kwas foliowy

19.02.06, 10:46
Czy wszystkie bierzecie przykładnie kwas foliowy? Ja niestety brałam przez
jakiś czas nie udawało mi się zajść w ciąże i przestałam brać a tu teraz
jestem w ciąży, jak ochłonełam po tej wiadomości przypomniałam sobie o kwasie
foliowym. Od wczoraj znowu go biorę. No ale czy to nie za późno...?
    • nowa_mama75 Re: kwas foliowy 19.02.06, 11:16
      W pierwszej ciąży zaczęłam brać dopiero jak się dowiedziałam, że jestem w ciąży
      (5 tydzień).
      • agatta-a1 Re: kwas foliowy 19.02.06, 12:39
        ja tez biorę od kilku miesięcy regularnie i się zastanawiam czy nie przestać go
        łykać bo niedługo mi uszami wyjdzie. zanim uda mi sie zafasolkować to połknę
        chyba ze 20 opakowań sad
        • murter1 Re: kwas foliowy 19.02.06, 12:48
          W USA np. kwas foliowy biora wszystkie dziewczyny w wieku rozrodczym. Jak
          zobaczylam ze kolezanka bierze kwas foliowy, to spytalam czy panuje dziecko, a
          ona na to, ze za 2 lata.
          • fairycharlotte Re: kwas foliowy 19.02.06, 16:27
            Ja nie biorę, chociaż pewnie zacznę... we wtorek idę do gina, pewnie mi zaleci.
            Chociaż nie wierzę do końca w kwas foliowy, żona kolegi mojego meża bardzo o
            siebie dbała, brała kwas foliowy i niestety...ich chłopczyk nie rozwija się
            normalnie sad ma już 4 latka, ale ogólnie rzecz biorąc poważne sa z nim problemy.
            Natomiast znam osoby, które foliowego nie brały, a mają zdrowe dzieci. Tak wiec
            czasem zastanawiam się, czy to nie kampania farmaceutycznego przemysłu... Choć
            pewnie tak czy inaczej wkrótce zacznę zażywać. Tak na wszelki wypadek...
            • miyoki Re: kwas foliowy 19.02.06, 17:37
              Nie wiem ja czytałam ostatnio artykuł o badaniach amerykańskich, artykuł z netu
              więc nie wiem czy można mu wierzyć do końca ale amerykanie robili badania na
              temat kwasu foliowego i wyniki były takie, że nie wpłyną na zmniejszenie
              uszkodzeń cewy nerwowej za to wpłynął na zwiększenie ciąż bliźniaczych.
              • arras-k Re: kwas foliowy 19.02.06, 18:18
                miyoki napisała:

                > Nie wiem ja czytałam ostatnio artykuł o badaniach amerykańskich, artykuł z
                netu
                >
                > więc nie wiem czy można mu wierzyć do końca ale amerykanie robili badania na
                > temat kwasu foliowego i wyniki były takie, że nie wpłyną na zmniejszenie
                > uszkodzeń cewy nerwowej za to wpłynął na zwiększenie ciąż bliźniaczych.
                _
                Też to czytałam to jede3n artykuł na ten temat , natomiast w związku z ryzykiem
                wad wrodzonych było setki artykułów i to raczej tej wiekszości należy wierzyc,a
                nie jednemu.
                Łykałam kw.foliowy na 3m przed poczęciem.
                • anais_de_loin Re: kwas foliowy 19.02.06, 18:38
                  ja niestety nie moge kwasu brac bo mam potworne uczulenie, a moja ginekolog
                  wogole sie nie przejela, kazala sie dobrze odzywiac, duzo zielonego, cukini,
                  soku swiezego z pomaranczy, szpinak , soczewica, dziki ryz, ryby. i staram
                  sie od 3m miesiecy dobrze odzywiac, mnie sie wydaje ze czasem nadmiar
                  farmaceutycznych zestawow witaminowych moze bardziej zaszkodzic, warto jednak
                  zrobic sobie badania jak ja na sod potas magnez itd, by byc pewnym ze nie ma
                  brakow, u mnie wyszla dolna granica magnezu wiec go uzupelniam,
                  a co do chorob dzieciaczkow to czasem jest loteria,

                  wiem tez ze bardzo duzo uszkodzen to uszkodzenia okoloporodowe, niedotlenienia
                  itp, wiem ze duzo kontrowersji jest wokol cesarki lecz jedno jest pewne ,
                  cesarka jest bezpieczniejsza dla dziecka, i ja juz podjelam decyzje ze nie chce
                  rodzic naturalnie tylko ze wzgledu na dziecko.
                  • ineze Re: kwas foliowy 19.02.06, 18:49
                    ja podobnie starałam się bardzo długo i w koncu przestałam brać-wtedy okazało
                    sie, że jestem w ciąży, dziś moje dziecko ma 2 lata i jest ok. Co do kwestii
                    bezpieczniejszej cesarki dla dziecka też tak myślałam, że jest to bezwzględnie
                    bezpieczniejsze -miałam ciężki poród i w przypadku ewentualnego drugiego też
                    myślałam o cc lub zzo , co do cc to okazuje sie, że np. rodząc siłami natury
                    dziecko jest dopingowane hormonami matki, jeśli cc odbywa się w umówionym
                    terminie beaz akcji porodowej mogą być problemy z płucami bo tego "dopingu"
                    nie ma, oczywiście miliony dzieci rodzi sie przez cc podobnie jak sn zdrowych
                    tylko zastanowiło mnie że jest i jakis minus dla dziecka przy cc
Pełna wersja