kwiatek3111
30.03.06, 17:07
Dla wszystkich szczęśliwych mam przekazuję najszczersze i ogromne gatulacje.
Dbajcie o siebie i o swoje pociechy.
Ja nie przechodzę na kwiecień. To co przeżyłam w ostatnim m-cu nie da się
opisać. Teraz czuję się juz trochę lepiej, ale nadal ciężko mi o tym pisać.
Szczególnie nie wierzyłam również w marzec, bo tak naprawdę męża - w marcu
brak, a jednak. Ostatnia @ 24 luty, cykle 26 dniowe, następna @ powinna
pojawić się 22 lutego, nie było, 23 nic, 24 nic. W sobotę 25 marzec ranek II
tłuściutkie krechy. Myślałam, że oszaleję z radości. Mąż wrócił, obwieściłam
radosną nowinę. Radościom nie było końca. W poniedziałek powtórzyłam test -
pozytywny. A w poniedziałek wieczorem rozpacz - dosłownie. Pustka. Silne
krawienie, ból jak na @. Ogromny żal i smutek. Pustka jest nadal.