śluz i swędzi :( 29dc

08.11.05, 10:18
Cześć Dziewczyny,
jakiś czas nie odzywałam się.
Dziś 29 dc (cykle 27-30 dni), od kilku dni obserwuję zwiększoną ilość białego
śluzu, raczej rzadkiego ale swędzi mnie okolica pochwy (na zewnątrz), czasami
tak miewałam w drugiej połowie cykly ale wystarczyło, że raz czy dwa razy
posmarowałam Clotrimazolem i przechodziło a teraz nie chce sad Martwię się, że
to jakaś infekcja czy coś w tym stylu. Odok 3 dni pobolewa dość mocno
podbrzusze, wczoraj łapały mnie takie skurcze-kłócia w okolicy prawego
jajnika, dziś rano jak wstałam miałam taki metaliczno-kwaśny smak w ustach,
po śniadaniu trochę przeszło ale nadal lekko wyczywalny.

Nie wiem co robić, czy poczekać na @ i zobaczyć czy to swędzenie przejdzie,
czy smarować cały czas Clotrimazolem, czy teraz iść do gina (byłam 25
października, w 14 dc i wszsytko było ok, infekcji brak).

Pozdrawiam cieplutko.

P.S.
Ginka przeanalizowałam moje wyniki badań, określiła, ze nie są takie złe jak
myślałam, prolaktyna po obciążeniu trochę za wysoka i od przyszłego cyklu mam
brać bromergon ale jeszcze nie wykupiłam.
    • aniela000 Re: śluz i swędzi :( 29dc 08.11.05, 10:25
      koniecznie idz do gi, po co masz się zamartwiać niepotrzebnie.
      • karina66 Re: śluz i swędzi :( 29dc 08.11.05, 10:39
        Pędż do gina.Możesz być w ciązy więc na własną rękę niczym się nie smaruj.Zrób
        posiew i zobaczysz czy coś wyjdzie.

        Karina i Dzidziulek
    • dragica Re: śluz i swędzi :( 29dc 08.11.05, 10:43
      grzybiczna infekcja - ja mialam takie objawy.
    • przytulanka_78 Re: śluz i swędzi :( 29dc 09.11.05, 15:59
      Dziś a właściwie już wczoraj wieczorem swędzenie ustało, śluzowa wilgotność
      utrzymuje się, pobolewanie brzucha też, @ brak.
    • smacznamagda Re: śluz i swędzi :( 29dc 09.11.05, 16:09
      Jestem w 26dc i mam identycznie to samouncertain Informuj na bierząco.
      • przytulanka_78 Re: śluz i swędzi :( 29dc 09.11.05, 16:19
        oki smacznamadziu, będę pisała co i jak. Dziś dołączył też ból piersi, tzn same
        tak bardzo nie bolą ale przy dotyku czy ucisku bolą dość mocno, szczególnie tak
        po zewnętrznej stronie. Brzuch tak szwankuje jakby miała się zaraz @ rozkręcić.

        Czekam, czas pokaże, nadzieji wielkich nie mam, staram się podchodzić do tego
        wszsytkiego z dystansem, wiem,że jestem pod kontrolą dobrej ginki i mam
        nadzieję, ze pomoże nam zajść w ciążę. Szkoda, ze tak późno zdecydowałam się do
        niej pójść. Staramy się już rok sad( a Ty?? Jak się czujesz?

        Pozdrawiam cieplutko.

        P.S. Jesteśmy chyba imienniczkami smile
        • smacznamagda Re: śluz i swędzi :( 29dc 10.11.05, 08:56
          My się staramy 3 cykl.
          Wczoraj pierwsze sygnały nadciągającej @ zaatakowały moje podbrzuszesad Już ją
          czuję po tym ucisku i bólu... aż się poryczałam. Kurcze mam ochotę rozwalić
          jakiś wazon ze złości. Żeby to wystarczyło się kochać tylko i czekać... Ale
          nie, w perspektywie znów mam USG, badania, czopki, globulki, tabletki, czekanie
          godzinami w poczekalni, dieta, nerwy! To mnie najbardziej w tym wkurza. Że to
          takie trudne.
          • przytulanka_78 Re: śluz i swędzi :( 29dc 10.11.05, 09:09
            Oj, ja dziś rano też popłakusiałam sobie, bo czuję, że tam w środku już się
            zaczyna rozkręcać @ sad( Wczoraj ryczałam, bo zdałam sobie sprawę, że to już
            rok! sad( Jeśli już dziś zacznie się @, to mam zacząć brać Bromergon- trochę się
            go boję, tyle tu o nim czytałam sad( Straszne smutki mnie dziś dopadły i dotego
            jeszcze pogoda taka szara sad

            Pozdrowionka.
            • kocio-kocio Re: śluz i swędzi :( 29dc 10.11.05, 10:24
              Nic się nie martw!
              Bromergon brałam i nic mi nie było, więc może Tobie też nie?
              A leczenia drożdży we wczesnej ciąży się bać nie należy. Wg. mojego gina
              właście Clotrimazol jest bezpieczny. Zarówno jako maść, jak i jako globulki.
              Ja miałam ten sam problem w zeszłym cyklu i właśnie to mi zaaplikował, wiedząc,
              że mam wielką nadzieję, że się udało. Powiedział, że to nie jest
              najskuteczniejszy środek, ale za to bezpieczny.
              No i że bezpieczniej jest leczyć niż łazić w ciąży z drożdżami...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja