wyluzować się...

16.11.05, 08:22
Cześć! Dziewczyny, proszę napiszcie jak Wam się udaje wyluzować?
Ja od poprzedniego cyklu jestem pochłonięta myśleniem o dzidziusiu i o ciąży
a do tego znalazłam sie na tym forum jakieś 2 tyg. temu i to też nie pomaga
mi przestać myśleć o... a z drugiej strony daje wiele niezbędnych informacji.
Nie wiem co robić-nerwy mnie zjadają. Poradzicie cokolwiek?
    • utka2 Re: wyluzować się... 16.11.05, 08:34
      Witaj. Ciężko się wyluzować w takiej sytuacji. W tym cyklu miałam wszystkie
      objawy ciążowe a jednak teścik negatywny. Nakręciłam się strasznie, i już dwa
      dni mam załamanie. Z doświadczenia wiem, że czytanie tego forum, oraz innych
      podobnych, strasznie nakręca. Czasami aż za bardzo. Chyba po prostu trzeba
      sobie troszeczkę odpuścić, choć wiem, że to bardzo trudne.
      Staram się zając czyms "głowę", żeby nie myśleć.
      • puma1976 Re: wyluzować się... 16.11.05, 08:44
        Witaj, potwierdzam ze bardzo cięzko jest sie wyluzowac.Ja staram sie w kazdym
        cyklu nie podchodzic do tego wszystkiego emocjonalnie i niby staram sie
        wylizowac ale mi chyba to nie wychodzi bo zawsze jak przychodzi ta wredna @ to
        sie strasznie załamuje.
    • jj18 Re: wyluzować się... 16.11.05, 09:45
      to nie takie łatwe i to prawda ze forum troche nakręca ale jest z kolei swietnym
      miejscem do pogadania bo przeciez nikt nas tak nie zrozumie jak inna kobieta
      która tez tak bardzo chce dzidziusia ze tez swiruje. Ja nawet powiedziałam
      sobie w tym miesiacu ze zadnego forum żadnych wyliczeń, obliczeń temperatury i
      niczego ale wytrzymałam kilka dni jak widać...... Mężowi niechcę truć i się
      żalić bo jeszcze też wpadnie w dołek i wtedy to już koniec faceci tak osobiście
      to odbierają!!!
      to nasz 4 cylk starań
    • alicja1978 Re: wyluzować się... 16.11.05, 10:03
      Witam. No właśnie, jak tu się wyluzować skoro mysli sie tylko o tym jednym
      jedynym.. Ja już mam chyba jakąś obsesję na tym punkcie, chociaż zauważyłam u
      siebie pewną prawidłowośćsmile W I połowie cyklu jestem wyluzowana i wmawiam sobie
      ze się wcale nie staram i nie będę świrować, ale po owu już zaczynam się
      nakręcać i wypatrywac objawów. Teraz jestem na początku IV cyklu, bo to dopiero
      3 dc a więc wszystko przede mną.. Zobaczymy co przyniesie los
    • labeg Re: wyluzować się... 16.11.05, 10:11
      Wiecie co... ja mam chyba odwrotnie. Od roku nie biore tabletek. Kochamy sie z
      polowkiem na zasadzie co ma byc to bedzie. Nie myslalam specjalnie o zajsciu w
      ciaze, nie nakrecalam sie, tylko raz byl cykl ktory prawie wydawal mi sie tym
      ciazowym, a teraz .. po tym roku.. tak mi smutno ze ciagle nic, że ciagle
      jestesmy tylko we dwoje i dzis znowu 1 dc sad Mialam isc dzis do gina no i masz
      ci los! Wiec pewnie zaczne dopiero teraz sie nakrecac, pilnowac i przygladac
      robiac badania.
      • jesienna100 Re: wyluzować się... 16.11.05, 11:46
        ja tez sie nie potrafie wyzluzowac , trzeba by:
        przestać mierzyć tempkę
        nie obserwować sluzu..
        NIE WLAZIC WOGOLE NA FORUMwink
        nie korzystac z kalendarza by nie wiedzieć jaki jest dzien miesiąca..

        i czy to wogole jest mozliwe?wink))))
    • leontine Re: wyluzować się... 16.11.05, 14:01
      Tez to przerabialam i ciagle przerabiam wink Przestac myslec to chyba tak
      zupelnie sie nie da ale mozna troszke sie uwolnic od tej "obsesji". Ja
      znalazlam sobie nowy cel- nauka jezyka, znalazlam tez sobie temat, ktory bardzo
      mnie zainteresowal i teraz czytam wszystko co tylko wpadnie mi w rece z tej
      dziedziny. Jest to skuteczna metoda, zeby zapomniec o calym swiecie wink. Ale i
      tak nie moge sie oprzec i co jakis czas zagladam na to forum, zastanawiam sie
      nad jakims ukluciem w brzuchu itd. Ale juz nie mam poczucia, ze zyje tylko
      mysla o ciazy. Pozdrawiam wszystkie czekajace! wink
      • majah1 Tak łatwo powiedzieć.... 16.11.05, 17:10
        Ja też powolutki szukam sobie jakiegoś zajęcia aby cały czas nie myśleć.
        Zapisałam sie na fitness! Zawsze jakoś zleci czas, bo mąż mieszka w innym
        mieście. A teraz kiedy szybko robi sie ciemno siedze i mysle o dziecku i o
        ciązy tak upragnionej. Wszystkie koleżanki mają juz dzieci wiec z tym tematem
        jestem sama. Zostaje tylko internet. Przykre to jest......
        • mycha79 Re: Tak łatwo powiedzieć.... 16.11.05, 22:21
          U mnie udało się w tym miesiącu kiedy zaczynałam studia zaoczne i wyjezdzalismy
          na wyczekiwane wakacje do Grecji. Tak mnie pochłonęły te dwie sprawy, że według
          obliczeń aszłam w ciążę kilka dni przed wyjazdem na urlop. Po prostu w tym
          miesiącu nie mialam czasu myslec o staraniach. Jekbym wczesniej na to wpadła to
          moze staralibysmy sie krocej, a trwało to 18 mies. Trzymam kciuki za ciebie i
          wszystkie starające sie foremeczki smile))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja