mamamisi2
26.04.06, 10:01
nie linczujcie mnie za to ,że juz po 4cyklu tracę nadzieję,mimo,ze mam juz
dzieci....,ale 4razy była owulacja potwierdzona,kochanie
wcelowane ,leki,nasienie-ok.na inne badania siły nie mam,zreszta nikt mnie na
nie nie skierował,moze to nasza niezgodnosc partnerska(nowy mąz)?...jak mi
zle,nie dopuszczam do siebie mysli,ze mi sie nie uda,ale moze lepiej pogodzić
sie ,ze prawdopodobnie sie nie uda?.sorki-musiałam sie wygadać...o swoje
pierwsze dziecko mąz(w poprzednim związku narzeczona zgineła tragicznie w
wypadku w 7 miesiącu),starał sie 7lat!.ale wtedy bez celowania,badań
itp.prośmy papieza wzajemnie,zeby wysłuchał naszych prósb-wszystkich tu
starających sie,szczególnie o pierwsze dziecko...