jolanda281
26.04.06, 11:08
Mam prośbę do mogących mi udzielić informacji dziewczyn: obejrzałam na
wykresie użytkowniczki tego forum (arras-k) w fertility friend, że w czasie
jej owulacji temperatura skoczyła z 36,2 do 36,5 stopni. A dopiero potem
powoli stopniowo wzrastała. Wszędzie czytam że po obniżeniu temp ma wystąpić
tzw skok, po którym tempka ma być na poziomie 36,8 - 37,0. U niej tego nie
było, a mimo tego okazało się że jest w ciąży. Pytam o to dlatego, że sama
zaczęłam pierwszy miesiąc pomiarów i wyszło mi że w okolicy przypuszczalnej
owulacji tempka spadła do 36,15 st(wczoraj) a dziś wzrosła do 36,5 st TYLKO
(!). I to mnie martwi. Wiem, że to pierwszy miesiąc obserwacji ale zaczynam
myśleć o staraniach i już się zaczynam denerwować czy wszystko jest ok