żegnam się z Wami

06.02.06, 11:35
Cześć dziewczyny
Bywałam tu często w ubiegłum roku, od stycznia nie piszę ale regularnie Was
podczytuję

mam za sobą 4 lata antyków
potem 2 lata bez zabezpieczeń
ostatnie 5 m-cy to mierzenie temperatury + obserwacja śluzu
i co miesiąc objawy ciążowe...

a 3 dni temu ... WYROK.... brak plemników w nasieniu
naszą jedyną nadzieją jest in vitro lub adopcja

ot i cała moja historia

gratuluję wszystkim, którym się udało, dbajcie o siebie i swoje maleństwa
pozostałym życzę miłych i owocnych starań

pozdrawiam
    • greta18 Re: żegnam się z Wami 06.02.06, 11:45
      Meruczko,
      Pamietaj - nie ta co urodziła, ale ta co pokochała! Miłość robi z kobiet matki,
      bo gdyby było inaczej byłybyśmy chodzącymi macicami - tylko i wyłącznie.

      3maj się cieplutko!
    • monjan Re: żegnam się z Wami 06.02.06, 11:48
      ojej!
      tak mi przykro!
      a juz myslalam ze masz inne forum np CiP...
      trzymam kciuki za Was! pamietaj zycie zaskakuje!!!
      zycze dużo wiary i ufności w Bozy plan
      powodzenia
    • leila78 Re: żegnam się z Wami 06.02.06, 12:14
      to może zmień forum. Są takie, gdzie ludzie mają identyczne problemy, np.
      niepłodność lub Klub Przyszłych Mam. Podaję link do niepłodności:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=191
      Tam znajdziesz info na temat ICIS.
    • feiniel Re: żegnam się z Wami 06.02.06, 12:30
      nie poddawaj się!
      mam nadzieję, że in vitro da wam to o czym marzycie!
      trzymam kciuki smile)
    • kraplakowa Re: żegnam się z Wami 06.02.06, 15:36
      Kochana, bardzo mi przykro. Ale in vitro to nie tak całkiem wyrok. Mam kuzynkę,
      która miała ten sam problem. Zdecydowali się, że raz spróbują in vitro (raz -
      bo wiadomo jakie to koszty) i albo się uda, albo adoptują dziecko. I... mają w
      tej chwili parkę rocznych, wspaniałych łobuzów. Udało im się za pierwszym
      razem! Tobie też sie uda. Trzymam kciuki z całej siły. Daj znać co u Ciebie.
      Pozdrawiam,
      Magda
      • kiki2006 Re: żegnam się z Wami 06.02.06, 15:55
        meruczko, jesli jestes z warszawy daj znac. mam dla ciebie lekarza, takie
        wyroki juz nie jedni slyszeli a potem zachodzili w ciaze..

        odezwij sie.
    • madziara1502 Re: żegnam się z Wami 06.02.06, 18:15
      meruczka a wiec jestesmy w podobnej sytlacji my tez sie 3 dni temu
      dowiedzielismy ze wyniki meza sa do niczego....i jakos nie umiemy sie z tym
      pogodzic ale z tego co wiem to szanse zawsze jakies sa a wiec trzymaj i
      niepodawaj sie!!!
    • karina66 Re: żegnam się z Wami 06.02.06, 22:12
      Bardzo mi przykrosad

      Karina i Dzidziulek
      • meruczka dzięki dziewczyny 07.02.06, 12:28
        dzięki dziewczyny za ciepłe słowa !
        oboje przeczuwaliśmy, że możemy mieć problemy z naturalnym poczęciem
        już od dawna rozmawialiśmy o tym, że gdyby coś to będziemy adoptować
        niestety za długo rozmawialismy, zamiast działać i wcześniej się przebadać,
        ale.. lepiej późno niż wcale
        jednak nigdy nie bralismy pod uwagę in vitro, ja zawsze mówiłam, że na to się
        nigdy nie zdecyduję
        a tu proszę, już dostałam kolejnej obsesji, latam po internecie, szukam
        informacji na ten temat, nie mogę normalnie pracować, nie mogę spać

        "na szczęście" jestem z Białegostoku więc mam pod nosem fachowców od in vitro
        problem jest tylko jeden - kasa
        mam nadzieję, że uda nam się jednak podejść w tym roku, może rodzina pomoże...
        (Chociaż nikt o tym nie wie, nie możemy z nikim o tym rozmawiać... narazie)

        w każdym bądź razie myślimy o rozwiązaniu tego problemu dwukierunkowo: in vitro
        + adopcja
        czas pokaże jak nam to wyjdzie

        pozdrawiam was serdecznie !
        • monako77 Re: dzięki dziewczyny 07.02.06, 14:38
          ja też cię pocieszę. Moi znajomi starali się 8 lat o dziecko, oboje
          mieli "defekt". Mieli 3 razy in-vitro i zaczęli starać się o adopcję.
          Stwierdzili, że ostatni raz spróbują in-vitro - i wiesz co - udało się.
          Urodziła niedawno przepiękne 2 czarne łebki. Donosiła ciążę i wszystko się
          dobrze skońcczyło.
          Niestety - oni byli w tej dobrej sytuacji, że mieli pieniądze
          ale jeśli będziesz głęboko wierzyć - na 1000% się uda - życzę z całego serca i
          pozdrawiam.
          Monia - mama.
          • miyoki Re: dzięki dziewczyny 07.02.06, 15:25
            Życzę ci z całego serca abyś niedługo miała w domu 3 maluszków, dwoje z in
            vitro bo często się rodzą dwojaczki i jedno z adopcji. Pewne oba rozwiązania
            wyjdą ci naraz i niedługo twój dom zapełni wesoła gromadka. Powodzenia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja