wszystko jest możliwe?

17.11.05, 07:39
witajcie z rana, od razu gratulacje dla wszystkich nowozafasolkowanychsmile
tak przeglądam ten wątek i widzę, ze wszystko jest możliwe- ciąża bez objawów,
objawy bez ciąży,jak tu się połapać...ech, filozofem chyba trzeba zostać...
a tak z bardziej przyziemnych rzeczy- czy może któraś z was miała po prostu
piersi, które swędzą okropnie? właściwie to sutki swędzą...już nie wiem jak
sobie z tym poradzić...
    • utka2 Re: wszystko jest możliwe? 17.11.05, 08:20
      JA czytam to forum to stwierdzam, że chywa wszystko jest możliwe. Co więcej,
      jak czytam o książkowych możliwosciach zajścia w ciąże, o wstrzeleniu sie w 48
      godzin w cyklu, to zastanawiam sie jakim cudem co dzień na tym forum pojawiają
      się kolejne II kreseczki. Głowa do góry, bedzie dobrze. Musi być dobrze.
      A jak widze, to nawet ciąża bez objawów i z @ sie zdarza.
      A swędzeniu piersi też gdzies czytałam. Więc może to TO smile
      • elieka swędzenie 17.11.05, 08:35
        jak moją koleżankę swędziły piersi przed @, to zobaczyła 2 krechy i teraz jest
        w 5-6 tygodniu!!
        Tak więc trzymam kciuki żeby to swędzenie to było na TO wink
    • eszi no mnie też swędziały 17.11.05, 08:51
      ale okazało się że to wina biustonosza.... szkoda....
    • mug75 Re: wszystko jest możliwe? 17.11.05, 19:29
      Kochane, wróciłam z pracy, siadłam do kompa i wasze odpowiedzi napełniły mnie
      słabiutką nadzieją.Aczkolwiek boję się, że to po prostu przed @. Obawiam się, że
      znam to uczucie ale nigdy tak mocno mnie nie swędziły. Bo jak czytam, że piersi
      bolą i są większe, to niestety...Niemniej jednak jak w tytule wątku mam
      nadzieję, ze to nie jest takie pewnewinkI brzuszek mnie boli jak na okres od
      wczoraj i byłam pewna, że dziś dostanę, w końcu to termin dziś. A tu na razie
      nic.A w ogóle to zaczęłam sobie na fertilityefriend wykresik robić i ten program
      mnie dobija, nie wiem jak was- taka interpretacja- nie wygląda na to, byś
      zaciążyła,ale jeśli to data porodu... itd...I za chwilę, czas na test dnia
      23.11, a potem od dziś za 2 dni spodziewana @. Buuu. No można zwariować.Nie ma
      co czekać i tym myśleć w kółko.Toteż staram się nie zwariować mimo wszystko. I
      tak sobie właśnie przed snem myślę, że spokojnie i tak co ma być to przyjdzie,
      ludzkość nie wyginęla, skądeś te dzieci się biorą, czasem ludzie wpadki
      zaliczają choć nie powinni, to czemu mam się aż tak przejmować, no nie? no
      właśnie czemu..buziaczki dla Was wszystkich i wyrazy solidarności w każdym
      nastroju.
    • lusia48 Re: wszystko jest możliwe? 18.11.05, 22:57
      Gdy bylam w ciazy, to na kilka dni przed spodziewana mies. ktora sie nie
      pojawila, bardzo bolaly i piekly mnie same sutki, jezeli tym masz takie obawy
      to bardzo prawdopodobne ze jestes zafasolkowana!! Powodzenia!!
      • mug75 Re: wszystko jest możliwe? 19.11.05, 22:30
        niestety...nie tym razem, w 34 dc. dostalam @. A piękny miałąm wykresik tempki i
        miałam ogromną nadzieję, ale cóż.Mam nadzieję, że następnym arzem się uda. sutki
        zaś nadal swędzą...pozdrawiam
    • kasiulka82 Re: wszystko jest możliwe? 20.11.05, 10:59
      Ja na początku nie miałam szczególnych objawów. Zaczęły się może dopiero ok. 6-
      7 tyg. ciąży. Zauważyłam wtedy na swoich piersiach żyłki, brzuch bolał mnie
      trochę jak na okres, ale miałam przeczucie, że to "to" od jakiegoś 3 tyg. byłam
      prawie pewna, jednakże odsuwałam tę myśl, bo nie wierzyłam, że tak szybko mogło
      się udać. Teraz to już 19 tc.winkDziewczyny, nie ma co czytać tego forum za dużo.
      Ja sama byłam przekonana, że mi się nie uda, po przeczytaniu tylu postów. A
      udało się i to szybko. Psychika ma ogromne znaczenie.
Pełna wersja