jestem załamna..:(

20.04.06, 07:54
byłam na USG i dalej prawie nic nie wiem... opis z badania zawiera mnustwo
liczb opisujących wymiary macicy, jajników itd... na dole opois
lekarza: "trzon macicy w przodozgięciu. Jajnik prawy z licznymi pęcherzykami
o średnicy 9 - 14 mm. Jajnik lewy blado szary z nielicznymi pęcherzykami o
średnicy 7 - 8 mm".
Oczywiscie nic mi nie powiedział bo stwierdził że on miał tylko zrobić USG a
do jego analizy i reszty jest mój lekarz prowadzacy... Ten lewy jajnik zawsze
mnie kół po miesiączce i w czasie "owulacji" - i myślałam że to obiaw
jajaeczkowania a tu sie okazuje ze coś z nim nie taksadsad Nie widział tego
jeszcze mój lekarz ale na wszelki pójde do nie i umówiłam się na wizyte w
klinice leczenia niepłodności w Białymstoku, musze to dobrze sprawdzić.. Do
tego prolaktyna ponad norme.... Nie wiem co z soba zrobić, nie wiem co mam
robić, co ma znaczyć "blado szary" jajnik... Dopuki nie przekonsultuje tych
wyników to oszaleje... Jak sobie z tym poradzic strachem??????
Ania
    • luccy1 Re: jestem załamna..:( 20.04.06, 08:24
      Aneczka,
      nie lam sie Ja tez zaraz po tym jak sie dowiedzialam ze mam pco(s) - czyli
      mnostwo pecherzykow na obwodzie obu jajnikow, prl duzo ponad norme bylam
      zalamana i nic ani nikt nie byl w stanie mnie z tego otrzasnac. Juz od ponad
      roku biore bromocorn na zbicie prl, bralam rok diane bo myslalam ze wtedy
      wchlona sie te pecherzyki ale one dale sa bo 2 tyg temu bylam u nowego gina.
      Jest to moj 3ci cykl staran i 1wszy z clo Lekarz powiedzial ze zadko zdarza sie
      by z pco nie udalo sie wygrac
      U mnie w opisie lekarz nie podal wielkosci tych pecherzykow ale jest ich cale
      mnostwo
      • aneczka002 Re: jestem załamna..:( 20.04.06, 08:38
        wiesz cały czas mam nadzieje ze to nie jest zesp. polic. jajników ale chyba
        jednak.... wiem że przy można to leczyc i zajsć w ciąże.. ale jakos mnie to nie
        pociesza.. ze musze przerwać starania - bo jak przepiszą tabl. anty. to jak mam
        sie starać... a do tego ten blado szary kolor jajnika lewegosad Czy ja nie moge
        poprostu iść z mężem do wyrka i zajsć w ciąże i mieć swoja upragniona dzidzie..
        czy to mnie muszą sie zawsze czepiać jakieś choroby!! a do tego mój wiek (28
        lat) nie działa na moja korzysć... a teraz w razie kilkumiesiecznego leczenia
        itd i znou nici z dzidzi... chyba oszalejesad niech juz ten piatek szybciej
        bedzie i lekarz to obejrzy...
        Dziękuje Ci ze sie odezwałaśsmile
        Ania
        • enno1 Re: jestem załamna..:( 20.04.06, 09:03
          Aniu, bardzo mi przykro, że się martwisz. Poczytałam właśnie o PCO, ale nadal
          nic nie wiem. Mam nadzieję, że to jednak nie to. Do piątku już niedługo, ale
          jeśli Cię to tak męczy, to wejdź na forum www.starania.pl i zadaj pytanie
          lekarzowi. Oni szybko odpowiadają. Nie wiem co napisać, dodam tylko, że mam
          nadzieję, że to nie to i trzymam kciuki za piątkową wizytę.
    • agatta-a1 Re: jestem załamna..:( 20.04.06, 08:54
      nie załamuj się moja droga. ja wiem, ze to trudne bo czekamy na fasolkę z
      utęsknieniem i wszystko byśmy oddały aby być w ciąży ale tak to juz jest, ze te,
      które nie chcą i nie planują nie mają ztym problemów a my - mamy i to wielkie.
      idz do swojeog lekarza i niech Ci wszystko wytłumaczy. nie ma co mrtwić się na
      zapas. ja taka zaryczana poelciałałam do gina z wynikami nasienia mojego M. a
      okazało się, ze wcale się nie są takie złe. powodzenia. Agata
      • asienka247 Re: jestem załamna..:( 20.04.06, 09:10
        Aneczka nie wiem jak Cie pocieszyc...nie załamuj sie..choc ja sama wiem po
        sobie ze czasem mam gorsze dni i mysle sobie dlaczego akurat ja.....a inne
        pojda sobie do lozka i juz są w ciązy niekoniecznie chcianej......a my?? co Nas
        jeszcze czeka??Głowa do góry....
    • enno1 Re: jestem załamna..:( 20.04.06, 09:19
      Wysłałam Ci na maila broszurkę, którą dostałam od Ewy o płodności. Poczytaj,
      moze to pomoże dotrwać do jutra. Trzymam kciuki.
      • aneczka002 Re: jestem załamna..:( 20.04.06, 09:34
        dzieki dziewczyny za słowa otuchy..smile
        musze jakoś zebrać sie do kupy bo chyba oszaleje... kur.. byłam pół roku temu
        na badaniach (i na USG) i baba mi pierd.. że wszystko jest ok że wszystko super
        zebym sie nie przejmowała bo to czasem trzeba poczekać na ciaze... ale chciałam
        zrobic te hormony i poszłam do innej giny i ta mi dała zestaw badań w tym USG
        (a mamy w szpitalu naszym takie nowiutkie za unijne pieniadze) no i zrobiłam te
        przeklete badania i teraz... chce mi się wyć.. a tamta lekarke to bym
        najchętniej złapała za szyje i pokazała jej "to wszystko w porządku"!! żebym
        nie zmieniła lekarza to dopiero bym doprowadziła sie do stanu...
        Boze chyba zaraz setke wótki walne - szkoda ze jestem samochodem w pracysad
        uuffff aby do jutra... no i w przyszłym tygodniue bez wzgledu na to co powie ta
        moja lekarka i tak pojade na konsultacje do teh białostockiej kliniki...
        Trzymajcie za mnie kciuki
        Ania
        • agatta-a1 do: enno1 20.04.06, 09:37
          moge tez prosić o taką broszurkę??? będę bardzo wdzieczna. Agata
          • enno1 Re: do: enno1 20.04.06, 09:57
            sprzwdź pocztę smile
            • agatta-a1 Re: do: enno1 20.04.06, 10:26
              serdeczne dzięki!!!!
              • marti_ka82 Re: do: enno1 20.04.06, 12:10
                dominiczka jak juz tak rozsylasz wink to ja tez byl byla wdzieczna za
                odeslanie smile chetnie poczytam dziekuje slicznie smile jak sie czuejsz tak poza
                tym??smile
                • enno1 Re: do: enno1 20.04.06, 12:18
                  Marti, czuję się świetnie. Tylko senność mnie dopadła i permanentne zmęczenie.
                  Mogłabym spać o każdej porze dnia i w każdej pozycji. Nie mam nudności i
                  każdego dnia czekam na nie smile. We wtorek mam wizytę u lekarza i może zobaczę
                  już serduszko smile. W każdym razie będę wiedzieć ocś więcej o moim dzidziusiu smile
                  • marti_ka82 :) 20.04.06, 18:13
                    to super ciesze sie bardzo smile ojj dowiesz sie dowiesz, ze ladnie sie rozwija smile
                    i że bije mu serduszko smile moj lukasz się ze mnie smieje, ze jak juz bede w
                    ciazy to przynajmniej raz się bede cieszyc z mdlosci wink heh
                    • enno1 Re: :) 20.04.06, 19:40
                      Wcale się nie dziwię, że Twój mąż się z Ciebie śmieje. Ja sama się z siebie
                      śmieję. Ostanio te mdłości bardzo mnie unieszczęśliwiały, a teraz już nie mogę
                      się na nie doczekać. Generalnie cieszy mnie każdy dodatkowy objaw. Nawet z bólu
                      piersi się cieszę. My kobiety to chyba tak do końca normalne nie jesteśmy smile)
                      • marti_ka82 Re: :) :):))) 20.04.06, 19:55
                        nie no tak zle nie jest wink jestesmy normalne tlyko inaczej big_grin
                • enno1 Re: do: enno1 20.04.06, 12:18
                  Aha, wysłałam maila.
                  • asienka247 Re: do: enno1 20.04.06, 12:48
                    Dominiczka a ja tez moge prosic ten artykuł na maila??
                    z góry dziekujesmile
                    • enno1 Re: do: enno1 20.04.06, 12:56
                      Odpisałam smile
                  • marti_ka82 ano i dziekuje zapomnialabym :) 20.04.06, 18:14

    • aneczka002 Re: jestem załamna..:( 20.04.06, 13:19
      ojej zajełam się mocno pracą... na chwile zapomniałam o tych badaniach ale
      wraca ta myśl... no nic jutro do lekarza i będę jakiś zarys już miała....
      Dominika śpij ile wejdzie póki mozeszsmile później jak dzidzia będzie to nie
      pośpisz sobie hihihihihihi
      Pozdrawiam
      Ania
    • aneczka002 nieszczęścia chodzą parami:( 21.04.06, 09:44
      odebrałam wczoraj badania TSH - 1,93 uIU/ml (norma 0,25 - 5,00) i powtórkowe
      prolaktyny w 29 dc było 24,46 ng/ml a w 6 dc miałam 20,83 i tak za dużo ale
      jednak troche mniej (nie wiem czy wpływ ma dc czy może poszłam na luzie na te
      badanie).. pomyślałam "Ania moze jakos wszytsko sie ułoży, może te pęcherzyki
      na jajnikach jakoś da sie szybko wyleczyć" zaczełam optymistycznie się
      nastawiać i... telefon męża.. który poprostu zabrał mi reszte nadzieii i nie
      tylko na normalne macieżyństwo ale również na normalne życie.. mój mąż robiąc
      badania do pracy dowiedział się że ma podwyższony wynik dajacy
      prawdopodobieństwo że jest zakażony HCV (wirusowe zapalenie wątroby typu C)
      dostał skierowanie na anty-HCV jeśli test wyjdzie "+" to poprostu się załame i
      nie wiem co zrobie... z tym niby się żyje ... ale leczenie i kontrol non stopsad
      do tego o obecnej pracy nie mam mowy - zwolnienie natychmiastowesad Wali mi się
      wszytsko na głowe... nie wiem już co mam robić ze sobą..
      Dziś na 11 ide do gina ze swoimi wynikami ale to już mnie tak nie przeraża jak
      to co wyjdzie u męża.. DZIEWCZYNY TAK BARDZO SIĘ BOJE... POMÓŻCIE!!!!!!
      Zrozpaczona Ania
      • fairycharlotte Re: nieszczęścia chodzą parami:( 21.04.06, 10:22
        Droga Aniu, ja miałam kiedyś ciężkie WZW B, leżałam w klinice prof. Gładysza we
        Wrocławiu, on naprawdę daje nadzieję ludziom z wirusem C. Oczywiście, że z tym
        się żyje, a nawet pewien procent (w tej chwili nie pamiętam) organizmów zwalcza
        wirusa samoistnie. Oczywiście, trzeba trzymać dietę i uważać na siebie, bo może
        być różnie... Duzy procent ludzi leczy się interferonem i to też jest metoda
        zwalczenia wirusa. Ale dlaczego to skreśla szansę na normalne macierzyństwo?
        Wir. C to nie jest AIDS. Przenosi się głównie przez krew (transfuzje krwi etc. -
        drogą seksualną przenosi się głównie wirus B) - pewnie mogą być wyjątki od tej
        reguły, ale naprawdę bez paniki, warto znaleźć dobrego specjalistę, który
        rozwieje mity na ten temat. Ja polecam prof. Gładysza, który bardzo mi pomógł (w
        szpitalu zakaźnym tylko mi się pogarszało, a w jego klinice, do której przyjął
        mnie bezinteresownie, stanęłam na nogi po 3 tygodniach). Dlaczego "posiadanie"
        wirusa C wyklucza pracę (chyba, że to ciężka praca fizyczna)?

        Nie załamuj się - ja trzymam kciuki, że jednak wyniki będą OK... Ściskam!
        • aneczka002 Re: nieszczęścia chodzą parami:( 21.04.06, 10:47
          jestem Ci bardzo wdzieczna za tą odpowiedz... co do normalnego maciezyństwa w
          tym wypadku to chodzi mi o to ze są niewieki odsedki zarazeń przez sperme ale
          są... poza tym praca w policji nie wchodzi w gre z HCV poprostu nie można..
          robią na to badania co rok... jest za duże ryzyko kontaktu z ranami itd... ale
          przeanalizowaliśmy z mężem cały ostatni rok i stwierdziliśmy że nie miał
          żadnego kontaktu, zadnego zdarzenia które mogłoby przyczynic sie do
          zarażenia... To młody i wydawałoby się zdrowy człowiek.. a tu taka
          niespodzianka... poprstu jestem w szoku. Za 5 dni będą wyniki to chyba będzie
          najdłuższe 5 dni w moim życiu.. nie sądziłam że wejde w "dorosłe" życie z
          takimi problemami.. U mnie wyniki pod psem, teraz u męża taka historia..
          poprostu za dużo na raz chyba jak na moją psychike.. Cały czas powstrzymuje sie
          w pracy od płaczu...
          Ania
          • marti_ka82 Re: nieszczęścia chodzą parami:( 21.04.06, 11:17
            aniu zobaczysz okaze się, że jest zdrowy smile prosze cie nei zamartwiaj się na
            zapas, bo to ci wcale nie sluzy i nie pomaga, wrecz przeciwnie smile nie wiem co
            napsiac nigdy nie byłam w tkaiej sytuacji... ale wiem jedno, ze czasami to co
            nam sie wydaje, nie jest tym w rzeczywistosci... lekarze tez sie myla... bo też
            są ludzmi... z wlasnych doswiadczen wiem, ze czesto nawet w laboratorium
            dochodzi do pomylek... mialam miec dializy, przeszczep, bóg wie co.. niby trace
            nerki... a dziwnym trafem 2 miesiace pozniej ksiazkowe wyniki i jestem
            zdrowa... smile wiec glowka do gory... prosze
          • fairycharlotte Re: nieszczęścia chodzą parami:( 21.04.06, 12:54
            Trzymam więc kciuki, by jednak okazało się, że wyniki męża są dobre smile Wirusem C
            ludzie zwykle zarażają się w szpitalu np. przy operacjach, transfuzjach krwi.
            Moja koleżanka została zarażona podczas operacji (HCV i gronkowcem) sad Jeśli rok
            temu Twój mąż miał badania, a w ciągu tego roku nie miał okazji do zarażenia
            się... to jest bardzo duża szansa, że jego wyniki będą dobre!

            A więc raz jeszcze trzymam mocno kciuki, daj znać, jak wyniki Twego męża, gdy
            już się okaże...
            A Twoje TSH jest chyba dobre? A prolaktyna nie taka bardzo wysoka? Ja mam
            prolaktynę 39 (przynajmniej miałam tak, teraz od 3 tyg. biorę bromergon) a TSH
            3,09 (za wysokie jak na osobę starającą się...)

            Pozdrawiam ciepło
            • aneczka002 :) 21.04.06, 13:06
              no ginka na moje wyniki powiedziała ze są dobre ze prolatyna wcale nie jest za
              wysoka dla osoby w moim wieku i że nie powoduje nie płodności ... za to
              problemy z zajściem mam prawdopodobnie z powodu pęcherzyków w torbielach (ale
              powiedziała że to nie jest zesp. pocyst. jajników)... ale dostała na drugą faze
              cyklu Lutenyl.. oczywiscie pójde z tymi wynikami jeszcze do innego lekarza bo
              im poprostu nie ufam.. musze sie upewnić...
              Co do męża to rzczywiscie nie znaleźlismy mozliwosci zarazenia... i mam
              nadzieje ze wszystko jest ok i że to wszytsko pozytynie się zakończy choc
              naprawde bardzo sie denerwuję...
              Dziękuję za wszystko..
              Ania
              • asienka247 Re: :) 21.04.06, 14:31
                No Ania juz jest po stresie....smile ciesze sie ze wkoncu sie usmiechnłas...bedzie
                dobrze zobaczysz.....miejmy nadzieje ze ten lek Ci pomoze........smilesmile
                Pozdrawiam Asia
              • fairycharlotte Re: :) 22.04.06, 16:39
                Cieszę się, że się uśmiechnęłaś i trzymam za Was oboje kciuki!!!
    • aneczka002 aby do środy... 24.04.06, 08:50
      w środe (chyba ze na jutro się wyrobią) mój mąż odbiera wniki na anty HCV - w
      weekned próbowałam zrobić wszytsko zeby go odstresowac... byłam chyba
      najukochańszą żoną ale i tak wiem że tez przezywa to....
      Ania
Inne wątki na temat:
Pełna wersja