zlecić morfologię, mocz, poziom hormonów, choroby
      odzwierzęce, powinno się przeleczyć zęby, rzucić palnie, jeżeli trzeba schudnąć
      i łykać folik. Ciąża to dla organizmu kobiety bardzo duże zmiany i warto
      upewnić się czy organizm na ciąże jest gotowy /bez badań tego nie wiemy/, czy
      maluszek będzie miał odpowiednie warunki rozwoju. Jeżeli po ok. 8-12 miesiącach
      ze starań nic nie wychodzi pomyśleć o badaniu nasionek i drożności.
      • binne Re: ach.....co robic?? 03.11.05, 13:26
        bierz sprawy w swoje ręce!!! ja nie czekalam z badaniami, po 4 bezowocnych
        cyklach, poszlam na badania USG i wyslałam męża na badania nasienia. torchę
        kasy wydałam, ale czego sie nie robi dla dobra sprawy. i zmien lekarza. to ma
        być człowiek, ktoremu ufasz. wyobraź sobie, to on ma kierowac twoją ciążą, musi
        być godny zaufania, miły, rzetelny, kompetentny itp. a nie robić łachę, bo i
        tacy się zdarzają. szukaj w internecie. załóż wątek: szukam dobregolekarza w...
        na pewno ktoś pomoże
        • kropka.kreska Re: ach.....co robic?? 03.11.05, 14:02
          a powiedz mi ile to w przybliżeniu wszystko kosztuje
      • kropka.kreska Re: ach.....co robic?? 03.11.05, 13:54
        ależ ja się z tobą zgadzam!!! nie wiem czy to popularny pogląd czy nie
        myślałam dokładnie tak samo zanim nie powiedziałam o swoich planach wielce
        sznownej pani doktor i zapytałam czy mam się jakoś przygotować a ona "folik" i
        wsio!!
        no to pytam o toxo i różyczkę to z wieeeeeeeeelką łaską dostałam skierowanie na
        toxo ale byłam chora i mi się przeterminowało i drugiego już nie dała sad((
        z różyczką to mnie prawie wyśmiała
    • gabi_ren Re: ach.....co robic?? 03.11.05, 16:13
      witaj kropka kreska smile
      ja mam podobnie 7 m-cy i uwierz mi ze wiem dokladnie co czujesz!
      wlasnie teraz po tych 7 wybralam sie do lekarza na razie robie monitoring cyklu
      moze zrobisz sobie tez bedziesz wiedziala czy masz i jak wyglada owulacja u
      ciebie
      uwazam ze to dobre badanie z ktorego mozna wiele wywnioskowac tylko ze spokojem
      niew wszystko na raz pomalyu nie zadreczaj sie za duzo starajacie sie ale
      jednoczesnie rob badania nie mozemy dac sie zwariwac damy rade zobaczysz
      pozdrowienia
    • gabi_ren Re: ach.....co robic?? 03.11.05, 16:16
      a po drugie to zmien lekarza jak cie wkurza jest ich mnostwo full zalezy gdzie
      mieszkasz jak w poznaniu to moge polecic ci kogos?
      ja mialam jednego takiego idiote i ucieklam od niego szybciutko teraz mam
      takiego ze hmmm supero facio mily wytłumaczy wszstko moge do niego dzwonic i
      pytac przez telefo n full servis ... rozejrzyj sie za kims innym popytaj wsrod
      znajomych ..smile
      • binne Re: ach.....co robic?? 03.11.05, 16:28
        tak tak, dobry lekarz to podstawa, ale też warto zrobić badania, by potem nie
        żałować. jeszcze raz powtarzam USG i badanie nasienia (i może hormony, ttego
        nie wiem). bo chlamydię czy toxo już robiłaś?!?
        • kropka.kreska Re: ach.....co robic?? 03.11.05, 19:14
          a powiedzcie mi ile mniej wiecej kosztuje monitoring (w warszawie mnie
          najbardziej interesuje) i na czym to dokładnie polega
          i jak macie dobrego lekarza wlasnie w wawie to prosze napiszcie mi namiary na
          niego - może być prywatnie - chyba nawet lepiej by było bo szybciej i sprawniej
          • binne Re: ach.....co robic?? 03.11.05, 20:53
            ja nie robiłam monitoringu, tylko chodziłam na konsultacje na rożne USG, bo mi
            wychodziło, że mam mięśniaka. a przy okazji spawdzałam pęcherzyki - koszt USG
            50-70zł. jednorazowo - byłam na czterech różnych. ale ponoć jak się robi
            monitiring to jest taniej. najlepiej znaleźć lekarz, który ma w gabinecie USG.
            ale w w-wie to nie wiem...
            • kropka.kreska Re: ach.....co robic?? 04.11.05, 12:18
              no w tym cyklu jeszcze się wstrzymam ale jak teraz nie wyjdzie to
              1 zmieniam lekarza
              2 robie wszystkie możliwe wyniki
              3 czekam na IIkreski!!!!!
              • meruczka Re: ach.....co robic?? 04.11.05, 12:33
                Nie boisz się zmiany lekarza? bo ja tak, a myślałam o tym nie raz. Lubię swoją
                ginkę, ale ona jakoś za spokojnie podchodzi do naszych bezowocnych starań. W X
                byłam u niej na usg, powiedziała że jak nam dalej nie będzie wychodzić to mam
                przyjśc za 3-4 m-ce a wtedy to nam już stukną 2 lata starań......i nie wiem,
                czy czekać spokojnie, czy szukać, ale mam obawy że mogę źle trafić
                • kropka.kreska Re: ach.....co robic?? 04.11.05, 12:52
                  hno pewnie że się boję zwłaszcze że jak pisałam o każdym chyba lekarzu którego
                  chwalą można powiedzieć coś złego...ale z tą moją to chyba czegoś dostanę - nie
                  mam wyjścia muszę się od niej uwolnić bo baba mnie kompletnie olewa!!
                  i jak teraz jej nie zmienię to pewnie potem będę żałować bo się okaże że to
                  jakaś prosta sprawa
                  no jednym słowem to już postanowione - czekam tylko na ....sama nie wiem na
                  co uncertain ale w nastepnym cyklu zaczynam działać a dlatego w następnym że teraz to
                  już chyba trochę poźno bo lada dzień owulacja
              • 1magnolia Re: ach.....co robic?? 04.11.05, 12:36
                Brawo kropka-kreska! Grzeczna dziewczynka wink)) Tak wlasnie trzymaj i
                powodzenia!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja