Czy mówić szefowej o staraniach?

23.11.05, 18:53
Jestem kierownikiem działu w jedyn z urzędów państwowych.Szefowa niby jest
OK, ale dla niej liczy się tylko praca. Najchętniej pracowałaby 24h. Ma dowje
dorosłych dzici w tym jedno autystyczne. Z M staramy się o dzidzię. Do tej
pory brałam urlop na badania (np. HSG), więc szefowa nic nie wie o naszych
staraniach i problemach z tym związanych, ale zaczęła na mnie krzywo patrzeć
i wyrażać swoje niezadowolenie, że tak często te jedniodniowe uplopy biorę.
No i jestem w kropce.Powiedzieć jej żeby się nie czepiała, czy lepiej nasze
sprawy zachować dla siebie?
    • agatta-a1 Re: Czy mówić szefowej o staraniach? 23.11.05, 18:56
      ja bym nie mówiła. to prywatna sprawa każdego z nas a urlop jest do Twojej
      dyspozycji. mój szef tez zawsze robi mi wielką łaskę jeśli chodzi o 1 dniowe
      urlopy ale najlepiej to zbagatelizować. powiesz jej doipiero jak będziesz nosić
      fasolkę. smile
      • jedna_chwilka Re: Czy mówić szefowej o staraniach? 23.11.05, 18:59
        też bym nie mówiła
        zawsze przecież możesz walnąć zwolnieniem na stół i to wtedy nie 1dniowym a tygodniowym i co?
        • ekspresjonistka Re: Czy mówić szefowej o staraniach? 23.11.05, 19:21
          Jesli ja bym powiedziała o swoich staraniach to mój szef by mnie zowlnił z
          miejsca... U nas dwie dziewczyny zaciążyły i widze jak na nie patrzy ... uncertain

          Jesli nie jestes pewna szefowej lepiej nic nie mów ...
          • katia13 Re: Czy mówić szefowej o staraniach? 23.11.05, 20:14
            Zwolnić to mnie nie zwolni. Same wiecie że w państwowych firmach tak łatwo nie
            da się człowieka zwolnić, ale chyba rzeczywiście jej nie powiem. Jakoś się będę
            wykręcać po co mi te jedniodniowe urlopy (a ciekawa jest strasznie i czasem
            wiję się jak piskorz). Dopiero jak będę mieć fasolkę, ale wtedy tylko to się
            będzie liczyć.
            • kati1973 Re: Czy mówić szefowej o staraniach? 23.11.05, 20:23
              a ma dzieci

              a jesli ma czy dla niej sa wazne ?

              jak ma dzieci to powinna zrozumiec
              • zapach_bzu Re: Czy mówić szefowej o staraniach? 23.11.05, 20:48
                A ja mojej szefowej nic nie mówię. Stosunki między mną a szefową uległy
                diametralnej zmianie, kiedy wyszłam za mąż. Wcześniej było całkiem przyjemnie a
                od razu po ślubie zrobiła mi WYKŁAD, tak zupełnie dnia pewnego, ciskając
                gromami z oczu, żebym WYBIŁA sobie rodzinę z głowy, że teraz jest czas na
                pracę, i że jakoś rzadko zostaję po godzinach (choć nie ma ku temu powodów)i
                nagadała mi stos innych bzdur, które tak naprawdę świadczą o jej panicznym
                strachu, że dnia pewnego po prostu pójdę sobie na 9 miesięcy zwolnienia. A ja
                nie mogę się doczekać, kiedy walnę jej zwolnienie na biurko i usłyszę zjadliwe:
                Mogłam się tego spodziewać. I wcale nie psuje mi to humoru. Bo nawet gdybym
                mogła pracując przechodzić ciążę, to teraz, w tej pracy na pewno tego nie
                zrobię.Pozdrawiam.
                • katia13 Re: Czy mówić szefowej o staraniach? 23.11.05, 21:42
                  Tak jak pisałam moja szefowa ma 2 dorosłych dzieci, w tym jedno autystyczne.
                  Nie przeszkadzało (i nie przeszkadza) jej zostawać w pracy tak długo jak tylko
                  się da, nawet jak nie ma takiej potrzeby. A najgorsze jest to że ona myśli że
                  to normalne i spodziewa się tego po swoich pracownikach. Czasem łapię się na
                  tym że mam wyszuty sumienia jak wychodzę "tylko" po 8 godz. pracy. Szefowa jest
                  typem pracoholika z wyrzutami sumienia, że zaniedbała i zniedbuje swoje
                  niepełnosprawne dziecko (wiem że tak jest bo sama mi o tym mówiła). Ja też nie
                  mogę się doczekać na zafasolkowanie i na to żeby p...jej zwolnienie na biurko
                  na całe 9 miesięcy. Też kiedyś chciałam będąc w ciąży móc jednocześnie
                  pracować. A teraz nie mam żadnych skrupułów. Na pewno pójdę na zwolnienie. i
                  mogą mi g...zrobić.
                  • kati1973 Re: Czy mówić szefowej o staraniach? 23.11.05, 22:14
                    tak sie skalda ze ja jestem szefowa ...
                    i bylam na zwolnieniu smile
                    mialam dosc trudna ciaze
                    kazdy czlowiek jest inny
                    moja pracownica jak przyjmowalam ja balam sie ze zajdzie w ciaze (ja wtedy
                    bylam)
                    a ona trwala w pracy do konca az ja w koncu w 8 sama wywaliam bo widzialam ze
                    sie meczy
                    wiem jak ciezko jest jak sie jest w ciazy (mldosci mnie bolala strasznie glowa )

                    i wcale nie jets fajnie wtedy pracowac
                    jak sie dowiedzialam ze jest w ciazy bylo to dla mnie szokiem tym bardziej ze
                    prosilam zeby troche poczekala (otwieralam firme)
                    jednak coz stalo sie
                    zwolnienie dla pracodawcy nie jest az takim strasznym obciazeniem finansowym
                    trwa okolo miesiaca na czas zwolnienia i maciarzynskiego mozna przyjac inna
                    osobe

                    ja zrozumialam....
                    rozumiem jak biora urlopu bo chore dziecko
                    dlatego pisalam o tym
                    szefowam majcym dziecko w domu latwiej to zrozumiec
                    moze szefowa tyle pracuje bo ciezko znosi chorobe dziecka autystycznego
                    nie wiem ...
                    • kati1973 Re: Czy mówić szefowej o staraniach? 23.11.05, 22:17
                      szefowej nie musisz mowic
                      mysle ze powinno jej wystarczyc ze masz problemy zdrowtne stad ten urlop
                      aczkolwiek to jest sprawa pracownika na co bierze urlop i mu przysluguje

                      masz 5 dni na urlop na rzadanie
            • lusia48 Re: Czy mówić szefowej o staraniach? 23.11.05, 22:23
              Zwolnic Cie moze pod byle pretekstem jesli masz umowe na czas nieokreslony...
    • lusia48 Re: Czy mówić szefowej o staraniach? 23.11.05, 22:22
      Na twoim miejscu absolutnie nic bym nie mowila!Poprostu ona moze Cie zwolnic z
      pracy pod byle pretekstem jak tylko dowie sie ze mozesz byc w ciazy
      i "blokowac" miejsce pracy!!!W ciazy nie ma prawa Cie zwolnic !!
      • kati1973 Re: Czy mówić szefowej o staraniach? 24.11.05, 20:14
        po trzech miesiacach do trzech moze o ile sie prawo nie zmienilo
        • zapach_bzu Re: Czy mówić szefowej o staraniach? 24.11.05, 20:23
          No to znaczy, że się zmieniło. Bo z tego co ja wyczytałam ostatnio, to
          pracodawca nie może zwolnić ani zmienić(na bardziej uciążliwe) warunki pracy.Ma
          wręcz obowiązek zapewnić Ci takie warunki jakie dla ciężarnych przewiduje
          kodeks pracy. Masz takie prawa od momentu tak naprawdę zajścia w ciążę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja