co wolno a czego nie - prawda i mity

23.11.05, 00:02
co wolno robic, jesc i jakie leki wolno brac w ciazy (szczeg.wczesnej), a
czego absolutnie nie wolno?
zapraszam - dopisujcie co wiecie na ten temat... bo ja juz sama nie wiem.
np wyczytalam gdzies tam,ze aspiryne wolno a nawet trzeba,bo rozrzedza krew a
co za tym idzie sprawia ze macica i jajniki sa bardziej ukrwione.
gdzie indziej znow,ze wlasnie dlatego ze rorzedza krew to brac jej nie wolno
bo moze doprowadzic do krwotoku i poronienia. jak wiec jest naprawde?
prawdopodobnie jestem we wczesnej ciazy i np rozmawiam dzis z mama:
mama do mnie: bierz "c"
ja na to:slyszalam,ze "c" ,jak aspiryna, szkodzi,wiec wole nie brac w
tabletkach. za to jem duzo kiwi bo w nich jest przeciez "c" w naturalnej
postaci.
mama: bron boze kiwi. wyczytalam wlasnie ze kiwi rozrzedza krew i w ciazy nie
wolno ich jesc.
zwariowac mozna.
dopisujcie pliz co wolno a czego nie, jesli wiecie to na pewno. piszcie tez
dlaczego. pozdrawiam, dziekismile
    • aga.77 Re: co wolno a czego nie - prawda i mity 23.11.05, 00:11
      procz zakazow odnosnie jedzenia i lekow piszcie tez prosze co mozna robic a
      czego nie.
      np mama mnie dzis skrzyczala,ze biore goracy prysznic i ze termoforem
      rozgrzewam stopy. czy nie przesadza?
      wiem,ze bardzo gorace i bardzo dlugie kapiele moga doprowadzic do poronienia,
      ale szybki sredniogoracy prysznic chyba nie jest az tak niebezpieczny,co?
      w koncu lepiej sie rozgrzac w ten sposob niz sie zaziebic i potem lykac
      prochy,kotre chyba bardzie by fasolce zaszkodzily,czyz nie?
      to samo z grzaniem stop. ja akurat mam tak,ze jak mi zmarzna stopy i ich nie
      rozgrzeje to przeziebienie murowane. wiec chyba w ciazy lepsza taka
      profilaktyka niz ewentualne konsekwencje jej zaniechania (?)
      w koncu grzanie stop to nie to samo co grzanie łona. jak sądzicie?
    • aga.77 Re: co wolno a czego nie - prawda i mity 23.11.05, 00:27
      aha,i jeszcze jedno: jak to jest z komputerem? ma wplyw negatywny czy nie ma?
      ograniczyc do niezbednego minimum? czy mozna korzystac bezkarnie? gdzis tam
      wyczytalam,ze w ciazy powinno sie przy kompie spedzac gora 3 godz dziennie.
      • ekspresjonistka Re: co wolno a czego nie - prawda i mity 23.11.05, 00:55
        aga.77 napisała:

        > aha,i jeszcze jedno: jak to jest z komputerem? ma wplyw negatywny czy nie ma?
        > ograniczyc do niezbednego minimum? czy mozna korzystac bezkarnie? gdzis tam
        > wyczytalam,ze w ciazy powinno sie przy kompie spedzac gora 3 godz dziennie.

        Komputer napewno ma wpływ na ciąże... nie bez powodu kodeks pracy przewiduje
        dla ciężarnych tylko 4 godzinki pracy przed komputerem smile
        • monjan Re: co wolno a czego nie - prawda i mity 23.11.05, 11:19
          nie przesadzajmy
          prysznic moim zdaniem ok
          a komputer-kodeks mówi o 4 godzinach pracy przed kompem ,ale chodzi głownie o
          negatywne promienowanie z monitora(starego typu)
          te nowsze LCD praktycznie nic nie promieniuja, wiec nei powinno byc zagrozenia
          wiem, ze troszczymy sie o nasze malenstwa, ale ciąza to nie choroba tylko stan
          fizjologizny(oczywiscie a bez zadnych powiklan)
          pozdrawiam i zycze optymizmusmile
    • wiekowa1 Re: co wolno a czego nie - prawda i mity 23.11.05, 12:17
      Nie można niektórych ziół np. przeciw zaparciom - bo w mieszankach mogą być
      zioła poronne.
      A z przesądów (ale racjonalnego wyjaśnienia nie znalazłam) - nie wolno grzybów,
      malin i grapefrutów (buuuu - jak to się pisze?).
      Nie wolno zażywać długich kąpieli.
      Jeśli chodzi o komputer - też myślę, że bardziej chodzi o niewygodną pozycję -
      po kilku godzinach siedzenia przed kompem nogi puchną zdrowej, nie będącej w
      ciąży kobiecie, a co dopiero ciężarnej.
      Pytałam o komputer super doktora wielokrotnie habilitowanego - mruknął że na
      temat komputerów nic nie udowodniono. I tyle.

      Aaaaa! NIE WOLNO GŁASKAĆ KOTÓW!!!
      NIE WOLNO JEŚĆ SUROWEGO MIĘSA!!!
      CZĘSTO MYĆ RĘCE!!!
      MYĆ OWOCE I WARZYWA!!!!!


      Z leków które moja ginka przepisała mi na początku ciąży - to jest Seractil -
      od bólu głowy - bolała mnie jak diabli, a ponoć lepiej jest połknąć lekką
      tabletkę niż cierpieć - bo Twoje złe samopoczucie źle wpływa na dziecko.

      I nie wolno patrzeć na myszysmile

      Pozdrawiam!
      • lu-lu-zzzz a dlaczego malin nie wolno? 24.11.05, 14:52
        bo za duzo witaminy C (slyzsalam ze si odradza duze dawki)??? a przeciez to
        najlepszy sposob na przeziebienie: herbatka malinowa zamiast chemicznych
        srodkow, chociaz zgadzam sie, ze rzeczywiscie czasem chyba lepiej sobie ulzyc
        drobna tableteczka.
        Jak sie o czys dowiem, czego nie wolno... na razie jestesmy po pierwszej +
        nieudanej probie, wiec staram sie ostudzic swoj zapal i nie wczytywac sie w
        zadne poradniki zanim naprawde nie bede w ciazy. taka psychologiczna "nagonka"
        chyba nie ulatwia zajscia w ciaze... musze sie uspokoic. ale, jak juz
        wspomilalam, jak sie czegos dowiem, to sie odezwe.
        Pozdrawiam
        Powodzenia wszystkim zycze wink
    • nihiru Re: co wolno a czego nie - prawda i mity 23.11.05, 12:50
      Gdybyś chciała się swojej mamy słuchać, to trzeba by Cię zahibernować chyba na
      9 miesięcy, bo według niej WSZYSTKO szkodzismile

      Uważam że nalezy zachować zdrowy rozsądek, więc wszystko co słysze na temat "w
      ciąży nie wolno..." dzielę sobie przez 10.
      Najbardziej się uśmiałam, jak usłyszałam że nie wolno robić na drutach, bo
      dziecku się pępowina owiniesmile)))))))))))))))))
      • aga.77 Re: co wolno a czego nie - prawda i mity 23.11.05, 20:37
        dzieki drogie panie za radysmile
        a propos' mamy i pępowiny:
        kommbinowalam sobie,ze w ciazy ,skoro i tak bede nieatrakcyjnie wygladac i
        nigdzie nie bywac to sobie wykorzystam ten okres i zainstaluje aparat na
        zebach. na to moja mama dostala histerii,ze potem sie moze dziecko-wilkolak
        urodzicwink
        i tez nie pozwala mi sie owijac dlugimi szalami ani nosic aksamitek na szyi
        wlasnie przez ten przesad o pepowinie.
        ja sie do jej rad stosuje bardziej dla swietego spokoju niz z wiary w przesady,
        ale jakies male ziarenko prawdy w nich jest,skoro moja mama wlasnie bedac w
        ciazy ze mna jak zobaczyla mysz to sie zlapala za udo i ja ma na udzie w tym
        miejscu pieprzyk. a zlapala sie przezornie za udo,bo pamietala,zeby sie nie
        lapac za twarz dlatego,ze jej przyjaciolka wczesniej w ciazy sie zlapala za
        twarz jak zobaczyla ze jej sie pali zaslonka (zajela sie od swieczki) i potem
        urodzila corke z wielka czerwona plama na pol twarzy. dziewczyna ma
        przechlapane (znam ją osobiscie i potwierdzam) nie ma nawet za bardzo jak
        operacji plast zrobic - takie duze to jest. takze co musi byc jednak na rzeczy.
        • zapach_bzu Re: co wolno a czego nie - prawda i mity 23.11.05, 21:18
          O rany. Bez przesady. Moja mama w ciąży nie widziała ani jednej myszy, a ja też
          mam pieprzyk i to na twarzy, tyle że bardzo gustowny. Jak się tak będziesz
          nakręcała to przeżyjesz tą ciąże w wielkim stresie. A to nie będzie dobre dla
          żadnego z Was.))))
          A mój mąż rechocze z tego wilkołaka i robienia na drutach. ))))
          Ale przypomniało mi się- kiedyś jak znajoma była w ciąży odwiedziła ich bardzo
          stareńka ciocia i jak zobaczyła ową znajomą w okularach (gdyż owa krótkowidzem
          była) to stanowczo zaprotestowała, bo wg. niej dziecko mogło urodzić się
          również z wadą wzroku.)))
    • 100ania Re: co wolno a czego nie - prawda i mity 24.11.05, 14:37
      Odnośnie komputera, to rzeczywiście chodzi o zbyt długie przebywanie w jednej
      pozycji. Jeżeli chcesz dłużej posiedzieć to po prostu rób przerwy najrzadziej
      co godzinę.
      Odnośnie pępowiny, to przesąd mówi, że absolutnie nie wolno przechodzić pod
      sznurkami z praniem. Jak byłam w ciąży to schyliłam się pod sznurkami na
      balkonie, żeby podlać kwiatek. Moja mama narobiła paniki, że nie wolno.
      Przemilczałam temat, urodził się zdrowy chłopak, niczym nie oiwnięty i wtedy
      zapytałam ją, czy przypadkiem nie zauważyła, że przez całą ciążę kąpałam się w
      wannie, nad którą są rozwieszone sznurki. Nic nie powiedziała.
      Co do rozgrzewania stóp z całą pewnością masz rację. Nie powinno zaszkodzić.
      Nie wolno tylko stosować gorących kąpieli, przebywać w saunie i tym podobnych
      warunkach, które podnoszą temperaturę całego ciała.
      Lepiej też na 9 m-cy pożegnać się z tatarem, serami pleśniowymi i wszelkimi
      kosmetykami zawierającymi algi morskie.
      • bach28 Re: co wolno a czego nie - prawda i mity 24.11.05, 14:42
        z algami dlaczego bo tego to nie wiem?
        • fiamma75 Re: co wolno a czego nie - prawda i mity 24.11.05, 15:10
          Można jeść sery pleśniowe, przygotowywane z pasteryzowanego mleka - a takie
          właśnie kupisz w supermarkecie smile
Pełna wersja