Moja recepta na fasolke

14.11.05, 19:32
Gratulacje dla wszystkich przyszłych mam. Ja nawet testować nie musiałam, @
przyszła dzień wcześniej. Ale mam nowy pomysł jak zafasolkować. 5-10dc CLO,
12-14 dc 3*dziennie kalms lub valerin (ziołowe środki uspokajające). 14-15dc
owulacja i przytulanko. Myśle, że środki uspokajające pomogą się rozluźnić,
nie myśleć w trakcie przytulania "uda się czy nie" i zapobiegną nagłym
wzrostą prolaktyny. Co Wy na to? Dobrze myślę?
    • misiak26 Re: Moja recepta na fasolke 14.11.05, 19:40
      Niechce cie martwic ale czasem leki (nawet te ziolowe) potrafia uposledzic
      owulacje.
      Proponuje magzez z wit B6 + melisa (do woli).
      Tez jestem strasznym nerwusem wiec wiem cos o tym.
      Stres w pracy + stres zwiazany ze staraniami. Ale udalo mi sie troche wyluzowac.
      Po prostu zaczelam cieszyc sie zyciem smile a mniej myslec o staraniach, a w
      pracy wszystko wpuszczam a drugim uchem wypuszczam.
      Trzymaj sie i nie przesadzaj z tymi lekami uspokajajacymi.
      I zycze powodzenia!!
      • lusia48 Re: Moja recepta na fasolke 18.11.05, 23:02
        zamiast tych lekow to lepiej sobie strzelic lampke czegos mocniejszego 'przed'
        tak na rozluznienie...
    • gosif Re: Moja recepta na fasolke 19.11.05, 19:59
      a moze jest jakas recepta na fasolke?odezwijcie sie dziewczyny, szczegolnie te,
      ktore rowniez troche sie naczekaly na zajscie w ciaze..
Pełna wersja