byłam u lekarza i...

18.07.06, 18:44
No właśnie byłam u gina na wizycie kontrolnej ale wspomniałam jej też, że od 4
miesięcy nie biorę pigułek, od trzech miesięcy się mocno staramy i nic nie
wychodzi. Oczywiście powiedziała, że to normalne i żeby zacząć się martwić
dopiero po roku nieudanych starań... Powiedziała też, że z jej obserwacji
najczęściej zachodzą w ciążę pacjentki, które po prostu przestają się
zabezpieczać i patrzą co się wydarzy - bez specjanych starań. Ja sama to
zaobserwowałam w najbliższym otoczeniu: jednak kolezanka w ciąży po pierwszym
miesiącu (odstawiła pigułki i już), druga wyjęła spiralę i też w pierwszym
miesiącu starań zaszła, trzecia nie wiem jak się zabezpieczała ale przestała i
w drugim miesiącu była w ciąży. Nie celowały specjalnie w płodne dni, myślały,
że to trochę potrwa zanim zaciążą i były zaskoczone, że udało się tak szybko.
Muszę więc to sobie sama jakoś w główce potłumaczyć i przyswoić i PRAWDZIWIE
zmienić nastawienie. Przestać się spieszyć z tym. Przestać się obserwować i
patrzeć na forum i w kalendarz. Zdac się na los i naturalny bieg rzeczy. Nawet
tak mi się bardziej podoba - bardziej romantycznie niż "chodź do łóżka, dziś
robimy dziecko" wink) Zobaczymy czy się uda.
    • anneczka78 Re: byłam u lekarza i... 18.07.06, 18:48
      Oby Ci sie udało tak wyluzować smile Nawet, jesli nie będzie szybciej, to na
      pewno przyjemniej! Poza tym pamietaj, że każda kobieta inaczej zachodzi w
      ciążę - jedna odrazu, inna musi poczekać...
    • magda_bb Re: byłam u lekarza i... 18.07.06, 18:56
      Jestem jak najbardziej ZA całkowitym wyluzowaniem i prowadzeniem normalnego
      życia. Podobno takie intensywne myślenie i całkowite podporządkowanie
      codziennego życia cyklowi wcale nie sprzyja szybkiemu zafasolkowaniu. Tylko
      zastanawiam się czy tak potrafię? Jeśli nie będę prowadzić tych obliczeń i
      obserwacji to mogę przegapić najdogodniejszy moment... hmm... muszę to jeszcze
      przemyśleć. Pozdrawiam życząc udanych staranek smile
      • kika1975 Re: byłam u lekarza i... 18.07.06, 19:34
        no właśnie o to chodzi, że ja też nie wiem, czy tak potrafię, bo to jest takie
        ciut wbrew logice: bo jak czegoś chcę to staram się to mieć - i to jest logiczne
        podejście. a tu główne założenie polega na tym, żeby się nie starać (mimo, że
        się czegoś chce). dlatego trzeba swoje nastawienie przebudować od podstaw. moje
        pierwsze pomysły na przebudowanie nastawienia: może faktycznie teraz nie jest
        najlepszy moment na dziecko i dziecko samo będzie wiedziało kiedy JEST ten
        moment i wtedy samo się pojawi, i może to będzie LEPSZE (=to nam przeznaczone)
        dziecko niż takie na siłe wystarane, wyliczone. może warto przedłużyć ten czas
        kiedy się jeszcze nie jest w ciąży i nie ma dziecka, bo potem to już nigdy nic
        nie będzie tak jak teraz...
        tak poza tym, to ja prowadzę normalne życie i nie myślę tylko o tym i bardzo się
        nie nakręcam, ale jednak pilnuję z kalendarzem kiedy trzeba uprawiać seks - a
        właśnie to nie jest dobre niestety. myślałam, że to ułatwi zajście w ciążę a o
        dziwo tak nie jest... nawet ostatni miesiąc mierzyłam temp. i robiłam wykres i
        wyszedł piękny książkowy - czyli wszystko u mnie dobrze działa.
    • lidek0 Re: byłam u lekarza i... 19.07.06, 06:10
      Tabletki anty potrafią pieknie rozregulować hormony nie dając żadnych objawów,
      więc lekarz powinien prócz chorób odzwierzęcych zlecic Ci badania normonalne,
      do tego dużo luzu i radości z przytulania.
Pełna wersja