Witam

24.11.05, 12:53
Wiatam. Chciałabym dołączyć do Was. Zaczynam starania o dziecko. Mam
skończone 30 lat, jedno dziecko (4 latka). Niedawno przestałam brać tabletki
antykoncepcyjne i miałam juz jeden cykl bez tabletek. Wczoraj dostałam
miesiączkę, chociaż miałam nadzieję, że jednak nie dostanę. Oczywiście miałam
wszystkie objawy ciąży. Było mi niedobrze, bolały piersi, kręgosłup. Kilka
razy zrobiło mi się słabo na ulicy. Kilka dni przed spodziewaną miesiączką
robiłam test i był negatywny. Dzisiaj czuję ulgę, bo najbardziej denerwowało
mnie czekanie. Teraz wiem, że muszę próbowac znowu. Cykle (bez tabletek) mam
ok 34 dniowe. Ten miał 33 dni. W tym cyklu postaram się obserwować śluz. Mam
nadzieję, że uda się i będę miała wspaniały prezent gwiazdkowy. Poczekam 3
cykle a jeżeli nic z tego nie wyjdzie to postanowiłam kupić test owulacyjny.

Pozdrawiam
    • olka9917 Re: Witam 24.11.05, 13:39
      Witam na forum.I szybkiego zafasolkowania zyczewinkpozdrawiam
      • nowa_mama75 Re: Witam 24.11.05, 21:35
        Witam.
        Niestety pośpieszyłam się.
        Mój mąż właśnie się rozmyślił. Stwierdził, żebym dała mu jeszcze trochę czasu.
        Od roku probuje go namówić i ciągle slyszę, że jeszcze nie teraz. Przepraszam,
        ale jest mi bardzo smutno. Najgorsze jest to, że chyba przestaję go powoli
        kochać.

        Pozdrawiam
        • olka9917 Re: Witam 24.11.05, 21:37
          Faceci to chyba tak czasami maja,moze boja sie ze wszystko sie zmieni,a oni
          nielubia zmian.Moze daj mu jeszcze troche czasu,niewiem co ci poradzic.A masz
          juz jakies dzieci?
          • nowa_mama75 Re: Witam 24.11.05, 21:53
            Mam już 4 letnia córkę. Ja skończyłam w tym roku 30 lat. O drugim dziecku myślę
            od dwóch lat. Z mężem odważyłam się o tym porozmawiać właśnie dwa lata temu.
            Najpierw słyszałam, że mamy za małe mieszkanie. Mamy dom ale to nic nie
            zmienia, bo dom jest drogi w utrzymaniu. Więc okazuje się, że nie stać nas na
            dziecko. Prosiłam go, mówiłam, że dla mnie to bardzo ważne. Mówiłam, że nawet
            ważniejsze niż dom. Dowiedziałam się, że jestem egoistką, że nie staram się go
            zrozumieć. Może i to prawda. Najgorsze jest to, że mam do niego ogromny żal, że
            nie chce dziecka. Dla niego inne rzeczy są ważniejsze. Myślałam, że w tym roku
            zrobimy swięta w naszym nowym domu ale teraz już nie mam na to ochoty.
            Przepraszam, ale siedzę i płaczę i nie mogę się pozbierać.
    • puma1976 Re: Witam-do nowa_mama75 24.11.05, 21:52
      nie załamuj sie tak od razu.Z facetami to jest tak ze nieraz cos mówia a cos
      innego mysla porostu trzeba nad nimi popracowac i tłumaczyc jak dzieciom i
      tłumaczyć i tłumaczyc................!!!!!Teraz sie rozmyslił a za chwile moze
      mu sie chorągiewka zmienic.Co za "naród" nieraz to mam wrazenie ze oni chyba
      nie rozumieją kobiet a przede wszystkim ich uczuć i pragnień ( nie wszyscy
      oczywiscie) Ale sie rozpisałam . pozdrawiam
      • nowa_mama75 Re: Witam-do nowa_mama75 24.11.05, 21:54
        Mój mąż niestety nie zmienia zdania od dwóch lat. Ciągle słyszę "daj mi trochę
        więcej czasu".
        • puma1976 Re: Witam-do nowa_mama75 24.11.05, 21:59
          I on CI mówi ze jestes egoistka???Moim zdaniem to własnie on na takie miano
          zasługuje.Sory ale sie trochę wkurzyłam bo co to znaczy troche wiecej czasu?NIe
          dziwie sie jak kobieta by tak powiedziała ale facet????Ale ogólnie faceci to
          egoisci najpierw oni a potem reszta swiata!!!!!!buuuuuuuuu!!!!!!!Moze poprostu
          przestan sie zabezpieczac i co bedzie to bedzie?
        • olka9917 Re: Witam-do nowa_mama75 24.11.05, 22:01
          Moze to troche glupie co napisze ale czytalam na jakims forum ze jedna
          dziewczyna tez miala taki problem z mezem,i prosila,tlumaczyla ale
          niechcial.Pilnowal dni plodnych itp.To go wrobila w wpadke(kontrolowana)To
          chyba bylo na forum ciaza,lub w oczekiwaniu jak znajde to ci napisze.I jak juz
          byla w ciazy maz bardzo sie ucieszyl i zmienil zdanie po fakcie dokonanymwinkAle
          to twoja prywatna decyzja,nieche zebys jakies klopoty przez to miala.Id eszukac
          tego tekstu.PA
          • puma1976 Re: olka9917 24.11.05, 22:03
            Tak masz racje popieram Cie !!!!!!Najlepiej postawic przed faktem
            dokonanym!!!!!!!Ja bym napewno tak zrobiła !!!!!!!
          • nowa_mama75 Re: Witam-do nowa_mama75 24.11.05, 22:07
            Chciałam być uczciwa i powiedziałam, że przestaję brać tabletki.
            Cieszyłam się, ponieważ myślalam, że uda mi się go przekonać.
            Trudno, że tak się stało, ponieważ chyba nie mogę mu więcej zaufać. Myslę, że
            dla nas inne rzeczy są ważniejsze, że tak naprawdę to mało nas już łączy.
            Kocham go ale czuję, że chyba bardzo mnie rozczarował.
            • olka9917 Re: Witam-do nowa_mama75 24.11.05, 22:09
              JAk chcesz poczyta to ten tekst jest na forum Ciazawink Musisz wejs na wiecej
              prywatnych i tam na Ciazawinkjest tekst Autor---Sara-marta.
            • olka9917 Re: Witam-do nowa_mama75 24.11.05, 22:09
              Nieumiem wklejac linkowsad
            • olka9917 Re: Witam-do nowa_mama75 24.11.05, 22:10
              Tytul Sposob na meza.
              • olka9917 Re: Witam-do nowa_mama75 24.11.05, 22:11
                ciąża smile
              • nowa_mama75 Re: Witam-do nowa_mama75 24.11.05, 22:15
                Dzieki poczytam, chociaż wolałabym ,żeby sam tego chciał. Nie wiem czy potrafię
                być z człowiekiem, który nie potrafi zrozumieć moich potrzeb. Jak do tej pory
                on realizuje swoje marzenia i próbuje mi wmawiać, że jestem z tym szczęśliwa.
                Jego marzeniem był dom i go ma. Oczekuje ode mnie, że to będzie też moje
                marzenie. Jak mówię, że do szczęścia brakuje mi dziecka, to widzę, że sie
                obraża, że on włożył tyle w ten dom a ja nie jestem do końca szczęśliwa.
                • olka9917 Re: Witam-do nowa_mama75 24.11.05, 22:17
                  To moze go pochwal za ten dom to poczuje sie lepiej,sprubuj go uszczesliwic w
                  ten sposub i powiedz ze teraz Tobie brakuje do szczescia tylko Bobaskawinkmoze
                  akurat,przemysli sytuacje.
                  • nowa_mama75 Re: Witam-do nowa_mama75 24.11.05, 22:25
                    Chwalę go, chwalę prawie codziennie. On musi być chwalony, bo to jest mu
                    potrzebne do szczęściawink)
            • puma1976 Re: Witam-do nowa_mama75 24.11.05, 22:13
              no tak uczciwosc, ale własnie przez nia masz teraz strucie. Moze wyczakaj
              jakiegos fajnego momentu i tak sczerze porozmawiajcie, przeciez macie juz jedno
              kochane dzieciątko,i teraz wielki czas na drugie.Trzymam kciuki i pozdrawiam
              • nowa_mama75 Re: Witam-do nowa_mama75 24.11.05, 22:17
                Dziekuję.
                Jakoś sobie z tym poradzę.
                Napiszę jak coś się zmieni, chociaż czuję, że ja już nie mam ochoty z nim
                wiecej rozmawiić na ten temat.
                Pozdrawiam
                • puma1976 Re:-do nowa_mama75 24.11.05, 22:26
                  "obraza sie" hmmm skąd ja to znam!!!!!!!!!???????chciałm i tylko jeszcze
                  powiedziec zebys sie trzymała ,głowa do góry i kombinuj!!!!!!!!!!!!!! Pozdrawiam
                  • nowa_mama75 Re:-do nowa_mama75 24.11.05, 22:29
                    Dziekuję dziewczyny. Już mi trochę lepiej.
                    Idę się położyć.
                    Pozdrawiam
                    • olka9917 Re:-do nowa_mama75 24.11.05, 22:30
                      To narazie trzymaj sie wrazie jak bys chciala sie wygadac to jestesmy do
                      dyspozycjiwink
                  • olka9917 Re:-do nowa_mama75 24.11.05, 22:29
                    Hej to juz niemam pomyslowsaduparty okaz.Wykombinuj Bobasa,moze akurat sie
                    ucieszy?
                    • nowa_mama75 Re:-do nowa_mama75 27.11.05, 13:22
                      Witam
                      Chyba jednak mąż przemyślałsmile
                      Nie mówimy o tym głośno, ale czuję, że będzie dobrze.
                      Pozdrawiam
                      • puma1976 Re:-do nowa_mama75 28.11.05, 08:37
                        No to super i teraz tylko do roboty!!!!!!!Powodzenia!!!!!!!
                        • olka9917 Re:-do nowa_mama75 29.11.05, 00:24
                          To super wiadomoscwinkWiec do pracy,powdzenia w starankach.Pozdrawiam papa
    • lucinda Re: Witam 29.11.05, 07:48
      nowa strasznie ci zycze zeby spelnily sie twoje marzenia. jednak sposoby
      wrabiania wlasnego meza w dziecko wydaja mi sie po prostu obrzydliwe. Ktos tu
      wyrzuca mezowi twojemu egoizm, jak czytalam. w koncu do dziecka trzeba dwojga,
      prawda? nie tylko zeby go splodzic ale zeby go kochac i z tym faktem byc
      szczesliwym. Piszesz ze chcialas byc uczciwa. a co innego ci pozostaje niz to???
      Czy maz jest egoista? Czy ty jestes egoista? Dla mnie jestescie nimi oboje: ty
      "przestajesz" go kochac bo on nie chce dziecka (jest taki niedobry bo mysli
      tylko o sobie a nie o tobie), on bo byc moze nie przemyslal dokladnie radosci
      drugiego ojcowania (a moze faktycznie chodzi mu o zabezpieczenie materialne i
      sie martwi?). Czy malzenstwo to instytucja w ktorej mezczyzna spelnia wszystkie
      zachcianki mezczyzny (lub odwrotnie?). Czy rozmawialiscie wczesniej w ogole o
      dzieciach? Zreszta, na te pytania pewnie juz za pozno...
      Mam nadzieje ze jakos sie jednak dogadacie - a nie przegadacie, jak tu
      dziewczyny proponuja...

      Pozdrawiam
      Lucinda
      • lucinda Re: Witam 29.11.05, 07:51
        ma oczywiscie byc: Czy malzenstwo to instytucja w ktorej mezczyzna spelnia
        wszystkie zachcianki kobiety smile))
        Nowa, nie odbierza to jako atak na Ciebie ale moze przemysl jeszcze raz to
        wszytsko i sproboj pogadac z mezem czego on sie wlasciwie boi? dlcazego nie chce
        drugiego dziecka...
        • nowa_mama75 Re: Witam 29.11.05, 13:49
          Napisałam, że chciałam być uczciwa i chcę być w dalszym ciągu. Nie myślę o
          wrabianiu męża. Od mojej awantury z mężem minęło kilka dni. Trochę
          ochłoneliśmy. Zdaję sobie sprawę, że być może byłam za bardzo wybuchowa, ale
          czasami naprawdę mam dość. Przemyślałam, pogadałam z mężem i wyjaśniliśmy sobie
          pare spraw. Mam nadzieję, że będziemy jednak starać się o drugie dziecko.
          Dzięki za odpowiedzi i oczywiście nie uważam, że mnie atakujesz. Przyjęłam to
          co napisałaś i nawet przyznaję Ci racjęwink

          Pozdrawiam
          • lucinda Re: Witam 29.11.05, 15:00
            nowa, starsznie fajnie ze rozmawialiscie jeszcze raz!!! czasem faktycznie
            czlwiek za bartdzo emocjonalnie podchodzi do sprawy, to trzeba na spokojnie.
            ciesze sie, naprawde!
            O tym wrabianiu to pisalam tak ogolnie nie konkretnie do Ciebie, wiec
            przepraszam - ale jak przeczytalam caly watek to napisalam moja odpowiedz na
            bazie wszytskich wpisow.

            Trzymam kciuki!!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja