ból jajnika 8dc?

07.05.06, 20:08
W tym cyklu mam dziwną rzecz. A mianowicie zawsze bywalo tak ze ból
owulacyjny pojawiał sie u mnie najwczesniej 11dc a tym razem było to 8dc i
zastanawiam sie czy to normalne? czy mozliwe zeby tak sie nagle przesunela
owulacja?
    • carla25 Re: ból jajnika 8dc? 07.05.06, 20:19
      Cześć, ja też tak miałam, choć cykle mam regularne 28-dniowe, więc owulację
      teoretycznie koło połowy. w tym cyklu ból pojawił się 8dc, a 9 dc typowy śluz
      płodny i to w dużych ilościach. Myślę, że to właśniemoje dni płodne.... Dotąd
      staraliśmy sie raczej od 12dc i myślę, że może za późno... Tym razem
      postanowiliśmy nie czekać.... Pozdrawiam, Kasia.
      • ewula1 Re: ból jajnika 8dc? 07.05.06, 20:32
        hmmm no wlasnie to ciekawesmile my tez oczywiscie w tym czasie sie staralismy i w
        koncu mam nadzieje ze sie uda... aczkolwiek zawsze tamte dni woulacyjne
        potewierdzalam testami woulacyjnymi a dzis 13dc zrobilam test (wczesniej nie
        mialam mozliwosci) i wyszla tylko słabiuteńka druga kreseczka wiec mysle ze
        jednak juz po owulacji.
        • carla25 Re: ból jajnika 8dc? 07.05.06, 20:41
          U mnie 12dc, więc idziemy prawie równo... Ja nie robię testów, kilka razy się
          nie udało, ale się nie martwimy, myślę że jak nie uda się do końca wakacji, to
          spróbuję z testami lub przynajmniej z temperaturą. Ale mam nadzieję wcześniej
          zakupić jednak test ciążowyzy smileCzyli owulacja była prawdopodobnie koło 8dc?
          Czyli wszystko możliwe... Trzymam kciuki!!!
          • ewula1 Re: ból jajnika 8dc? 07.05.06, 21:10
            Faktycznie idziemy prawie łeb w łebsmile Ja również trzymam kciuki za nas
            obie.... bo u mnie to juz niestety za długo trwasad
            • carla25 Re: ból jajnika 8dc? 07.05.06, 21:37
              Wiesz co, w sumie to u mnie też już parę razy wydawało się, że powinno się
              udać. Przestaliśmy się zabezpieczać rok temu, tylko nigdy nie staraliśmy się
              trafiać, a często z powodu nieregularnego trybu życia (oboje dużo pracujemy,
              często do późna, zaczęłam jeszcze nowe studia zaocznie) "staranaka" wypadały
              2,3 razy w cyklu. Trochę to za mało, dlatego tak bardzo się jeszcze nie
              martwię. Dopiero ostatnio zaczęliśmy pilnować, żeby te nieczęste staranka
              wypadały przynajmniej koło spodziewanej owulacji... Tak więc głowa do góry.
              Podobno dobry sposób to troszkę wyluzować, ale wiem, że to nie takie proste.
              Myślę, że jak się nie będzie udawało to pomyślę na początek o testach owu, a
              potem monitoring. Z badań robiłam do tej pory cytologię i usg narządów rodnych.
              Wszystko ok. Pozdrawiam!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja