yola66
23.01.06, 15:41
Zrobiłam test i są dwie śliczne kreseczki.....
Strasznie się cieszę, ale za razem też bardzo boję..... Poki co to wielka
radośc miesza się ze stresem i przerażeniem.....
Poroniłam na wiosnę - termin miałam na październik 2005. Stąd u mnie ten
niepokój.... Długo się staraliśmy, no i w końcu sie udalo.... teraz tylko
przeżyc 9 najbliższych tygodni - jak tylko zacznie się drugi trymestr to od
razu będę spokojniejsza.....
To taka wielka radośc trzymać test w rękach i odliczać te jedne z
najważniejszych 3 minut w życiu..... i zobaczyć dwie kreski..... i radość na
twarzy kochanego faceta....
Potem jeszcze większą radościa jest trzymać na rękach dziecko.... Mam
nadzieję, że Moja Fasolka okaże się na tyle silna i rozwinie się z niej
śliczna dzidzia, którą już za 8 miesięcy będę mogła tulić do piersi!
Tego z całego serca życzę i Wam - Wszystkie Starające się.