Nie przechodzę na kwiecień

30.03.06, 17:07
Dla wszystkich szczęśliwych mam przekazuję najszczersze i ogromne gatulacje.
Dbajcie o siebie i o swoje pociechy.
Ja nie przechodzę na kwiecień. To co przeżyłam w ostatnim m-cu nie da się
opisać. Teraz czuję się juz trochę lepiej, ale nadal ciężko mi o tym pisać.
Szczególnie nie wierzyłam również w marzec, bo tak naprawdę męża - w marcu
brak, a jednak. Ostatnia @ 24 luty, cykle 26 dniowe, następna @ powinna
pojawić się 22 lutego, nie było, 23 nic, 24 nic. W sobotę 25 marzec ranek II
tłuściutkie krechy. Myślałam, że oszaleję z radości. Mąż wrócił, obwieściłam
radosną nowinę. Radościom nie było końca. W poniedziałek powtórzyłam test -
pozytywny. A w poniedziałek wieczorem rozpacz - dosłownie. Pustka. Silne
krawienie, ból jak na @. Ogromny żal i smutek. Pustka jest nadal.
    • evcia80 Re: Nie przechodzę na kwiecień 30.03.06, 17:11
      Strasznie mi przykro sad I nie wiem co powiedzieć... sad Jestem z Tobą i ściskam
      mocno! Wiem, że trudno w to teraz uwierzyć, ale jeszcze będziesz miała swoją
      dzidzię. Trzymaj się cieplutko!
    • dobryduszek31 Re: Nie przechodzę na kwiecień 30.03.06, 19:07
      Evcia wiem że w takiej chwili trudno powiedziec cos sensownego ale jeżeli cie
      to choć trochę pocieszy to znam z autopsji osobę ( moja najblizsza kuzynka)
      która przeszła 3 poronienia, w tym dwie ciąże zasniadowe. Wydawalo sie że juz
      naprawdę nic z tego nie będzie ale zaraz po 3 poronieniu (mimo że lekarz kazał
      jej odczekać) zadzwoniła do mnie i powiedziała, a właściwie wyryczała : wiesz
      Renia a teraz czekam na 4 poronienie". Myślałam że jej odbiło i gada od rzeczy
      bo 2 miesiące wcześniej miała zabieg łyżeczkowania. Probowałam przemówic jej do
      rozsadku, ale ona nic dalej swoje. Do tego stopnia byla sceptyczna że przestała
      wogóle się ze sobą pieścić. Paliła prowadziła bardzo aktywny tryb życia i nie
      wierzyła że jest w ciąży choć 18 miesięczna dzis matyldzia się w niej
      rozwijała. Na USG poszła dopiero na przełomie 3 - 4 miesiąca bo
      przeciez "czekała na poronienie". I wtedy do niej dotarło jak zobaczyła dzidzie
      na monitorze że to tym razem moze sie udać. Rodzina dowiedziała sie dopiero w 5
      miesiącu (tylko ja o wszystkim wiedziałam od początku). I wiesz Evcia gdybym
      byla na jej miejscu to pewno dawno bym sie załamała ale dzis wiem że trzeba
      próbować i próbować często na przekór wszelkim przeciwnościom losu. Tobie też
      się uda.
      Pozdrawiam
      • agatta-a1 Re: Nie przechodzę na kwiecień 30.03.06, 19:20
        ogrimne wyrazy wspólczucia. trzyamj się jakoś kochana. na pewno jeszcze
        przyjdzie czas na radość.
    • maja307 Re: Nie przechodzę na kwiecień 30.03.06, 19:57
      Kochany Kwiatku3111, dobrze Cię rozumiem niestety.
      U mnie cykle również 26 dniowe. @ miała przyjść 22 jak u Ciebie i przed testem
      wiedziałam że się udało. Jeszcze tak dziwnie się nie czułam, od owu były cały
      czas jakieś dolegliwości. Ja przed małpą czuję się dobrze i podczas również nie
      narzekam na bóle a tu mi coś od razu nie pasowało wink
      W sobotę miałam obronę pracy podyplomowej-to była tylko formalność w zasadzie,
      nie denerwowałam się, było ok.
      Cieszyłam się i zaplanowałam, że w poniedziałek zrobię betę.
      26 lutego w niedzielę rano niestety poleciało.
      To było straszne, dopiero zdałam sobie sprawę z tego jak bardzo pragnę tego
      dziecka, nawet nie myślałam że aż tak ! Boże, co muszą czuć kobiety, które
      tracą dzieci w zaawansowanej ciąży!
      Cały czas o tym myślę, wiem że tak często się zdarza, ale...
      Staramy się ok. 5m-cy, mam 31 lat i nie wiem czy mam zrobić jakieś badania?
      Lekarz na ostatniej wizycie przejrzał wyniki toxo, cytomegalię, morfologię i
      było ok.
      Miesiączki bardzo regularne.
      Żadnych hormonów nie kazał jeszcze robić, ale teraz to nie wiem...
      Zastanowiła mnie jedna rzecz i myślę, że to mogło (ale nie musiało) być powodem
      poronienia. Otóż byłam przeziębiona i wyszła mi pokaźna opryszczka na ustach.
      Wiedziałam, że to nie taki niewinny wirus. Znalazłam informacje, że w
      POCZĄTKOWYM stadium ciąży ma siłę wirusa ospy i często doprowadza do jej
      utraty.
      Jeśli tak faktycznie się zdarzyło to miałam mega pecha i ciągle myślę, co by
      było gdyby. Wiem, że się nie dowiem i że nie ma sensu.
      Musimy być silne i próbować dalej.
      To trudne, wiem, jeśli się uda nie będę od razu się tak cieszyć. To pewne.
      Oby więcej nam się to nie przytrafiło.
      Pocieszające jest tylko to, że zachodzimy w ciążę.
      Mam nadzieję, że jeśli raz się udało to kiedyś znów się uda.
      Kwiatku3111, napisz czy planujesz jakieś badania.

      Pozdrawiam smile
      • princessa1 Re: Nie przechodzę na kwiecień 30.03.06, 22:44
        Witam,
        też to przeszłam tylko, że w grudniu. Testy pozytywne, nawet beta wyszła mi
        180, od poczatku zreszta czułam się inaczej niż zwykle, w sumie to czułam, że
        teraz się uda. Niestety to była ciąża biochemiczna, na usg w 6 tyg. nic nie
        było widać.
        Na następny dzień przyszła @.
        Co do opryszczki to odsyłam na forum Poronienie - też tam była ostatnio
        informacja o tym, że opryszczka może mieć negatywny wpływ na wczesną ciążę.

        Co do badań to ja robię teraz wszystko: prolaktynę, progesteron, fsh, lh, tsh,
        ponieważ moje cykle są bardzo nieregularne i moj gin sugerował, że w moim
        przypadku to np. za wysoka prolaktyna mogła spowodować, że zarodek się nie
        zagniezdził.
        Ale wiem, że zdarza się to również czasem u osób które nie mają żadnych
        problemów z hormonami itp.
        pozdrawiam
    • aneczka002 Re: Nie przechodzę na kwiecień 31.03.06, 10:33
      przykro misad napewno jest Ci bardzo cieżkosad
      Trzymaj się.
      pozdrawiam
      Ania
    • fairycharlotte Re: Nie przechodzę na kwiecień 31.03.06, 10:45
      Kwiatku, bardzo mi przykro i smutno to słyszec... Ja miałam prawdopodobnie ciążę
      biochemiczną w lutym, nigdy nie będę wiedziała na 100% bo nie zrobiłam testu,
      ale czułam to, i zresztą nigdy tak bardzo nie płakałam gdy przyszła @, bo
      czułam, wiedziałam, że to nie jest zwykła @...sad Zrób koniecznie badania, bo ja
      po tamtym cyklu zrobiłam i faktycznie okazało sie, że nie jest różowo i były
      podstawy ku temu, co się stało... Tak z innej beczki, to kilka dziewczyn pisało,
      że zaszły w ciążę od razu w następnym cyklu po c.biochemicznej... Tak więc
      niczego to nie przekreśla na przyszłość, ale strata niestety bardzo boli sad((
      • maluszek100 Re: Nie przechodzę na kwiecień 31.03.06, 10:51
        Bardzo mi przykro ........Trzymaj sie i staraj sie mysleć pozytywnie, wiem że
        to bardzo ciężko, ale trzeba. Przytulam cie mocno
        • kwiatek3111 Re: Nie przechodzę na kwiecień 31.03.06, 20:37
          Dziękuję Wam wszystkim bardzo, za wsparcie, słowa otuchy.
          Nie umiem sobie jeszcze z tym poradzić. Nie wiem, co powinnam zrobić, czy
          wogóle coś zrobić?
          Żal, ale chyba do samej siebie i kompletna pustka w głowie.
          Tutaj na tym forum zyskałam zrozumienie i otuchę. Jeszcze raz bardzo Wam
          dziękuję.
          W przyszłym tygodniu idę na wizytę, nie wiem co powiem, jak powiem, co będzie
          dalej. O badanich i dalszym postępowaniu porozmawiam z lekarzem, ale już dziś
          jedno wiem z pewnością- w kwietniu chcę odpocząć. Nie oznacza to, że nie będę
          Was odwiedzać, będę, ale pomimo, że bardzo pragnę dziecka, w kwietniu pragnę
          spokoju i wyciszenia. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.
          Pozdrawiam
Pełna wersja