Czy ktoras z Was pali?

18.07.06, 09:47
To pytanie do dziewczyn starających się.Czy popalacie czasem sobie,nie mysle
o wypalaniu paczki dziennie,a o takim paleniu przy kawce lub browarku?Ja tak
mam.Oczywiscie jak tylko ujrze II calkowicie z tego rezygnuje,ale ciekawa
jestem czy Wy juz przestalyscie calkowicie popalac.I czy odstawilyscie
alkohol (mam tutaj na mysli piwo czy lampke wina),ja popijam czesto te trunki
w weekendy na dzialce w trakcie spotkac towarzyskich,oczywiscie w rozsadnych
ilosciach,a jak to jest u Was dziewczyny,dzieki za odp.
    • anneczka78 Re: Czy ktoras z Was pali? 18.07.06, 10:40
      Co do piwka czy winka w rozsądnych ilościach - zdecydowanie popieram.

      Co do fajek - nie, nie, i jeszcze raz nie. Jeżeli świadomie starasz sie o
      dziecko, to powinnaś zadbać o swój organizm, a nie go zatruwać substancjami
      smolistymi
    • laryska Re: Czy ktoras z Was pali? 18.07.06, 13:01

      pale, nie duzo ale pale.

      ale jak zajde to nie ma bata ! Rzucam od razu....
    • malutka1939 Re: Czy ktoras z Was pali? 18.07.06, 21:46
      hej gosiarek
      ja tak jak ty popalam przy browarku, ale to rzadko smile oczywiście często lampka
      winka czy piwko ale nie do przesady). powiem ci też że już przerabiałam to ze
      nie paliłam nic, nie piłam grama alkoholu podczas staranek i co nici. Teraz nasz
      9 cykl i nie ma mowy zebym sobie czegokolwiek odmawaiała!!!! Tyle dziewczyn pali
      i poija i co?? Zachodzą w ciąże rodzą zdrowe dzieci A ja przeciez nie pale na
      codzień i nie akoholizuje się każdego dnia...
    • lidek0 Re: Czy ktoras z Was pali? 19.07.06, 06:05
      Jak zobaczysz pozytywny test ciążowy to już zdążysz nafaszerowac dziecko tym
      świństwem, ale skoro o to właśnie Ci chodzi? Tak na prawdę to żal mi takich
      maluszków, których mama chyba nie bardzo na nich zależy skoro przed
      rozpoczęciem staran nie chcą oszyścić organizmu z tego świństwa, ale każdy ma
      prawo wyboru.
      Ja myśle sobie, że kobieta, która przed rozpoczęciem starań nie rzuca palenia
      na dziecko nie jest gotowa.
      • idulaa Re: Czy ktoras z Was pali? 19.07.06, 10:19
        To czy ktos pali czy nie to jego wlasny wybor; Niezaleznie czy stara sie czy
        nie; Ja sie oczyszczalam, rzucalam palenie, przechodzilam na zdrowa diete i co?
        I tak za pierwszym razem nic nie wyszlo (zabieg w 10 tc).... Watpie zeby tutaj
        przyczyna bylo palenie lub nie. Oczywiscie lepiej nie palic ale ile jest matek,
        ktore rzucaly palenie dopiero po pozytywnym tescie...
        • malutka1939 do lidek 19.07.06, 10:32
          lidek nie sądzę zebyć właśnie ty mogła oceniać czy jestśmy gotowe na dziecko czy
          nie, sory ale nie musisz wszystkich tutaj "ucinać". To moja sprawa czy palę czy
          nie, a jak już wyżej pisalam próbowałam wszystkiego tzn. tak jak idulaa byłam na
          diecie, zdrowo się odżywiałam, nie piłam alkoholu nie paliłam i co guzik to
          dało. W ciąży nie jestem a jak będę na pewno rzucę wszystkie używki. I na pewno
          nikt nie będzie mi mówił czy jestem gotowa na dziecko czy nie bo to moja
          indywidualna sprawa
          Przepraszam jeśli cię urazilam, nie miałam takiego celu....
      • laryska do lidek0 19.07.06, 13:15
        Co Ty mozesz wiedziec o tym, czy jestem gotowa na dziecko czy nie.

        Co w ogole wiesz o mojej zyciowej sytuacji, zeby sie wypowiadac w ten sposob....

        Nie narkotyzuje sie, odzywwiam zdrowo, lykam witaminy....nie zamierzam sobie
        wszystkiego odmawiac i popdporzadkowywac CALEGO MOJEGO ZYCIA CYKLOM I TEMU, ZE
        CHCE ZAJSC W CIAZE.

        Nie wypowiadaj sie za inne kobiety czy sa gotowe do zajscia w ciaze i
        posiadania dziecka czy nie, bo to indywidualna sprawa.

        • lidek0 Re: do lidek0 20.07.06, 13:24
          Rzucenie palenia raczej ciężko nazwaćodmawianiem sobie wszystkiego, nie bardzo
          rozumiem tego oburzenia, skoro piszecie, z epalicie starając iseo dziecko, to
          chyba liczyłyście się ze słwoami krytyki, bo na pochwałe to raczej nie
          zaśługuje.
          • laryska Re: do lidek0 20.07.06, 15:17
            Nie oceniaj innych wlasna miarka. Kompletnie nie masz zielonego pojecia jak
            wyglada nasze zycie, wiec nie pisz czy sie nadajemy na bycie mama czy nie.

            Ktos kto pali sporadycznie moze byc 100 razy lepsza mama od Ciebie - osoby nie
            palacej.

            • lidek0 Re: do lidek0 21.07.06, 06:13
              Nie mówimy o tym jaką kto jest matką, ale jakie warunki rozwoju daje dziecku na
              starcie. A tak przy okazji wyrzeczeń to pomyślałaś ile ich byc może jak już
              dziecko sie urodzi.
              Nie bardzo rozumiem co ma Wasze życie do palenia i zatruwania życia innych.
              Masz stresująca pracę, problemy? Tylko dlaczego odreagowujesz kosztem zdrowia
              innych? Ze swoim życiem i zdrowiem rób co chcesz, ale gdy zaczynasz ingerować w
              zdrowie innych to nie licz, że inni pozostana obojętni.

              Rozumiem, że ten wątek to szukanie wsparcia, zrozumienia,usprawiedliwienia i
              akceptacji dla tego co robicie i słowa krytyki są tu nie wskazane.
              • laryska Re: do lidek0 21.07.06, 11:23
                Nie jest wskazana obecnosc kogos, kto ocenia innych w sposob tak radykalny i
                bezlitosny.

                Oczywiscie na temat palenia i posiadania dzieci mozna by sie rozwodzic i
                udawadniac slusznosc swoich pogladow ale wiesz co ? Nie chce mi sie nawet z
                Toba "gadac".


      • malutka1939 Re: do lidek 21.07.06, 13:55
        lidek słowa krytyki są wskazane ale krytykuj raczej nasze palenie a słowa typu:
        "Ja myśle sobie, że kobieta, która przed rozpoczęciem starań nie rzuca palenia
        na dziecko nie jest gotowa" są chyba nietrafione bowiem nie mozesz tego
        wiedzieć, nie mozesz nas oceniać, w ogóle nas nie znasz. Jak najbardziej
        krytykuj palenie, sama to robie wiem ze jest to złe, mimo iż sama sięgam czasem
        po papierosa ale sory ty chyba przesadzasz..........
    • annullka Re: Czy ktoras z Was pali? 19.07.06, 12:25
      Ja sobie popalałam, najwięcej jak miałam @, a w związku z tym doła, który
      niestety z miesiąca na miesiąc jest coraz większy i jakoś sobie z nim nie
      radze. Mój M pali dużo, więc i ja podpalałam, okazało się, że jest słaba
      ruchliwość plemniczków, suszyłam mu głowe prosiłam, płakałam i w końcu rzuca,
      i ja nie palę, choć czaem mi się bardzo chce szczególnie po piwku.
      A co do używek, nie można przesadzać, ale kategorycznie sobie odmawiać to już
      shiza, ja jestem po dwóch poronieniach i teraz zaczynam mój 7 cykl starań. Na
      początku starałam się nie podpalać i nie pić, ale ile tak można żyć od @ do @ i
      na każdym kroku zastanawiać się czy może jestem w ciąży czy nie. Mam doła bo
      nasze starania się jakoś wydłużają, a ja już nie dam rady wszystkiego sobie
      odmawiać ze względu na dziecko, którego i tak nie ma bo przychodzi @.
    • azi77 Re: Czy ktoras z Was pali? 20.07.06, 11:45
      Hej! Ja rzuciłam palenie, jak zaczęliśmy się starać. Ale to nie znaczy że każdy
      tak musi.Było ciężko na początku, ale dało się wytrzymać. Co do alkoholu to
      pijam piwko i winko. Faktycznie nie można dać się zwariować! pozdrawiam.
      • fairycharlotte Re: Czy ktoras z Was pali? 20.07.06, 18:50
        Ja mam stresującą pracę i w pracy palę jednego papierosa dziennie, by mieć choć
        chwilę oderwania się...w dni wolne, weekendy, urlopy etc. nie palę. Zupełne
        niepalenie nic mi nie dało, jeśli zajdę to przestanę popalać w ogóle, jesli to
        podejscie ma oznaczać, że nie jestem gotowa by być matką, to trudno. Myślę, że w
        sercu się wie, czy się jest gotową czy nie.... Pozdrawiam
        • sky1980 Re: Czy ktoras z Was pali? 21.07.06, 22:17
          ja nie palę,pijam czasami winko,drinka albo jakieś lekkie piwo typu redd's.ale
          pod koniec liceum popalałam troszeczke,ot tak dla towarzystwa.w ciążę zaszłam
          mając 20 lat i nie paliłam wtedy ale jak ciągnęło mnie do fajek!i jak urodziłam
          Anię to musiałam zwyczajnie zapalić!i zapaliłam (zawsze były to IRYSY
          mentolowe...chyba nie ma już słabszychwink)i tak mi sie w głowie zakręciło ze
          miałam dość na długi czas.teraz nie palę w ogóle-nie musze,mam taki charakter
          ze sie nie uzależniamsmile
        • saraula Re: Czy ktoras z Was pali? 21.07.06, 22:38
          Osłabiają mnie ludzie którzy oceniają innych z góry.Jak zaszłam w ciążę to to
          ok.drugiego miesiąca odrzuciło mnie od fajek,popalałam tylko sporadycznie,może
          kilka papierosów w trakcie całej ciąży,ale to nie znaczy że popieram palenie w
          ciąży. Jeżeli kobieta przed ciążą pali dużo to również nie powinna tak nagle
          zerwać z nałogiem ponieważ stres związany z nagłym rzuceniem może być bardziej
          szkodliwy,powinna to robić stopniowo i ograniczać się do minimum.
          • lidek0 Re: Czy ktoras z Was pali? 24.07.06, 06:04
            Szkoda, że nie osłabiaja Cię kobiety, które jakby nie patrzeeć świadomie
            narażają zdrowie innych. Zapewne nie słyszałaś, że matki palaczki to często
            dzieci wcześniaki, z niską masą urodzeniową, mniejsza pojemnością płuc, ale kto
            by się tym przejmowała.
            A mogłabyś napisać coś więcej o tym stresie związanym z rzuceniem
            palenia? /chodzi mi o jego szkodliwość/. Moge się domyslać, ze łatwo nie jest
            zerwać z nałogiem ale to w końcu nie koniec świata i znam wiele kobiet, dla
            których dziecko było ważniejsze niż fajka. Mniej samej ciąża nie przysżła łatwo
            i wiem o to znaczy wyrzec się czegoś, ale jakoś zdrowie dziecka było dla mnie
            najważniejsze.
    • oldzinka Re: Czy ktoras z Was pali? 23.07.06, 19:13
      ja jak zaczęliśmy się starac to rzuciłam aby oczyścić organizm. wcześniej
      paliłam 10 lat. staraliśmy się 10 miesięcy i nic. czasem myślę, że to przez
      palenie nie mogę zajść. 10 miesięcy niepalenia chyba starczyło do odtrucia. a
      papiersy podobno bardzo źle wpływają na plemniki. teraz niestety znowu palę i
      nie mam nadziei na ciążę.
    • magdulka26 Re: Czy ktoras z Was pali? 23.07.06, 21:58
      Hej dziewczyny.Pamiętam jak sama zadawałam to pytanie na tym forum 2 lata
      temu.Zanim zaszłam w ciąże paliłam,ale jak tylko zobczyłam II, fajki poszły w
      odstawkę.W czasie ciąży nie zapaliłam ani jednego,nawet unikałam palaczy.Później
      karmiłam więc też nie paliłam.Jak tylko odstawiłam synka od piersi,odezwał się
      głód nikotynowy-i cóż palę.Życzę Wam szybkiego zajścia w ciąże i podchodźcie do
      tego z małym dystansem.Wiem ,powiecie że łatwo sie mówi,ale sama przez to
      przechodziłam.W cyklu kiedy uważałam go za stracony zaciążayłam czego i Wam życzę.
    • olimpia01 Re: Czy ktoras z Was pali? 24.07.06, 10:13
      Też popalam ale nieregularnie przy okazji jakiegoś spotkania towarzyskiego albo
      jak mam doła, że znów @ przyszła...Ale to jest 2 może 3 papierosy w tygodniu i
      to te cieniasy mentolowe. Jakieś winko, piwko w weekend też się zdarzają smile
      • agulka25 Re: Czy ktoras z Was pali? 24.07.06, 15:36
        hm...ja paliłam 12 lat...i bardzo duzo..ok1,5 - 2paczek dziennie (przy duzym
        stresie)...dzien zaczynałam od kawy i papierosa, ucczyłam sie palc, w pracy
        kazda przerwe wykorzytywałam na fajke ( a nie na ,,jedzenie''). Rok temu
        podjeclismy decuzje o ,,staraniu'' czyli o dziecku. Niestety, nie mogłam sie
        opanowac od fajek. Mąż sie wkurzał, tesciowa i ojciec grzmieli, wszycy
        ,,kazania'' strzelali co jeszce bardziej mnie do szału doprowadzalo i siegalam
        po kolejna fajke. W pazdzierniku przeszłam ciaze biochemiczna ( przyczyna
        prawdopodobna: wysoka goraczka przy zapaleniu krtani). Ale ja sobie pomyslalam,
        ze to moze te moje palenie bylo przyczyna, choc zaraz po zajsciu mnie odrzucilo
        od fajek i wtedy juz wiedzialam, ze jestem w ciazy. Dzis nie pale juz 8 mcy, bo
        od tylu naprawde sie staram i pomimo, ze nie popieram lidka za słowa krytyki
        wobec Was, to powiem Wam jedno: warto rzucic, chocby zeby nie miec do siebie po
        tem pretensji...owszem, do czasu do czasu tez popijam piwko czy drinka (sa
        wakcje) , bo nie mozna sie dac zwariowac, ale tez nie mozna pozwolic, aby nałogi
        rzadziły naszym zyciem i zdrowiem naszym nienarodzonych dzieci.....


        trzymam kciuki za wszytkie rzucajace palenie

        a wszsytkim zaciazonym (hihi) gratuluje

        agulka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja