deepblueangel
15.11.05, 14:20
Byłam dziś u ginekologa, myślałam, że już będzie można zacząć starania, a tu
okazało się że mając już 26 lat nie mam odporności różyczkowej i koniecznie
muszę się zaszczepić

(( A to znów przeciągnie starania...
Kurczę, już tak od wiosny 20054 ciągle coś wyskakuje.
Smutno mi.
Boję się, że później znów coś wypadnie. Bo jak tak 1,5 roku ciągle jakaś
przeszkoda?
Jak tu być dobrej myśli?