zosia1977
05.11.05, 18:54
Staramy sie o dziecko juz 1 rok. Kupilam testy owulacyjne, ktore pokazuja
slabo widoczny pasek. Nie jest wcale ciemniejszy od kontrolnego. Wiec czekam
nastepny dzien i okazuje sie ze juz paska "bladego" nie ma czyli pewnie juz
po owulacji, alboi co bardziej prawdopodobne wcale jej nie bylo. W nastepnym
miesiacu to samo. Po rozmowie z mezem poszlam do gina prywatnie, ktory
stwierdzil ze nalezy juz sie leczyc i mam sie pojawic u niego w 4 dniu cyklu
w celu stymulacji owulacji. Moj maz obawia sie, ze jak zaczne sie leczyc moze
sie okazac ze On ma slabe nasienie (jest informatykiem) i mowi ze moze lepiej
zbadac nasienie a potem brac hormony. Pytalam gina czy trzeba badac nasienie
i hormony. Odpowiedzial ze na razie nie. Troche to dziwne. Czy ktos tak mial
ze bez zadnych praktycznie badan tak od razu mial stymulowana owulacje? A
moze przyczyna jest zupelnie inna? Dodam jeszcze ze mam miesniaka w tylnej
scianie macicy, jednak gin mowi ze to niczemu na razie nie przeszkadza bo
jest jeszcze maly (17 mm). Co myslicie?