katia13
11.11.05, 17:33
Jestem w 6 cylku starań. Dziś mam 21 dc (cykle 26/27 dniowe). Chyba powinnam
być albo pełna nadziei że może teraz się uda, albo pełna obaw że jedak znów
tym razem nie. A mi jest wszysko jedno. Na nic już nie czekam, ani na
wstrętną @, ani na test. NIC wielkie NIC. Tylko płakać mi się chce. Totalne
zniechęcenie. I najchętniej bym się położyła i spała i miała w szystko w
nosie. Cały ten cholerny świat.Mam dość.